Pomóżcie czekam na odpowiedz

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Lolek 17 paź 2006, 18:46
Walczysz z tym jakos doom84 ??Cos zmieniasz z kims rozmawiales na ten temat :?: :?:
Od ilu tak masz Bo jak niedlugo to walcz z tym na maksa bo bedziesz wrakiem czlowieka jak ja...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 paź 2006, 16:30

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 17 paź 2006, 19:53
Lolek, chłopie...rozbawiło mnie to, co piszesz o nogach, że poruszają się dziwnym nieskoordynowanym ruchem..:)
Następnym razem, jak będzie Ci się tak wydawać..spróbuj rozluźnić mięśnie wokół karku, szyję..nie zwracaj uwagi przez chwilę na to, gdzie jesteś, tylko zrób tak jak mówię i powiedz, czy dalej tak czułeś jak czujesz..

Nerwica/fobie mają to do siebie, ze powodują straszne napięcie mięsni, dlatego może Ci się nawet wydawać, ze chodzisz okrakiem jak po wakacjach w stadninie..ale to nie oznacza od razu, że umrzesz...czy, ze nagle wszyscy będą się na Ciebie gapić jak nie przyrównując szpak w.....

Polecam też leczenie farmakologiczne..choruję na to samo już 5 lat i pomału zaczynam z tego wychodzić..

[ Dodano: Wto Paź 17, 2006 7:55 pm ]
aha, a do dna jeszcze daaaaaaaaaaaaaaaleko Ci brakuje, jeśli nie będziesz się leczył, przygotuj się na wiele niespodzianek..wiedz jednak, że to Cię nie zabije, ale będzie chciało zniszczyć
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez Lolek 17 paź 2006, 21:10
5 lat?? Boze nie dam rady tyle To moze az tak dlugo trwac?? Ja mam zyciowe pytania niedlugo Musze sie otrzasnac z tego Co do nog to zabawne to nie jest Moze zle to okreslilem ale nogi mam jak z waty czasami Napisales nerwice/fobie Teraz to dopiero sie zalamalem Nic nie wskazywalo wczesniej na to Moze to przejsciowe Moze musze zaczac prace za wszelka cene i wtedy to minie Tylko to jest strasznie trudne Chcialbym obejsc sie bez lekow Nie chce zeby ktokolwiek o tym sie przypadkiem dowiedzial :( To sa tylko mysli... musi byc jakies rozwiazanie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 paź 2006, 16:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 18 paź 2006, 00:31
rozwiązanie jest jedno musisz na przekur wszystkiemu przełamać swoje lęki i obawy bo jak dłużej w tym pobędziesz to może być tylko gorzej i nie obejdzie się wtedy bez specjalisty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez marmarc 18 paź 2006, 08:28
Nie ma innej rady jak trenowanie się i jeszcze raz trenowanie. Olać totalnie to co inni o tobie pomyślą. Praca jest tu dobrym rozwiązaniem, bo zmusza nas do wchodzenia w "trudne" sytuacje. Taka darmowa terapia grupowa, a dodatkowo są za to jakieś pieniądze.
Nie przejmuj się tym jak wypadasz na rozmowie kwalifikacyjnej - każdy ma prawo byc wtedy zdenerowowany. Jeśli nie zatrudnią cię - trudno, ale nie rezygnuj sam tylko dlatego, że ty uważasz, że źle wypadłeś.
Podobnie z pierwszymi dniami w pracy - walczyć i olać co kto może pomyśleć.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Lusi 18 paź 2006, 09:37
Rozmowa kwalifikacyjna jest stresująca ponieważ nie odbywamy jej często. Każda nowa, nieznana sytuacja powoduje, że się jej boimy, bo nie wiemy co nas może spotkać. Jak szukałam pracy to wysyłałam CV wszędzie gdzie się dało i chodziłam na każdą rozmowę, na którą mnie zaproszono, nawet tam gdzie nigdy nie chciałabym pracować. Nabrałam wprawy i gdy poszłam na rozmowę do pracy na której mi zależało to po stresie nie było śladu. Zatrudnili mnie następnego dnia. Radzę ćwiczyć.
A co do leków i psychlogów to chyba będziesz musiał się przełamać. Bez pomocy specjalisty nerwica może się pogłębiać. Leki pomogą Ci pozbierać się do kupy, potem można je odstawić, ale na początku są potrzebne.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 19 paź 2006, 04:38
http://www.thebestpageintheuniverse.net ... ly_suicide
Gwarant, pomaga na wszystko.
Sam probowalem ale za bardzo chce zyc.
Okazuje sie ze pociac sie latwo a jak cos boli to sie kocha zycie.
Nowina! WOW
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

"jestem dnem i zerem"

przez wjacekw 24 paź 2006, 14:12
Witam! Nie jesteś ani dnem ani zerem. Jesteś chory, a twoja choroba to depresja. Usiłujesz w swoim poście odsuwać tę myśl uzasadniając to tym, że nie masz wszystkich objawów (m.in myśli samobójczych). Zapewniam Cię jednak, że jest to depresja i należy ją leczyć tak jak katar, grypę czy inne choroby. Rady typu "weź się w garść", "walcz z tym przecież jesteś mężczyzną" itp nic nie dają i prawdopodobnie budzą w tobie rozdrażnienie i jeszcze bardziej obniżają twoją niską samoocenę. Musisz iść do psychiatry (nie do psychologa) i nie ma w tym nic wstydliwego gdyż depresja według lekarzy nie jest chorobą psychiczną. Najlepiej na taką wizytę udać się w towarzystwie swojej sympatii lub kogoś z rodziny. Oni muszą sobie uświadomić, że jesteś chory, a nie jesteś leniem czy obibokiem. Jeżeli przekonałem Cię do swoich racji idź do lekarza najszybciej jak się tylko da. Ja zmarnowałem dużo czasu zanim dotarło do mnie, że jestem chory. Leczę się od półtora roku i prawdopodobnie tylko dlatego jeszcze mogę Ci udzielać tych rad. Poczytaj inne posty - szczególnie te dramatyczne. Świadomość, że nie jesteś w swoich problemach osamotniony czasami pomaga. Jeszcze raz zachęcam Cię do wizyty u psychiatry - nikt inny Ci nie pomoże.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 paź 2006, 13:08
Lokalizacja
gdzieś na południu

przez Makcia 24 paź 2006, 14:47
Witaj...na "naszym' forum. Dobrze że tutaj trafiłes ponieważ uzyskasz tutaj wsparcie którego potrzebuje każdy kto zmierzył sie z podobnymi problemami. Wiem że pisząc 'nie martw sie' nie wiele wniose pocieszenia w twoje życie. Zgadzam sie ze stwierdzeniem iż powinieneś powiedzieć swojej dziewczynie lub komuś bliskiemu o swoim problemie. Dopóki tego nie zrobisz wszyscy będą myśleć że celowo unikasz odpowiedzialności związanych z pracą. Musisz ocenić czy jesteś w stanie sam sobie poradzić z tym co Cie ogranicza. Osobiście unikam lekarzy nadal wierze że walka z nerwicą tkwi we własnym umyśle i najlepszym 'lekarstwem' jest uświadomienie sobie tego co nas ogranicza. Walcze z nerwicą już kilkanaście lat..jest lepiej teraz (pomimo tego iż przybiera ona rózne formy) dlatego lepiej ponieważ wiem że to "ona" ,Ucze sie z nią żyć, chce ją zaakceptować jako część mojego życia. Czasami brakuje mi sił do dalszej walki ale myśle sobie o tych lepszych dniach w których udało mi sie ją pokonać. Wierze że tobie również sie to uda. Życie jest bardzo skomplikowane..wielu ludzi ma problemy z "trzeźwym" staniem na własnych nogach. Jeśli przy swojej dziewczynie czujesz sie na tyle pewnie że nie masz żadnych lęków..to wykorzystaj to. Powiedz jej o Twoim problemie..może razem będziecie chodzić na rozmowy kwalifikacyjne? sama myśl że ona jest blisko ( za drzwiami) doda Ci odwagi. Pokonasz to..zobaczysz...nie poddawaj sie tylko. Pozdrawiam
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez gusia 24 paź 2006, 16:01
Lolek napisał(a):Nie chce lekow ani psychologow ale czuje ze nie bede mial wyjscia

Lolek ja myślę(oczywiście to tylko moje zdanie)że bez specjalisty się nie obejdzie :? Leki pomogę Ci stłumic lęk.
Lolek napisał(a):Wydaje mi sie ze to za dlugo juz trwa

Ja zwlekałam rok zanim podjęłam leczenie,łudziłam się że minie,że to przejściowe,choc zupełnie nie zdawałam sobie sprawy co się ze mną dzieje,z dnia na dzień się wypalałam,to był koszmar!!!,dlatego wiem co przeżywasz :cry:
W tej chwili jest dużo lepiej,choc nie obędzie się bez terapii :|
Lolek pomyśl o tym,nie zwlekaj :!: ,a przede wszystkim pamietaj-nie jesteś zerem,nie obwiniaj się-nikt z Nas nie chce" chorowac"
Trzymaj się.
Pozdrawiam.gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Poetka 25 paź 2006, 17:58
Ja też jestem dnem i zerem, nie przejmuj się.
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

Avatar użytkownika
przez Poetka 26 paź 2006, 14:39
No hm,ja sądzę, że jesteś przystojny :P .
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

Avatar użytkownika
przez Lusi 26 paź 2006, 14:50
Poetko czy mówisz o Malcolmie?
Ja też tak sądzę ale on się uparł.
Wariat jakiś czy co? ;-)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do