Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 05 gru 2009, 00:24
Witaj Natti
Cieszę sie , że dzięki mojej historii przejaśnia Ci się w głowie odnośnie choroby....
A widzisz jak trafiłem z Twoim ojcem?? To nie przypadek
Mi lekarz powiedział , że bardzo dużo alkoholików nie zdaje sobie sprawy, że są tak naprawdę chorzy na CHAD i piją żeby jakoś załagodzić tą wewnętrzną , niezrozumiałą dla nich i innych mękę. Alkohol w przypadku CHAD działa na te same receptory co uspokajające benzodiazepiny-stąd chwilowa ulga w cierpieniu !!! jednak podobnie jak one uzależnia.....i niszczy wokół wszystko i wszystkich
Jesteśmy ofiarami genów naszych przodków. Nie usprawiedliwiam tu nikogo , zwłaszcza naszych ojców-skur...eli -ja jakoś nie chlam i nie masakruje rodziny, choć myślę , że jestem (byłem ) w gorszym stanie niż mój ojciec....
Lit przyjmuje sie normalnie w tabletkach....kilka razy dziennie
chodzi o to żeby mieć w miare stały jego poziom we krwi.
Raz w miesiącu trzeba zbadać poziom litu we krwi i na podstawie wyniku koryguje sie ilość zażywanych tabsów na dobę
ZERO skutków ubocznych, a muszę przyznać że łagodzi (spłyca, przytępia,) najbardziej negatywne objawy choroby.....oczywiście sam lit nie wystarczy-trzeba dobrać lek wiodący....u tu jak zwykle problem-metoda prób i błędów
Psychologowie to dla mnie odrealnione ludziki......nie da sieę na podstawie książeczek i studiów wymądrzać na tematy których się nie doświadczyło
Mnie osobiście śmieszą po półrocznej terapii
Mogą pomóc jak komuś zdechł piesek albo jak ktoś zgubił klucze do mieszkania, czy żona go zdradza,heheheheh
W naszym przypadku to z równym skutkiem swą paplaniną i grzebaniną w przeszłości mogą leczyć złamaną nogę
Trzymaj się mocno-świetnie mi się z Tobą dyskutuje !!
Pogadaj z lekarzem o CHAD
Może leczenie tej choroby w Twoim przypadku będzie trafione??? Spróbować nie zaszkodzi-i tak gorzej sie czuć już nie da , co nie ???
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez natti 05 gru 2009, 14:43
Hej rober6666 dzięki za twoje posty :D Troche mi się rozjaśnia w głowie, zaczynam się zastanawiać nad problemami mojej rodziny ze strony ojca, zazwyczaj unikałam myślenia o tym, bo kojażyło mi sie to niestety z samymi przykrymi sprawami. Ale prawda jest taka, że wychowywała mnie raczej część rodziny ze strony mojej mamy, w której wiedza na temat zaburzeń psychicznych równała się zeru. Moje pierwsze objawy zostały zbagatelizowane i zamiast mnie leczyć, jak jeszcze byłam nastolatką czy nawet dzieckiem, zamknięto mnie w domu i odizolowano, co jeszcze pogłebiło moje problemy bo mam fobię społęczną. Utrwaliło mi się w myśleniu, że odizolowanie jest jednym ze sposobów radzenia sobie z problemami i nie umiem sobie teraz tego wybić z głowy, szczególnie jak mam nawroty.
Wczoraj byłam u lekarza, ale tak mnie shizneło, że właściwie prawie z nim nie miałam kontaktu. Czekam aż leki zaczną choć trochę działać, żebym mogła sobie ułożyć jakiś plan co ja mam właściwie zrobić ze swoim życiem.
Masakra, mam wrażenie że cała moja najfajniejsza młodość, którą powinno się przeżyć bawiąc się z ludźmi i kożystając z życia przeszła mi koło nosa. Mam 27 lat a czuję się jakbym miała już z conajmniej 40.
Dzięki za rady i wsparcie na duchu, samej by było za cieżko, tym bardziej, że otoczenie tego nie rozumie. Zdrowi ludzie, albo urywają kontakty, albo udają ze tego nie ma i mają żal że samemu nie chce się udawać, bo się po prostu nie da.
Wczoraj znowu atak lęku i powrót z paniką do domu.
Ech... czy jest szansa na dalsze zycie?


Pozdrawiam cię ciepło. Trzymaj się i dzięki za posty :D
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
25 lis 2009, 14:26

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zniszczona 05 gru 2009, 22:03
Pierwszy raz wypowiadam sie na takim forum, chociaz problemy mam od kad pamietam. Tylko, ze wczesniej po prostu nie wiedzialam ze mam problemy. Teraz po 2 probie samobojczej, wyladowalam na oddziale psyhiatrycznym, pozniej na terapii indywidualnej a teraz grupowej.
Mam 24 lata. Jestem informatykiem. Pracowalam w wielu firmach. Bylam modelka. Mam wlasne mieszkanie. Co jest ze mna nie tak?
Teraz jestem strzepem czlowieka. Przez wiele lat próbowałam zapomnieć i żyć normalnie, a każde niepowodzenie zabijalam w inny sposob, alkoholem, dietami, kaleczeniem siebie. Mam dosc. Chcialabym nigdy sie nie urodzic. Mam dosc leku, budzenia sie ze strachem, krzykow w nocy, ciaglych wymiotow, zawrotow glowy. Daleczego nie moge panowac nad tym cholernym cialem? !!!!
Teraz boje sie nawet jazdy autobusem. Wstydze sie siebie.

A najlepsze to jest to, ze nigdy nie znajde partnera, bo z nikim nie potrafie byc szczesliwa. Albo inaczej za bardzo sie angazuje. Bardzo trudno mi sie zakochac a gdy w koncu sie uda to partnerzy nie moga wytrzymac tego ze tak latwo mnie skrzywdzic, Co ja mam zrobic zeby nie byc taka wrazliwa?
Chcialabym tak jak kolezanki potrafic postawic na swoim. Dlaczego daje soba pomiatac i krzywdzic?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2009, 20:52
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez mp1 05 gru 2009, 23:37
zniszczona napisał(a):Pierwszy raz wypowiadam sie na takim forum, chociaz problemy mam od kad pamietam. Tylko, ze wczesniej po prostu nie wiedzialam ze mam problemy. Teraz po 2 probie samobojczej, wyladowalam na oddziale psyhiatrycznym, pozniej na terapii indywidualnej a teraz grupowej.
Mam 24 lata. Jestem informatykiem. Pracowalam w wielu firmach. Bylam modelka. Mam wlasne mieszkanie. Co jest ze mna nie tak?
Teraz jestem strzepem czlowieka. Przez wiele lat próbowałam zapomnieć i żyć normalnie, a każde niepowodzenie zabijalam w inny sposob, alkoholem, dietami, kaleczeniem siebie. Mam dosc. Chcialabym nigdy sie nie urodzic. Mam dosc leku, budzenia sie ze strachem, krzykow w nocy, ciaglych wymiotow, zawrotow glowy. Daleczego nie moge panowac nad tym cholernym cialem? !!!!
Teraz boje sie nawet jazdy autobusem. Wstydze sie siebie.

A najlepsze to jest to, ze nigdy nie znajde partnera, bo z nikim nie potrafie byc szczesliwa. Albo inaczej za bardzo sie angazuje. Bardzo trudno mi sie zakochac a gdy w koncu sie uda to partnerzy nie moga wytrzymac tego ze tak latwo mnie skrzywdzic, Co ja mam zrobic zeby nie byc taka wrazliwa?
Chcialabym tak jak kolezanki potrafic postawic na swoim. Dlaczego daje soba pomiatac i krzywdzic?


Z tego co napisałaś, zrozumiałem, że dominującym uczuciem u Ciebie jest "lęk", ale...czy możesz podzielić się czasem w którym było "go" mniej, albo jaki był czas w twoim życiu, w którym się czułaś najlepiej?
mp1
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lis 2009, 01:00

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zniszczona 06 gru 2009, 01:51
Ogolnie czulam sie dobrze gdy nie mialam czasu na rzadne myslenie. Czyli gdy pracowalam na 2 zmiany. Docieralam do domu o 3 godzinie w nocy a o 8 bylam na nogach z porotem, oczywiscie nie bylam w rzadnym zwiazku.Popadlam wtedy w calkowita znieczulice emocjonalna.
Pierwsze objawy mialam juz jako dziecko, przynajmniej tak mi sie wydaje teraz, od kad chodze na terapie.
Pierwsza proba samobojcza, zakonczona na R-ce w szpitalu byla w 4 klasie liceum.
Przestaje wierzyc, ze cokowiek ma sens. Boje sie siebie. Tak bardzo chcialabym nie czuc. Nie daje sobie rady z wlasnym cialem. To jest nie do zniesienia. Czuje sie jak niemowle.
Nie panuje nad rekami i nogami. Lek jest nie do zniesienia. Z kazdym dniem i z kazdym napadem zastanawiam se ile to jeszcze potrwa. Czy to kiedykowiek minie? Czy tak ma wygladac moje zycie? Wymioty bole brzucha, panika bez przyczyny? Jak podniose sie z kolejnego niepowodzenia? Ludzie ktorych znalam tyle lat budza we mnie strach nie do przezwyciezenia?
Kim jestem??? !!!! Nie chce tak zyc!!!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2009, 20:52
Lokalizacja
Kraków

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez ewap99 07 gru 2009, 09:35
zniszczona czy kiedykolwiek pomyślałas o pomocy profesjonalisty?masz terapie? bierzesz leki?
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez polakita 07 gru 2009, 11:12
ewap99, przecież zniszczona pisze że chodzi właśnie na terapię ;) może terapia pomoże na dłuższą metę.
polakita
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 07 gru 2009, 13:54
Wybacznie, ze sie wcinam... :(
Zmienilam leki całkowicie na inne i teraz znow mam mysli samoobójcze... boje sie sama siebie... codzienni mysle o smierci...
Kombinuje co bym mogla zrobic, by zniknąć nie zauwazalnie.. po prosttu sie w jednej chwili rozpłynąć albo cos w ten deseń... nie rozstaje sie z akinetonem... zaczelam od pol tabletki, a wczoraj wzielam w sumie 4!!! czuje sie wtedy nacpana i mam na wszystko wywalone... czasem dopadają mnie napary śmiechu w tym czasie, ale gdy juz tylko zauwaze ze juz dzialanie jednej trabletki ustepuje, siegam po kolejna, i kolejną... ukrywam to przed wszystkimi... tylko tutaj wam to moge napisac, bo wierze ze mi pomożecie... dzis jeszcze nie wzięłam ani jednej tabletki akinetonu, ale mam przeogromną chęć to zrobic, by chociaz na chwile nie myslec... heh z alkoholu do tabsów.. fajna zmiana co :/
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez natti 07 gru 2009, 14:17
Siedzę w domu i nie wiem co zrobić z tym okropnym wewnętrznym bólem :(
Próbowałam już tylu rzeczy. Chyba jestem jakimś głupolem, że nie umiem sobie pomóc, nie potrafię nawet zorganizować sobie pomocy z zewnątrz.
Czuję się okropnie, nie chce mi się żyć, każde działanie kojazy mi się z wielkim wysiłkiem.
Mam wrażenie, że to nigdy nie minie. Przeżyję całe życie jak warzywo, boję się żyć i boję się umrzeć. Ukryty tchórz :cry:
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
25 lis 2009, 14:26

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 07 gru 2009, 15:44
natti, mam dosłownie tak samo... nie chce zyc, ale nie chce tez umierac .... po prostu jestem rozdarta...:(
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez KaroLina> 07 gru 2009, 17:45
Razorbladerka i natti też tak czasami mam, że chce umrzeć, bo się męczę, ale chyba nie umiałabym już podjąć się próby samobójstwa po raz kolejny. Miałam 2 próby i nie wyszło. Jedyne co, to najadłam się strachu o własne zdrowie (skutki uboczne, typu zniekształcona twarz...), no i nacierpiałam się strasznie, ból niesamowity. Dlatego wiem, że muszę żyć, czasami nieważne jak, ale muszę. Męczę się, ale nie mam wyboru...
KaroLina>
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 07 gru 2009, 19:49
Karolina, a napiszesz na czym polegały te próby... ja mialam jedną... na nieszczescie R przyjechala i zabrali mnie na szycie bo bali sie ze reka bedzie juz do śmieci... w efekcie nie mam teraz czucia w dwóch palcach i pełno blizn...
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 07 gru 2009, 23:05
Natti !!!
Ja myślę że te leki które łykasz są kompletnie nie dla Ciebie !!!! One Cie miażdżą tak jak mnie miażdżyły !! SSRI sa nie dla Ciebie-powinnaś być już tego świadoma-nie wiń siebie , że tak się czujesz, to one zmieniaja chemię Twojego mózgu na niekorzyść i niszczą Ci pewnie wrażliwą i wspaniałą psychikę (niewrażliwi kretyni nie chorują na takie choroby jak my-czasami im zazdroszczę )
Mając do siebie pretensje zachowujesz się tak jak ktoś chory na np zapalenie płuc i leczony witaminą c i mający do Siebie pretensje że nie potrafi się wyleczyć !! To bzdura. Twoje tak negatywne myślenie jest skutkiem ubocznym ( nie do zaakceptowania oczywiście )leków nietrafionych.
Ja po SSRI pewnego dnia kupiłem linkę i poszedłem do lasu-i tylko moja największa kotwica na tym świecie-myśl o 5 letnim synku , który co rano mówi "kocham Cię tatuń " powstrzymała mnie od tego czynu....
A wszystko to po tym gó...ie SSRI
Idź do lekarza-opowiedz mu o moim przypadku jak chcesz a jak sie bedzie mądrzył to go zmień -nie ufaj im bezgranicznie-nie mają monopolu na wiedzę, a jak pod wpływem ich nietrafionego leczenia zrobisz sobie krzywdę to i tak zwala na depresję !!
To Twoje życie i walcz o nie i nie licz się z innymi !! Stawka jest wysoka a bitwa ciężka !! Ale do wygrania-jestem tego przykładem. 2 miesiące temu-psychiatra -debil chciał mnie dać na zamknięty oddział w takim bylem stanie po ich lekach źle dobranych
A teraz chodze po mieście i laseczki zagaduje tak się dobrze czuję !!
Oni nie potrafią w przeważającej liczbie przypadków nas SŁUCHAĆ-wiedzą lepiej wszystko z góry
WALCZ NATTI
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 08 gru 2009, 10:56
Ja juz chyba nie istnieje....
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do