Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez atrucha 24 sie 2007, 18:29
Jasne.. Kłóćcie się dalej i nazywajcie "dupami" a wylądujecie w koszu :lol:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Jovita 24 sie 2007, 18:33
z tym to sie zgodze ze wiele osob lize dupe moderatorom i uwazam ze nie trzeba patrzec czy ktos jest moderatorem czy nie tylko pisac to co sie uwaza ja tak robie !

a tak wogole to mi bardzo sie podobaja wypowiedzi twilighta i dla mnie jego wypowiedzi maja sens , jest to jedyny czlowiek tu na forum ktorego posty czytam z uwaga bo raczej nie przywiazuje sie szczegolowo do innych wypowiedzi czesto jest to lizanie komus dupy i wchodzenie w nia -lizu lizu .. !! nie znosze obludy- pisze to bo nie potrafie sciemniac i zawsze pisze prawde!

p.s. twilight wlasnie o tego kopa wirtualnego mi chodzila j.w.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez top23 24 sie 2007, 18:33
Obydwaj mamy zupełnie inne poglądy, więc tak czy inaczej się nie dogadamy. Ja czyiś poglądów nie wyśmiewam dopóki ktoś nie wyśmiewa moich, a Ty na każdym kroku piszesz jakieś filozoficzne bzdety obrażające to co piszę, więc się rewanżuję. To jest tak samo jakby ktoś kto lubi heavymetal wyśmiewał kogoś z powodu, że słucha hip-hopu.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:36 pm ]
atrucha napisał(a):Jasne.. Kłóćcie się dalej i nazywajcie "dupami" a wylądujecie w koszu :lol:


Zobacz lepiej kto zaczął. Od kilku dni ten gość ciągle działa mi na nerwy. Liczyłem na to, że w końcu mu się znudzi ale z tego co widzę, to raczej się na to nie zapowiada.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 24 sie 2007, 18:44
Jovita - co do kopa, wiedziałem, wiedziałem! Dlatego pytałem, żeby sprawdzić, czy dobrze wiem.

Ale zwróćcie uwagę na tytuł tego topicu - ta cała gadka, (może poza faktem, że dla topa mógłby to być miły dzień, gdyby nie natrafił na moje posty) ma z tematem mało wspólnego, ja naprawdę nie lubię usuwać, ale miast wrzucać temat do kosza, kolejne off-topowanie zwyczajnie wyparuje jak kamfora - powtarzam, PM, albo gg. Żeby dać dobry przykład, nie ustosunkuje się do ostatniej wypowiedzi :lol:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Student20 25 sie 2007, 18:07
Nie chce się wtrącać, ale wydaje mi się, że ludzi z takimi poglądami jak Twilight jest zdecydowanie więcej niż z Twoimi. Czasami warto sie zastanowić czy rozpoczynanie kłótni wogóle ma sens. Sztuka dyplomacji :D

Pozdrawiam Was serdecznie!
HORYZONT TONIE W MROKU
NADCHODZI PIĘKNY KONIEC
ZABRAKŁO SŁÓW...
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
05 sie 2007, 14:44
Lokalizacja
Katowice

przez Pstryk 25 sie 2007, 22:13
Gnie nie wejdę - same kłótnie. W realu też tak mam :cry: To pewnie przez tą pogodę...
Pstryk
Offline

przez ania19 29 sie 2007, 18:29
Przede wszystkim myślę że nie mozesz pozwolić się tak traktować. Ja tez byłabym za spokojną ale stanowczą rozmową. Powiedziałabym dobitnie, ze sobie takich odzywek nie życzę. Przeciez nie jesteś jego właśnością, czy czymś w rodzaju obiektu wyzywania się. Wybacz jeśli za dużo sobie pozwoliłam (mogłabyś pomyśleć że za przeproszeniem gówno wiem), ale uwierz - tez miewałam takie sytuacje. Tyle ze dotarło do mnie, ze nie można sobie na takie rzeczy pozwalać. Jesteś zywą istotą jak każdy inny człowiek i tak samo zasługujesz na szacunek. A najlepiej to spróbuj jednak pójść do tego psychologa, on najlepiej będzie wiedział jak powinnaś sie zachować i co zrobić. Nie krępuj sie opowiedzieć mu o tym wszystkim, przecież po to są psychologowie - żeby człowieka wysłuchać, wesprzeć dobrym słowem i doradzić jak postąpić. I, jeśli moge wyrazić swoje zdanie, to przez męża czujesz sie tak, jak się czujesz... Często tak jest, ze najbliżsi sprawiają nam najwięcej bólu.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
25 sie 2007, 13:55
Lokalizacja
bolesławiec

przez Pstryk 30 sie 2007, 20:09
ania19 napisał(a):nie mozesz pozwolić się tak traktować.

Dodam wiele wykrzykników.
Chmurko, Słońce, czytając Twoje wypowiedzi, czuję ciepło i dążenie do kompromisu. To nie z Tobą jest problem. Ty Kochanie dobrze postrzegasz te sytuacje. Twój mąż mam problem z sobą. Być może wyprowadza go z równowagi Twoja sumienność i logiczność. To przecież oczywiste, że matka martwi się o dziecko. Świadczy to tylko i wyłącznie, jaką jesteś dobrą matką, ale nie sądzę aby na tym się skończyło. Starasz się wytłumaczyć męża, rozumie, ale Kochanie, zastanów się co dla Ciebie jest dobre i tego się trzymaj. Albo zacznie Cię szanować albo koniec. Zasługujesz na coś więcej. Możesz spróbować mu to wytłumaczyć. Wiesz, łagodnie, ugodowo. Być może będzie w stanie współpracować. Życzę Ci tego. W każdym razie, nie możesz tego tak zostawić. Dla swojego (i dziecka) szczęścia. To nie ma nic wspólnego z egoizmem!
Pstryk
Offline

Re: Kto krzywdzi mnie bardziej? On, czy depresja?

przez vegge 01 wrz 2007, 17:30
masz depresje przez meza

na co ty jeszcze czekasz dziewczyno? pakoj walizki i sie od niego wyprowadz razem z dziecmi, nie jestes biblijnym hiobem zeby cierpiec cale zycie

pewnie myslisz ze poswiecisz sie dla dobra dzieci, ale wlasnie zostajac z nim krzywdzisz dzieci, beda mialy spaczona psychike i same nie beda potrafily nigdy zalozyc szczesliwej rodziny

czas na zmiany !!!!!!!
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez Pstryk 01 wrz 2007, 20:34
vegge napisał(a):zostajac z nim krzywdzisz dzieci, beda mialy spaczona psychike i same nie beda potrafily nigdy zalozyc szczesliwej rodziny

Dzieci są jak gąbki i są świetnymi obserwatorami. Nie umieją nazwać pewnych rzeczy po imieniu więc wszystko zależy od dorosłych. Jeśli im się wytłumaczy, wszystko są w stanie pojąć. Nie opłaca się ich ignorować, zmyślać im itp. bo tak się to zapisze w ich psychice.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez nadin-1 02 wrz 2007, 14:30
Wspułczuję Ci tej całej sytuaci. Wiem jak to jest gdy mąż Cię nie szanuje poniżA, krzyczy, pogadza, decyduje za Ciebie ja to wszysto znam.Mam podobną sytuacje tylko że nie mam dziecka . Ja też nie potrafie się rozwieśc i rozumię Ciebie dlaczgo ty tego nie robisz.
Waże jest abyś zaczeła chodzić do pychologo, ja to robie mimo że on mi wmawia że to nic nie pomaga -to jego osąd a ja wiem swoje pomaga. Moge się wygadać , wyżalić, znaleśc nadzieję na to że mogę sobie sama poradzić w życiu.
Pamiętaj że ,masz dzieko i walcz o to by uczestniczyć w jego życiu nie pozwalaj na to by on Ci tego odbierał . Pamiętaj że jesteś wartościowym człowiekiem , mimo że mąż prubuje ci wmówić że tak nie jest .
Życze Ci wytrałości , życie jets zbyt ciekawe i piękne więc nie marnuj go. Walcz o szacunek , a jeśli Ci go nie okarze to znaczy że nie jest Ciebie wart.

Serdecznie pozdrawiam mam nadzieje że będziesz silniejsza odemnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
23 lip 2007, 13:05

przez Do-Ha 02 wrz 2007, 21:16
No własnie, dziecko najbardziej na tym cierpi!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 21:01

Avatar użytkownika
przez Twilight 03 wrz 2007, 01:31
Dokładnie, dzieci wolą mieć rodziców szczęśliwych osobno, więc wszelkie zasłanianie sie ''dla dobra dziecka'' jest nie tylko unikiem, ale wręcz nie fair wobec samego dziecka.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 wrz 2007, 02:31
ciekawe jak się ta sprawa zakończyla
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do