"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Sebo 14 maja 2007, 03:15
smuteczek12, może on nie wie, że Ci na nim zależy i jest w tym pogubiony. Nie dawałbym mu kopa w d... tak od razu, jak radzi bethi. Może siadając w autobusie z koleżanką chciał wzbudzić w Tobie zazdrość, może chciał się przekonać jak na to zareagujesz. To nie było miłe z jego strony, ale potrafię to zrozumieć bo sam nieraz postępowałem w podobny sposób. Wiem, że to jest głupie i do niczego nie prowadzi, ale sama przyznaj, że też "wyprowadziłaś go w pole" mówiąc, że nie jest Ci przykro z tego powodu. Błędne koło znowu się zamknęło. Może powinnaś dać mu do zrozumienia, że jednak było Ci wtedy przykro, napisać mu sms, czy coś, jeśli trudno będzie Tobie powiedzieć mu to prosto w oczy. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 03:22

przez smuteczek12 14 maja 2007, 06:49
Powiedziałam mu później to, powiedział że ze mną nie miałby o czym gadać a tak to miło spędził ten dzień :( Gadałam z nim wczoraj powiedziałam że go kocham i czy w ogóle coś to dla niego znaczy a on odpowiedział "nie wiem" a później powiedział że mi nie wierzy że go kocha... A jak mu przeszły humorki to do mnie napisał, zaczął normalnie gadać i nawet napisał że mnie kocha. To co w takim razie tutaj jest grane?
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

Avatar użytkownika
przez 331ania 14 maja 2007, 11:37
smuteczek12 poderwij jakiegoś innego chłopaka a zobaczysz jak szybko Twój obecny uwierzy że go kochasz :mrgreen: on doskonale wie że go kochasz i może się Tobą bawiać ale kiedy Ty mu pokażesz że Tobie nie zależy(oczywiście będziesz grać) to myślę że reakcja będzie nasychmiastowa ;) :mrgreen: A swoją drogą to ten chłopak jest jakiś dziwny i chyba nieszczery w stosunku do Ciebie-albo sam nie wie czego chce-dlatego posłuchaj rady-zagraj scenkę:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smuteczek12 14 maja 2007, 14:15
Zrobię tak jak mi radzisz zobaczymy co z tego wyniknie
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

przez Sebo 14 maja 2007, 16:06
co za typ... może jednak zasadź mu jednego w d..., może po tym oprzytomnieje i przypomni sobie na kim tak naprawdę mu zależy. 3maj się smuteczek12. Przy okazji pozdrawiam wszystkich i życzę udanego tygodnia. Oby był nie gorszy niź poprzedni i nie lepszy niż następny, czy jakoś tak.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 03:22

przez smuteczek12 14 maja 2007, 18:01
Może tak naprawdę mu na mnie nie zależy i dlatego tak się zachowuje :(
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

przez Pstryk 14 maja 2007, 20:46
Ciężko mi radzić w takich sytuacjach. Krew się we mnie gotuje gdy czytam Twoje posty Smuteczku12. Ale sama nie jestem święta, bo jeszcze całkiem niedawno znajdowałam się w toksycznym związku, który mnie niszczył. Chociaż sytuacja Twoja a moja zupełnie się różnią, mogę powiedzieć, że rozumie Cię Kochanie i proszę, daj sobie trochę czas. Posłuchaj siebie i odpowiedz sobie szczerze na pytanie: za co właściwie kochasz tego faceta? Co on Ci daje takiego, że tak obawiasz się życia bez niego? Dlaczego tak Ci na nim zależy?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:48 pm ]
Czy to nie jest przypadkiem strach przed samotnością? Tak bardzo się jej obawiasz, że jesteś gotowa znosić upokorzenia? I czy to jest tego warte?
Pstryk
Offline

przez smuteczek12 14 maja 2007, 20:57
Moja przyjaciółka nazwała to uzależnieniem...Nie wiem czy boje się samotności ale tak naprawdę przy nikim się tak dobrze nie czuje jak przy nim. Mogę z nim porozmawiać o wszystkim i zawsze mnie rozumie, ale jak nagle mu coś odbije to zachowuje się tak jak pisałam
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

przez Pstryk 14 maja 2007, 21:39
No on na pewno ma problemy ze sobą. Jest niezrównoważony psychicznie. Dbaj o siebie Kochanie! Nie daj się mu zrzucić na dno. Jest wielu ludzi wokół Ciebie, którzy są warci Twojej uwagi. A on może z czasem odzyska świadomość i zrozumie jakim bałwanem był. W chwili obecnej na pewno nie zdaje sobie sprawy jaki skarb posiada. Rozejrzyj się wokół siebie. To, co wydaje Ci się szczęściem chyba jednak nim nie jest. Jesteś po prostu dobrym człowiekiem. To że odejdziesz nie będzie oznaczało, że go porzucasz.
Pstryk
Offline

przez smuteczek12 15 maja 2007, 06:59
Chyba bethi masz rację, żyję w świadomości że z nikim nie będę szczęśliwa tylko z nim a jednak rzeczywistość jest w ogóle inna. Dziękuje wam za rady
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

przez Sebo 15 maja 2007, 13:28
bethi bardzo często ma rację... nic dodać, nic ująć...

..."czym się różni kanarek...?
tym, że ma jedną nóżkę bardziej"
...taki żarcik. Pozdrawiam
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 03:22

Avatar użytkownika
przez pięłkny pasztet 15 maja 2007, 19:22
Wiem,ze może to głupie, bo wcinam sie taką przyziemną sprawą ,ale ukradli mi dzis rower,buuuu!A taki fajny był, no..Wprawdzie staram sie nie przywiązywac do rzeczy,ale wiadomo,że trochę przykro.Szczególnie że nigdy mnie jeszcze nikt nie okradł.Troche naiwny byłem, wydawalo mi się ,ze mnie cos takiego nie spotka, i to jeszcze w centrum miasta ,pod instytutem..No jak mozna cos komus tak po prostu zabrac??Jakbym miał malo problemów.. :x
"Me english?Nicht verstehen-let's speak dance!"
Posty
28
Dołączył(a)
08 maja 2007, 20:30
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Marla_30g 15 maja 2007, 19:30
pięłkny pasztet Mnie ukradli rok temu rower i to z pod drzwi mieszkania które były na dodatek otwarte bo malowanie było... :shock:
A rower był taki zwykły z hipermarketu..za 250 zł.Nawet na to się połasili chamy jedne..Opchnęli pewnie za 50 zł i mieli na wińsko.. :evil:
Tak więc doskonale Cię rozumiem co odczuwałeś jak się rozglądałeś za swoim rowerem...To bardzo przykre i też adrenalina się strasznie podnosi...Ale trzymkaj się mimo to...Trza zyć dalej.. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 12:12
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Róża 15 maja 2007, 19:33
pięłkny pasztet,mnie wyprowadzili 2 rowery i to dwa razy :( Rozumiem cię.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do