Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Re: Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez magia123 11 lis 2009, 14:16
Masacarlo świetnie Cię rozumiem.
Ja mam bulimię od ponad roku.
Nic mi już nie pomaga.
Niebawem mam zacząć psyhcoterapię , ale czuję , że też będzie mi ciężko dojść mi na owe spotkania:/.
Najmniejszy wysiłek wymaga ode mnie wielu sił - owszem , czasem jest lepiej , czasem gorzej.
Brałam przez jakiś czas leki-Andepin ..
Potem gdy poczułam sie lepiej odstawiłam je - to był mój błąd - teraz wszystko wróciło z podowojoną siłą - wymiotuję razy 2 , natrętne myśli wróciły a do tego wszystkiego doszły poważne problemy z sercem , wskazujące na arytmię spowodowaną właśnie bulimią.Miałam robioną EKG jakiś czas temu , ale oczywiście nic nie wykazało.
Wszytsko się wali , cały świat.
Marzenia 'ugrzęzły w gruzach'.Nie wiem co z nimi będzie.
Ale najgorsze jest to , że nie bulimia zrujnowała jedno z moich największych marzeń - bycie psychologiem.
Mam 2 lata do matury , jeśli nie zdołam do skończenia szkoły nic z sobą zrobić , to będzie oczywiste - psychologia będzie tylko legendą i nią pozostanie :/.
Wieć czy pozwolę na to by bulimia wygrałą ze mną i z moim marzeniem czy też nie - zależy tylko ode mnie.
Narazie jestem w takim stanie , że nie umiem nawet powiedzieć czego chcę.
Jesteś Michałem Aniołem własnego życia.
Dawid , którego rzeźbisz to Ty sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:04

Re: Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Adaś2222 19 lis 2009, 14:52
Na apetyt polecam Dibencozide naprawdę , ja po tym jadłem jak szalony i w dodatku chodziłem na siłownie co dało niesamowite efekty ;)

[Dodane po edycji:]

i polecam to http://www.sfd.pl/Witaminy_i_Minerały_Wspomaganie_organizmu__Artykuł_-t497347.html
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez muriel 19 lis 2009, 19:19
mam dość duże wątpliwości czy komuś z odwiedzających tę stronę zależy na zwiększeniu apetytu :mrgreen:

magia123, z własnego doświadczenia widzę, że im więcej wiem w kwestiach psychologii i jak to wszystko funkcjonuje, tym gorzej to na moją własną psychikę wpływa.
teraz już nic nie chcę wiedzieć :mrgreen:
chociaż z drugiej strony - pewnie nie każdy tak ma, skoro jest to twoje marzenie.... warto podążać za marzeniami. w każdym razie nie licz raczej, że w kwestii bulimii studia psychologiczne podziałają korzystnie (niektórzy mówią, że samoświadomość jest ważna w leczeniu nałogów - ja sądzę, że może być gwoździem do trumny)
powodzenia w zmaganiach z tym gównem :roll:
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez mp1 20 lis 2009, 01:38
Nie wiem, czy dobrze Ciebie zrozumiałem, ale może tak być, że wiedza psychologiczna, którą ktoś posiądzie, z którą pozostaje się sam na sam -analizując to i owo samemu, może być nawet zagrażająca, chodzi mi o to, że łatwo jest się w tym pogubić co się dowiedziało, przeczytało itd
mp1
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lis 2009, 01:00

Re: Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez muriel 21 lis 2009, 21:41
dokładnie :)
może się tak zdarzyć, ze zupełnie "normalna" osoba zacznie niepotrzebnie "wnikać" we własną psychikę. a jak się zacznie szukać w głębi, to zawsze się znajdzie odrobinę "świra" :mrgreen: ;)
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez verdemia 17 gru 2009, 01:24
każdy ma swojego "kotka":D
verdemia
Offline

czy moge zqapasc na anoreksje?/

przez zdzislawqwer 05 sty 2010, 09:55
mam takie chweile napadu jedzenia,m jem wtedy garsciami wszystko ze stlu , ale przewaznie caly dzien wogole nie mam appetytu i nic nie jem az mnie odzuca, wczoraj bylem u psychiatryu ale jakos zapiomnialem mu o tym powiedziec..myslicei ze dzwonic jeszcze dzisiaj do niegO??to wazne czy nie?? wage mam w normie
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 sty 2010, 08:51

Re: czy moge zqapasc na anoreksje?/

przez Pstryk 05 sty 2010, 11:14
zdzislawqwer, przede wszystkim apeluję - pisz proszę wyraźniej! Poza tym - heh dobre, jakoś tak zapomniałeś:) Myślę, że bez względu czy to anoreksja czy nie (to lepiej niech stwierdzi specjalista) - na pewno jest to jakaś forma zaburzeń odżywiania (jest ich wiele) - tak czy siak w ten sposób Twoja podświadomość chce Ci coś powiedzieć poprzez takie objawy bo jako tako głosu nie ma:)
Pstryk
Offline

Re: czy moge zqapasc na anoreksje?/

przez polakita 05 sty 2010, 17:03
zdzislawqwer, jeśli twoja waga jest w normie, to powiedz mu o tym na następnym spotkaniu (bo chodzisz regularnie?) a swoją drogą oni powinni pytać o takie rzeczy. Mnie pani pytała czy jem i czy mam myśli samobójcze (bo to chyba są dwie najgroźniejsze rzeczy?).
polakita
Offline

Re: czy moge zqapasc na anoreksje?/

przez celineczka3 08 sty 2010, 19:17
Na anoreksje to nie wyglada:)W ogole nie wiem czy to mozna zakwalifikowac do jakiegos zaburzenia, po prostu sa ludzie i niktorzy tak maja, ze pod wplywem stresu nie jedza a dopiero jak napiecie spada to uzupelniaja niedobory.Ale jak by tak patrzec jednak pod katem patologii to bardziej wyglada to na subdepresje ktora czesto sie tak objawia>>nie ma znacznego spadku nastroju, ale wystepuje tak zwane ''zajadanie'' problemow. Ale wydaje mi sie ze to byloby raczej caly czas nie w formie takich wieczornych napadów.
celineczka3
Offline

Re: czy moge zqapasc na anoreksje?/

przez paradoksy 08 sty 2010, 19:19
jest taka ogólna nazwa na to zaburzenie - ED (eating disorders - zaburzenia odżywiania)
"napady" to jeden z głównych objawów.
nie trzeba mieć anoreksji, ani bulimii, można po prostu mieć ED.
paradoksy
Offline

Moja siostra ma bulimię

przez kasiulla0 04 paź 2010, 21:26
Witajcie. Piszę, bo chciałabym pomóc mojej siostrze, która ma bulimię, a na prawdę nie wiem jak mogę to zrobić.

Moja siostra jest ode mnie starsza o 8 lat (ma 26 lat) i sama przyznała mi się, że ma bulimię. Wcześniej rozmawiała z tym podobno z naszą najstarszą siostrą, ale ona wtedy uznała to za żart i już nigdy żadna z nich nie wracała do tematu. Mi powiedziała, ja jej wysłuchałam i powiedziałam, że jestem chętna ją wspierać, i że i tak ją kocham. Powiedziała, że to najlepsze co mogłam powiedzieć. Mówiła mi, że nie powie np. tatowi, bo on nie ma z nami zbyt dobrego kontaktu, a mama nie żyje.

Moja siostra choruje już chyba około 5 lat i chce się tego pozbyć, chodziła do kilku psychologów, obecnie nie chodzi do nikogo, bo mówi, że koliduje to z jej pracą. Czasem wydaje mi się, że może gdzieś w głębi duszy po prostu nie chce i broni się przed wyleczeniem. Na terapię nie chce iść, bo boi się, że nie dostanie wsparcia od bliskich. Ja rzeczywiście czuję się słaba, żeby ją wspierać, ponadto czuję się nieupoważniona do zwracania jej uwag, bo jestem młodsza i głupio mi zwracać jej uwagę, kiedy to w wielu innych dziedzinach ona służy mi radą jako starsza, mądrzejsza siostra...
Kilka razy podejmowałyśmy próbę zdrowego jedzenia, gdzie miałam kontrolować, żeby nie jadła więcej niż powinna, ale czasem potrafiła mnie i tak uprosić, albo potajemnie wykraść coś do jedzenia, a ja potem rezygnowałam i tak kończyło się to niepowadzeniem. Innym razem kiedy znowu o tym rozmawiałyśmy powiedziała, że czuje, że może to robić, bo myśli, że nikt tego nie widzi, że to jest akceptowane, i że nikogo nie obchodzi. Dlatego po tej rozmowie, gdy upewniłam ją, że mi zależy, i że zazwyczaj wiem, kiedy wymiotuje, i że mi wtedy smutno, kilka dni udało jej się wytrzymać, ale potem znów zaczęła. Jak wychodziła z toalety nabrałam odwagi i zwróciłam jej uwagę, że wiem, że wymiotowała. Pierwszy raz powiedziałam to tak bezpośrednio i nie czułam się pewnie, bo to taki rodzaj tabu dla mnie, co więcej siostra potraktowała mnie oschle, popatrzyła na mnie wilkiem i zamknęła się w pokoju. Było mi smutno. Wiem, że zrobiła to z obrony, ale mi też zrobiło się przykro i nie zdobędę się już raczej kolejny raz na to samo... A znowu wiem kiedy wymiotuje i nie czuję się też dobrze siedząc w pokoju i udajac, że wszystko jest ok. Źle się wtedy czuję, bo kocham ją, zależy mi na niej, a czuję się bezradna. Właśnie teraz wyszła z toalety i postanowiłam napisać, bo może uzyskam jakieś porady...
Nasze rozmowy są trudne, ale pomocne, jednak też nietrwałe. Miałyśmy takich niewiele, może 3, bo tak jak wcześniej pisałam jest to cały czas tematem tabu i jest to ciężkim, nieprzyjemnym tematem... Po takiej rozmowie widać efekty na góra 3 dni. Czasem siostra robi jakieś diety, chce zdrowo się odżywiać, ale ja już widzę z góry, że zdane są na niepowodzenie, bo po takiej głodówce, później tylko rzuci się na jedzenie...

Moja siostra ma w sobie właśnie takiego potwora, ale jest też bardzo mądra... Dużo wie o bulimii i chorobach związanych z odżywianiem si, u niej obżeranie się to podobno efekt tego, że nie chce myśleć o problemach, chce przestać myśleć, dlatego wtedy się obżera... To przykre. Ma jednak wiele zainteresowań i chce z tego wyjść. Tylko potrzebuje pomocy, której chyba po prostu od nas nie dostaje. Poradźcie mi proszę co mogę zrobić, żeby jej pomóc.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 paź 2010, 22:43

Re: Moja siostra ma bulimię

Avatar użytkownika
przez Ewelina 23 21 paź 2010, 02:01
Witaj! :D

Kasiu, na wstępie chciałabym pogratulować Ci, że zdobyłaś się na odwagę i mimo tego trudnego i nieprzyjemnego tematu, zdecydowałaś się wspierać siostrę, a uwierz mi, ze Ona naprawdę tego potrzebuję, nawet gdy z Jej zachowań wynika odwrotnie.

Ja choruję na bulimię od 3-4 lat. Również powiedziałam o swoim problemie koleżance (z perspektywy "chorowałam, ale już jestem zdrowa") oraz młodszej o dwa lata siostrze. Obie zbagatelizowały problem i uznały bulimię za żart. Później już nikt nie wracał do tematu.

Co mogę Ci poradzić... Hmm wiesz, Ona naprawdę potrzebuję wsparcia. Sama nie ma kontroli nad ciałem i umysłem, a wtedy trudno jest stosować się do rad i uwag osób z zewnątrz ... Bulimia to choroba duszy i nieustanna walka z ciałem, zawsze przegrana dla nas. Nie dziw się, że po Twoim zwróceniu uwagi, tak zareagowała, pewnie było Jej po prostu wstyd. Gdy choroba się wystarczająco rozwinie jedynym antidotum są lekarstwa i psychoterapia. To mogę poradzić - namów Ją na wizytę.

Uświadom Jej, że życie jest tylko jedno i to tak krótkie, że nie warto ograniczać egzystencji do jedzenia i przesiadywania w toalecie. Przecież ma plany na przyszłość, przyjaciół, rodzinę ... a to tak wiele...;)

Hmm wow! Jakie rady, szkoda tylko, ze sama sie do nich nie stosuję...;/

Buziaki gorące!
Ewelina;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
10 sie 2010, 23:03

Re: Moja siostra ma bulimię

przez Sana 27 paź 2010, 13:06
Czesc Doskonale Cie rozumie sama mam bulimie o ktorej dowiedzialam sie jakies pere dni temu mam juz od 2lat bulimie i nie wiem jak sobie z nia poradzic .... ! nie moge Ci niestety pomoc w tej sytuacji;( bo sama nie wiem jak z tego wyjsc ale wiem ze twoja siostra sama sobie nie da rady i musisz jej pomoc
bardzo podziwiam Cie ze zainteresowałas sie swoja siostra jestes bardzo dzielna dziewczyna i zazdroszcze Twojej siostrze ze ma taka super siostre i mysle ze razem dacie rade Powodzenia :)
Trzymaj sie cieplutko
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 paź 2010, 23:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do