Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

przez Pstryk 08 cze 2007, 14:19
Minako89, nie ponoć ale na pewno minimum dzienne...
Mizer po 2opakowaniach alaxu (40 tabletek) dostałam lekkiej biegunki, trochę się poprzewracało w brzuchu i to wszystko :shock:
A od dwóch lat nie jem tego i myślałam, że mnie rozsadzi!
Poza tym mam wzrostu 175cm i najmniej ważyłam 40kg przez dłuższy okres czasu. Potem, gdy poszłam się leczyć to bardzo chciałam przytyć, ale długo nie mogłam. po roku ważyłam 60 kg co przy moim wzroście było ciągle za mało (powinnam ważyć koło 70). Z tą wagą czułam się lepiej ale wciąż miałam poczucie, że ciągle jestem chuda. Więc świetnie Was rozumie - tych którzy chcą przytyć ale nie mogą. Znam parę takich osób - moja siostra np. po urodzeniu 3dziecka schudła tak bardzo, że nawet piersi jej wklęsły!
Ale dotąd się nie warzyłam i jak już to zrobiłam to okazało się że ważę tyle ile powinnam: 68 kg i zamiast się cieszyć to się załamałam! Jak to jest, że gdy zobaczyłam tą cyfrę na wadze to tak się przejęłam, a gdy patrzałam na siebie w lustrze to uważałam że jest super???????
Pstryk
Offline

przez snaefridur 08 cze 2007, 17:34
bethi napisał(a):Jak to jest, że gdy zobaczyłam tą cyfrę na wadze to tak się przejęłam, a gdy patrzałam na siebie w lustrze to uważałam że jest super???????


Dlatego właśnie wywaliłam wagę i centymetr krawiecki ,bo od lat nie umiałam nie zmierzyć się rano w pasie.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Samanta 08 cze 2007, 19:50
Generalnie od zawsze byłam osobą szczupłą. każdy mi wytykał jaki ze mnie chudzielec. Pewniego dnia postanowiłam sobie, ze zgrubne i tak się uwziełam, ze dopielam swego. Jednak mimo przypływu kilogramow, czuje, ze to jeszcze nie to;/ Wybaczcie jesli byc moze walłam nie do tematu, ale musialam to gdzies napisać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez yoyo 09 cze 2007, 18:47
i ja dopisuję się do tematu ;)
niestety
Mam zaburzenia odżywiania, w sumie bardzo podobne do Waszych problemów. Moja terapeutka rozgryzała w czym problem. Mój umysł tak sobie radzi z lękami - chce jeść, gdy się naje - daje wyrzuty sumienia i natręctwa. Doszłyśmy do wniosku, że mam złe podejści do jedzenia, jest ono dla mnie niebezpieczeństwem (przytyję). Moim zadaniem było ustalenie sobie normalej metody żywienia się. Pomimo bólu brzucha, stresu - udało mi się zacząć jeść podstawowe posiłki + różne przekąski BEZ WYRZUTÓW.
Poczatki były ciężkie, ale przekonałam się po kilku miesiącach, że jedzenie nie jest karą, nie jest wrogiem, nie jest tez pocieszaczem.
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

Avatar użytkownika
przez Samanta 09 cze 2007, 18:54
Eh to prawda. Mi się w pdoobny sposob czasem zdarza reagowac, jednak nie jest to jakpść często.
Dobrze, ze udało ci się jesc bez wyrzutow sumienia i zapewne bylo ci bardzo trudno!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez yoyo 09 cze 2007, 19:29
Samanta napisał(a): i zapewne bylo ci bardzo trudno

przyznaję, że było :roll:
teraz czeka mnie prawdziwy egzamin - wyjazd za granicę, gdzie zawsze mnie "to" tam dopada :(
ale jadę z nastawieniem, że moje strach sa wyimagowane hehe
oby się udało ;)
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

Avatar użytkownika
przez Samanta 09 cze 2007, 20:03
Pozytyw przedwszystkim. Bądż dobrej myśli i napewno wszystko się uda. Uwierz w to.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez jestemjakajestem 13 cze 2007, 13:08
ja mając 176 i ważąc 61km nadal powinnam sie odchudzac...
Nie mówie ze jestem spasła czy otyła ale mam duże nogi a ważac 61kg na taki wzrost powinnam byc idealna... No cóż trzeba zejsc chyba z moja budową do 55 aby było ok...
eh... i znowu wkółko to samo...
Dlaczego wiedząc ze utrata kilogramów jest pozornym szczesciem - nadal do tego dąże? ;(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:10 pm ]
yoyo napisał(a):
Samanta napisał(a): i zapewne bylo ci bardzo trudno

przyznaję, że było :roll:
teraz czeka mnie prawdziwy egzamin - wyjazd za granicę, gdzie zawsze mnie "to" tam dopada :(
ale jadę z nastawieniem, że moje strach sa wyimagowane hehe
oby się udało ;)


No to tak jak myslałam ze to wszytsko nasila sie za granica...
Witaj w klubie emigrantów z zaburzeniem jedzenia i natrectwami...
Posty
7
Dołączył(a)
07 cze 2007, 18:19

przez Pstryk 13 cze 2007, 19:26
Ojoj, kobitki, oczywiście, że jedzenie nie jest karą. Ma nam sprawiać przyjemność!
jestemjakajestem, masz raczej niedowagę. Obliczyłam Twój BMI http://www.bmi.herbs.pl/ Niedowaga zaczyna się od 18,5, a Twój BMI wynosi 19,7. Gdzie ty jesteś gruba?! Przy 55 będziesz miała już niedowagę!
jestemjakajestem napisał(a):Dlaczego wiedząc ze utrata kilogramów jest pozornym szczesciem - nadal do tego dąże? ;(

Wiesz? Nie sądzę. Słyszymy słowa, ale do nas nie docierają. Tak to już jest. Oni swoje, a my myślimy i tak to samo ;)
Zastanawiam się, jak ja to zrobiłam, że ten "dzwiękochron" runął. Słowa do mnie zaczęły docierać, i dopiero wtedy mogłam powiedzieć, że wiem, rozumie...
Ale do dzisiaj mam pewne "odchyły". Tego się chyba nie da całkiem wyleczyć. Ale można to znacznie ograniczyć i być szczęśliwym - w realu, a nie tylko w naszym - anorektycznym czy bulimicznym - świecie!
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez minako89 13 cze 2007, 22:32
Wszystko zaczelo się niedawno i z pozoru niewinnie. Chciala zgubić pare kilo potem wszystko zaczeło się nakręcac.. A tera szukam pomocy tylko... po co? jak ja nawet nie wiem na co jestem chora.. to jakies zaburzenia zywienia to pewne ale co?? Nie mam pojęcia co mi jest i to jest najgorsze. Boje się jedzenia dzis np zjadłam 566kcal choc oczywiscie mamie wmowiąlm ze jzjadlam wiecej a to zarcie wyladowalo w smietniku . Brzydze sie siebie nie lubie swego ciala chcialabym byc szczuplejsza i szczuplejsza.. .nie wydaje mi sie ze się głodzę bo jem, ne wyglądam jak anorektyczna (51kgprzy162cm) nie wymiotuje jak bulimiczka (choc zdarza mi sie kompulsywne objadanie sie i picie po tym herbaty n przeczyszczenie).Co ze mną jest? Dlaczego nie umiem normalnie życ Mam już tego wszystkiego dosyc.
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

przez jestemjakajestem 14 cze 2007, 10:42
bethi ja mam bardzo cieniutkie kosci co oznacza ze waga pokazuje mniej ale tak naprawde mniej dlatego ze sa te kosci i maskuje to ilosc sadełka... Mowie powaznie... Mam ogromne uda które z porównaniem do gory mnie wygladaja komicznie... 55 wydaje mi sie ze bedzie własnie tak jak u normalnych osob 60... Jak ktos by mnie zobaczył to 100% ze najnizsza waga jaka by mi dał to 65/67 ;(

minako89 Nikt z tutaj obecnych nie moze wydac opinii choroby... Ja mam tak samo... Jesli zaczynam sie odchudzac to potrafie zyc na 500 albo i mniej kaloriach, robic głodówki i takie tam - objawy anoreksji
Lecz zdarzaja mi sie dni kiedy czuje sie słaba i zaczynam jesc wszytsko bez ograniczenia a potem (był czas kiedy wymiotowałam - objaw bulimii) lub nic z tym nie robilam tylko płakałam. Jeśli doprowadzalm sie do nawrotu kg z przed odchudzania zaczynał sie okres 2-4 miesiecy kompulsywnego obadania się az do chwili kiedy zaczynalam sie odchudzac - w tym momencie kolo sie zamyka... I tez sama nie wiem jaką nazwe ma moje zaburzenie... ;(
Posty
7
Dołączył(a)
07 cze 2007, 18:19

przez Pstryk 14 cze 2007, 18:10
Jestemjakajestem jesteś zbyt wymagająca w stosunku do siebie. Przeczytaj to co napisałaś o sobie w ostatnim poście. Próbujesz przekonać mnie czy siebie samą?
minako byłaś z tym u lekarza? Wpadasz w anoreksję. Uśmiechnęłam się gdy czytałam o tym, jak ściemniasz mamę, bo też mam takie wspomnienia :D Anorektyczki i bulimiczki to mistrze ściemniania :lol: Ale Kochanie, jak na razie oszukujesz tylko siebie!!!! Źle się z Tobą dzieje! Do lekarza!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez minako89 14 cze 2007, 19:52
oj byłam u lekarki teraz mam skierowanie do kliniki leczącej nerwice i zaburzenia zywienia mam nawet skierowanie prosto na oddzial heh tylko to od lekarza ogólnego . Niby chce sie leczyc ale boje sie leczenia.. boje sie jedzenia :(
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

przez Pstryk 14 cze 2007, 20:19
Strach ma wielkie oczy - nic poza tym. Zastanów się, czego bardziej się obawiasz - jedzenia czy leczenia? Jakkolwiek leczenie może Ci pomóc, to strach przed jedzeniem może Cię zabić. Chcę, żebyś żyła i tak jak ja ratowała inne zagubione duszyczki, które dopadło to gów.. . Jestem z Tobą!
Idź do tego szpitala. Nic nie tracisz, a możesz wieeeeele zyskać.
3mam za Ciebie!
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do