Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 10 sie 2008, 11:37
ja narazie ograniczam się do jeżdżenia na rowerze do sklepu, ewentualnie okrężną drogą... u mnie zero kondycji :lol:
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 10 sie 2008, 13:50
No u mnie też z kondycją gorzej ale bez przesady.. Póki co zrobiłem wczoraj kilka kilometrów i jestem z siebie zadowolony że po miesiącach zastoju coś wreszcie robię w celu rozruszania się ;). Dzisiaj tez chyba pójdę na rowerek :mrgreen:
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 10 sie 2008, 14:48
Witajcie po długie przerwie , nieciekawej !!! :cry: do nerwicy lekowej dorzucam jeszcze SARKOIDOZE !!! jestem załamana na maxa!!! ale najpierw był łupież różowy!! a dodatkowo tydzien byłam przeziebiona na maxa, mam jeszcze kaszel !!!! :cry: jutro do lekarza!! mam dość lęków , od tego wyczerpania psychicznego spadła moja odporność organizmu :cry: pozdrawiam
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 sie 2008, 20:30
U mnie ciężko z jazdą na rowerku bo jakoś nie potrafie sie przemóc...no ale może jutro sie przejade:)
A dzisiejszy dzień fatalny najpierw dostałem ataku paniki i wziąłem 2 hydroksyzyny i chodziłem przymulony,a właściwie to czułem się jakbym wypił sporą ilośc alkocholu,poszłem spać,potem obudziłem się przed 18 i na takim placu ćwiczyłem jazde autkiem...no i potem miałem taki lekki atak lęku ltóry na szczęście szybko przeszedł...a na dodatek kolejny dzień zaparć..czli jż prawie 3 tygodnie siez tym mecze...boje się ze mam jakąś poważną chorobę :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 10 sie 2008, 20:42
a jak tam badania?? robiłeś jakieś w końcu?? szkoda się męczyć, idź do lekarza już on będzie wiedział co z tym zrobić :)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 10 sie 2008, 20:44
człowiek nerwica, chyba coś ostatnio pisałeś, że wybierasz się do lekarza w tej kwestii, są już jakieś postępy? Najlepiej by było mieć tą wizytę za sobą, stres też by odszedł z pewnością ;)
Zmiana miejsca otoczenia bardzo pomogła mi w uwolnieniu się od stresów codzienności, i problemy z bezsennością też jakby mijają nie wiem czy mogę nazwać to jakimś cudem czy jak? :)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 sie 2008, 21:29
Gastrolog i proktolog w moim mieście sąna urlopie:(akurat teraz:( i dopiero jestem zapisany na wrzesień:(
A do lekarzy z innego miasta nie moge się zapisać przez swoją matke :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 11 sie 2008, 08:57
człowiek nerwica, Ty to zawsze znajdziesz argument 'przeciw' ;) Tylko, że one wszystkie są wymówkami a nie powodami nie zrobienia czegoś... Ludzie wymyślają Ci non stop sposoby na przełamanie 'złej passy' - dlaczego po prostu nie spróbujesz zanim je skreślisz :?: Jak się czegoś pragnie, to się do tego dąży... za wszelką cenę. Być może, gdybyś wsiadł na ten głupi rower i pojechał po prostu przed siebie to chociaż na chwilkę przestałbyś myśleć o swoich problemach. Być może nawet Ci się to spodoba - to nie myślenie non stop o problemach ;)

Wtrącę trochę od siebie - mam coraz większe stany lękowe. Qrcze i coraz więcej wątpliwości. Za 20 dni mam się przeprowadzić do miejsca, którego nie znam, gdzie nikogo nie znam i zamieszkać z przyjacielem, którego znam 10 miesięcy... Nie mam tu nawet pracy a ja mam lęki blokujące aby wykrzesać z siebie parę słów w motywacyjnym. Zastanawiam się, czy ja rozum już całkiem wysrałam (sorx) :?: Boję się, oj bardzo się boję... Mam tyle obaw, pieprzonych uprzedzeń. Złapałam się nawet na myśli, że mogłam se zostać z exem - co prawda nie byłoby mowy o jakimkolwiek uczuciu i szczęście byłoby szczątkowe, ale przynajmniej znałam tego człowieka parę dobrych lat i jakaś tam stały grunt pod stopami by był... Często mnie też dręczy natrętna myśl: jesteś już stara, nie masz nic i jesteś nikim... Nie mogę się od niej uwolnić. Płaczę po kątach bo nie chcę aby mój przyjaciel widział moje łzy i strach. Nie potrafię się nawet otworzyć przed przyjaciółką. Ehh...
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pyzia1 11 sie 2008, 09:57
bethi, kto nie ryzykuje ten nie ma, zresztą sama dobrze wiesz. Wiadomo, że nowa sytuacja przeraża, a u Ciebie kroi się wielka zmiana i stąd te stany lękowe. Ale zobaczysz, to będą zmiany na lepsze. No i nie pisz, że nikogo w nowym mieście nie znasz. Znasz mnie :D
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 11 sie 2008, 16:23
DOkłądnie Bethi - kto nie ryzykuje ten nie ma dobrze:) Skoro tamten jest Twoim ex, to znaczy że było kiepsko...a skoro decydujesz się na wyjazd do swojego nowego mężczyzny - to znaczy, że jest ważny;) A zmiany lękowe oczywiście rpzez te obawy i nerwy:)
A ja mam kiepskie dni:( Narazie 15 dzień z Zoloftem, ale dopiero 7 dzień z 1 tabletką - narazie nic nie pomaga..dalej bujam się, kołyszę i chodzę jak na statku, usuwa się grunt..Wczoraj cały dzień biegalam z narzeczonym, wieczorem ledwo żyłam po całym dniu bujania i nerwów z tego...dostałam tak koszmarnego ataku paniki, jakiego jeszcze nie miałam:( Tak się zdenerwowałam tym bujaniem, że w ogóle dostałam mega zawrotów głowy, prawie zemdlałam z tego na schodach, a potem prawie odleciałam leżąc w łóżku..odpłyneła mi krew z rąk i nóg, ból w nogach od napięcia, zawroty i słabość....dobrze że mój Misiek był ze mną, uspokajał..wzięłam xanax..zasnęłam. A dziś nie dość, że ciągle denerwuję się bujaniem, to jeszcze przeraziłam się wczoraj...więc chodzę po domu wylękniona...a miałam dziś sama jechać autem załatwiać sprawy...i nic nie wyszło:( Jestem przerażona:( A lekarka karze czekać i ratować się xanaxem:( Chlip:(
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 sie 2008, 18:05
A ja dzisiaj umieram ze strachu:(
Dzisiaj znowu<bo to już po raz kolejny w ostatnich tygodniach> dzialo/dzieje mi sie coś dziwnego... tzn.kiedy siedzę albo leżę to czuje chwilowe braki powietrza,po prostu dusze się....najgorzej jest jak leże bo wtedy to mi prawie całkowicie nie umiem oddychać:(boje się bo nie wiem co to jest a matka już mi zaczeła gadać że nie pozwoli żebym szedł do kolejnego lekarza:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 11 sie 2008, 18:48
To zapewne stres, kilka lat do tyłu miałam takie nagłe napady duszności, lekarz wpisał w karte astma, chodź żadnych badań nie miałam :shock: i kazał łykać tableteczki, jednym słowem skurwiel.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 sie 2008, 18:58
bethi, na mój gust wcale nie jest źle, wszystko się ułoży i wszystko wyraźnie wskazuje na to że będzie tak a nie inaczej, a swoją wartość masz, tylko chwilowo się do niej z tego co widzę nie przyznajesz. Minie ;)
człowiek nerwica, a nie za bardzo się na tych dusznościach skupiasz?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 11 sie 2008, 19:01
Czlowiek nerwica - to nerwy! Mialam tak wiele razy!!!
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Śmiercionauta i 12 gości

Przeskocz do