Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lis 2013, 02:53
Mario111 Nie miałam żadnej pomocy,a wręcz przeciwnie! Byłam na siłę wyganiana z domu i zmuszana do pracy bo nikt z domowników tego nie zrozumiał co ja przechodzę! Pamiętam jak w markecie robiąc zakupy dostałam atku paniki myślałam że się duszę i że już po mnie! Jakimś cudem dotarłam do domu i o dziwo jak tylko zobaczyłam dom wszystko mi ustąpiło. Byłam zła na rodzinę za to że mnie nie rozumią,ale teraz jestem im za to wdzięczna bo podczas odwyku trzeba przełamać lęk i robić na przekór temu czego się boimy.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Mario111 20 lis 2013, 03:18
Ryfka, pisze to chociaz nie bardzo wiem teraz nawet gdzie jestem. To co powiedzialas to niesamowite. Jestes na prawde bardzo silna. Podziwiam Cie. Ja czesto mysle o samobojstwie. Wydaje mi sie, ze caly swiat wie jaki jestem wstretny. Czy mialas takie mysli?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 lis 2013, 21:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lis 2013, 11:00
Mario111 Tak miałam takie obawy beznadziei w trakcie odwyku. Ale to Ci zbiegiem czasu minie bo to są typowe objawy depresji. Tylko czasami nie zrób głupstwa i niepopełnij samobójstwa.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Mario111 20 lis 2013, 20:33
Ryfka, nie poszedlem do pracy. Bylem tak spiety, ze niemozliwe bylo nawet chodzenie. Nogi jak z drewna. Zadzwonilem i powiedzialem, ze sie jeszcze zle czuje po szpitalu. Nastapila cisza i krotkie ok. Jest mi wszystko jedno co zrobia. Jak strace to strace. Moj przyjaciel przyjechal do mnie, zeobil mi zakupy i dal mi kilka miligramow. Wzialem jeden. Ten jeden miligram usunal wszystkie nieprzyjemne doznania. Czy lekarze nie mogli by tak zrobic? Dlaczego puszczac chorego bez niczego. Gdybym mial rane to bez opatrunku nie puszcza.

Cos musze wykombinowac, zeby moc powoli zejsc.

-- 20 lis 2013, 19:33 --

Szkoda mi zycia, zeby sie zabic. Ale takie mysli przychodza kiedy ma sie juz dosc tych piekelnych meczarni.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 lis 2013, 21:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 20:35
Mario111, Dobrze , ze kolega Tobie pomogl..tutaj sa tabelki powolnego schodzenia , lecz musisz miec lek zastepczy ,,,
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lis 2013, 21:20
Mario111 To fajnie że doceniasz swoje życie i napewno uda Ci się odstawić. Według profesor Adshton z 6mg Alproxu lub Clonazepanu powinno się schodzić stopniowo na danym leku i relanium aż 76 tygodni tj prawie półtora roku. Musisz jakimś cudem znaleść takiego lekarza który Cię wyprowadzi z tego uzależnienia. Idź nawet na prywat.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 21:23
Ryfka, poltora roku? to musi byc silny lek , moja przyjaciółka schodziła z Nitrazepamu pol roku , jak juz pisałam brała 5
dziennie,,schodzila stopniowo..wiec Clonozepam jest silniejszy?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lis 2013, 21:32
Hania33 Tak! Clonazepan, Alprox i Lorafen to najsilniejsze benzodiazepiny. Żebym ja wiedziała wcześniej w co pakuje mnie moja rodzinna lekarka to bym jej łeb urwała! A teraz to już przeszła łapówkara na emeryturę i mogę jej co najwyżej nadmuchać!
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 21:33
Ryfka, Zrobila Tobie krzywde , ale wygralas i gratuluje raz jeszcze.. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lis 2013, 21:48
Hania33 Dziękuję :great:
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 20 lis 2013, 22:49
Ryfka Ojj tak , ja również uważam, że to najlepsza. czyli najgorsza (najsilniejsza) "trójca" benzodiazepin, silnie uzależniających, inne też uzależniają, ale te szczególnie..

Mario111 Współczuję Ci z całego serca tej sytuacji !!! Czytałem twoje posty i po prostu nie dowierzam z jakimi burakami masz do czynienia :shock: , co jak co, ale po opiece zdrowotnej w USA to bym więcej się spodziewał :( sam brałem Clonazepam przez 9 lat (dzień w dzień) aż doszedłem do dawki 24-30 mg/dzień. Oczywiście uzależnienie od benzo ,jak i każde inne uzależnienie to zło, ale NIE WOLNO ODSTAWIAĆ OD RAZU benzodiazepin, a zwłaszcza Clonazepamu !! Nie chodzi też tylko o sam Clonazepam, ale ,to że brałeś go przez 3 lata, a benzo kumulują się w organiźmie i po trzech latach to go możesz usuwać nawet przez parę miesięcy (zjawisko kumulacji), a Clonazepam jest lekiem długo działającym (To.5 = 29-50 h) Twój lekarz to nie ma bladego pojęcia o odstawianiu benzodiazepin (ja bym go zmienił na twoim miejscu), bo możesz nawet dostać padaczki, drgawek, halucynacji, przy nagłym odstawieniu, czy on o tym w ogóle wie? W ogóle to facet jest bezczelnym typem wmawiając Ci ,że to uzależnienie to twoja wina! bo jest dokładnie odwrotnie, jeśli to on przepisywał Ci te leki tak długo..Odnoszę wrażenie,że chce teraz całą odpowiedzialność zrzucić na Ciebie i całkowicie umyć rączki, nie pozwól mu na to! Nie chce Ci wypisać Clonazepamu, ani innego leku benzo do stopniowego odstawiania, to niech wypisze Ci skierowanie do szpitala, ewentualnie jakiegoś oddziału detoksykacyjnego gdzie się tobą zajmą! Ja odstawiałem Clona na oddziale detoksykacyjnym to kiedyś jakaś pani doktor przyszła z grupą studentów i publicznie przy wszystkich powiedziała,cytuje "ten pan jest ofiarą służby zdrowia"..Odstawili mi w 10 dni ( to był oddział na 10 osób i dłużej nie można było tam być) to też myślałem ,że dostanę hopla, bo to było zdecydowanie za szybko, chociaż dawali mi różne leki osłonowe i inne benzo
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Mario111 21 lis 2013, 16:37
Przemek_44 Dziekuje Ci za Twoje slowa. Ja tez myslalem, ze w Stanach bedzie wieksza znajomosc tematu. Niestety nie. Teraz biore po 0.5 dwa razy w ciagu dnia, zeby przezyc zajecia. Zadzwonilem dzisiaj do lekarza i czekam na odzew. Zostawilem wiadomosc na sekretarce. Powiedzialem, ze to jest dla mnie sprawa zyc albo nie zyc. Zobaczymy co zrobi. Mam dwie prace. Jedna chyba stracilem. Nie odzywaja sie do mnie a ja po prostu nie bylem w stanie isc do pracy. Na drugiej uczelni poprosilem kolege, zeby zrobil zajecia i musze placic mu o wiele wiecej niz one sa warte ale chociaz zajecia sie odbyly.

Caly czas mam mysli, ze nigdy juz nic mi sie nie uda. Ze juz tak bedzie zawsze. Mieszkam tutaj sam. Cala rodzina jest w Polsce. Tak wiele zabralo mi dostanie sie do pracy w dobrym uniwersytecie. Nie chce tego zaprzepascic.

Przemek czy to jest normalne tak strasznie to przezywac? Zawsze wydawalo mi sie, ze jestem silny i potrafie wszystko. Ta lekcja pokazala mi, ze wcale tak nie jest. Wydaje mi sie, ze jestem nienormaly, ze wszyscy to widza.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 lis 2013, 21:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez kika218 22 lis 2013, 13:38
Witam wszystkich cierpiących.

-- 22 lis 2013, 13:47 --

W końcu mój post dotarł. Chciałam bardzo wszystkim podziękować że jesteście i dzielicie się swimi przeżyciami i bólami.Po 3 latach brania benzo postanowiłam przestać bo i tak nie ma to sensu.Wytrzymałam 3 m-ce po tym czsie musiałam wyjechać i nie miałam proszeczków i cały dzień byłam tak spięta i obolała najgorszy był ból w klatce że myślałam że już po mnie, jeszcze byłam wśród bardzo dużej ilości ludzi i chyba to wszystko tak spotęgowało mój stan ale jakoś wytrzymałam i na drugi dzień zamiast dalej wytrzymywać poszłam do lekarza i dostała xanax.
Chociaż te 3m-ce to była ogromna walka z objawami wszystkimi jakie są możliwe więc to co tu opisujecie to jakbym to ja była. I tak sobie znów brałam prawie codziennie proszeczek, ale chce skończyć razem z wami przetrwać.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 cze 2013, 09:05

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 22 lis 2013, 20:08
Kika218 I źle zrobiłaś! Jak piszesz wytrzymałaś 3m-ce bez benzodiazepin czyli te najgorsze objawy. Bo później jest już tylko lepiej,a Ty znowu wpakowałaś się w to gówno!
Ostatnio edytowano 22 lis 2013, 20:52 przez Arhol, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawa - multipost.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do