Nie wiem jak powiedzieć rodzinie o depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem jak powiedzieć rodzinie o depresji

przez anioł światłości 24 lis 2006, 19:31
Ciągle wpadam w jakies dołki psychiczne i wtedy wogule nie moge sie porozumiec z ludzmi czuje sie odżucona i niechciana:((( Niemam ochoty na nauke niemoge sie skupic na lekcjach i potem mam problemy w szkole... Najgorsze jest to że wszystko mi sie wydaje szare i ponure. Ale jest tak że naprzykład mam tydzien albo dwa w których lepiej sie czuje i wtedy jest zupełnie inaczej to znaczy jest super. Niewiem ciągle myśle o jakims specjaliscie ale nie moge sie jakos odwazyc... Raz próbowalam isc ale kazali mi przyjsc z rodzicem wiec nie poszlam bo niewiem jak o tym powiedziec mamie... Najlepiej bym sama to zalatwila ale nie jestem pełnoletnia wiec musi byc ze mna rodzic.
Kogo Bóg darzy wielką miłością, w kim pokłada wielkie nadzieje, na tego zsyła wielkie cierpienie, doświadcza go nieszczęściem.

Bóg jest pierwszym źródłem radości i nadziei czlowieka.
Posty
5
Dołączył(a)
13 lis 2006, 14:17
Lokalizacja
Wzniesienia Łódzkie

Avatar użytkownika
przez hyte 29 lis 2006, 22:48
powiedz mamie , to jest tez wazne zeby ona o tym widziala, niewstydz sie i smigaj do lekaza!!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Jak powiedzieć rodzicom o depresji?

Avatar użytkownika
przez isena 08 lut 2007, 11:01
Już w liceum miałam problemy z poważnymi atakami depresji (czasami nie byłam w stanie zwlec sie z łóżka). Jakimś cudem zawlekli mnie wtedy do psychologa, ale byłam tylko na dwóch wizytach. Pózniej wszystko minęło, i rzadko kiedy miałam tak poważne ataki. No i teraz znów sie zaczęło, czuje ten wszechogarniający strach, nie wiem chyba nawet mam urojone lęki. Ale... WSTYDZĘ SIE iść do lekarza, nie mówiąc już o rozmowie z rodzicami. Chyba od razu by mnie zamknęli :cry: . Wiem, co wtedy ze mna przeszli i staram sie im tego oszczędzić. A poza tym praca... Tam to chyba by mnie zjedli, gdyby sie dowiedzieli.
Ale wracając do tematu, to chciałabym usiąść i z nimi poważnie porozmawiać, bo czasmi brakuję mi sił, boję się że któregoś dnia może być za pózno na ratunek
Nie boję się pozostać przy życiu...
Nie boję się chodzić sama po tym świecie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 lut 2007, 10:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gina 08 lut 2007, 11:26
Nie zastanawiaj się.... powiedz...usiądź i porozmawiaj...tak myślę..jeśli mogą Ci pomóc i chcą i rozumieją to skorzystaj z tego. pozdrawiam
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Re: RODZICE!- jak powiedzieć?????

Avatar użytkownika
przez hyte 08 lut 2007, 12:18
... boję się że któregoś dnia może być za pózno na ratunek[/quote]



Nie masz nic do stracenia usiac i porozmawiaj,napewno ci pomoga!!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez 331ania 08 lut 2007, 13:08
Jak wygląda pierwsza wizyta u psychiatry?-jest tu taki temat-poczytaj a z pewnoscia zmienisz zdanie na temat pomocy lekarza.a jesli chodzi o rodzicow to wierz mi-zrozumieja cie i z pewnoscia pomoga-tylko przestan sie wstydzic i bac-to twoje zycie i twoje zdrowie a czego najbardziej pragna rodzice?wlasnie twego zdrowia-daj sobie pomoc-wyciagnij do niech reke-a moze wspolna terapia?mysle ze bedzie dobrze.powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 lut 2007, 16:43
Rodzice to rodzice... na pewno Ci pomogą. I nie wstydź się, bo za tym idzie brak szczerości i to powoduje tylko kłopoty. Lepiej zwróć się o pomoc i do rodziców i do lekarza jak najszybciej, aby ostatecznie rozwiązać ten problem.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez dark. 08 lut 2007, 17:05
331ania napisał(a):Jak wygląda pierwsza wizyta u psychiatry?-jest tu taki temat-poczytaj a z pewnoscia zmienisz zdanie na temat pomocy lekarza.


własnie
też miałem obawy co do wizyty u specjalisty, poczytałem troche "foruna" i na spotkanie poszedłem totalnie wyluzowany mimo że wczesniej bardzo się obawiałem spotkania.
:smile:


pozdrawiam




dark.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 sty 2007, 00:18
Lokalizacja
środkowopomorskie

przez smutasek43 11 lut 2007, 11:47
Też myślałam o tym żeby powiedzieć rodzicom ale boje się że nie będą w stanie mnie zrozumieć, że nie potraktują mnie poważnie a jedyne co to zaczną mnie bardziej kontrolować i nie pozwolą na ciągłe przesiadywanie w samotności. Raz byłam już bardzo blisko tego żeby im powiedzieć ale się powstrzymałam.
Wizyta u psychologa boje się jej strasznie, nigdy nie myślałam że dojdzie do tego że będe poważnie o niej myśleć a jednak, nie radze sobie sama, a wizyty strasznie się boje. Jenak ze mną jest coraz gorzej powoli wszystko mi obojętnieje i czuje że któregoś dnia nie wstane z łóżka bo nie będe miała po co. Pewnie już nie długo nie będe w stanie poradzić sobie z tym sama, to znaczy zdecydować się na wizyte u psychiatry, ale brakuje mi odwagi żeby tam iść.....

Pozdrawiam
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 lut 2007, 20:13

przez hybryda 12 lut 2007, 22:45
hmm...
właśnie zaczęłam swoją 'przygodę' z antydepresantami (20 dni) i też boję się powiedzieć rodzicom. kiedyś mama znalazła przypadkowo napisany przeze mnie testament, ba nawet zaznaczoną w kalendarzu datę mojego samobójstwa.
co zrobiła?
testament - powiedziała, że nie będę jej szantażować swoją śmiercią.
kalendarz - po dwóch latach powiedziała mi (jak miałam 15 lat) że tamtego dnia bała się czy wrócę do domu ze szkoły.
i co mam zrobić?
w tej chwili mam 18 lat, silną depresję, maturę na karku i ciągłe wyrzuty rodziców, że nic nie robię...
jak im powiedzieć?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 sty 2007, 16:00
Lokalizacja
wrocław

Avatar użytkownika
przez gina 13 lut 2007, 09:22
Witaj hybrydo !!! Nie wiem, jakie są Twoje relacje z rodzicami...czy wogóle wiedzą, co to jest depresja... czasem zastanawiam się, jak bym zareagowała gdyby któryś z moich synów przyszedł do mnie z takim własnie problemem...Teraz, odkąd jestem na tym forum nie miałabym problemu...a kiedyś..pewnie szukałabym pomocy...myślę, że bardzo delikatnie można by im nakreślić skalę problemu...zapytać, czy wiedzą, co to za choroba i że obawiasz się, że dotknęła właśnie ich dziecko... trudno jest radzić cokolwiek nie wiedząc, z kim ma się do czynienia...ale spróbuj...to może być ogromny krok ku lepszemu..krok do zrozumienia i wyleczenia..pozdrawiam serdecznie gina
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 15 lut 2007, 18:18
Nie bój się, porozmawiaj z nimi.Rodzice na pewno Cię nie zostawią. Razem dacie sobie radę, warto powalczyć, przeciez wiesz..;) pozdrawiam
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lut 2007, 22:35
Hybryda, powiedz wprost. Nie ma się z czym ukrywać. Takie ukrywanie jest gorsze niż powiedzenie prawdy. Radzę ci powiedzieć co i jak i obu stronom spadnie kamień z serca...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 lut 2007, 12:13
to tylko sen - znasz swoich rodziców i wiesz jak zareagują - jeżeli są tacy, że możesz liczyć na ich pomoc i nie zignorują cię (zastanów się jak jest), to dłuższe ukrywanie depresji nie ma najmniejszego sensu...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do