Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mousey

Użytkownik
  • Zawartość

    68
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

753 wyświetleń profilu
  1. Przytłoczona nadmiarem spraw
  2. Obudziłam się w srodku nocy i już nie mogę spać a za półtorej godziny musze być na nogach...
  3. Przestać odkładać obowiązki na ostatnią chwilę, bo tylko bardziej się wtedy stresuję.
  4. Ból wewnętrzny, nie wiem jak dlugo wytrzymam
  5. Chodzę na terapie na odzial dzienny, dzisiaj po powrocie mocno plakalam przez wiekszosc dnia, bylo to tak bolesne ze zaczelam miec myśli samobójcze. Czy to normalne?
  6. mousey

    HIT czy KIT?

    Kit Tort bezowy?
  7. mousey

    NOWE X czy Y

    Radio Laptop czy smartphone?
  8. mousey

    HIT czy KIT?

    Hit Ramen?
  9. mousey

    SSRI-temat ogólny

    Witam was, Biorę paroksetyne od 5 lat aktualnie w dawce 30mg. Miala dzialac na depresje i leki napadowe z agorafobia.. siedze na niej tak dlugo bo kazdy dotad psychiatra mowil ze biore "najlepszy" lek na tego typu lęki oraz depresję. Próbowałam tez odstawic kilka razy lecz bezskutecznie, lęki wracały że zdwojoną siłą i dpdr również mialam nie do wytrzymania, nie moglam funkcjonowac. Ostatnio spotkalo mnie cos zaskakującego, jestem aktualnie w Austrii turystycznie i na początku pobytu, mialam ataki paniki, straciłam poczucie bezpieczeństwa, mialam duzo somatow, bardzo bałam się tego że coś mi się stanie i nikt mi tutaj nie pomoże. Zdecydowalam sie pojsc tutaj do psychiatry, ktory (ku memu zdziwieniu) poszedl do mnie zupelnie inaczej niż jak byłam traktowana do tej pory. Nie na zasadzie "wypisał receptę i do widzenia za miesiac" . Skierowal mnie na badanie krwi zebym sprawdzila poziomy witamin d3, b9 i b12 oraz stezenie paroksetyny we krwi. Gdy powiedzialam mu ze, zaden dotad psychiatra mi tego nie zaproponowal byl bardzo zszokowany. Wytlumaczyl mi, że antydepresant nie będzie spelnial swojej roli jeśli nie mamy tych witamin na odpowiednim poziomie, ponieważ sa one kluczowe do produkcji serotoniny, a antydepresanty zatrzymują serotoninę wytworzona przez mozg żeby utrzymywała się w nim dłużej. Co ciekawe, okazalo się że mam drastyczny niedobór witaminy d3 (raczej norma w dzisiejszych czasach) i b9. A stezenie paroksetyny we krwi było zbyt wysokie. Od niecalego miesiąca biore codziennie witaminę d3 + k2 w proszku (bo najlepiej się wchlania), spora dawkę witaminy b9 (kwas foliowy), bo aż 5mg. Z powodu zbyt dużego stezenia paroksetyny w organizmie zeszłam na 30mg i powiem Wam tak: Nadal towarzyszą mi lęki podczas dnia ale jestem w stanie z nimi walczyć, natomiast nadal boje się sama wychodzić z domu. Ale odkąd przyjmuje te suple to pod względem depresji czuje się trochę lepiej, mam jakby więcej sily zeby wstac z łóżka, niektóre rzeczy znów zaczynają mnie cieszyć, mam trochę więcej energii. Nie mówię że jest doskonale, ale do tej pory potrafiłam leżeć w lozku większośc dnia bo wszystko mnie męczyło, wzięcie kąpieli, pójście do toalety czy umycie zębów, ogolem zaniedbywałam sie. Wizyta u tego doktora dala mi cząstkę nadzieji ze moze byc lepiej. Do tej pory każdy inny psychiatra wzruszał ramionami i nie wiedział jak mi pomóc. "Bierze Pani najlepszy zestaw przeciwlekowy" - to co już nie ma dla mnie żadnej nadzieji? Moja wina ze to nie działa? W kwestii ssri i snri nie ma tak ze każdy lek zadziała na każdego dobrze przeciwlekowo lub przeciwdepresyjne, każdy czlowiek jest indywidualnym przypadkiem i trzeba go traktować jako zupełnie odrebna jednostke, a nie wypisywać "jakis tam" lek , bo jest "najsilniejszy" dla którejś z chorób. Dla tych co dotrwali do końca, dziekuje za przeczytanie mojego postu. Mam nadzieję ze będzie on pomocny dla niektórych. Pozdrawiam, Mousey
  10. Zmeczona i bez energii do dzisiejszego dnia
  11. Wczoraj to miałam już jakiś kryzys związany z lękami, byłam cały dzień dziwnie pobudzona i roztrzesiona, ale nie wzięłam żadnego benzo więc mogę powiedzieć, że to mój mały sukces. Najgorsze było wzmozone uczucie odrealnienia i tak jakbym była obok danej sytuacji. A wy jak sie trzymacie zjadacze paro?
  12. Wydaje mi się ze conajmniej 2 tygodnie. Jak na razie mam wzmozone lęki, jest to bardzo nieprzyjemny stan.
  13. 2 dzień na 35mg paroksetyny, jakoś boję się wejść od razu na 40mg. Czuję że poprawia mi się humor, jednak wciąż męczy mnie wybudzanie się wcześnie rano. Czekam aż zadziała na lęki.
×