"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Brus 05 kwi 2013, 01:44
Saraid, Szukalem polskiego psychologa w miescie, w ktorym mieszkam zagranica i nic nie znalazlem. Wydaje mi sie, ze sobie radze. Zmienilem sie wewnetrznie przez kilka lat, teraz to zauwazam. Nie przejmuje sie za bardzo niczym, nie mam juz dolkow. Jak cos mnie wkurza to to olewam po prostu. Moje zycie jest teraz jakby spontaniczne.
Ale boje sie mojej reacji jak ja zobacze naprzyklad z dzieckiem. Co ja wtedy zrobie i jak sie zachowam, nie wiem..Mam jej powiedziec czesc, czy moze mam podejsc pogadac z nia i z dzieckiem, a moze ja olac. Lubie to dziecko i ta mala mnie tez. Pewnie mnie pozna i co wtedy ;[
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
24 gru 2011, 21:13

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Saraid 05 kwi 2013, 03:36
Brus, zmieniłeś się wewnetrznie,ale juz samo pisanie o tym wywołuje u Ciebie duze emocje co dopiero spotkanie...
Saraid
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 05 kwi 2013, 04:13
Obudziłam się :? :cry: , nosz ciulwa, czuje sie nienajlepiej, znowu jakos smutno a to spanie mnie wykańcza.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 05 kwi 2013, 15:06
A niektórzy tkwią w tym swoim smutku i tkwią i tkwić będą po wsze czasy... tylko współczuć...
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kozica6 06 kwi 2013, 11:07
Hej!
Czy ktoś miał /ma podobnie...? Zaczęłam nową pracę, dziś jadę na szkolenie na drugi koniec Polski, przede mną 12 godzin w autobusie i już zaczynam się bać tej podróży w nieznane na tydzień, boję się ludzi, czasu na myślenie i wszystkiego po kolei co przyjdzie mi do głowy.
Od tygodnia w nowej pracy siedziałam jak jakaś obca, nie umiem się kompletnie odnaleźć, nie jem, nie śpię... Płaczę wieczorami i w sumie rano też. Nie dzeje mi się tam żadna krzywda, praca w banku, więc przede mną duuużo nauki, dużo wyzwań przed którymi jestem sparaliżowana. Zamykam się w błędnym kole myśli - jak tam jestem, myślę o tym, jak jest mi tam źle i jak świetnie było mi w poprzedniej pracy z której zrezygnowałam, bo wcale nie było tak kolorowo, ale z drugiej strony, znałam wszystkich, wiedziałam co robię i byłam w tym dobra. Tutaj boję się nawet dać sobie szansę spróbować. Dostałam umowę na 3 miesiące próbne i zamiast zmotywować się i wykorzystać tę szansę pogrążam się w odliczanie czasu do końca trwania tej umowy by stamtąd uciec, nawet bez próbowania. Kompletnie nie rozumiem swojego toku, zamiast cieszyć się z możliwości, szansy i wyzwania, dołuję się i chcę się wycofać... Oczywiście też zgodnie z zasadą "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma" ciągle wyobrażam sobie miejsca w których byłoby mi lepiej, żeby byli inni ludzie, inne miejsce, inne obowiązki, a przecież warunki mam niezłe, ludzie też do najgorszych nie należą.
Miał ktoś z Was podobnie? Skąd się bierze takie podejście? Jak walczyć ze sobą?
Naczytałam się o róznych formach motywacji, zmiany myślenia, NLP itd. i wcale mi to nie pomogło. W towarzystwie jestem brana za otwartą, miłą, uprzejmą, skromną osobę, ale w nowych sytuacjach kompletnie się nie odnajduję, blokuję się i boję się, że tym razem nie minie to z czasem, w poprzedniej pracy po tygodniu obserwacji i pracy czułam się już całkiem dobrze, komfortowo, a tutaj po chwili zaczęcia pracy jestem już spocona i z milionem wizji by stamtąd wyjść, chociaż wiem, że to byłoby najgłupsze ze wszystkich możliwych rozwiązań...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 mar 2013, 01:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 06 kwi 2013, 21:16
Mam dość tego pierdolonego życia. Niech mnie ktoś zabije. Proszę :cry:
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Pieprz 06 kwi 2013, 21:18
siostrawiatru, oj tam oj tam
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 06 kwi 2013, 21:20
Mushroom, żadne oj tam. Takiego koszmarnego dnia to dawno nie miałam. Dość już tego.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Pieprz 06 kwi 2013, 21:40
siostrawiatru, może jakaś kąpiel odstresowująca z kaczuszką?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Sophia S. 06 kwi 2013, 21:45
siostrawiatru, też miałam beznadziejny dzień. Łączę się z Tobą przy kieliszku wina ;)
Sophia S.
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 kwi 2013, 21:47
moje 99% dotychczasowego życia jest beznadziejne więc nawet nie zauważam że poszczególne dni są beznadziejne.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17054
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez monk.2000 06 kwi 2013, 21:50
carlosbueno, jednym słowem osiągnąłeś stabilizację. Ja też mam dziwne poczucie czasu. Taka bilokacja w czasie. Możliwe że swoje robi monotonia.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez buka 06 kwi 2013, 21:54
Carlos,a ten 1% to na co?Organizacje pożytku publicznego?:P

ps.Jak ktoś chce umrzeć to ja mogę pomóc:]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 kwi 2013, 22:01
buka napisał(a):Carlos,a ten 1% to na co?Organizacje pożytku publicznego?:P

ps.Jak ktoś chce umrzeć to ja mogę pomóc:]

to jak byłem pijany :mrgreen: i świat wydawał mi się kolorowy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17054
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do