Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

1 wizyta u psychiatry....

przez mila216 27 gru 2014, 20:26
Mam jeszcze jedno do Was pytanie, jak często macie wizyty u psychiatry, raz w miesiącu czy rzadziej ? Czy wtedy wypisuje recepty na dokładnie jeden miesiąc ?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
13 gru 2014, 03:02

1 wizyta u psychiatry....

przez Zazulka 28 gru 2014, 19:12
Na początku raz w miesiącu, ale teraz mam mniej więcej raz na 3 miesiące. Lekarstw wypisuje dokładnie tyle, by wystarczyło. Inaczej - zgłaszam się do lekarza, gdy się kończą, ale wcześniej uzgadniamy z lekarką, czy taki odstęp czasowy jest dla mnie dobry, czy mogę tyle bez konsultacji, czy może spotkać się wczesniej. I zawsze mówi: "Jakby coś się działo, to proszę dzwonić".
Escitalopram 10mg
Sulpiryd 50mg
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
02 mar 2014, 14:38

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Orenda 29 gru 2014, 01:42
nienawidzę psychiatrów. w żaden sposób mi nie pomogli. nafaszerowali jedynie lekami, co osłabiły sprawność psychofizyczną, przytyłam 10 kg w miesiąc i życie erotyczne było ch.jowe. no i dmt na mnie nie zadziałało. i serio, uważam, że samobójstwa powinny być legalne. może znalazłam sobie potem faceta i jestem w stanie być bez leków i nic sobie nie robiąc, ale k.rwa. serio wolałabym nie żyć.
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Ricah 29 gru 2014, 12:20
Orenda, a co Ci zrobia, jak popelnisz samobojstwo :P?
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

1 wizyta u psychiatry....

przez Zazulka 29 gru 2014, 13:33
Jest kilka możliwości:
spalą,
porzucą,
pogrzebią,
wykorzystają na organy

żadna z tych opcji nie ma wpływu na samopoczucie ewentualnego nieboszczyka

Sorry za czarny humor, ale tak jakoś dzisiaj mam ;)
Escitalopram 10mg
Sulpiryd 50mg
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
02 mar 2014, 14:38

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez megwal8 05 sty 2015, 17:45
dziekuje bardzo :) moze ktos jeszcze sie wypowie ? albo ktos mi odpowie na pytanie czy mozna posc do byle jakiego lekarza rodzinnego no albo do psychiatry aby tylko leki na nerwy przepisal ?
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
15 mar 2013, 17:33

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Follow_ 05 sty 2015, 18:13
Konkretne leki musi Ci przepisać psychiatra (po pierwsze będzie wiedział co przepisać na konkretne objawy lepiej niż rodzinny, leki od niego będą z refundacją). Rodzinny może odmówić wydania takich leków czy napisania recepty. Mi warunkowo kiedyś dał receptę na leki które już brałam ale miałam donieść mu później takie potwierdzenie od psychiatry, że takie leki stale przyjmuję to mi przepisze.
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Clouds 10 sty 2015, 23:08
Strasznie dużo mam tych problemów i pytań, ale jeżeli ktoś ma doświadczenie czy może mi powiedzieć, jak zaczął temat z swoich dziwnych/zachowań myśli u psychologa ? Jak psychologowie reagują, o co pytają. Chcę być tego świadoma, bo chciałabym dokładnie sprecyzować specjaliście mój problem. Z góry przepraszam, jeżeli taki temat gdzieś już był.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 sty 2015, 19:41

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 sty 2015, 23:28
Clouds, najgorzej jest zacząć. Ja kiedy nie mogłam o czymś powiedzieć, mówiłam terapeutce wprost, że jest temat, który chciałabym poruszyć, ale nie wiem, jak zacząć. I wówczas jakoś to dalej samo szło. Bywały jeszcze sesje, przed którymi spisywałam swoje myśli na kartce, a później je odczytywałam. Następnie terapeutka się do tego odnosiła.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Clouds 11 sty 2015, 01:11
Artemizja, dziękuje za odpowiedz
ugh teraz myślę ze dam rade mu opowiedzieć ale boje się ze szybko wymiekne tuż przed sama wizyta
jestem strasznie skrepowana jezeli chodzi o mowienie o tych myslach ktore mnie drecza
boje się ze psycholog mnie od razu weźmie za psychopatke :hide:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 sty 2015, 19:41

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Ricah 11 sty 2015, 12:41
Clouds, sam rozmawialem z psychologiem o tym, czy nie jestem psychopata[brak emocji]. Psycholog nie tylko byl spokojny itd. ale tez zdolal mnie przekonac, ze moje obawy sa nieuzasadnione[psychopaci nie odczuwaja strachu, lęku, tez b.czesto manipuluja oraz konieczne jest krzywdzenie zwierzat i/lub innych ludzi].
Twoje obawy sa nieuzasadnione, psycholodzy nie przypinaja od razu latek po pierwszym zdaniu, wnioski nasuwaja sie czesto dopiero po dluzszym czasie. Artemizja dala swietna rade z napisaniem tego na kartce - wtedy masz wieksza kontrole nad tym, co powiesz.
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez ts2015 14 sty 2015, 04:24
Clouds, najgorzej zacząć, zgadzam się z tym. Ja chodzę do psychiatry od prawie czterech lat, w tym czasie miałam ich dwóch. Pierwszy, niby najważniejszy dla mnie wtedy, bo byłam w głębokiej depresji, był straszny. Mówiła, a miałam wrażenie przez te minki, przez ten jego ton, że "wymyślam sobie", bo tak mnie traktowano. Jak takie nic, zakochane w sobie, które nie wie, co to problemy.
Zmieniłam i poszłam do drugiego, to była najlespza decyzja w życiu, mój teraźniejszy psychiatra jest wspaniały i nie wyobrażam sobie innego. Nie bój się, powiedz najwyżej, by psychiatra sam zadawał pytania konkretne, bo tak Ci łatwiej, jak na wywiadzie. A potem zacznij wymieniać , co jest nie tak...Kto ma Ci pomóc, zrozumieć, jeśli nie On.
Borderline, Bulimia / Fluoksetyna 40mg + Amisulpryd 200mg + Topiramat 200mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 sty 2015, 03:10
Lokalizacja
Szczecin

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Nez 19 sty 2015, 18:43
Opiszę wam moją pierwszą wizytę u Zalewskiej :D to jest beka z typiary w chooy :D

Nie wnikała na 100% w to co się dzieje : po prostu wysłuchała mojej matki która właśnie kończyła rozwód i chciała związać się na nowo z facetem. Nie słuchała też mnie, kierując się w rozmowie tylko rozmową z matką moją kochaną. I napisała że nie brałem narkołaków, mimo że powiedziałem jej przy pierwszej wizycie że brałem amfę, trawę i mdma. A do tego mnóstwo alkoholu. Ona przekazała mnie do szpitala, to zasugerowała. Zamiast dać mi coś na uspokojenie, od razu stwierdziła chorobę mimo że to był właśnie 2 tygodniowy spliff zjazd bez dragów i alku. Ale chooy ona wie lepiej. Więc wpisali potem w epikryzie wywiad niejasny. To co przeżyłem kłócąc się z matką że lekarz się myli i że nie wezmę psychotropów było boskie, kiedy się z nią pokłóciłem a ona zabroniła mi wyjść z domu do ojczyma z którym właśnie kończyła rozwód - miałem ochotę się zabić. To już był koniec, ona nie rozmawiała ze mną ostatni ponad rok, ja z nią też nie. Nikt z nas nie szukał kontaktu ze sobą. W epikryzie wpisane że to ja zarzuciłem kontakt. Uderzyłem jak najmocniej potrafię (a jestem skurczybyk trochę drobny ale multum treningu mam za sobą fizycznego) - od czego mam teraz wgniecioną czaszkę.

W epikryzie ani słowa o narkotykach, pierwszej wizycie u typiary zalewskiej, o tym że nie kontaktowała się żadna ze stron. Ani jednej literki o tym. O wgnieceniu czaszki także.

Dodatkowo Zalewska olała stronę matki, to że ona była w trakcie kończenia rozwodu, i wchodzeniu w nowy związek i że ja jestem dla niej ciężarem w stanie w jakim się wtedy tam znalazłem. NIC - ZERO WCHODZENIA W DALSZE RELACJE MATKI, MOJE Z NIĄ, NASZE RELACJE - ALE WYSŁUCHANIE TYLKO /cenzura/ MATKI ZARAZEM. PEDALSKA CIPA ZALEWSKA KUR** (nienawidzę tego lekarza, po razy setny już to piszę). Horror jaki przeżyłem w szpitalu wydaje mi się odpowiedni aby nazwać mnie schizofrenikiem, czułem się jak po mini aushwitz więc jakaś choroba mi się należała. Generale Hitler Hail Zalewska, dziękuję Ci za spierdolenie mi ostatnich lat życia jedną tylko wizytą :)
Avatar użytkownika
Nez
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 19:11

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez novymivo 21 sty 2015, 03:07
A ja wchodze i mowie prosto z mostu co chce i ile tabletek. Wizyta nie trwa dlugo ot co tylko wypisanie paru recek. Ostatnio sie o selegeline prosilem, musialem 2 x powtarzac heheh. lekarz kumaty, ja tez i on i ja wiemy ze nie ma co sie wiele bawic w historyjki zycia, a najlepszy tekst to taki jak sie prosi o takie leki na jakich lekarz aktualnie przyjmuje, a znajac tych lekomanow to niezly kaliber. Jaki normalny czlowiek przyjmuje 50 swirow dziennie ;)
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do