Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez woojto 29 gru 2008, 01:48
Czy Wam sie to podoba, czy nie nerwica jest sinusojdą. Pamiętajcie jedno jak dziś jest tragiiicznie to jutro, pojutrze lub za tydzień będzie lepiej . Taka myśl a zarazem prawda da Wam wiarę do otwarcia na walkę nie z chorobą tylko pewna przypadlością , która jest bardzo bardzo uciążliwa - ale co najwazniejsze przy zastosowaniu pewnych technik dająca się oswoić. Nie zapominajcie o wysiłku fizycznym ; basen , bieganie, spacer ,marsz - na siłe, przy "umieraniu", klocku w gardle, łapaniu powietrza, drętwieniu - a nawet i głównie natręctwach - z czasem przejdzie. Wysiłek fizyczny to nic innego jak naturalny antydepresant - zobaczycie :) . Uważajcie na lekarzy psychiatrów, szukajcie psychoterapeutów a najlepiej tylko psychologów . Leki benzo bieżcie tylko kiedy jest bardzo bardzo źle - potem trzeba powoli otwierac oczy . I ciszcie sie kiedy jest źle - poniewaz muszą przyjśc czasy , że będzie super, poprostu muszą i przyjdą . Aha i wiedzcie, że jak wyeliminowaliście wady organiczne to walenie serca, wysokie tetno, zawroty głowy , drętwienie wszystkiego, klocek w gardle i inne to wynik lęku - to tylko nerwica, ze strony której nie czeka nas naprawdę nic złego , co sobie wymyślamy .
Serdecznie sobie i Wam tego życzę - oby nowy rok był lepszy pozdrawiam !
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
09 sty 2006, 01:44

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 29 gru 2008, 21:56
Ja dzień mam taki nijaki, znów głowa jakaś dziwna, trochę mnie potrzęsło. Jutro mam wizytę u nowej psychiatry, no i sprawdzę jeszcze jednego psychologa, może dostanę się do niego wcześniej! Jestem wrakiem! :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez motylcio 29 gru 2008, 22:03
Wrakiem... ale wychodzącym z domu wrakiem...
Ja od Wigilii nie wiem co się ze mną dzieje...
Nie wyszłam z domu od tego czasu... A za tydzień mam być w szkole.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 maja 2007, 21:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 29 gru 2008, 22:07
motylcio napisał(a):Wrakiem... ale wychodzącym z domu wrakiem...
Ja od Wigilii nie wiem co się ze mną dzieje...
Nie wyszłam z domu od tego czasu... A za tydzień mam być w szkole.


Wychodzącym z domu? No nie powiedziałam bym! Od listopada byłam na zewnątrz może 5-6 razy, tylko tyle.
Nie wychodzę bo się boję, że mnie atak złapie na ulicy. Zresztą boję się wszystkiego. Głowę mam tak dziwną, że boję się rano wstać z łóżka, boję się umyć, boję się zrobić cokolwiek. Normalnie jak psychol! :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 29 gru 2008, 22:51
Hejka widzę że nie jestem osamotniony w tych ostatnich dniach jeżeli chodzi o samopoczucie, ale trudno tu na forum o nerwicy być w niej osamotniony :) dziwna ta refleksja ale nie ważne
Ka_Po, Venus, motylcio, podzielam wasz lęk i nie ma się za bardzo w sumie czym chwalić aleee wiedzcie że i u mnie źle, dziś pierwszy raz po czterech miesiącach nie poszedłem do pracy i nie dlatego że wziąłem sobie ot tak wolne tylko wróciłem :( aż nie moge powstrzymać złości na siebie, nie dałem rady dojechać, dojść co chwila wracałem :( obraz był dziwny, i taa głowa, zawsze ta głowa dziwna, nie moja, odrealniona, też się momentami boję iść umyć, zrobić jedzenie żeby się tylko nie pogorszyło. I wiem wszystko że to psychika, lęk, nerwica że mi nic nie będzie, już nawet tego się nie boję bo mi wszystko jedno tylko to cierpienie mnie przeraża
Ale będziemy zdrowi i kropka.
Bee84 musze chyba zacząć stosować twoją technikę nie zastanawiania się zbytniego nad wyjściem :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 gru 2008, 02:52
Bee84-świetną obrałaś taktykę,musze ją na sobie wyprobować.

Victorek wiesz chyba masz rację,gdybym osiągnął sukces w kontakcie z jakąs dziewczyną...to napewno mniej bym mial lęku w sobie podczas rozmowy(chodzi mi o rozmowe po osiagnięciu sukcesu,tzn po zdobyciu dziewczyny..<wiem zdobyciu to obrażliwe słowo ale nie wiem jak to nazwac... spodobaniu się dziewczynie:) >....Natomiast wiem tez,że np.podzczas rozmowy z dziewczyną którą darze uczuciem<a ona oczywiscie mnie nie> czuje się stremowany,zlękniony,normalnie jestem kłębkiem nerwów:)(miałem już jedno takie spotkanie....prawdopodobnie dziewczyna chciała mnie poznać bliżej tylko a ja.......heh przez nerwy nie wypadłem najlepiej :D i że tak powiem jej zainteresowanie spadło do zera :D

Dobra a teraz o dniu:cały dzień naprawiałem komputer(uporczywy brak dżwięku w kompie)..w tym miejscu "serdecznie" pozdrawiam pewnego pana z forum komputerowego ktory doradził mi usunięcie pewnych sterowników :) ;) Dzięki temu usunięciu musiałem zrobić format i instalować na nowo Windowsa ;) i inne programy...(oczywiscie tamten użytkownik nie jest z forum.nerwica)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 30 gru 2008, 14:26
No a ja niedawno wróciłam ze szpitala, gdzie byłam po wynik EEG. I jak sądziłam, i jak napisał tu wcześniej Victorek, wypadło ono prawidłowo! :? A ja kurde zdycham! :(

Dzisiaj w nocy się obudziłam i miałam wrażenie, że mnie nie ma, choć widziałam swoje nogi i ręce. Masakra. Az musiałam siebie dotknąć, uszczypnąć, żeby się przekonać, że to jednak ja, że jestem. Normalnie takiej derealki to jeszecze nie miałam! :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 30 gru 2008, 21:10
Ka_Po, a co z tą terapią nic a nic nie pomaga? ani trochę?
Venus,
ta potrzeba szczypania się albo po prostu ruszania kończynami nie jest mi obca, choć sam nie wiem po co tak robię ale po prostu boję się że mnie nie ma że znikam, że to ciało to jakiś wytwór a ja nic nie wiem, mnie po prostu nie ma :( derealka to najgorsza rzecz jaka mnie spotkała. To dobrze że eeg wyszło oki, tyle że ja czasem nawet chcę żeby moje przynajmniej badania wyszły nie tak , żebym mógł dostać jakieś leki takie pewniejsze od tych na nerwice, żeby po prostu poczuć się zdrowym.
człowiek nerwica, też jak gadałem z dziewczyną jakoąkolwiek to aż mi było duszno a w głowie totalne oszołomienie, robiłem z siebie głupka na całego, ten strach jakiś niepokój był cały czas, aż w końcu zapadała taka niezręczna cisza że udawałem iż musze gdzieś np. iść :( ale to jakoś mi przeszło, choć ciągneło się za mną przez całe życie i je uprzykszało a teraz to jest mi to po prostu obojętne.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez motylcio 30 gru 2008, 22:08
Victorek, a dzisiaj się udało przetrwać w pracy? Nie przejmuj się jedną porażką, z perspektywy czasu widzę, że nie warto robić nic na siłę, nie możemy mówić sobie : "muszę!", bo to tylko wbrew naszym przekonaniom, pogarsza nasz stan.

Venus, ja dzisiaj noc też miałam niezupełnie spokojną. Chyba trzy razy się budziłam. A deralka towarzyszyła mi przez ostatni tydzień, ale już jest lepiej.

Ka_Po jeszcze będzie pięknie, kiedyś to musi minąc. A w chorobach tego typu to "kiedyś" może być nawet za minutę.

człowiek nerwica czasami warto poczekać, jak przestaniesz szukać, to sama przyjdzie i tyle. Ale nie mówię o całkowitym olaniu sprawy, tylko tak wiesz... podejdź z dystansem.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 maja 2007, 21:29

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 30 gru 2008, 22:20
Witajcie ponownie.

Victorku doskonale Cię rozumiem, właśnie takie wrażenie że znikam miałam dzisiaj. Normalnie szok i koszmar.
motylcio tak to z nami jest, że jedna nocka trafi się spokojna a 15 kolejnych do d...

No, a ja właśnie wróciłam od pani neurolog-psychiatry, nieco kasy mnie to kosztowało, a raczej moich rodziców, ale...czuję się zupełnie inaczej. Przeprowadziła ze mną wywiad psychologiczny, wygadałam się jej, powiedziałam co mi leży na sercu, choć i tak to jeszcze nie wszystko bo zabrakło czasu, ale czuję się zupełnie inaczej. Wytłumaczyła mi dlaczego czuję się tak paskudnie i teraz czuję się już bezpieczniej. Ciekawe tylko jak zareaguję na leki, ale postaram się być dobrej myśli... :D
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 30 gru 2008, 22:26
motylcio, to prawda nic na siłę, rzadko kiedy staram się ówić sobie że muszę coś, no chyba że wypiepry..ć nerwicę z życia :) ale do pracy niestety "muszę" chodzić, a tak to dzięki za zainteresowanie :) i tak wytrwałem, a przede wszystkim dojechałem :)
Venus, ja jak pierwszy raz poszedłem do psychiatry to też nie starczyło mi czasu żeby powiedzieć wszystko , nawet trzecia wizyta nie załatwiła tego :) ale prawda że takie wizyty dają ulgę, teraz już mi nie bo znam to wszystko co chcą mi powiedzieć :) ale to głupie :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez motylcio 30 gru 2008, 22:33
Venus to wspaniała wiadomość! Chyba wszyscy po wolutku zdrowiejemy.

Victorek dla mnie też gorsza jest sama droga do celu niż tam przebywanie... A ponadto chyba mam jeszcze klaustrofobię, bo wolę rowerek od samochodu. Hihi.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 maja 2007, 21:29

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez raven 31 gru 2008, 00:06
U mnie dzisiaj beznadziejne samopoczucie:(
Od rana jestem nerwowy, boje sie czegoś, drętwieją mi ręce, mam wrażenie że każdy jest na mnie zły. W dodadtu gdy tak sie czuje to nie moge jeść i to mnie jeszcze dodatkowo wkurza... Jurto ma wpaść znajomy ale jak bede sie tak czuł to bedzie przezemnie beznadziejna atmosfera. Na dzień dzisiejszy to wolałbym zaszyć się jutro sam w domu i mieć spokój.
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 31 gru 2008, 11:16
Venus, super oby tak dalej jednak nasi kochani lekarze potrafią nas postawić na nogi ;) Moja wizyta gdzieś około końca stycznia jakoś muszę przeczekać :? Victorek, tak samo jak ty po dłuższej nieobecności czyli urlopie strasznie bałam się wrócić do pracy Pierwszy dzień jednym słowem koszmar ale pózniej się rozkręciło i było wszystko w porządku Odzwyczajenie się od otoczenia i tych ludzi spowodowało że prawdę powiedziawszy zapomniało się jak jest tam i dlatego ten głupi lęk i panika :oops: Dasz radę !!! Powodzenia !!!
Mój dzionek zapowiada się chyba nawet całkiem całkiem Przede wszystkim dzień wolny od pracy no i za oknem już świeci słoneczko chyba na nowo czas zacząć walkę o pokonanie tej drogi która jest dla mnie koszmarem :oops: Może w końcu mi się uda ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do