Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

_Amelka_

Użytkownik
  • Zawartość

    22
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. _Amelka_

    [TYCHY]

    Ja też podpinam się pod pytanie, czy ktoś mógłby polecić jakiegoś sprawdzonego psychoterapeutę z Katowic? Kogoś do kogo może sami chodziliście?Pozdrawiam.
  2. nie ma reguły, że prywatna terapia będzie lepsza,myślę, że nie chodzi tutaj o to akurat. Wszystko bowiem zależy od osoby terapeuty. Ja mam doświadczenia w terapii na NFZ i teraz prywatnej i nie wiedzę różnicy, w jednym i drugim przypadku trafiłam na dobrego specjalistę. Do psychiatry chodze na NFZ i jest naprawde w porządku. Jestem bardzo zadowolona.
  3. ja po asentrze właśnie nie mam zupełnie apetytu, mogłabym nic nie jeść, a słodyczy to zupełnie mi sie nie chce. biorę asentrę znowu od dwóch tygodni i schudłam już i zmuszam sie do jedzenia. jak widac to też jest indywidualna sprawa jak działa lek na człowieka.
  4. ja brałam Mirzaten tylko dwa tygodnie i odstawiłam za zgoda lekarza. na sen był super, spalam jak dziecko, ale zaczeło się tycie, czułam sie taka opuchnieta cała. Zle się czulam i nie umiałabym zaakceptować tego, ze będę tyła. A jak potem poczytałam, to bardzo czesty objaw uboczny tego leku. Dlatego u mnie odpada na starcie. Nasennie działa super, tylko taki pozytyw u mnie dla tego leku.
  5. przede wszystkim wizyty u psychologa 10 minutowe to nie terapia!! to jasno trzeba podkreślić, to można nazwać rozmowami terapeutycznymi, wspierającymi, a nie terapią. terapia na ściśle określone ramy i reguły, jedną z nich też jest czas trwania, i tak sesje trwają od 45 minut do 60minut, średnio 50 min. Jak można pracować nad sobą, jak można rozmawiać i o czym przez 10 minut. Spytaj terapeuty, czemu te wizyty sa tak krótkie, i czym one są, bo terapią to nazwac nie mozna niestety. Nie dziwie się, ze nie potrafisz sie otworzyć, bo nawet nie masz kiedy, bo musisz już wychodzić.
  6. oj ja też znam niestety jak to jest za wczesnie odstawić Asentrę. Niby odstawiałam po kontrolą lekarza, najpierw obniżenie dawki o połowę, potem ta dawka co drugi dzień. czułam się b.dobrze, zero nieprzyjemnych objawów i pomyślalam, ze moge odstawić całkiem, choć lekarz jeszcze mówił, że z 2 tyg.brac co drugi dzień. Ja poczułam sie zbyt pewnie i przestałam brac wcześniej. I zobaczyłam, ze to bylo nie najlepsze rozwiązanie. Okropne bóle głowy, ale takie inne od zwykłych, jakieś szumy w uszach - niefajne to było. przemęczyłam sie tydzień i już teraz jest oki, już jestem bez leków i wszystko w porządku
  7. Wydaje mi się, że gdyby terapeuta wziął na siebie jakąś część odpowiedzialności (jeśli w ogóle można ją dzielić), to pacjent stanął by w miejscu w swoim rozwoju. Zauważyłby, że terapeuta doradza, więc pewnie zaczął by się stosować do jego rad, co wywołało by nic innego jak uzależnienie. Doradzać może każdy: rodzice, księża, politycy, znajomi ... Wydaje mi się, że pacjent, który zgłasza się po pomoc do psychoanalityka, jest właśnie przesiąknięty obcością, a o byciu sobą całkowicie zapomniał. Jest totalnie skrzywiony przez różne (przeważnie sprzeczne) poglądy narzucane z zewnątrz. Jestem pewien, że terapia jest drogą, dzięki której uczy się polegać na sobie, ufać sobie, żyć ze sobą, kochać siebie takim jakim jest, wierzyć w siebie no i w końcu być sobą!! Opisałem tylko doradzanie. Wydaje mi się, że w przypadku innych czynności, które mógłby terapeuta zastosować (krytyka, pochwała, osąd, etc.) rozumowanie byłoby analogiczne. Ja mam bardzo podobne zdanie na temat terapii co LUcidMan, w swoich słowach zawarł najważniejsze sedno terapii. Gdyby terapeuci brali odpowiedzialność za nasze zdrowienie, terapie, to pacjenci nie robili by nic...stali by w miejscu, uzależnili od pomocy specjalisty. Wkleje fragment, który lubię na temat istoty psychoterapii: Pewnego dnia wracałem ze szkoły, kiedy obok naszej grupy uczniów przebiegł koń bez jeźdźca, ze zwisającą uzdą. Wbiegł na wiejskie podwórze, szukając wody. Był zlany potem. Farmer nie wiedział, czyj to koń. Zebraliśmy się wokół zwierzęcia. Wskoczyłem na jego grzbiet. Ponieważ miał uzdę, ująłem wodze, powiedziałem: "wio!" i skierowałem go w stronę szosy. Wiedziałem, że koń potrafi wrócić do swojego domu i że zwróci się we właściwym kierunku, ale ja nie wiedziałem jaki to kierunek. Koń zaczął kłusować wzdłuż drogi, ale nagle pogalopował w pole, pociągnąłem go więc delikatnie za uzdę i zawróciłem na drogę. W końcu, około siedmiu kilometrów od miejsca, gdzie go spotkałem, skręcił na właściwe podwórze. Farmer, jego właściciel, zapytał: "Gdzie go znalazłeś?". Opowiedziałem:"Około siedem kilometrów stąd". "Skąd wiedziałeś, gdzie ma trafić?"- zapytał. Odpowiedziałem:"Nie miałem pojęcia.. koń wiedział. Ja tylko pilnowałem, żeby trzymał się drogi". Myślę, że na tym właśnie polega psychoterapia. [ Jeffery K. Zeig, W. Michael Munion,Twórcy psychoterapii - Milton H. Erickson, GWP 2005, s.110]
  8. Też pierwsze słyszę, zeby chodzić na terapie do dwóch terapeutów, nie powinno tak być chyba. Czy Ci terapeuci wiedza o sobie nawzajem? I co oni na to? Rozumiem o łączeniu dwóch terapii ze sobą, indywidualnej i grupowej, ale chodzenie do dwóch terapeutów na indywidualną? Jeśli chodzi o częstotliwość to uważa się że średnio spotkanie raz w tygodniu jest jakaś tam normą. Wiem, że niektóre osoby chodzą co dwa tygodnie. Raz na miesiąc to chyba zbyt rzadko, przynajmniej dla mnie byłoby.Ja chodzę dwa razy w tygodniu na 50 minut i też sie nie spóźniam i nie opuszczam spotkań :)
  9. ja chodzę dwa razy w tygodniu
  10. Poradnia Leczenia Nerwic - katowice, ul. Lompy przy Zespole Wojewódzkich Poradni Specjalistycznych w katowicach. Lekarz dr Jacek Przybyło- b.fajny, profesjonalny :) W tym samym budynku, pomieszczeniach (tylko do poludnia) znajduje się też Poradnia Zdrowia Psychicznego-tam przyjmuje więcej lekarzy-tez darmowo, ale nie znam ich, wiec nie wiem, jacy są.
  11. 4 dni to za mało by lek zadziałał. mówi sie, że po 2, 3,tygodniach można odczuć działanie leku. Dlatego polecam cierpliwość w znoszeniu skutków ubocznych , które są na początku zawsze, ale w różnym nasileniu, bo to sprawa indywidualna, jak organizm działa na lek. Nie radze odstawiać tak nagle leku, bo to podobo jeszcze gorsze, jeśli chodzi o objawy.
  12. _Amelka_

    [Sosnowiec]

    NZOZ FENIKS Sosnowiec 41-200, Sobieskiego 29 tel. (32) 757-89-25 wpisz w wyszukiwarke feniks sosnowiec i możesz wejść na ich stronke i poczytać. nie wiem , jaki teraz jest czas oczekiwania na terapie grupowa.
  13. _Amelka_

    Cena wizyty?

    Katowice - 50 minut terapii to od 70zł do 90zł. Ja płace 50 zł na sesje, ale mam zniżke u mojej terapeutki
  14. _Amelka_

    Psychiatra

    moim zdaniem szpital nie przekazuje takich informacji uczelni, nie robisz nic zlego, leczysz , chcesz być zdrowa Ja uczęszczałam na terapie grupową, jak studiowałam i nikt nawet nie wspomniał o powiadamianiu uczelni. Tak samo jak teraz jestem pacjentką poradni leczenia nerwic, korzystam z pomocy psychiatry nikt o tym nie wie, a pracuje w szkole, więc to byłoby ważne To, że się leczę, chodze na psychoterapie jest moją osobistą sprawą, to ja decyduje komu i ile mówię. Ja to traktuje tak,jakby się leczyła u kazdego innego lekarza, np.kardiologa Myślę, że inna sytuacja wygląda, jeśli chodzi o leczenie szpitalne, jakiś oddział zamknięty, ale też mi się nie chce wierzyć, że szpital zawiadamia inne instytucje, że pacjent jest w szpitalu, ile roboty by sobie dolożyli sami Na pewno na L-4 to ejst napisane, ale żeby celowo zawiadamiali, mieli takie procedury, to sie nie spotkałam z tym...
  15. skromny30 witam Cię serdecznie
×