Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 24 lut 2013, 23:35
jak tak czytam, to trochę się boje że wpadne w aż takie stany i że muszę to zatrzymać póki czas. Pisałam kilka dni temu o psychiatrze którego w sklepie spotkałam, obwiniam go o to że wpadłam w ed... Rozważam czy do niego nie pójść. Nie zrzucę na niego winy (chciałabym, ale wiem że nawet idąc z takim zamiarem w efekcie nic bym mu nie powiedziała), ale myślę czy tam nie pójść. Co by nie było ratował mnie z najgorszego stanu psychicznego i mu się udało. I przyjmuje zaraz obok... Chociaż, na samą myśl o tym serce podchodzi mi do gardła i mam takie straszne uczucie napięcia... Nie wiem co mam robić. Czuję się totalnie beznadziejna, totalnie stracona, przegrana...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pisanka 24 lut 2013, 23:57
czemu go obwiniasz za ed? jeżeli wcześniej Ci pomógł to nie zastanawiaj się nawet. Nie ma co czekać na najgorsze. Ja przeszłam piekło z ed, a gdy udało mi się wyjść na prostą i teraz widzę, że problem wraca, od razu sięgam po pomoc zanim pętla całkiem się zaciśnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez overpowered 25 lut 2013, 01:52
Bretta, Słonko.
Zrzucanie winy na innych jest bardzo typowe przy ed. Sama po każdym napadzie staram się znaleźć winnego. A to facet mamy, a to chłopak, który mieszka 300km ode mnie i sam zmaga się z alkoholizmem (ed działają na podobnych mechanizmach, bądź co bądź są to swojego rodzaju uzależnienia). Obwiniałam go straszliwie i aż jest mi wstyd. K znów się złamał i upił -> powód do kolejnego żarcia. To jest takie nędzne tłumaczenie.. Bo jest łatwiej po zwaleniu winy na kogoś. Prawda jest taka, że napady nie wynikają z niczyjej winy, z naszej też nie. Jest to wina choroby. To tak samo jakby osoba chora na raka szukała winnego, przez którego wypadają jej włosy.
Zatrzymuj, nic się nie bój. Ratuj się, póki możesz. Ja zaczęłam odchudzać się 2,5 roku temu, ed zdiagnozowano u mnie 1,5 roku temu, bulimia zjadła mnie w przerażająco szybkim tempie.. Rozwinęła się niesamowicie w bardzo krótkim okresie czasu. W tej chwili jestem na takim etapie, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie normalnego życia, za późno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pisanka 25 lut 2013, 13:31
overpowered, nigdy nie jest za późno, czasami po prostu jest trudniej.

ale zgodzę się z tym, że ed ma podobne mechanizmy co uzależnienie. ja jestem osobą uzależnioną od środków psychoaktywnych i w przypadku jedzenia działają u mnie te same zachowania. często zwyczajnie zastępuje główne uzależnienie (narkotyki, alkohol, leki) drugim uzależnieniem (jedzeniem). Z tym, że w przypadku jedzenia jest trudniej, bo jeść mimo wszystko musisz :) więc tutaj w grę wchodzi nauka funkcjonowania z uzależnieniem z którego nigdy i w żadnych okolicznościach nie możesz zrezygnować.

mimo to nie można się poddawać, trzeba dać sobie pomóc i nauczyć się z tym żyć. wypracować w głowie odpowiednie mechanizmy i myśli, które nas uchronią przed najgorszym. niestety w ed wpaść jest bardzo łatwo. zwłaszcza jak się jest osobom mającą do tego predyspozycje (inne zaburzenia psychiczne, wrażliwość emocjonalna, trudna sytuacja rodzinna, traumy z dzieciństwa itp)

ja postanowiłam jednak walczyć z tym. kto się przyłączy do podjęcia próby stworzenia NORMALNEGO życia? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 25 lut 2013, 18:20
pisanka, obwiniam go, ponieważ trafiłam do niego w fazie wyniszczenia. Nie jadłam miesiąc ponad a on na to nie reagował, po jakimś czasie wpadłam w baaardzo zły stan psychiczny, do tego stopnia że otarłam się o oddział psychiatryczny bo nie chciałam jeść (trzeci miesiąc już) do tego miałam inne powiązane problemy przez które panicznie się bałam, nie wychodziłam z domu i miałam depresje. Kiedy w domu zaczęli mnie pilnować (czyt. zmuszać do jedzenia) bardzo szybko zaczęłam tyć, wiecie jak to jest jak się tak długi czas nie je, organizm wszystko zmienia w tłuszcz bo się boi że znowu długo nie dostanie. Lekarz wtedy zaczął mówić że muszę uprawiać jakiś sport i że objadam się wieczorami tylko mu o tym nie mówię. Jak mówiłam że nie to mi nie wierzył. I dał mi pomysł - no tak, pilnują mnie, muszę jeść to mogę się objadać. No i moje problemy z ed nabrały dopiero wtedy tępa... do tego przepisał mi mianseryne po której dopiero zaczęłam jeść (strasznie to napędza apetyt;/). No powiedzcie same, czy kompetentny lekarz wiedząc że ktoś miał epizod anorektyczny no i zaczął tyć (=wychodzić na prostą), mówiłby takie rzeczy...?

-- poniedziałek, 25 lutego 2013, 18:23 --

overpowered, no u mnie to trwa od hmm 3 i pół roku przynajmniej :( Najpierw właśnie epizod nie jedzenia (praktycznie całkowitego..) później obiadanie aż 'w końcu' bulimia... I zostało mi z tego głównie to że nienawidze siebie całym sercem, za każdym razem jak się ubieram, jak przechodzę koło lustra, jak muszę pójść do sklepu, ciągle...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pisanka 25 lut 2013, 19:29
bretta, to faktycznie nieciekawie :( a może idź do innego lekarza?
ja też nie mogę patrzeć na siebie w lustrze... chociaż obiecałam sobie, że będę nad tym pracować. od środku wracam na zumbę i siłownie, może jak zacznę coś ze sobą robić to się poprawi. od 11 marca wracam do pracy, więc też już będzie inaczej, bo będę jadła tylko to co zabiorę ze sobą do pracy, a jak teraz pracuję w domu to ciągle coś jem, bo jest pod ręką. chyba, że wkurwie się i rzucę pracę ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 26 lut 2013, 00:27
pisanka, chodziłam do trzech innych lekarzy po nim ;)... Jedną naprawdę lubie i cenie, ale... przestałam brać leki (po trochu wbrew jej zaleceń) i teraz mi wstyd wrócić... Do tego przyjmuje prywatnie a chwilowo kryzys... Nie wiem... Ciężko no...
A pracy nie rzucaj! Wtedy dopiero będzie źle...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pisanka 26 lut 2013, 08:45
a rozumiem.. co do wstydu ja tak miałam z moim obecnym terapeutą. kiedyś mnie leczyli z uzależnień, dzielnie skończyłam leczenie, a potem problemy zaczeły się pojawiać tylko innej natury i bałam się wrócić, bo myślalam, że coś schrzaniłam, że to moja wina i teraz taki wstyd, w końcu byłam wzorowym pacjentem :( więc szukalam kogoś innego, łaziłam to tu to tam i ciągle klapa, bo nikt nie umiał mi pomóc. w końcu przypadkiem trafiłam na mojego byłego terapeutę i chyba los tak chciał, żebym tam wróciła ;) a co do pracy to szukam nowej :( trace nerwy przez nich :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 26 lut 2013, 22:13
Znowu się odchudzam. Co ja robię?
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 26 lut 2013, 23:46
freya, zdajesz sobie z tego sprawę i wiesz że musisz przestać. :!:
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez pisanka 27 lut 2013, 00:52
a ja znowu się obżerałam :( i wiem, że też muszę przestać. tylko jak? :hide:
mam nadzieję, że powrót do jedzenia sprzed south beach i maniakalnych nawyków żywieniowych oraz powrót na siłownie i zumbę mi pomogą. to wszystko przez south beach ;( chociaż nie... problem zaczął pojawiać się wcześniej. ale south beach to spotęgowało! :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 27 lut 2013, 01:11
bretta, zdaję sobie sprawę, ale ostatnio jest to silniejsze ode mnie. Najgorzej, że bycie na diecie znacząco poprawia mi humor...
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 27 lut 2013, 02:00
freya, bycie na diecie poprawia humor, ale to jest bardzo iluzoryczne, w koncu zacznie Ci to coraz bardziej szkodzić i całe to "antydepresyjne działanie diety" szlag trafia, zresztą sama o tym wiesz. Wracaj stamtad póki czas!
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez freya 27 lut 2013, 02:30
Snejana, moja terapeutka ciągle powtarza mi, że zagłodzę się na śmierć. Nie panuję już nad tym od kilku miesięcy.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do