Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

Avatar użytkownika
przez linka 03 sty 2011, 00:02
Co nie zmienia faktu, ze dalej twierdzę, że trzeba być bardzo bardzo ostrożnym...sieć to idealne "narzędzie" w rękach psychopatów, pedofilów, zboczeńców itd..... :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

przez LitrMaślanki 03 sty 2011, 00:09
linka, a pewnie ,że masz racje . Niestety w świecie realnym te zagrożenia są takie same ,bo to nie internet tworzy dewiantów oni po prostu z niego korzystają tak jak wszyscy inni . Myślisz ,że przed era internetu nie było pedofilów ,zboczeńców ,szantażystów ,porywaczy i im podobnych ?
LitrMaślanki
Offline

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

Avatar użytkownika
przez Badziak 03 sty 2011, 04:22
Ludzie zakochują się poprzez komunikację ze sobą nawzajem. Większość komunikacji (ok. 80%) stanowi ta niewerbalna czyli gesty, mimika, ton głosu, sposób mówienia, stania, chodzenia, zapach, kontakt wzrokowy, zachowanie, powierzchowność.
Informują one o podstawowych stanach emocjonalnych, intencjach, oczekiwaniach wobec rozmówcy, pozycji społecznej, pochodzeniu, wykształceniu, samoocenie, cechach temperamentu itd

Jak można się zakochać dobrowolnie ograniczając komunikację do zdań złożonych przesłanych przez gadu?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

przez LitrMaślanki 03 sty 2011, 10:21
Badziak, o o ewolucji słyszałeś ? Nasze zachowania też jej podlegają , W czasach kiedy nasza własna energia i czas podporządkowane są zarabianiu pieniędzy ( niby nic złego ,a jednak spsób w jaki żyjemy nie pozwala na samodzielny wybór priorytetu)

Napisze coś co już w tym temacie pisałem ,napisze jednak w sposób prostszy . Jeżeli dyskutujesz przez kilka tygodni z kimś ( gg ,czy inny komunikator) Poznajesz sposób postrzegania tej osoby ,wiec gest ,mimika tez pewnie zaczyna być w Twojej wyobraźni . A czy to możliwe ,żeby wyobrażenie kogoś nie odbiegało mocno od rzeczywistości ? moim zdaniem tak ,dla rożnych charakterów i temperamentów , jest dość specyficzne zachowanie . Twój mózg gromadzi te informacje i po zdecydowaniu do jakiej grupy przypisać ,osobę z którą korespondujesz . Tworzy obraz ( taki szkic psychologiczny) w którym mieści sie tez aspekt o którym piszesz. Jedyne czego na podstawie procesu poznawczego na odległość nie możesz sobie wyobrazić ,to wygląd fizyczny . Bo t nie podlega pod szablon zachowań ludzkich ,który masz zgromadzony na skutek nabierania doświadczeń życiowych ,z naciskiem na poznawanie ludzi .

Przykład skrajny . -Będąc w klubie gogo lwia cześć mężczyzn ,widzi jedynie ładne naoliwione ciałka i duże fajne cycki . Ich mózgi podpowiadają im ,że skoro te dziewczyny zarabiają w przemyśle rozrywkowym na granicy przemysłu erotycznego ,to są łatwe .Jednym słowem zdziry .
no ..tak pewnie jakaś cześć z nich jest zdzirami ale jest wśród nich sporo takich które wykorzystują każdą możliwość ,żeby zarobić czy to na rodzinę czy na studia ,myślą albo o bliskich albo o przyszłości .I nie istotne jak dużo byś im zaproponował za noc i tak usłyszysz nie .

Nie ma lepszego sposobu na poznanie człowieka niż poznanie jego poglądów ,problemów,tego co go cieszy i tego co go martwi .
Przebież Dalajlamę w uliczny strój chiński i nie zobaczysz w nim fantastycznego człowieka tylko kolejnego chińczyka . Ale czy to jego wygląd ( strój) robi z niego osobę którą jest? Czy jego poglądy i sposób postrzegania świata? A te tancerki gogo ? Czy gdybym postawił przed Tobą ich piętnaście w stroju topless ,rozpoznał byś która jest puszczalska a która nie ? A gdybym pozwolił Ci porozmawiać z nimi kilka godzin ,nie było by to dla Ciebie oczywiste ?

Widziałeś zdjęcia Pol Pota ? Gdybym go ubrał w szaty mnicha buddyjskiego . Czy od razu nie pomyślał byś ze jest to dobry człowiek . A przecież to kambodżański rzeźnik na rozkaz którego wrzucano do ognia niemowlęta .

Wygląd i gesty to sprawa drugorzędna informacja uzupełniająca . Pomyśl ,jeżeli lubisz wzrost 170 cm i blond kolor włosów ,do tego niebieskie oczy .czy zaczepisz na ulicy ,czy tez w kawiarni kogoś o ciemnych włosach i oczach i wzroście 180cm ? Chyba nie , a jak poznasz osobę przez net i właśnie taka będzie i będzie Ci odpowiadać jako człowiek ( będziecie nadawali na tych samych falach).czy wtedy to ,że ta osoba jest diametralnie inna od tego co Tobie się podoba to będzie problem ? Internet to doskonałe miejsce do poznawania innych ludzi , w realu prawdopodobnie większość z poznanych w internecie ,na pierwszy rzut oka nie zainteresowała by nas .Taki sposób ma jeszcze jedna zaletę ,jeżeli chcemy kogoś poznać i w efekcie poznajemy ,możemy być sobą nie musimy udawać i kłamać .A w realu tzw " gry miłosne" to często seria kłamstw i pozorów .
LitrMaślanki
Offline

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

Avatar użytkownika
przez linka 03 sty 2011, 10:29
LitrMaślanki, pewnie, że byli...ale było im trudniej jednak.....alee racja, na to że teraz są "groźniejsi" wpływa wiele więcej czynników niż sama obecność internetu, czasy, obyczaje, normy społeczne....
Ewolucja, ewolucją.....ale tak szybko to ona nie zachodzi. Żeby się nie okazało, że można mieć związek internetowy i on całkiem wystarcza do zaspokojenia wszystkich potrzeb...... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

Avatar użytkownika
przez GG7 03 sty 2011, 10:36
LitrMaślanki napisał(a):Badziak, o o ewolucji słyszałeś ? Nasze zachowania też jej podlegają , W czasach kiedy nasza własna energia i czas podporządkowane są zarabianiu pieniędzy ( niby nic złego ,a jednak spsób w jaki żyjemy nie pozwala na samodzielny wybór priorytetu)

Napisze coś co już w tym temacie pisałem ,napisze jednak w sposób prostszy . Jeżeli dyskutujesz przez kilka tygodni z kimś ( gg ,czy inny komunikator) Poznajesz sposób postrzegania tej osoby ,wiec gest ,mimika tez pewnie zaczyna być w Twojej wyobraźni . A czy to możliwe ,żeby wyobrażenie kogoś nie odbiegało mocno od rzeczywistości ? moim zdaniem tak ,dla rożnych charakterów i temperamentów , jest dość specyficzne zachowanie . Twój mózg gromadzi te informacje i po zdecydowaniu do jakiej grupy przypisać ,osobę z którą korespondujesz . Tworzy obraz ( taki szkic psychologiczny) w którym mieści sie tez aspekt o którym piszesz. Jedyne czego na podstawie procesu poznawczego na odległość nie możesz sobie wyobrazić ,to wygląd fizyczny . Bo t nie podlega pod szablon zachowań ludzkich ,który masz zgromadzony na skutek nabierania doświadczeń życiowych ,z naciskiem na poznawanie ludzi .

Przykład skrajny . -Będąc w klubie gogo lwia cześć mężczyzn ,widzi jedynie ładne naoliwione ciałka i duże fajne cycki . Ich mózgi podpowiadają im ,że skoro te dziewczyny zarabiają w przemyśle rozrywkowym na granicy przemysłu erotycznego ,to są łatwe .Jednym słowem zdziry .
no ..tak pewnie jakaś cześć z nich jest zdzirami ale jest wśród nich sporo takich które wykorzystują każdą możliwość ,żeby zarobić czy to na rodzinę czy na studia ,myślą albo o bliskich albo o przyszłości .I nie istotne jak dużo byś im zaproponował za noc i tak usłyszysz nie .

Nie ma lepszego sposobu na poznanie człowieka niż poznanie jego poglądów ,problemów,tego co go cieszy i tego co go martwi .
Przebież Dalajlamę w uliczny strój chiński i nie zobaczysz w nim fantastycznego człowieka tylko kolejnego chińczyka . Ale czy to jego wygląd ( strój) robi z niego osobę którą jest? Czy jego poglądy i sposób postrzegania świata? A te tancerki gogo ? Czy gdybym postawił przed Tobą ich piętnaście w stroju topless ,rozpoznał byś która jest puszczalska a która nie ? A gdybym pozwolił Ci porozmawiać z nimi kilka godzin ,nie było by to dla Ciebie oczywiste ?

Widziałeś zdjęcia Pol Pota ? Gdybym go ubrał w szaty mnicha buddyjskiego . Czy od razu nie pomyślał byś ze jest to dobry człowiek . A przecież to kambodżański rzeźnik na rozkaz którego wrzucano do ognia niemowlęta .

Wygląd i gesty to sprawa drugorzędna informacja uzupełniająca . Pomyśl ,jeżeli lubisz wzrost 170 cm i blond kolor włosów ,do tego niebieskie oczy .czy zaczepisz na ulicy ,czy tez w kawiarni kogoś o ciemnych włosach i oczach i wzroście 180cm ? Chyba nie , a jak poznasz osobę przez net i właśnie taka będzie i będzie Ci odpowiadać jako człowiek ( będziecie nadawali na tych samych falach).czy wtedy to ,że ta osoba jest diametralnie inna od tego co Tobie się podoba to będzie problem ? Internet to doskonałe miejsce do poznawania innych ludzi , w realu prawdopodobnie większość z poznanych w internecie ,na pierwszy rzut oka nie zainteresowała by nas .Taki sposób ma jeszcze jedna zaletę ,jeżeli chcemy kogoś poznać i w efekcie poznajemy ,możemy być sobą nie musimy udawać i kłamać .A w realu tzw " gry miłosne" to często seria kłamstw i pozorów .


Jest w tym -w sumie prawda ;]
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

przez LitrMaślanki 03 sty 2011, 10:53
linka, Tak dokładnie to znak czasów , możesz trafić na totalną świnie w necie . Ale masz tak samo dużą szanse trafić na takie coś na ulicy .

Ewolucja jest uzależniona od czynników które na nią wpływają ,a psychika się łatwo dostosowuje .
Trudno zaprzeczyć ,że rozwój technologi telekomunikacyjnych i informatycznych to nawet nie pędzący pociąg ,to tornado o niespotykanej sile . Ewolucja jest powolna jeżeli chodzi o zmiany fizyczne . W sferze mentalnej trwa czasem jedno dwa pokolenia a w szerszej psychicznej to wystarczy kilka miesięcy lub lat .
LitrMaślanki
Offline

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

Avatar użytkownika
przez namiestnik 05 sty 2011, 12:27
paradoksy napisał(a): namiestnik, użyłabym raczej w tym przypadku słowa "zauroczyć się" aniżeli "zakochać" ;)


Ale to w kontaktach na żywo. Albo patrząc jak ktoś wygląda.

[Dodane po edycji:]

człowiek nerwica napisał(a):Ale nie można poznać kogoś całkowicie przez internet....Poza tym nigdy nie wiesz na kogo trafisz...
Ja mogę np. pisać komuś, że jestem kobietą i mam na imię Basia, mam sexy ciało i mam 19 lat.


A w realu Cię ludzie nie oszukują?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

przez LitrMaślanki 05 sty 2011, 22:03
namiestnik, Thats the point sir :D
LitrMaślanki
Offline

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 05 sty 2011, 22:45
Ola55 napisał(a): chłopak o którym mowa napisał mi, że mnie kocha, w pierwszej chwili zrobiło mi się tak miło, ale później .. dla mnie miłość przez internet, nie wiem, zauroczenie tak, ale raczej nie miłość, pisał mi, że chciałby się kiedyś ze mną spotkać


Hmmm, też by mnie zastanowił fakt, takiego internetowego stanu zakochania... Chociaż przyjmując, że każdy człowiek jest inny, można dojść do wniosku, że albo masz do czynienia z mega-wrażliwym facetem, który rzeczywiście doświadcza takiego stanu, albo to jakiś zwykły naciągacz...

Ola55 napisał(a):Powiedział mi, że chciałby ze mną być, że bardzo mnie kocha, ale mógłby ze mną być gdybym przeszła na jego wiarę, a ja tego nie zrobię, mówi mi że to w mojej religii jest wele niespójności, ale ale nie widzi tego, co sam robi, jaka jest jego religia, ja nie mam nic do ludzi innej wiary, ale ja nie dam rady przejść na jego religię, a kiedy ze mną rozmawia mam wrażenie, że mówi wszystko, abym tylko powiedziała, że przejdę na jego wiarę, mówi czasem takie rzeczy, że .. no nie ważne ..


Jak dla mnie wszystko jasne... Nie wiem, może zabrzmi to chamsko, ale generalnie, z tego, co mi wiadomo ŚJ są dosyć ekhm specyficzni, a w tym wypadku, kiedy warunkiem Waszego przyszłego wspólnego życia, ma być przyjęcie przez Ciebie nowej religii (sposobu myślenia, postrzegania, określonych reguł postępowania itd.), to powiem szczerze - dobrze mi to nie pachnie. A tak reasumują, fanatyzm religijny (w mojej opinii) nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.

Ola55 napisał(a):w każdym razie powiedziałam mu wczoraj, że kiedy zaczęliśmy pisać obiecałam mu, że zawsze będę z nim szczera ( Nie cierpię oszukiwania i sama staram się tego nie robić ) i napisałam mu, że ja nie jestem w stanie pokochać go przez GG, że nie mówię, że nigdy się w nim nie zakocham bo może gdybyśmy się spotkali to coś by z tego było, ale na dzień dzisiejszy nie kocham go, traktuję go jak przyjaciela, chcę mu pomóc jak będzie tego potrzebował, bo lubię go bardzo, szanuję, ale nie kocham, a nawet gdyby, to jaka to jest miłość przez internet, kiedy dzieli nas 300 km, a on nie może się narazie nigdzie ruszyć, kiedy mu to napisałam powiedział, że tak mówię, bo boję się reakcji swojej rodziny, na to, że on jest innej wiary, że nie mam własnego zdania, i że nigdy do niczego nie dojdę i nie będę szczęśliwa, bo zawsze będę słuchać rodziny, a to nie jest tak, nie moja wina, że zostałam już tyle razy zraniona, że tyle razy cierpiałam, że teraz się boję, boję się jak ktoś zacznie mnie bardziej lubić, a co dopiero się we mnie zakocha, boję się, że ja będę cierpieć, albo, że zranię tego kogoś ..


Skoro nie odpowiada mu Twoja szczerość w stosunku do jego osoby, to w jaki sposób chciałby nawiązać z Tobą jakiekolwiek zdrowe relacje? Nie wydaje mi się, żeby godzenie się na jednostronnie ustalone warunki i to tym bardziej w potencjalnym związku, miało na celu budowanie czegoś znaczącego i przede wszystkim tworzenie partnerstwa. No i ten szantaż emocjonalny, że Ty jesteś taka niesamodzielna, zagubiona i to dlatego nie zgadzasz się na postawione warunki... Po pierwsze to nie fair, a po drugie dlaczego ktokolwiek ma prawo do stawiania Cię w takiej sytuacji?

Ola55 napisał(a):Wiem, że on teraz cierpi, pisał mi, że nie znajdzie nigdzie takiej dziewczyny jak ja, mówi to, bo wie, że się obwiniam tym, że go zraniłam, że powiedziałam, ale nie mogłam trzymać go w niepewności, uznałam, że powinien wiedzieć, ale sama już nie wiem czy dobrze zrobiłam, mam już po prostu dość :(


Dlaczego żyjesz w przekonaniu o tym, że zadałaś mu cios? Bo czy szczera postawa równa się - "jestem zła, krzywdzę"? Gorzej byś zrobiła zwodząc go, czy nawet okłamując. Dlatego uważam, że w żadnym wypadku nie jesteś winna stanowi jego samopoczucia, który może być zmyślony na potrzeby dalszej manipulacji Twoją osobą.

Pozdrawiam. :)
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Chłopak poznany przez internet czy to źle, że jestem szczera

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 sty 2011, 06:40
Dlaczego żyjesz w przekonaniu o tym, że zadałaś mu cios? Bo czy szczera postawa równa się - "jestem zła, krzywdzę"? Gorzej byś zrobiła zwodząc go, czy nawet okłamując. Dlatego uważam, że w żadnym wypadku nie jesteś winna stanowi jego samopoczucia, który może być zmyślony na potrzeby dalszej manipulacji Twoją osobą.



ZŁOTE SŁOWA!


Szczerość bywa bolesna. Jednak na nieszczerości trudno coś zbudować. Zrobiłaś więc coś co być może przekreśli związek który i tak by się nie udał, a być może pomoże w jego rozwinięciu w szczęśliwej formie. Nawet jeżeli teraz trochę poboli.

Choć trudno IMO mówić o związku - jeżeli to takie jednostronne odczucia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do