Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

UtahSaint

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

75 wyświetleń profilu
  1. sfrustrowanie , zdenerwowanie irytacja względny szacunek
  2. W sumie to chyba jedynie Fenibut, który trochę poprawił moje samopoczucie i zniwelował bóle. Taki ze mnie piesek własnej gospodarki nerwowo-hormonalnej czy czego tam innego :]
  3. Wszystko już zaczyna mnie wkurwiać. Dlaczego tak ciężko znaleźć kogoś , kogokolwiek z kim naturalnie byłbym w stanie utworzyć więź? Nie wiem , jakie to jest pojebane, że ludzi głównie przyciąga się wtedy gdy wszystko jest fajniutko, nic Cie nie szczypie i tak dalej. Tak jakby chcieli się do Ciebie przyłączyć i trochę "possać", nawet jak ostatnio z taką znajomą rozmawiałem i mówię jej "zajebiście by było mieć drugą taką istotkę, którą jestem w stanie zrozumieć, którą szczypią podobne rzeczy", a ona na to, że może jednak potrzebuję właśnie kompletnie innej osoby. Czy oni wszysycy mają jakiś kompleks niższości, żeby właśnie przyssać się do takiej osóbki, która "ma czego Ci brakuje" i hura niech Cie niesie? Holimoli
  4. Ostatnio jak tak sobie leżałem i myślałem to stało się dość jasne, że gdzieś,kiedyś musiała się pojawić jakaś trauma, PTSD i przez to to ciężkie do wyjaśnienia uczucie "zagubienia siebie" , "działania na autopilocie" i tego że wszystkie dni są takie same. Zadziwiająco ciężko mi się takie coś pisze ale postaram się coś tam już o sobie skleić :DD. W sumie chyba w przeciwieństwie do większości ludzi tutaj , którzy starają się jakoś czy to wrócić do społeczeństwa czy to lepiej w nim funkcjonować - ja już dawno się z niego wycofałem i nie było by mi z tym źle, gdyby po drodze ( a może też po kilku wydarzeniach - nic wielkiego , nadmiar stresu , rodzice, którzy nie potrafili spełnić swoich ról - pretty standard ) nie przyszła depresja , anhedonia , apatia , lęki i jeszcze parę rzeczy, które powodują to , że czuję się cieniem dawnego siebie. Kiedyś pamiętam rozmawiałem z mamą na temat samobójstw, nie potrafiłem zrozumieć jak ktoś, który potencjalnie nie ma nic do stracenia nie może odbić się od dna i jakoś tego "wyciągnąć" tylko decyduje się na samobójstwo - ale teraz już wiem,że to podobny przypadek do ucznia, który ma trochę wyjebane w sprawdzian i jak wyjdzie to wyjdzie - przykład brzmi lepiej w mojej głowie niż jak teraz go napisałem. Wchodziłem też na różne czaty , czateria - pokój depresja , najzwyczajniej fascynowało mnie w jaki sposób depresja zaburza światopogląd, podejście do życia, wpływa na osobowość itd. Ironicznie depresja sama mnie dopadła :DD. No nie wiem jak to dalej ciągnąć , sprawdźmy.. ..Nie wychodzę na zewnątrz już jakiś czas ( rok to już tak kompletnie ), wcześniej wychodziłem jak było z kim, z dziewczyną, ze znajomym, przejść się w nocy albo rankiem na "pola" ( które teraz złe istotki zmieniły w obwodnicę ) i w sumie chyba wszystko się zaczęło od tego, że nie mając wielu obowiązków, tak o zwyczajnie coraz bardziej i bardziej się zaniedbywałem, w tym sensie, że siedziałem przy komputerze jak zawsze ale już w towarzystwie piwa, nie było tego dużo ale tak o wyrobiłem sobie nawyk - pyk jest nawyk picia codziennie piwa. Później jakieś energetyki,kawa, która bardzo źle na mnie wpływa ( i alkohol i kawa strasznie mi pogarszają samopoczucie , noł ajdija łaj ). Ogólnie chyba jestem najbardziej zamkniętą osóbką na tym całym forum - ale w sumie fajnie by było się zaskoczyć. Fajnie by było tu zostać jakiś czas i gdzieś tam , coś tam bazgrać, może nawet pisać ale pewnie rzucę w pizdu po kilku dniach jak większość bo będzie mi lepiej i zacznę słuchać rosyjskiej, ładnej muzyki i znowu być w stanie planować kilka dni w przód i wrócą sny i będę się nimi bawił , pyk. Nie sprawdzałem jak wyglądają inne tematy "Witam" i nie wiem czy pod taki to podchodzi ale byłoby miło gdyby moderacja tego nie usuwała, chciałbym kiedyś do tego wrócić. Joł
×