Szpital

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez pannanikt 14 sie 2007, 00:02
:)) to Ci jakis krem kupie:P zartuje;) hehe wielki usmiech dla Ciebie, Twoje posty naprawde sa pomocne, potrafisz poprawic czlowiekowi humor, dodac otuchy i zmusic do spojrzenia z dystansem. piszesz rzeczy prawdziwe, aczkolwiek czesto takie ktorych osoba chora w fazie "uzalania" nie chce lub nie potrafi zobaczyc, ale przez Ciebie musi, chocby po to, zeby sie jakos "bronić" :P:P:P wchodzisz poniekad na ambicje. moja przynajmniej:P
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 14 sie 2007, 00:22
Twilight napisał(a):A co się zmieni, jak będziesz miała lat 40, 50, albo 160? Nic, tylko Twoje podejście.

Wyprowadziłem i zacząłem się utrzymywać miesiąc po skończeniu 18 lat, ucząc się jeszcze w liceum. Brak możliwości to mit, (który zwalczam ogniem i mieczem ;) ) wszystko kwestia tego, kiedy zdecydujemy się wziąć w 100 % odpowiedzialność za swoje życie. Gdy swoją wolność i niezależność, suwerenność, traktujesz jako priorytet, nie do wymiany za COKOLWIEK, nawet gdybyś miała nie mieć nic - masz inna perspektywę i reszta staje się tylko realizacją, miast dylematu ''czy się uda''. :smile:

Pozdrawiam

chciałam się podpisać pod tym obiema rękami trzy dni po osiemnastych urodzinach spakowałam mały plecak wzięłam kasę którą dostałam na osiemnastkę i wyszłam z domu, bardzo bogatego dużego z gosposią i mnóstwem kasy z domu w którym było pozłacane piekło i nic więcej i nigdy już do niego nie wróciłam, skończyłam studia, mam własną rodzinę dom i choć były dni gdy nie miałam co jeść nie poddałam się dałam radę i uważam to dziś za najwłaściwszą decyzję w swoim życiu ...... wszystko można pytanie tylko jak bardzo się chce? lub jak bardzo ma się dość?
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez pannanikt 14 sie 2007, 15:35
postanowione - do zadnego szpitala nie ide. nie dlatego, ze nie chce sie leczyc, ale wlasnie dlatego ze CHCĘ SIĘ WYLECZYĆ. stawiam na pomoc ambulatoryjna (nawet jesli jeszcze 3 tyg mam czekac na terapie przez te glupie urlopy), ale przede wszystkim na wlasne checi i starania. oddzial zamkniety owszem, pomoglby, ale bylaby to kolejna ucieczka od rzeczywistosci, problemow, codziennosci. a przeciez nie po to zyje, aby uciekac! chce rozwiazywac sowje problemy, dawac osbie z nimi rade. i wiem, ze stac mnie na to! i kazdego/kazda z Was...

:)
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 14 sie 2007, 15:39
I podjęłaś decyzję - słusznie! Jest całkiem Twoja, mądra i słuszna. I dasz radę, bo to sie dzieje już kiedy sie zdecydujesz - doły mogą być, ale nie zmienia stanu faktycznego, a ten jest taki, że sie wyleczysz :D

Ściskam, tulę, trzymam kciuki i takie tam :)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez suave 22 sie 2007, 11:30
scat_man, a konkretnie na którym oddziale pracujesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
02 lip 2007, 10:21
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Twilight 23 sie 2007, 05:58
Scata niet, wyparował swego czasu, wrócił jako student socjologii robiący prace o czymś tam, dostał bana i od czasu do czasu pojawia sie pod różnymi idiotycznymi nickami, ale fantazja już mu wysiadła.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez mala_ta 27 sie 2007, 12:33
Jeszcze nie zdecydowałam się na pobyt w Klinice, strasznie się boję :( Boję się, że ktoś może dowiedzieć się, że korzystałam z takiej formy pomocy. Nie chce żeby o mnie mówiono, że jestem chora psychicznie :(
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez Twilight 28 sie 2007, 03:04
Taaa, 15 lat temu nie chciano, żeby o nich mówili ''chorzy na raka'', 10 lat temu każdy sie bał, że będą o nim mówić ''chory na aids''.

Dżejem ma 100 % racji, nie ma nic ''chciejstwowego" w tym, że jesteś chora. Tak bardzo Ci pomaga, jak nazwiesz to innymi słowy, zmienia się od tego stan faktyczny? Od zmiany nazwy?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez mala_ta 28 sie 2007, 08:59
Wiem, że depresja jest to zaburzenie psychiczne. Na samo słowo klinika psychiatryczna ludzie zaraz myślą, że jest się wariatem. Nasze społeczeństwo nie jest jeszcze wyedukowane i trudno to wytłumaczyć :(
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

przez mala_ta 02 paź 2007, 15:36
Do czwartku muszę się zdecydować czy chce pójść na leczenie depresji na oddział całodobowy do kliniki. To taka trudna decyzja, raz chcę tam pójść a później nie :( Boję się i nie wiem co zrobić? Czy będzie taki pobyt potrzebny? czy to coś zmieni?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

przez hoyka 02 paź 2007, 17:49
moja mama była bardzo niechętnie nastawiona do pobytu w szpitalu.. ale po dłuuuuugich namowach zgodziła sie, lecz stwierdziła, że to nic nie da... po niecalych 3 miesiącach była poprawa.. może nie bedzie ona trważ bardzo dlugo.. to juz później zalezy od wielu czynników, ale ja uważam, że zawsze warto... nic nie tracisz.. zdrowie najwazniejsze ;)
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

przez hania 08 paź 2007, 18:37
byłam na rozmowie w tym szpitalu na oddziale leczenia nerwic i zaburzeń osobowości i powiem szczerze, że jestem zdziwiona, że mala_ta "załapała" się tam na miejsce z całodobowym pobytem. Mi zaproponowano terapię ale kazano poszukać sobie lokum w Krakowie i być na zasadzie dochodzenia na same zajęcia. Tłumaczono mi to tym, że tam są podobno tylko 4 miejsca kobiece i zarezerwowane na kilka m-cy na przód, i że i tak nie mam się co nastawiać żeby czekać na liście na miejsce, bo jak w ostatniej chwili przywiozą jakąś anorektyczkę to trzeba jej ustąpić miejsce. Suma summarum sprowadza się to do tego, że na oddziale tym jeśli chodzi o dziewczyny to leczone są tylko anorektyczni i bulimiczki. więc jak to jest??????? a gdzie leczenie nerwic?????????
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
12 lis 2006, 15:36

przez mala_ta 08 paź 2007, 19:29
hania napisał(a):byłam na rozmowie w tym szpitalu na oddziale leczenia nerwic i zaburzeń osobowości i powiem szczerze, że jestem zdziwiona, że mala_ta ;załapała; się tam na miejsce z całodobowym pobytem.


Nie "załapałam się" ale mam wskazania więc lekarz prowadzący mnie skierował na oddział. Teraz czekam na telefon i jadę. Tylko nie wiem czy moja depresja jest jeszcze do wyleczenia a raczej czy moja głowa :(
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

przez Goplaneczka 09 paź 2007, 09:36
Dołączam się do tematu.
Nie chcę do szpitala, a już na pewno nie do tego, do którego mnie skierowano.
Kilka uwag na jego temat, bodajże z toruńskich "Nowości"
Opieka psychiatryczna w świeckim szpitalu jest źle zorganizowana. Kontrola potwierdziła skandaliczne traktowanie chorych, o czym pisaliśmy na naszych łamach.
image
Kontrola w szpitalu potwierdziła, że na oddział XIII przyjmuje się znacznie więcej pacjentów niż jest dopuszczalne
Wczoraj prof. Aleksander Araszkiewicz, wojewódzki konsultant ds. psychiatrii, przedstawił wyniki kontroli przeprowadzonej w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu. Potwierdziły się fakty, które ujawniliśmy na naszych łamach. Przypomnijmy, w artykule „Z kamerą w przedsionku piekła” z 6 października opisaliśmy losy dwóch osób skierowanych na obserwację sądowo-psychiatryczną. Obie trafiły - zgodnie z ich relacją - do osiemnastoosobowej sali, w której czasami leżało nawet 23 pacjentów. Mówiły o warunkach absolutnie nieprzystających do cywilizowanego kraju w XXI wieku. Sensacją okazało się to, że jeden z obserwantów, Tomasz Sowiński, zdołał zarejestrować wiele scen i rozmów z lekarzami za pomocą kamery cyfrowej i dyktafonu. Zgromadził materiał, który poraża i nie pozwala pozostać obojętnym.
Zupa z wiadra

- Reforma psychiatrii w Niemczech zaczęła się w 1964 roku po ujawnieniu podobnego przypadku jak w Świeciu - stwierdził prof. Araszkiewicz.

Komisja potwierdziła, że na oddziale XIII liczba chorych w poszczególnych salach znacznie przekraczała dopuszczalne limity. Zamiast 6 pacjentów przebywało w nich - zdaniem komisji - do 17. Ustalono także, że zatrudniony tam średni personel nie daje gwarancji właściwej opieki medycznej. Oddział nie posiada własnej stołówki, a chorzy spożywają posiłki w swoich salach. Komisja potwierdziła, że miało miejsce, pokazane na filmie, nalewanie zupy bezpośrednio z wiadra, czemu w rozmowie z nami zaprzeczał stanowczo dyrektor szpitala.

- Brak jest standardów postępowania z pacjentami. Nie zapewnia to właściwego pobytu na oddziale. Nieprawidłowości są niedopuszczalne i nikt z nas nie chciałby tam być - stwierdził prof. Araszkiewicz.

Kontrolę przeprowadzono na zlecenie urzędu wojewódzkiego. Trwała od 11 do 25 października. Marzenna Drab, p.o. obowiązki wojewody, odpowiedzialność za sytuację w szpitalu zrzuciła na Urząd Marszałkowski, który jest jego organem założycielskim. Stwierdziła, że do dziś nie doczekała się odpowiedzi marszałka Waldemara Achramowicza na swoje pismo w tej sprawie.
Tynk spada na łóżko

- Sytuacja nie pozwala, byśmy ją akceptowali - mówiła Bożena Łukomska-Jasik, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Centrum Zdrowia Publicznego.

Dyrektor zapowiedziała, że zwróci się do organizacji lekarskich i pielęgniarskich, by wyciągnęły konsekwencje zawodowe wobec osób odpowiedzialnych za niewłaściwe leczenie chorych. Wyjaśniła, że wcześniej nie interweniowano, bo kontrole nie wykazywały nieprawidłowości i nikt z pacjentów bądź ich rodzin nie wnosił zastrzeżeń, co do warunków i sposobów leczenia. W szpitalu od kilku lat prowadzone są prace remontowe i do tej pory zmodernizowano 6 oddziałów. Prace w feralnej „trzynastce” miały rozpocząć się w przyszłym roku. Kontrola objęła nie tylko oddział XIII. Sprawdzono również inne, m.in. oddział II o tym samym profilu medycznym, w którym przebywają kobiety. Warunki na nim panujące uznano za dobre.
Podobnie było z opisywanymi przez obu obserwantów zwyczajami traktowania wszystkich nowo przyjętych pacjentów w jeden, uwłaczający godności ludzkiej sposób: najpierw rozebranie do naga, a jeżeli nieborak protestuje - a każdy w tym momencie jakoś wyraża swą dezaprobatę - zastrzyk fenactilu i w pasy, nazywane w szpitalu żartobliwie „łapkami”. W materiale filmowym pada to określenie, ale akurat nie udało się obserwantowi zarejestrować samego momentu przyjęcia na oddział.

Nie chcę się tam leczyć!
Goplaneczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do