"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez skalamax 09 mar 2013, 01:06
ogólnie słabo.
uff.. wyżaliłam się.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez gosiak71 09 mar 2013, 11:42
Jestem bardzo zła na siebie,wściekła jak nie wiem co ! Czuję , że muszę coś zmienić ale dzisiaj nie mam siły...
Uczepiłam się życia tak kurczowo... walczę z ''wiatrakami'' .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
07 mar 2013, 17:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez 20StepsToNowhere 09 mar 2013, 15:10
Widzę, że wszyscy tkwimy w tym samym kole - nie umiemy się otworzyć, czujemy, że i tak to nikogo nie obejdzie, a właśnie to otworzenie się jest dla nas kluczowe. Tak samo, jakby ktoś poprosił mnie, żebym napisała coś o sobie. Co mam napisać, skoro przyzwyczaiłam się do braku zrozumienia i ignorancji? Świadomość o braku złotego środka tak bardzo demotywuje...
Posty
23
Dołączył(a)
07 mar 2013, 22:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wiecej 09 mar 2013, 17:42
Odrzucilam kiedys kogos na kim mi zalezalo,dopiero po roku zrozumialam ze nie znajde nikogo lepszego niz on.Dzieki mnie jest teraz blisko dna,a ja uzalam sie nad soba jaka jestem nieszesliwa.Całe zycie kur.. jest cos nie tak.W domu naslucham sie wystarczajaco pretensji miedzy lokatorami.Gdy zbliza sie do mnie ktos kto chce mi pomoc(komu sie podobam?!) odrzucam go ,boje sie komus zauac.Ufalam tylko jednej osobie i zle na tym wyszlam.Jestem chora i zwariujeee
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 lis 2012, 21:00

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Depresyjny :( 10 mar 2013, 00:29
Totalny obłęd :(
Depresyjny :(
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ElenLay 10 mar 2013, 01:45
Ja zwykle uciekam, gdy sobie z czymś nie radzę, a powiedzieć też się boję. 4 razy zmieniałam mieszkanie. Żeby tylko mieszkać z kimś obcym kto nie bedzie wnikał.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 mar 2013, 23:26
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 10 mar 2013, 01:57
wiecej,
bez sensu po prostu aj dizsiaj źłe niestety
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 12 mar 2013, 00:23
Pierwszy raz odkąd biore paro poczułem się kiepsko.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ImmortalLiar 12 mar 2013, 01:15
wyśmiewałam się z chłopaka przyjaciółki, obraziła się. a ja zamiast ją przeprosić, gdy nie wiedziałam co powiedzieć, jak zwykle zaczęlam się śmiać i mówić, że nie ma się przecież o co obrażać, bo to nie o niej. potem przez 2h siedziałyśmy w jednym pokoju nie odzywając się i pisząc parę wiadomości na facebooku, bo prawdziwe przeprosiny nie chciały mi przejść przez usta. bałam się, że znowu zacznę się śmiać, jak zawsze, gdy się denerwuję... wypomniała mi to, że jestem dwulicowa, gdy raz mowię, że nie chcę się zadawać z naszą wspólną znajomą, a potem "lecę do niej jak piesek" (choć to nieprawda moim zdaniem, ale mimo wszystko z nią gadam) i obgaduję jej chłopaka. prawda. ale mam takie różne odczucia. raz ją bardzo lubię, raz wręcz nienawidzę. nie umiem tego wytlumaczyć...

na dodatek za wiele mówię ludziom, a gdy pytają o coś też nie umiem odmówić odpowiedzi. tak łatwo coś ze mnie wyciągnąć...

zakochuję się w chłopaku, który kiedyś był jednym z moich najlepszych przyjaciół, potem dłuuuugo nie gadaliśmy w ogóle, bo się pokłóciliśmy, a teraz nie potrafię ocenić jego stosunku do mnie, ale wiem, że niewiele dla niego znaczę.


dawno nie czułam się tak źle.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 paź 2012, 14:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 12 mar 2013, 04:52
Było lepiej a teraz nowu zaczynam płakac, to kiedys minie?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dead_end 12 mar 2013, 22:12
może jak coś tutaj nabazgram to mi przejdzie, choć na chwile ... po 3 latach brania różnych leków postanowiłem odstawić i zaczęło dziać się źle. najpierw niepozornie ale brałem to za przejściowy efekt odstawienia i z nadzieją że 'wszystko będzie dobrze', że przez te parę lat zmądrzałem i teraz na pewno już się jakoś ułoży. ale miesiące mijały i zamiast poprawy było coraz gorzej, i pewnie byłoby tak cały czas ale spotkałem osobę, która dała jakąś tam nadzieję, że nie musi by wcale źle i że jeszcze nie można mnie spisać na straty. uczepiłem się więc tej jedynej deski ratunku. i chociaż wciąż bałem się czy ktoś jest w stanie zaakceptować moją schizę to powoli odrastały mi skrzydła. happy endu nie było - zostałem z odciętymi skrzydłami, sam ze swoją schizą. znalazłem się dokładnie w tym samym punkcie, tak jak przed 4 latami, kiedy zdecydowałem się na leczenie, pełen nadziei ze droga do wolności gdzieś mnie zaprowadzi. a dzisiaj nie wyrabiam i czekam z niecierpliwością na wizytę u psychola żeby mi coś przepisał, bo nie mogę normalnie funkcjonować. i tyle w tym temacie. ... wcale nie jest lepiej.
who am I !?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
05 paź 2012, 20:52
Lokalizacja
k. Łodzi

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sloik 13 mar 2013, 20:41
Fatalnie mi jakoś. Zbliżam się do ludzi, a później uciekam, bo chcę kontaktu i nie chcę kontaktu :roll: męczy mnie to wszystko... mam ochotę rzucić życie w cholerę. albo chociaż wyjechać na bezludną wyspę, nic nie musieć. posiadanie obowiązków, zobowiązań mnie dobija
sloik
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Arhol 13 mar 2013, 20:55
sloik, Absurd czyż nie? człowiek chcę kogoś poznać,ale po chwili ucieka,strach przed zmianami..obowiązki tak samo,dobijające najbardziej by się chciało wyparować przed tą denną codziennością...podły stan,trzymaj się.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sloik 13 mar 2013, 21:01
Zmiany, obowiązki, odrzucenie... wszystkiego się boję. Tak długo funkcjonuję sama, że gdy na horyzoncie pojawia się szansa na odmianę, spierdzielam w podskokach. A później płaczę po kątach, że jestem samotna. I nic się nie chce, tylko spać. Ja pierdzielę, do dupy to wszystko. Najgorzej, że nie mam pomysłu, jak sobie pomóc. Wszystko wymaga tak dużo wysiłku
sloik
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 12 gości

Przeskocz do