Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Inne zaburzenia.

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez mark123 15 paź 2014, 01:02
monooso napisał(a):Zawitałem dzisiaj do parku, usiadłem na ławeczce, humor miałem o dziwo bardzo dobry ale było aż za cukierkowo. Czekałem tylko kiedy ktoś mi to wszystko zepsuje. Nie minęło 10 minut, a już obok mnie szła jakaś kobieta w średnim wieku, była smutna, płakała. Usiadła akurat na ławce obok mojej (a wybrałem specjalnie taką odległą) mimo, że park jest wielki i większość ławek była wolna. Od razu cały się zestresowałem, miałem wrażenie, że obserwuje mnie, nie mogłem skupić się na czytaniu ebook'a. Mało tego, jeszcze zaczęła przy mnie płakać. Wścibskie babsko pewnie specjalnie wybrało takie miejsce niedaleko mnie bo myślało, że zainteresuję się jej reakcją, że może zagadam. Nie wiedziała tylko na jaką osobę trafiła. Jeszcze bardziej się spiąłem, nie wiedziałem co robić, z jednej strony jej wyczekiwanie na moja odpowiedź i zachowanie norm społecznych, a z drugiej mój stres, mój lęk, moje blokady, moje wkur*ienie. Czułem się niezręcznie, nie wiedziałem jak teraz mam się z tego wszystkiego wyplątać, z tej całej sytuacji. Gdybym szybko wstał i poszedł to wyglądałoby to podejrzanie, pomyślałaby wtedy, że to z jej winy. Złapałem za telefon, udałem, że do kogoś dzwonię, później przeprowadziłem rozmowę z fikcyjnym rozmówcą, że niby gdzieś ktoś na mnie czeka i miałem już powód aby wyjść z parku. Udało się.

Ja w takiej sytuacji emocjonalnie czułbym się chyba podobnie, stresuje mnie i wkurza płacz drugiej osoby w realu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

przez beladin 15 paź 2014, 11:35
monooso, Czułeś się zły na siebie, że musiałeś zrobić szopkę by "wywinąć się" z tej sytuacji?
beladin
Offline

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 12:02
beladin napisał(a):monooso, Czułeś się zły na siebie, że musiałeś zrobić szopkę by "wywinąć się" z tej sytuacji?


Ciekawe właśnie, bo tak na moje oko to przecież, by 'wywinąć się' z tej sytuacji właśnie nie musiał robić żadnego przedstawienia. Wystarczyło ignorować kobietę, jakby jej tam nie było (uznać ją za sobie obojętną) lub zwyczajnie wstać i odejść.
Ale musiał pojawić się przymus wewnętrzny do odegrania scenki z telefonem, która to okazała się być niemałym wysiłkiem i jednocześnie jedyną rzeczą, jaką monooso był w stanie zrobić - jak to ujął - dla tej kobiety by nie odczuła, że opuszcza to miejsce właśnie z jej powodu.
Monooso ? :)
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez lucy1979 15 paź 2014, 12:11
Tez mam taki problem jak monooso tylko na o wiele mniejszą skalę. Wciąż zaprząta mnie co sobie ktoś o mnie pomyśli. Czego to jest objawem? Fobii społecznej?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

przez beladin 15 paź 2014, 12:14
lucy1979, To zależy na ile te myśli uprzykrzają Ci życie. A co np. ktoś sobie może o Tobie może pomyśleć?
beladin
Offline

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez lucy1979 15 paź 2014, 12:29
Ze jestem śmieszna, dziwna- mogą sobie pomyslec.Wtedy reaguje agresją, ale w srodku czuje zakłopotanie.
Strasznie uprzykrza mi to zycie. Rozumowo wiem, ze to nie ma znaczenia co ktoś sobie pomyśli, ale emocje mówią co innego.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

przez beladin 15 paź 2014, 12:37
lucy1979, Przypisujesz innym cechy agresywne, kierując w ten sposób swoją agresję na siebie.
beladin
Offline

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez lucy1979 15 paź 2014, 12:39
Czy chodzi Ci o to, ze projektuje na nich swoje uczucia?
Ale czemu tak się przejmuje co mogą pomyslec? Skąd to się bierze?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 12:42
lucy1979 napisał(a):Czy chodzi Ci o to, ze projektuje na nich swoje uczucia?
Ale czemu tak się przejmuje co mogą pomyslec? Skąd to się bierze?


Może nie ufasz sobie? Nie wierzysz w słuszność swoich działań, decyzji, nawet prowadzonej rozmowy. Aprobata innych jest tak ważna, bo pozwala Ci poczuć się akceptowaną, lepszą, zobaczyć siebie jako ciekawą osobę w oczach innych ludzi.
A powinniśmy sami potrafić akceptować siebie.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez lucy1979 15 paź 2014, 12:55
noszila napisał(a):
lucy1979 napisał(a):Czy chodzi Ci o to, ze projektuje na nich swoje uczucia?
Ale czemu tak się przejmuje co mogą pomyslec? Skąd to się bierze?


Może nie ufasz sobie? Nie wierzysz w słuszność swoich działań, decyzji, nawet prowadzonej rozmowy. Aprobata innych jest tak ważna, bo pozwala Ci poczuć się akceptowaną, lepszą, zobaczyć siebie jako ciekawą osobę w oczach innych ludzi.
A powinniśmy sami potrafić akceptować siebie.


Tak to prawda, nie ufam sobie, swojemu osądowi. Jest dokładnie tak jak napisalas. :( Potrzebuje innych aby przeglądac się w nich jak w lustrze. Jestem strasznie zaburzona. Cóz może terapia trochę mnie naprostuje, ale wiem, ze to żmudna droga.
A czy Ty, noszila, długo już chodzisz do psychoteraputy? Jest jakiś postep?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 13:02
lucy1979 napisał(a):Tak to prawda, nie ufam sobie, swojemu osądowi. Jest dokładnie tak jak napisalas. :( Potrzebuje innych aby przeglądac się w nich jak w lustrze. Jestem strasznie zaburzona. Cóz może terapia trochę mnie naprostuje, ale wiem, ze to żmudna droga.
A czy Ty, noszila, długo już chodzisz do psychoteraputy? Jest jakiś postep?


Obecnie nie chodzę do terapeuty po tym jak stwierdziła, że po prostu uważam się za lepszą od innych, manipuluję innymi na swoją korzyść i odgrywam rolę ofiary by zyskać aprobatę bo tak mi wygodniej. Jakoś nie idzie mi na tych terapiach. Na poprzedniej z kolei wpadłam w pułapkę i mówiłam to, co pani P chciała słyszeć, żeby sprawiać jej radość...wiem, głupie...

Wiem, jak Ci ciężko, rozumiem to. Tak logicznie to na pewno też zdajesz sobie sprawę z tego, że powinnaś ufać sobie, bo nie można swojej wartości opierać tylko i wyłącznie na opiniach innych, bo nie dosyć, że te opinie są naprawdę różnorodne i jest ich mnóstwo, to jeszcze zwyczajnie nie nadążysz się dostosowywać do ludzkich oczekiwań bo i te ulegają przemianom. A wreszcie i przede wszystkim, to nie żyjesz przecież po to, żeby spełniać oczekiwania innych ludzi.
Najlepiej byłoby stanąć przed prawdziwym lustrem i powiedzieć: "dobrze robisz, bądź sobą". Tylko, że tej jednej osobie trudno jest uwierzyć :/
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

Avatar użytkownika
przez Pasimba 15 paź 2014, 13:17
hm, ja też nie ufam sobie i źle sie z tym czuję. Nie ufam swojemu mózgwi. Od dwóch lat tak się dzieje. Przychodzą mi do głowy różne myśli, w które NIE MOGĘ wierzyć.
Parę dni temu wybrałam się do lekarza na wyznaczną wizytę i byłam jej pewna dopóki w drodze nastała myśl, ze to nie wtorek, a poniedziałek.
Niedawno złozyłam bratu i jego poczętemu synkowi życzenia z kazji Dnia Chłopaka, a po wysłaniu zyczeń zawstydziłam się i spanikowana zaczęłam zastanawiać, czy on spodziewa się syna czy córki. Czarna plama.
Takich zaników mam wiele, przychodzą mysli sugerujące wykonywanie różnych czynności, normalnie niestosownych w miejscach publicznych.
Cały, ale to cały czas muszę się kontrolować, czy moje myśli i zachowanie są prawidłowe.
No i jak sie wypowiadam, dyskutuję ze znajomymi, to mogą mnie przekonać do różnych rzeczy, bo nie jestem pewna czy to co ja czuję jest pewne.
Udaje mi się z tym żyć, z tym ciągłym kontrolowaniem, ale brakuje mi poczucia pewnści siebie. Nikomu o tym nie mówię tylko psychiatrze i mojej psycholog.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 paź 2014, 10:07

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

przez beladin 15 paź 2014, 14:12
lucy1979 napisał(a):Czy chodzi Ci o to, ze projektuje na nich swoje uczucia?
Ale czemu tak się przejmuje co mogą pomyslec? Skąd to się bierze?


lucy1979, Posiadasz agresywne cechy osobowości. Widząc inną osobę z automatu przeważnie uznajesz ją za agresywną a potem wyobrażasz sobie, jak ta osoba wyraża negatywne sądy na Twój temat. W ten sposób Twoja agresja zostaje zwrócona przeciwko Tobie. Osoba, którą wybierasz jako obiekt nie ma nic z tym wspólnego ..służy jedynie jako lustro.

Inaczej.. Przypisujesz innym cechy agresywne, kierując w ten sposób swoją agresję na siebie.

Przejmujesz się, bo prawdopodobnie byłaś świadkiem i ofiarą agresji w przeszłości. W gruncie rzeczy jesteś ofiarą, nie oprawcą ..przynajmniej na razie.
beladin
Offline

Poczucie obrzydzenia i niesmaku do gatunku ludzkiego

przez monooso 15 paź 2014, 22:26
beladin napisał(a):monooso, Czułeś się zły na siebie, że musiałeś zrobić szopkę by "wywinąć się" z tej sytuacji?

Nie wiem. Siedzenie w stresie na ławeczce nie miało dalszego sensu. Czułem się zażenowany, że muszę odstawiać tą szopkę.
monooso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do