chyba chce się wygadać,a nie mam z kim porozmawiać,więc pisz

Inne zaburzenia.

chyba chce się wygadać,a nie mam z kim porozmawiać,więc pisz

przez anonimowykult 11 lip 2011, 16:15
Monika1974 napisał(a):Nie dziękuj, napisz co załatwiłeś w zwiazku z terapią. :D
Powodzenia!


Narazie niewiele , znalazłem pare gabinetów w miescie oddalonym o 80km od miejsca zamieszkania.Bardzo ciężko będzie mi rozmawiać się face to face, jakoś w Internecie mi to idzie, ale i tak mam jakiś opór przed tym , natomiast w gabinecie może czasem mnie zatkać - ale jakoś może uda mi się.

Teraz dla osob odpornych, bo czasem moje odpowiedzi wyprowadzają ludzi z równowagi - tak mam gdy sie denerwuje tak jak teraz. A pytanie musze zadać, bo bez tego ani rusz.

mam wątpliwości co do wyboru terapeuty –mam na myśli płeć. Jeśli będzie to kobieta, to będzie mi strasznie ciężko rozmawiać ,będę się stresował jeszcze bardziej ze względu, że to kobieta. Ale wydaje mi się, że lepiej mnie zrozumie bo będę mógł się przed nią otworzyć po którejś tam sesji – o ile dam rade w ogóle z nią porozmawiać , bo obawiam się ze mnie całkowicie zatka i nie będę mógł nic powiedzieć - nie tylko przez pierwsza sesje. Natomiast z mężczyzna wydaje mi się ,że łatwiej przyjdzie mi początek rozmowy ,ale za to chyba będę miał problem z otwarciem się przed nim. Ahhh pewnie pisze bzdury… Jestem strasznie rozkojarzony. No i nie mam pojęcia do kogo iść , kobiety czy mężczyzny ?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lip 2011, 21:47

chyba chce się wygadać,a nie mam z kim porozmawiać,więc pisz

przez essprit 11 lip 2011, 16:29
Płeć ma znaczenie.

Ale jeszcze ważniejsze jest to jakie kompetencje będzie mieć terapeuta.
Możesz spotkać kobietę z którą nijak nie nawiążesz kontaktu, albo faceta z którym pójdzie Ci rewelecyjnie <bądź też na odwrót ;)>.

A tutaj musisz sam podjąć decyzję.
Tylko TY znasz odpowiedź na to pytanie - z kim będzie Ci łatwiej rozmawiać o swoich problemach.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

chyba chce się wygadać,a nie mam z kim porozmawiać,więc pisz

Avatar użytkownika
przez _z_ 11 lip 2011, 17:31
jak nie wiesz komu się wygadać wal do mnie na PW.

Uwaga dużo mówię :twisted:
navigare necesse est, vivere non est necesse
Avatar użytkownika
_z_
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 00:22
Lokalizacja
4ściany

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chyba chce się wygadać,a nie mam z kim porozmawiać,więc pisz

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lip 2011, 17:43
anonimowykult napisał(a): Ahhh pewnie pisze bzdury… Jestem strasznie rozkojarzony. No i nie mam pojęcia do kogo iść , kobiety czy mężczyzny ?

Relacja między terapeutą a pacjentem jest bardz ważna.

Pierwszy raz poszłam do mężczyzny....... :hide: , opuściłam go.
Nie wiem, .....nie odpowiadało mi to, co mówił, w jaki sposób...walil ostro, a ja nie dowierzałam.
Teraz chodzę do kobiety i jest dobrze, chociaż Ona niczego innego nie zasugerowała niż w/w mężczyzna.
Myślę, że wybór terapeuty w duzej mierze zależy od relacji z ojcem i matką, jaką dotychczas mięliśmy. To moje zdanie.
No......to masz teraz niezły orzech do zgryzienia.
Może idź do mężczyzny, przecież to terapeuta ;) ...chyba, że urożsamiasz go z ojcem i tak jak przed ojcem, wstydziłbyś się rozmawiać na intymne tematy z nim.
Jak pójdziesz do kobiety, to również nieświadomie możesz ją utożsamiać z matką...ale do tego dojdziesz....w trakcie terapii.
Kogokolwiek byś nie wybrał...zdasz sobie sprawę ze swoich trudności. A na tym właśnie polega terapia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

chyba chce się wygadać,a nie mam z kim porozmawiać,więc pisz

przez anonimowykult 11 lip 2011, 19:46
Własnie tego się boje, ze będe utożsamiał terapeute z ojcem a terapeutke z matka , tak czy tak będzie zle.Jeśli tak się stanie, to z teraputą będę rozmawiał tylko o rzeczach kompletnie nie ważnych a jego zdanie traktował jak... a z kobieta nie będę w stanie rozmawiać bo będę sie bał (w sumie nawet jesli nie bede ja utozsamial z matka)...może szukam kolejnej wymówki ,aby tam nie iść.

Prawde mówiąc boje się tam iść,ale wiem ,że musze bo prędzej czy później to mnie wykończy.Apropo poczytalem tutaj pare tematów i zauwazyłem ,że moge doliczyc także - trzęsące się rece , nadmierna potliwość - mowiono mi zawsze (nawet lekarz) ,że taki mam "urok". Ehh o czym ja jeszcze nie wiem ,co mowiono mi,że tak byc musi a w prawdzie jest zle...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 lip 2011, 21:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do