Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

przez GreenGo 27 paź 2010, 19:39
Mam do was pewne pytanie, szczególnie do tych chorych na nerwice, cięższą depresję, a także derealizacje - jak postrzegacie to co dzieje się w tej właśnie chwili? Czy na pierwszym planie macie myślenie, czyli jesteście bardziej skoncentrowani na tym co pojawia się w umyśle, na ciągu myślowym, a zewnętrzne rzeczy są jakby w tle, czy na odwrót?
GreenGo
Offline

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

przez Nodame 27 paź 2010, 20:28
Dla mnie świat zewnętrzny była zawsze jak oglądanie filmu w którym nie biorę czynnego udziału, lubię też przypatrywać się ludziom i wymyślać im historię dokąd i skąd idą oraz kim są. Jestem wiecznie zamyślona, obserwuję wszystko w około, ale czasami zdarza mi się przejść n-metrów i nagle orientuje się, że nie wiem jaki cudem znalazłam się w tym miejscu. Kiedyś przez to wpadnę pod samochód :?
Innymi słowy? Misz-masz :roll:
Nodame
Offline

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

przez GreenGo 27 paź 2010, 20:33
lubię też przypatrywać się ludziom i wymyślać im historię dokąd i skąd idą oraz kim są.

Ooo, fajnie...to ciekawe.
GreenGo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

Avatar użytkownika
przez Topie-lica 27 paź 2010, 20:42
A ja nie myślę, samo się myśli, zazwyczaj nawet nie wiem co, a świat jaki widzę jest tak odległy, płaski, mdły. Myślę, że wydaje mi się obrzydliwy.Tzn nie ten który jest naprawdę, ale ten który ja jestem zmuszona widzieć. Niby widzę, a nie dostrzegam niczego co się wokół mnie dzieje. Jakby mnie tu wcale nie było. Jestem jakby wiecznie zamyślona, tylko bez myślenia;] Po prostu nieobecna.
"Och, jakąż zagadką jest człowiek! (...) I właśnie dlatego pewien myślący jegomość powiedział, że lepiej go jebać niż usiłować zrozumieć."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
02 paź 2009, 20:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

Avatar użytkownika
przez psyche_ 27 paź 2010, 23:27
Rowniez chodze wiecznie zamyslony, stoje mozna powiedziec obok swiata zewnetrznego tzn. obserwuje, przygladam sie, ale nigdy nie uczestnicze(tylko kiedy musze)w jego zyciu. Mimo, ze niby wszystko widze dokola mnie co sie dzieje, to nie potrafie dzialac np. przysluchuje sie jakies rozmowie, to i tak nie wiem nigdy co powiedziec. Niestety ludzie czesto roznie reaguja, jedni mnie po prostu ignoruja, inni nadaja etykietki niesmialego, kogos wyizolowanego. Generalnie zastanawiam sie po co jest zycie, gdy tak siedze w ciemku...Czy pod koniec swoich lat nie dojde do refleksji, ze nie wykorzystalem w pelni zyci, ze przepuscilem dane mi szanse, ech...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
14 paź 2010, 15:18

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 paź 2010, 23:47

Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

przez LitrMaślanki 28 paź 2010, 00:21
Świat postrzegam jako wspaniały twór . Mający jedna wadę ,olbrzymią wadę ...pasożyta jakim jest gatunek ludzki .
LitrMaślanki
Offline

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 28 paź 2010, 09:49
Piękno świata - natury - doceniłam po psychozie, i bardzo dobrze to pamiętam. Niestety, to była chwila, bo później znów było źle i nic mnie nie obchodziło.
Za każdym razem, kiedy jest na tyle dobrze, żeby pojechać do stajni zachwyca mnie sierść mojego konia, miękkość jego chrapek, zieleń w lesie. A potem znów nadchodzi przypływ i nie widzę nic, nie czuję nic prócz cierpienia, i być, czy nie być? A jeśli być, to po co?
Niestety, tym wszystkim dobrym momentom towarzyszy lęk, że się skończą, albo są tylko złudzeniem, które sama sobie zafundowałam, żeby ukoić zmęczony umysł. I zwykle okazuje się, że mam rację, niestety, ale co poczułam, to moje.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

przez 19_latek 28 paź 2010, 10:52
Caly czas jestem o czyms zamyslony, czuje sie jak w filmie ktory sie ciaaagnie.
19_latek
Offline

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

przez Misiek_NL 28 paź 2010, 11:37
Ja też patrze na świat zewnętrzny jak na film... w którym czasem gram jakąś rolę, ale większość czasu obserwuję
Misiek_NL
Offline

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

Avatar użytkownika
przez Korat 28 paź 2010, 12:04
niemądry napisał(a):Świat zewnętrzny jest nudny. Życie jest nudne. Nie ma nic, zupełnie nic takiego co sprawiałoby przyjemność i dla czego warto byłoby żyć. Wszysko jest nijakie, bezbarwne, puste. Nie ma po co wstawać z łóżka, nie ma po co wykonywać jakichkolwiek czynności. Marność nad marnościami i wszystko marność. I tylko zazdroszczę czasami innym ludziom, że im się chce, że mają po co żyć.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 28 paź 2010, 13:42
Żyje we własnej wyobrazni, ciągle myślę, żyję przyszłością ale jednocześnie spełniam codzienny obowiązek zabawiania towarzystwa,rozmawiania,trochę mnie to męczy. Mam potrzebę ciągłego rozwoju, jednocześnie z różnymi blokadami. Dlatego gdy się nie rozwijam, czuję że umieram.

[Dodane po edycji:]

Czasem odbieram świat jako zagrożenie, czasem jako tło, przyrodę kocham.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

przez GreenGo 28 paź 2010, 14:41
@Sorrow
:shock: Nie boisz się wyjść z domu?
GreenGo
Offline

Re: Jak postrzegacie świat zewnętrzny?

Avatar użytkownika
przez Sjenna 28 paź 2010, 17:08
Czasami mam takie dziwne uczucie jak siedzę w klasie, że nagle zostaję ja z moimi myślami, a wszystko wokół wiruje, ale to się dzieje, kiedy naprawdę czuję się kiepsko. To jak świat wygląda, zależy od tego jak człowiek go postrzega. Kiedy jestem szczęśliwa nawet zabłocona droga, chlupa i ciemne niebo wydają mi się atrakcyjne xD A tak to szaro i człowiek czuje się jak jakiś element wciśnięty na siłę, czyli trochę jak marsjanin;) Ale myślę, że świat zdrowego człowieka jest naprawdę piękny, dla mnie też, kiedy się dobrze czuję :D
"Wszyscy mamy choroby,
Które sprytnie się przyczepiają i rozrastają
Nieważne jak bardzo się staramy.
Wszyscy mamy coś, co nas zakopuje.
Na szczęście odkopujemy siebie nawzajem.
Więc gdy choroba włącza moje ego
Wiem, że zadziałasz jak sprytne lekarstwo"

Incubus- dig
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 18:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do