Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez rakken 25 lip 2007, 13:48
vegge ma racje daj sobie czas suavemente_besame nic nie tracisz a z czasem zobaczysz pewne zeczy z innej perspektywy. Nie będzie łatwo ale może być lepiej. Hehe takie motto: Teraz jest do dupy ale może być lepiej.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

Depresja a uczucie do partnera

Avatar użytkownika
przez abcd 01 sie 2007, 14:14
Pewnie taki temat już był,ale nie mogłam go odszukać.Jestem w kolejnym dołku i nagle odkryłam,że wcale nie kocham swojego partnera.I nigdy go nie kochałam.Czy to możliwe,że depresja może powodować takie straszne odkrycia?Czy wmawiałam sobie tylko uczucie,żeby kogoś mieć przy sobie,czy teraz wmawiam sobie,że takiego uczucia nigdy nie było?Nie wiem co mam robić,bo każdy jego dotyk budzi we mnie uczucie wstrętu,nie mogę znieść jego min,żartów,sposobu bycia.Czy mieliście coś takiego,czy to minie,czy mam myśleć o rozstaniu?Bardzo proszę o opinie.Jestem przerażona.
Ważne są tylko te dni,których jeszcze nie znamy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
z cienia

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 sie 2007, 16:07
To chyba nie jest ten.. moze na poczatku bylo ci z nim dobrze ale jezeli ludzie do siebie nie pasuja to po prostu to z czasem wychodzi. Wiemze ci ciezko podjac taka decyzje ale czy długo z nim jestes bo jezeli krotko to lepiej wczesniej to skonczyc.. to bardzo trudna decyzja a jesli ty dodatkowo masz depresje to tez moze byc wywolana ta cala niechec do niego bo ja tez bylam caly czas zla na swojego faceta patrzec na niego nawet niemoglam codziennie sie z nim kłóciłam to trwalo jakis rok czasu ale bardzo go kocham i on mnie a takie rzeczy sie czuje my juz przeszlismy najgorsze!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:08 pm ]
Chociaz czasem tez w to watpie..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez vegge 01 sie 2007, 17:47
depresja zmienia postrzeganie swiata, nie powinnas go teraz rzucac i szukac nowego partnera

porozmawiaj z nim koniecznie co czujesz i ze to przez depresje, co ci przeszkadzxa, co nie chcesz zeby robil , i pomysl co onmoze dla ciebie zrobic by ci pomoc


depresja zabiera ludziom wszystkich bliskich, sprawia ze odrzucaja oni rodzine, przyjaciol, partnerow i w koncu zostaja zupelnie samotni

z kolei samotnosc poglebia stan depresji i czlowiek konczy samobojstwem
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez angola 01 sie 2007, 20:31
W każdym związku są takie momenty.
Mówi się że miłość i nienawiść jedno ma imię. Czasami kobieta urażona w taki sposób "odreagowuje" żal. Związek, to trudna sprawa i nie należy pochopnie podejmować decyzji. Z jakiegoś powodu go wybrałaś. Rozmowa, analiza. I jeszcze raz rozmowa. I tak decyzja będzie należała do Ciebie.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lip 2007, 16:09

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 sie 2007, 22:56
abcd napisał(a):odkryłam,że wcale nie kocham swojego partnera.I nigdy go nie kochałam

takie rzeczy sie czuje, ale rozumiem ze masz te zle chwile i na razie ni podejmuj pochopnych decyzji.. na razie uporaj sie ze swoim problemem gdyz depresja odpycha najblizszych.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez moczymordka 01 sie 2007, 23:22
na pocieszenie mogę Ci powiedzieć że mam podobnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
02 lip 2007, 15:36
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez Twilight 02 sie 2007, 03:30
A nachodzi Cię to, a później raz na jakiś czas znika i jest jak dawniej, po czym wracasz do tego uczucia niechęci?

Bo jeśli masz tak bez przerwy, to może faktycznie do siebie nie pasujecie... A leczysz sie, chodzisz na terapię? Bo jak nie, to zaczynasz od złej strony ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 02 sie 2007, 10:38
też tak mam... i nie wiem co robić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez Jovita 02 sie 2007, 11:28
moczymordka napisał(a):na pocieszenie mogę Ci powiedzieć że mam podobnie :)



Bad Girl napisał(a):też tak mam... i nie wiem co robić...


to znaczy ze nie jestem sama..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez abcd 02 sie 2007, 12:23
Dziękuję za odpowiedzi.Macie rację,rozmowa jest bardzo potrzebna.Mam straszne skoki nastrojów i już dziś patrzę na niego inaczej.W głowie mi się nie mieści,dlaczego przez dwa tygodnie nie mogłam go znieść.Czyli to jednak ta depresja.Byłam przerażona,bo zawsze byliśmy kochającą się parą,potrafiliśmy być dla siebie przyjaciółmi.I nagle to wszystko pęka.Jednego dnia wiem,że on jest jedyny,a drugiego nie mogę na niego patrzeć :cry: Wczoraj porozmawialiśmy na ten temat.Chyba zrozumiał,a przynajmniej starał się.Rozmowa pomogła także mnie samej wrócić trochę do równowagi.Starałam się jak najdelikatniej opisać moje odczucia,żeby go nie ranić,bo na to nie zasłużył.Depresja jest okropna,właśnie zmienia nas samych,nie można być pewnym własnych uczuć.Wstąpiła we mnie nadzieja,że to chwilowe,że trzeba czasu aby powróciło wszystko co dobre.Dziękuję wam bardzo.
Ważne są tylko te dni,których jeszcze nie znamy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
z cienia

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 02 sie 2007, 15:47
abcd napisał(a):Jednego dnia wiem,że on jest jedyny,a drugiego nie mogę na niego patrzeć

dokładnie mam tak samo...wachania nastrojów, uczuć są na porządku dziennym. tez powiedziałam o tym swojemu facetowi. zrozumiał, że to choroba, jest wyrozumiały.ale i tak przychodzi taka chwila, że wydaje mi się, że go nie kocham... powiem wam, że u mnie było tak w każdym związku. zazwyczaj kończyło się to rozstaniem :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

potwornie się zakochałam :(

przez karolina28 06 sie 2007, 16:09
Witam was wszystkich ciepło

Mam nadzieję, że pomożecie mi , może coś doradzicie, bo ja jyuż nie wiem co mam robić
W październiku wychodze za mąż , mój wybranek jest dobrym człowiekiem , dogadujemy się i w ogóle, jest jednak jedno ale.. moja fascynacja człowiekiem, któym nie powinnam się fascynowac.
Jest on tylko moim kolegą, jest starszy ode mnie, niezwykle mi imponuje i jest jak dla mnie nieziemsko męski . Dla chwili spedzonej z nim rzucilabym wszystko

Jest to dla mnie ideał faceta, któy mi się śni po nocach, ale oczywiście jak to często bywa ma żonę, i w życiu nie odważyłabym się pokazać mu, że jest dla mnie kimś więcej niż kolegą.

i tu rodzą się moje rozterki, mój nażeczony w życiu nie wzbudzał we mnie tylu emocji ile najzwyklejszy ruch A., doszło do tego że nie potrafię myśleć o niczym innym tylko o nim, ale wiem , że nigdy z nim nie będę,
może wyda wam się to śmieszne, albo powiecie , że naoglądałam się telenowel, otóż nie, nigdy nie pomyślalabym, że ktoś może tak mnie zafascynować

boję się, że w małżeństwie nie będę szczęśliwa, że nie ma tego ognia, nie ma fascynacji, a z drugiej strony , czy spotkam kogoś takiego jak A.

pomocy!!!!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 sie 2007, 15:44

przez Goplaneczka 06 sie 2007, 16:44
To nie jest śmieszny problem. To jest dramat.
O odpowiedź co robić musisz przede wszystkim zapytać siebie. Ja bym doradzała bardzo głębokie przemyślenie sytuacji i szczerą rozmowę z narzeczonym. Być może A. to tylko erotyczna, silna fascynacja. Natomiast więź z dotychczasowym partnerem to prawdziwa miłość, która nie koniecznie musi przypominać burzę z piorunami. A może sytuacja jest odwrotna. Tylko Ty możesz o tym zdecydować! Jednakowoż musisz jakąś decyzję podjąć, gdyż chowanie głowy w piasek pozbawi Cię jedynie szacunku do samej siebie. Odwagi!
Powodzenia! Od też zakochanej beznadziejne w A. (mam nadzieję, że innym ;) )
Goplaneczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do