Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 mar 2014, 01:20
Nikt za mną nie tęskni i nikogo nie obchodzę, więc nic by się nie stało, gdybym nagle zniknęła.


Aurora92, uwielbiasz to



a to tu takie klocki ,,, ;)
na takie klocki lekarstwem jest ciężka praca gorącym latem przy zbieraniu truskawek , gdy w budżecie rodzinniym wszystko na nimusie ;)
Aurora spróbuj chociaż jeden sezon , najlepiej nie w Polsce.
Mi tam winobranie we Francji pomaga .sięwziążć >>>
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez mark123 16 mar 2014, 11:00
Myślę, że w przypadku osoby, która ma ochotę się zabić, może być tak, że będzie o tym pisać lub mówić; natomiast osoba, która ma zamiar się zabić nie będzie o tym pisać, mówić, tylko po prostu to zrobi lub podejmie nieudaną próbę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Myśli samobójcze

przez dar 16 mar 2014, 11:15
Coś w tym jest. Ja tak miałem kiedyś. Raz miałem zamiar i faktycznie była próba. Poza tym często mam chęć na taki czyn ale nie jestem zdecydowany to o tym mówię/pisze. :roll:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez traqx 16 mar 2014, 11:38
Jak faktycznie chce się coś zrobić i nam na tym zależy, to po prostu się to robi i unika okoliczności mogących zniweczyć nasze plany (choćby informowanie innych). Ale to już inna sprawa, że większość samobójców raczej niekoniecznie chce umierać, ale po prostu nie widzi lepszej opcji...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
19 lut 2014, 16:58

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Abbey 16 mar 2014, 18:41
1234qwerty napisał(a):
Czego im zazdrościć?

Dokładnie tego co napisałaś :)

Nadal tego chyba nie rozumiesz. Po jaki grom ma się człowiek jeszcze dobijać zazdroszcząc innym, że życie im się układa i zazwyczaj nawet nie muszą się przy tym namęczyć? No wybacz :roll: Żyć w poczuciu 'nie zabiję się, bo ktoś ma lepiej'? Wtf?
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Myśli samobójcze

przez torres 16 mar 2014, 20:50
Aurora92 napisał(a):Candy14, gdyby było tak, jak mówisz, to nie powstałby taki temat. Poza tym rusz głową - niby dlaczego ktoś mówi głośno o chęci zabicia się? Tak, brawo! :brawo: - po to, by ktoś mu pomógł!


Nie, może raczej żeby sie pożalić i żeby ktoś przeczytał. Nie da sie w takiej sytuacji pomóc...
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 16 mar 2014, 20:53
są, są
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6837
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Myśli samobójcze

przez tymeckiewicz 24 mar 2014, 13:31
Znałem raz pewną osobę, która wydawała się całkiem ogarnięta, pozytywna i wesoła. Osoba ta miała wielu znajomych, chodziła na imprezy i tak dalej. Przed 30 rokiem życia, czyli stosunkowo młoda osoba. Nie wiadomo czemu, pewnego dnia powiesił się. Podobno jak był pijany to żalił się na samotność itp.. prawda jak jest nie wie nikt. Jednak tak jak ktoś tutaj w tym dziale wspomniał, osoba mająca prawdziwe myśli samobójcze pewnie o tym głośno nie powie, schowa to w sobie a potem to zrobi. Szukałem potem informacji, jak wygląda tego typu śmierć i znalazłem: http://www.biomedical.pl/psychologia/sm ... -3071.html to coś strasznego.. nie chce sobie nawet wyobrażać co ta osoba musiała czuć. A co jeśli w ostatnim momencie się rozmyślała? Z skąd takie myśli się biorą u osób, które myślimy, że są wesołe itp... Z tego właśnie wnioskuję, że "prawdziwy samobójca", ech nie wiem jakich słów używać - raczej nikomu nie powie o tym, co zamierza... też zastanawiam się, jak traktować osobę, która chce odebrać sobie życie? Czy to musi od razu oznaczać, że jest "nienormalna"? A może po prostu nie potrafi poradzić sobie w świecie w którym ciągle stawia się wymagani, w którym trzeba podlegać opinii innym i "dostosować się" bo inaczej jest się "nienormalnym" ? Cały ten temat moim zdaniem jest zbyt obszerny, żeby jakoś logicznie go poukładać...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 mar 2014, 14:32

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez traqx 25 mar 2014, 11:22
Nie chcę umierać i chyba nie odważyłabym się na to.
Ale i tak ciągle coś w głowie mi mówi, że to najrozsądniejsze wyjście i ciężko mi się z tym nie zgodzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
19 lut 2014, 16:58

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez JERZY62 25 mar 2014, 13:02
traqx napisał(a):Ale i tak ciągle coś w głowie mi mówi, że to najrozsądniejsze wyjście i ciężko mi się z tym nie zgodzić.

Mam tak samo, dokładnie tak samo.
Przez samobójstwo można by było uniknąć wielu przykrych i trudnych rzeczy.
Na samobójstwo trzeba mieć odwagę, nie każdy ją ma kto ma myśli samobójcze.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 mar 2014, 13:40


Bardzo dobry artykuł. Swego czasu bardzo się tym zagadnieniem z wiadomych względów interesowałem. Można powiedzieć , że stałem się ekspertem. Zwłaszcza że mój stary się powiesił ( znalazłem go ) i miałem możliwość zapoznania się z tematem niejako u źródła.
W artykule zapomniano opisać jeszcze o jednym sposobie wieszania. Profesjonalnym stosowanym przez zawodowych katów.
Otóż sposób ten i jego niesamowita skutecznośc polega na natychmiastowych przerwaniu rdzenia kręgowego.
W praktyce wygląda to tak, że delikwent stoi na znacznym podwyższeniu, a lina ma odpowiednio dużo luzu aby w czasie wieszania mogło nastąpić energiczne szarpnięcie w kulminacyjnym momencie. Są specjalne tabele określające długość luźnej liny w zależności od wagi osoby wieszanej. Chodzi o to , żeby rdzeń przerwać, ale nie dekapitować przy okazji. Wiem, to szokujące ale z takich tabel korzystali między innymi kaci PRL.
Posiadaną wiedzę dotyczącą skutecznego powieszenia się na leżąco ( i mechanizmu śmierci z tym związanego ) prawie wykorzystałem w trakcie pobytu w areszcie. Aby nikt nie przeszkodził musiałbym to uczynić na dolnym łóżku na leżąco właśnie. Koniecznie musiałbym się zakneblować i wytrzymać te kilka sekund do utraty przytomności. Potem to już tylko znieczulona utratą świadomośći formalność.
.....wypuścili mnie na kilka dni przed godziną zero
Wcześniej kiedy choroba wywołała u mnie już całkowity obłęd wylądowałem w lesie na gnotku z pętlą na szyi. I tak sobie stałem, stałem aż zrozumiałem,że jestem w stanie to zrobić. Na zimno. I to mi dalo siłę aby odpuścić na ten moment wykonawstwo. Zwyczajnie doszedłem do wniosku, że skoro jestem w stanie to zrobić to równie dobrze mogę jeszcze zaczekać dzień, dwa czy więcej. Kiedy nie będę dawał już rady zawsze mogę do lasu wrócić. Pętlę profesjonalnie zawiązaną woziłem już zawsze w bagażniku auta. Obecnie jeśli sytuacja pozwoli chciałbym pożyć najdłużej jak się da. Może będzie dobrze.
Linkę zostawiłem jednak na pamiątkę. Czasami ją sobie oglądam. Taki..... talizman?
Kiedy raz przekroczy się próg decyzyjności co do samobójstwa myśl ta pozostaje już w glowie na zawsze. Po prostu "przeskakuje " coś w głowie i taka ewentualnośc przestaje już na zawsze być czymś strasznym, niewykonalnym czy też nagannym. Ot, jedno z wyjść z matnii ( nieuleczalna choroba psychiczna ). Byłem tak blisko, że temat ten znam od podszewki.
Dużo rozważań na ten temat umieściłem w swojej książce.
Ale trzeba walczyć póki jest nadzieja. To ostateczność którą zawsze można sobie zostawić na koniec drogi. "Samobójstwo jest najwyższym wyrażeniem niezgody na rzeczywistość"
Trzymajcie się
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez deader 25 mar 2014, 16:47
INTEL 1 napisał(a):Są specjalne tabele określające długość luźnej liny w zależności od wagi osoby wieszanej. Chodzi o to , żeby rdzeń przerwać, ale nie dekapitować przy okazji. Wiem, to szokujące ale z takich tabel korzystali między innymi kaci PRL.

Może to przez moja mhroczną naturę, ale nie widzę w tym nic szokującego. Zdaje się ze bardzo podobne wytyczne można znaleźć przy egzekucji na krześle elektrycznym, w komorze gazowej bądź przez LI (zastrzyk). Ot, zwykłe katowskie BHP...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 mar 2014, 16:49
Szokujące dla innych. My, "nienormalni" nie mamy z tym problemów :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez traqx 25 mar 2014, 16:52
To takie beznadziejne, że niektórzy się zabijają, podczas gdy inni umierają z przyczyn losowych. Jakbym miała możliwość, to z chęcią bym "poświęciła" moją nędzną osobę, aby np. jakieś śmiertelnie chore dziecko wyzdrowiało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
19 lut 2014, 16:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do