Depresja a halucynacje

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez eM 16 maja 2007, 15:36
ja mowilam psychiatrze, ze widzilam smierc z moja twarza, pod drzewem, kiedy chcialam sie powiesic, na dodatek zmora mnie wysmila i plula mi w twarz! arrrrrrrrrr! wscieklam sie wtedy i pozniej mi sie odechcialo... psychiatra chyba uznal, ze bredze i na razie zoloft...
a o glosach... chyba nie mowilam psychiatrze, zapomnialam- powiem jej pod koniec maja, mam wizyte wyznaczona... glosy mam teraz czasami, kiedys byly dosyc czesto- meski glos (nieznajomy)- kazal mi sie rzucic pod tira, tak jakby mezczyzna stal za mna z lewej na ukos (najczesciej z tej strony). wtedy pragnelam bardzo swojej smierci. pisalam o glosach w poczatkowym, moim poscie.
hymm, kiedys mowilam o tym pierwszej psycholozce (zreszta zapomnialam o niej), polecila, abym szybko udala sie do lekarza... dobre pytania zadawala-
czy wierze, czy zdaje sobie sprawe, ze to jest nienaturalne to, co slyszalam, widzialam, jaki to byl glos, kogo, z ktorej strony itp
- nie wierze w 'wizje'. wiem, ze mam stlamszona podswiadomosc i zachwiana chemie w mozgu...
czasami dziwne rzeczy widzialam przy zachodach slonca (?)

deprseja urozmaica zycie...
takze miewam koszmarne, pesymistyczne wyobrazenia podczas czytania literatury, wprost nihilistyczny, dekadencki, poetycki nastroj... ciezko mi sie odejsc od takich mysli... dezorganizujace plan dnia.

najlepsze 'obrazki' mialam po pierwszej tab 50mg zoloftu- salvadore dali... niby wiesz, ze halucynacje masz z powodu poczatkowego dzialania leku na ukl nerwowy, ale stresu nie potrafisz zahamowac...
balam sie z domu wylazic, ale sie przemoglam strach i jakos sobie zyje.

glosy dosyc latwo mi zwalczac, nie przejmuje sie nimi, 'wizje' mnie ostatnio nie nawiedzaja.

Estreva- dobry psychiatra koniecznie wskazany, im szybciej sie do niego udasz, tym lepiej. wiesz, jak halucynacje odbieraja ogromne poklady energii psychicznej- zostaja z nas flaki.

ehh, najlepiej miec dobrego przyjaciela, ktory da nam kopa w 4 litery. wstac najtrudniej...

ja sobie czesto powtarzam- chcesz cos osiagnac w zyciu, to dzialaj! jesli smierc to szybka... bez dlugiej meczarni duszy
Avatar użytkownika
eM
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 sie 2006, 18:07

Avatar użytkownika
przez Estreva 17 maja 2007, 10:39
Wielka racja w twoim poscie :lol: :!:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

przez Pstryk 17 maja 2007, 19:57
Ciekawy temat...
Od lat miewam halucynacje??? Właściwie nie wiem jak to nazwać. Są koszmarne w treści i zdarzają mi się podczas prowadzenia auta, na ulicy, w hipermarkecie, na boisku szkolnym itp. W żaden sposób nie potrafię przewidzieć, kiedy nastąpią. Są tak realne, że zwykle płaczę, trzęsę się lub co gorsza dostaje ataku astmy. Ludzie patrzą na mnie jak na idiotkę, chcą wzywać pogotowie.
Psychiatra trzy razy kierował mnie do szpitala na komplecik badań. Zbadali mnie od stóp do głów i nie znaleźli żadnego fizycznego uzasadnienia tego zjawiska. Pierwszą halucynajce miałam na dłuuuugo przed tym, zanim zaczęłam zażywać jakiekolwiek leki w kierunku leczenia moich zaburzeń. Więc i to nie jest wytłumaczeniem.
Analizowałam również dokładnie (i wielokrotnie) to co widziałam, czytała czy słyszałam w mediach. Niestety wiele elementów z halucynacji nie da się podpiąć pod żadne doświadczenia.
Miewam też koszmarne sny. Śnią mi się głównie ludzie, którzy mają umrzeć (w realu do dwóch tygodni umierają) lub których mam spotkać za rok, dwa...(potem ich spotykam).
I jak to wytłumaczyć? I jak tu myśleć o sobie "jestem normalna"?
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Estreva 18 maja 2007, 21:32
bethi wiesz moje omamy poprostu sie chowaja do twoich halucynacji :shock: ehhh no ale co tu porownywac nastolatke ktora slyszy wlasna depresje...a kobiete ktora ma tak powazne halucyny ...Bethi wspolczuje...ja tez mam dziwaczne sny..np: gdy z kims sie pokloce jeszcze ej nocy sni mi sie to samo tylko w bardziej drastycznych wymiarach...Brrr...czesto tak mam...ale coz ja moge na to poradzic :roll:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

Avatar użytkownika
przez laven 18 maja 2007, 23:05
To bardzo straszne o czym opowiadacie. Okropnie Wam współczuję. Na szczęście mnie ominęły takie stany. Jedyne co, to miewałam urojenia... Kiedyś myślałam, że jestem wysłannikiem wyższego bytu, kimś wielkim i niesamowitym. Jak depresja zaatakowała, często mi się śniło, że umieram. Pewnej nocy obudziłam się i czułam jak umieram. Potem przez jakiś czas byłam pewna, że nie żyję, a to co się dzieje to wytwór umierającego mózgu. Innym razem gdy cierpienie przekroczyło próg mojej wytrzymałości, zaczęłam panicznie się bać "czegoś" co było za ścianą i ma mnie zaatakować. Byłam akurat wtedy w szkole. Zaczęłam strasznie płakać, a potem nie kontaktowałam ze światem przez godzinę. Zdarzały się różne takie dziwne przypadki. To było okropne i strasznie męczące. Aż trudno mi sobie wyobrazić co Wy musicie przeżywać z halucynacjami. Ile strachu i cierpienia. To takie straszne. Trzymajcie się ciepło. Oby ten koszmar się skończył. Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Estreva 20 maja 2007, 11:20
niestety halucynacje maja w jakis sposob negatywny wplyw...mecza nie daja odpoczac sa nasze :( zjawiaja sie nagle jak depresja i rownie szybko niszcza psychike :cry:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

przez Pstryk 27 maja 2007, 21:20
Po ostatnim ataku żyję w ciągłym stresie. Napięta, wyczekująca, jak wystraszony psiak. Nie potrafię przewidzieć, kiedy znowu nastąpi jakaś halucynacja. Nie potrafię wyodrębnić żadnych szczególnych, charakterystycznych objawów mojego ciała, które ostrzegały by mnie przed ich nastąpieniem. Nie mogąc tego przewidzieć, zaczynam zamykać się w domu. Nie wiem gdzie, kiedy to nastąpi. Czy za kierownicą? Czy u kumpeli na plotach? Czy w sklepie? Kwa
Pstryk
Offline

Depresja a halucynacje

przez nomorewords43 21 lip 2012, 22:22
KawaNadMorzem napisał(a):Czy depresja i nerwica mogą powodować halucynacje ?


Tzn. ciężka depresja może powodować zmiany w strukturze mózgu widziane przez PET
ale ja podejrzewałbym skutek uboczny działania lekarstw.
Przeczytałbym uważnie ulotki lekarstw , które zażywasz.
Jeśli w skutki uboczne wpisano halucynacje to może...
To może być kwestia zbyt dużej dawki lekarstwa.(?)
tzn. to optymistyczna wersja, pesymistycznych wersji nie rozpowszechniam

Mam nadzieję, że sprawa skonsultowana już z psychiatrą?
-pozdrawiam nomorewords43
nomorewords43
Offline

Depresja a halucynacje

Avatar użytkownika
przez terminal 06 maja 2014, 23:35
nomorewords43 napisał(a):
KawaNadMorzem napisał(a):Czy depresja i nerwica mogą powodować halucynacje ?


Tzn. ciężka depresja może powodować zmiany w strukturze mózgu widziane przez PET
ale ja podejrzewałbym skutek uboczny działania lekarstw.
Przeczytałbym uważnie ulotki lekarstw , które zażywasz.
Jeśli w skutki uboczne wpisano halucynacje to może...

To może być kwestia zbyt dużej dawki lekarstwa.(?)
tzn. to optymistyczna wersja, pesymistycznych wersji nie rozpowszechniam

Mam nadzieję, że sprawa skonsultowana już z psychiatrą?
-pozdrawiam nomorewords43


Ja po zbyt dużej dawce SSRI gadałam sama ze sobą.... Normalnie godzinne konwersacje, pytania i odpowiedzi jak w profesjonalnym wywiadzie w TiVi.
Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
01 maja 2014, 20:33
Lokalizacja
3city

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do