Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 28 paź 2008, 22:20
Gosiulka , zaskoczyła mnie trochę ich reakcja, ale na plus. Już zamiar powiedzenia o wszystkim miałem od bardzo dawna ale zawsze brakowało mi odwagi. Do tematu podszedłem trochę krytycznie,mówiąc o zmianie osobowości,myślach samobójczych, rodzice się trochę przestraszyli,pocieszyli na tyle na ile umieli,w końcu zaoferowali pomoc a wręcz stwierdzili że to priorytet. Ojciec już szukał mi dzisiaj od razu akupunktury, bo on jest przekonany do takich niekonwencjonalnych metod. Generalnie żałuję że tyle z tym zwlekałem bo naprawdę juz mi jest trochę lżej.

Człowiek Nerwica Ja też miałem przeróżne fantazje na temat reakcji rodziców na to co powiem . Miałem jako tako uzasadnienie,ojciec jest człowiekiem z silnym charakterem,silną psychiką,wielokrotnie mówił jak to on nikogo się ni9e bał w szkole, jak to stawał nawet w obronie innych. I stąd wytworzyły mi się obawy, głupie fantazje że będzie mnie miał za po prostu frajera który dał sobie wejśc na głowę, za czarną owcę. . Jednak nic z tego jak na razie się nie sprawdziło, jaki by nie był jest moim ojcem i ma instynkty aby pomóc zrozumieć jak każdy ojciec. Myślę że podobnie jest w Twojej sytuacji. Tyle że na to potrzeba czasu,trzeba do tego dojrzeć mi zajęło to kilka lat lat,mam nadzieję że Tobie pójdzie szybciej.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 28 paź 2008, 22:53
offtopic, kurcze zazdroszczę ci naprawdę faktycznie teraz pewnie będzie u ciebie inaczej jak tata już zaoferował pomoc to fantastycznie mało ważne jaka ale to już coś Bardzo dobrze że powiedziałeś ciesze się razem z tobą teraz to już tylko będzie lepiej na pewno przynajmniej masz w nich wsparcie gratuluję tekla, może niedługo to przejdzie i odważysz się pójść czasem lęki przechodzą same życzę powodzenia trzymaj się cieplutko
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Krissi 28 paź 2008, 23:00
tekla napisał(a):Naprawde nie jestem w stanie opanować lęku przed dentystą. Jestem pod murem ;(


Hej, a czemu nie zrobisz sobie tego remontu pod znieczuleniem. Wtedy można sobie tam spoko siedzieć i tylko słuchać mp3 albo gadać tu z nami na forum dentysta ma wtedy swoje 5 minut..
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2008, 21:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 28 paź 2008, 23:01
Gosiulka
Dziękuję, aż mi się jakoś cieplej na sercu zrobiło, naprawdę . Jeszcze raz dzięki za wsparcie,zainteresowanie nie wiem jak to nazwać :).
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 29 paź 2008, 12:37
Moj dzisiejszy dzien.....jest taki sobie :? Niewiem ale jesien zawsze mnie przygnebia,mimo swoich przepieknych kolorow.
Chcialam cos dalej ze soba zrobic,cos przelamac......ale jakos nie potrafie sie zmobilizowac.......wogule dzisiaj mam dziwny zamet w glowie,nie potrafie pozbierac mysli :shock:
Milego dnia wszystkim zycze ;)
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 29 paź 2008, 13:10
Mam dosyć, nie dam rady.
Chce żeby sie to wszystko skończyło, normlanie strzelić sobie w łeb.
Jestem w pracy , miałam mega atak prz y gościach w dodatku. teraz probuje dojsc do siebie, ale nie puszcza.
Ja nie moge normlanie żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 29 paź 2008, 13:18
nextfriday, widzę że ta praca wcale nie działa na ciebie dobrze może już czas na zmianę jej co ?? Jeśli cały czas masz ataki podczas pracy to nic dobrego to nie wróży Przemyśl to po co się tak męczyć ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 29 paź 2008, 13:29
Gosiulka napisał(a):nextfriday, widzę że ta praca wcale nie działa na ciebie dobrze może już czas na zmianę jej co ?? Jeśli cały czas masz ataki podczas pracy to nic dobrego to nie wróży Przemyśl to po co się tak męczyć ;)


To prawda. Od jakiegos czasu się tu męczę. Ale w moim mieści nie łatwo coś znaleźć a jak juz to za 900 zł. Wiesz jak ktos zarabia 3 x tyle to byłoby totalnym szokiem zamienienie tego na taką kasę. Poza tym ciągle wierzę że uda mi się zajść w ciążę... nei chciałabym stracic macierzyńskiego. Ale tu też jest problelm. Ciąża i nerwica- boje sie strasznie na samą myśl.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 29 paź 2008, 13:36
nextfriday, jeśli faktycznie pracujesz za takie pieniądze to szkoda by było zostawić taka pracę tym bardziej że trudno byłoby ci znależć inną Chodzisz do psychologa albo bierzesz jakieś leki ?? Jeśli cały czas masz takie jazdy podczas pracy to samo ci nie przejdzie musisz podjąć jakieś leczenie albo chociażby rozmowy z psychologiem To do niczego dobrego nie wiedzie Codzienne ataki wykończą ciebie Trzymaj się cieplutko i wypij meliskę może ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 29 paź 2008, 14:24
ja bylam u psychologa w poniedzialek. oczywiscie, standardowo powiedziala mi kilka rzeczy na ktore nie wpadlam i ktoremi pomogly. powiedziala, ze te moje stany mopga byc spowodowane powrotem na forum m.in., poniewaz jest jeszcze za wczesnie, a kazde wspomnienie doprowadza mnie do dołka, wiec chyba znikne stad na jakis czas... stwierdzila, ze moja pierwsza terapia byla za krotka, a to, ze nie pzreczytalam na wypisie z niej zalecen terapii indywidulanej to juz wogole. musze zaczac znow chodzic na terapie, tym razem porzadna. niestety moja pani psycholog ma wszystkie terminy zajete do konca roku. dala mi nr. dojakiejs innej, ale tu juz by bylo prywatnie... no i tak rozmawialam z rodzicami, ze raczej poczekam do tego stycznia (w sumie juz niedaleko), bo mi moja pani psycholog odpowiada, a wiadomo na kogo trafie?
ogolnie lepiej, wczoraj bylam na ur. kolegi, jadac tam mowilam sobie "no nerwica, dawaj, czekam", ale ona jakos tak chyba mnie soie olala :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 29 paź 2008, 16:01
Ja dzisiaj czuję się nawet dobrze... Ciesze się że jestem znów wśród Was :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Amy Lee 29 paź 2008, 19:05
Ja dalej nie zaczęłam jeszcze szukać pracy, bo zwlekałam z tym do momentu, aż się wszystko na uczelni uporządkuje, a g... się uporządkowało, prędzej mnie zima zastanie. Znowu dzisiaj musiałam iść do dyrektorki z tym samym podaniem, bo najpierw pozwolili mi chodzić na zajęcia, potem nie pozwolili, teraz znowu pozwolili i nie jestem w stanie sobie nic poukładać.
Poza tym ciężko znaleźć robotę, jak się ma przynajmniej 1 zajęcia dziennie, ot tak w środku dnia, 45 min. Już nie wiem co mam robić, chyba faktycznie zabiorę się za korepetycje, ustawię sobie 2-3 uczniów i będę miała poczucie, że coś robię.
Za dwa tygodnie chcę jechać sobie na weekend z koleżanką, bo w święto niepodległości jest koncert, na którym musimy być, bo fanclub i te sprawy. A ja nie mam do tego siły, bo to jest daleko, powinnam się na innych rzeczach skupić, a nie na jednym Szwedzie z zespołu, w którym się chyba zakochałam :oops: Będzie bolało :?

Nie mam na nic siły. Mam rachunki do popłacenia, rzeczy do pozałatwiania, koło naukowe, logopedę, święto zmarłych... a jeszcze myślę o treningach i jakichś dodatkowych zajęciach, chciałabym się spotkać z dawno niewidzianymi znajomymi...
Z jednej strony wydaje mi się, że nie mam kompletnie nic do roboty i jestem zupełnie niepotrzebna i bezproduktywna, a z drugiej, że mam tyle rzeczy do zrobienia, że nigdy im nie podołam.
:cry:

Pomoże ktoś?
Amy Lee
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 29 paź 2008, 19:11
Amy Lee, nie "pisaj" ;) ,że nie masz nic do roboty bo mnie aż głowa rozbolała :roll: a te korepetycje przy tak rozwalonym dniu to chyba dobry pomysł
ehhhhh Ci Szwedzi hehe :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 29 paź 2008, 19:21
No i klops nie udało mi się byłam u tego gina i zwiałam cholera Póżniej pojawił się atak,cięcie i przeszło :oops: Dzień zapowiadał się nawet dobrze ale ten fakt że uciekłam spod gabinetu zbił mnie Jestem do bani nie potrafię się przełamać głupie lęki nie pozwalają mi normalnie żyć :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do