Świadome dążenie do porażki

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Świadome dążenie do porażki

przez darek88 20 cze 2013, 15:54
Dlaczego świadomie dążę do porażki pomimo jej niechęci oraz świadomie poniżam się na wszelkie możliwe sposoby?
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
14 wrz 2009, 17:48

Świadome dążenie do porażki

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 21 cze 2013, 11:35
Może nie umiesz przeżywać sukcesów, ja mam podobnie. Czuję się tak 'bezpiecznie', jak jest źle, jak mi nic nie wychodzi. Jeśli zrobię coś dobrze, to automatycznie umniejszam to i obwiniam się, że mi się nie należy, że to wcale nie moja zasługa. Zdałam na prawo jazdy- bo egzaminator był przesadnie łagodny i wyrozumiały, no i były puste ulice. Dobrze zdana matura- bo trafiły mi się łatwe pytania. Itd, itd. Zawsze tak jest, czuję się wręcz nieswojo, jak coś się powiedzie, nie umiem zareagować.
Nie potrafię powiedzieć, dlaczego tak się dzieje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Świadome dążenie do porażki

Avatar użytkownika
przez monk.2000 21 cze 2013, 12:05
Może boisz się ciężaru sukcesu. Jak ci coś wychodzi to ludzie mają większe oczekiwania. Ciągle czegoś chcą, a to porady, a to pożyczyć pieniądze (w przypadku sukcesu ekonomicznego).

Ja mam trochę niechęć do pozytywnych uczuć, tak bardzo przywykłem do negatywnych, że radość wydaje mi się uczuciem dla małych dzieci i mięczaków, może ty też tak masz?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Świadome dążenie do porażki

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 21 cze 2013, 13:32
Moje całe życie to dążenie do porażki, już jako 10 latek przypuszczałem że będę w życiu nikim i to okazało się samospełniającym proroctwem, cud że jeszcze żyje bo myślałem że dawno popełnię samobójstwo.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Świadome dążenie do porażki

Avatar użytkownika
przez element 21 cze 2013, 14:22
To od dzisiaj mysl ze bedziesz kims! skoro tyle lat zajmuje Ci myslenie ze jestes nikim i nic z tego nie masz to rownie dobrze zacznij myslec w 2 strone;)
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Świadome dążenie do porażki

przez Saraid 21 cze 2013, 16:42
darek88 napisał(a):Dlaczego świadomie dążę do porażki pomimo jej niechęci oraz świadomie poniżam się na wszelkie możliwe sposoby?

Ponieważ nieakceptujesz siebie samego.
Saraid
Offline

Świadome dążenie do porażki

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 21 cze 2013, 18:16
monk.2000 napisał(a):Ja mam trochę niechęć do pozytywnych uczuć, tak bardzo przywykłem do negatywnych, że radość wydaje mi się uczuciem dla małych dzieci i mięczaków, może ty też tak masz?


No właśnie, to już chyba przyzwyczajenie..tylko sztuką jest teraz wyrobienie na nowo dobrego nawyku. Tylko nie jestem pewna, czy tego tak naprawdę chcę, bo w sumie myślenie 'będzie źle' jest wygodne i przewidywalne. I zero rozczarowań.
"Trudno jest żyć bez nadziei, ale umierać bez złudzeń łatwiej", jako życiowe motto ;)

-- 21 cze 2013, 18:17 --

monk.2000 napisał(a):Ja mam trochę niechęć do pozytywnych uczuć, tak bardzo przywykłem do negatywnych, że radość wydaje mi się uczuciem dla małych dzieci i mięczaków, może ty też tak masz?


No właśnie, to już chyba przyzwyczajenie..tylko sztuką jest teraz wyrobienie na nowo dobrego nawyku. Tylko nie jestem pewna, czy tego tak naprawdę chcę, bo w sumie myślenie 'będzie źle' jest wygodne i przewidywalne. I zero rozczarowań.
"Trudno jest żyć bez nadziei, ale umierać bez złudzeń łatwiej", jako życiowe motto ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Świadome dążenie do porażki

przez Wombwell00 26 cze 2013, 00:26
element napisał(a):To od dzisiaj mysl ze bedziesz kims! skoro tyle lat zajmuje Ci myslenie ze jestes nikim i nic z tego nie masz to rownie dobrze zacznij myslec w 2 strone;)


Wszystko ok, ale dajesz tylko sam cel a nie do końca sam proces jego wykonania. Osobie w depresji to nie pomoże, a nawet pewnie i zaszkodzi.
Jak dokonać czegoś takiego?
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Świadome dążenie do porażki

Avatar użytkownika
przez mark123 26 cze 2013, 02:54
Czuję się tak 'bezpiecznie', jak jest źle, jak mi nic nie wychodzi. Jeśli zrobię coś dobrze, to automatycznie umniejszam to i obwiniam się, że mi się nie należy, że to wcale nie moja zasługa.

Ja nie umiem przeżywać ani sukcesów ani porażek. Jak mi coś dobrze wyjdzie, to mam wrażenie, że przez przypadek mi wyszło, że nie zasługuję na dobre ocenienie tego, że było zbyt proste, albo że powinno mi to wyjść jeszcze lepiej niż wyszło; a gdy wyjdzie źle, to że jestem do niczego. Najlepiej się czuję, gdy nic konkretnego nie robię, wtedy nie ma szans ani na porażkę ani na sukces.

Ja mam trochę niechęć do pozytywnych uczuć, tak bardzo przywykłem do negatywnych, że radość wydaje mi się uczuciem dla małych dzieci i mięczaków

Ja mam tak ze swobodnym śmiechem, wydaje mi się, że taki jest dziecinny.

Moje całe życie to dążenie do porażki, już jako 10 latek przypuszczałem że będę w życiu nikim i to okazało się samospełniającym proroctwem, cud że jeszcze żyje bo myślałem że dawno popełnię samobójstwo.

Ja się skapnąłem, że nic w życiu nie osiągnę, gdy miałem jakieś 16-17 lat.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10118
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Świadome dążenie do porażki

przez rotten soul 26 cze 2013, 16:04
Ja nie dążę do porażki. To ona dąży do mnie. ;) A mi mimo robienia uników, nie udaje się od niej uciec. Z sukcesów ( o ile można to było nazwać sukcesami) potrafię się cieszyć, ale radość wyparowuje dość szybko, za to porażkami potrafię się "delektować" przez dłuuuugi czas.
mark123 napisał(a):Ja się skapnąłem, że nic w życiu nie osiągnę, gdy miałem jakieś 16-17 lat.

Ja natomiast zorientowałem się (również w tym wieku), że jestem inny niż większość rówieśników (chodź jeszcze nie potrafiłem sprecyzować w czym konkretnie) i że zawsze będę sam. Dobrego miałem "czuja" bo "proroctwo" sprawdza się jak dotąd :-|
rotten soul
Offline

Świadome dążenie do porażki

Avatar użytkownika
przez mark123 26 cze 2013, 16:57
rotten soul napisał(a):Ja nie dążę do porażki. To ona dąży do mnie. ;) A mi mimo robienia uników, nie udaje się od niej uciec. Z sukcesów ( o ile można to było nazwać sukcesami) potrafię się cieszyć, ale radość wyparowuje dość szybko, za to porażkami potrafię się "delektować" przez dłuuuugi czas.

Ja z porażkami miałem problem od zawsze odkąd pamiętam, bałem się ich i raniły mnie, gdy mi się przytrafiały; natomiast sukcesy kiedyś mnie nawet cieszyły, dopiero z czasem zaczął się kształtować we mnie pogląd, że nie jestem godny sukcesów, a to co było, to nie były sukcesy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10118
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Świadome dążenie do porażki

przez rotten soul 27 cze 2013, 15:03
mark123 napisał(a):Ja z porażkami miałem problem od zawsze odkąd pamiętam, bałem się ich i raniły mnie,

Wiesz, chyba jednak większość ludzi tak reaguje na porażki. Doznawać ich to nic przyjemnego, no i dlatego prawie każdy się boi.
rotten soul
Offline

Świadome dążenie do porażki

Avatar użytkownika
przez mark123 28 cze 2013, 16:16
rotten soul napisał(a):Wiesz, chyba jednak większość ludzi tak reaguje na porażki. Doznawać ich to nic przyjemnego, no i dlatego prawie każdy się boi.

Moim zdaniem nikt nie lubi porażek, ale ranienie przez porażki dotyczy mniejszości.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10118
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Świadome dążenie do porażki

przez rotten soul 28 cze 2013, 20:46
mark123,
Też nie do końca chyba, bo czasami są takie sytuacje w życiu, w których odniesienie porażki jest pożądane. Opiszę na przykładzie. Kiedyś jak szukałem pracy i szedłem na rozmowę, która kończyła się porażką właśnie, to byłem zadowolony, że mnie nie przyjęli, bo tak naprawdę czułem lęk przed nowym miejscem pracy i ludźmi i nie chciało mi się pracować. Z jednej strony byłem wkurzony, że dalej muszę szukać, a z drugiej cieszyłem się, że nie muszę jeszcze zapieprzać do roboty i będę się dalej opitalał w domu.
Nie wiem też, czy aby rzeczywiście ranienie przez porażki dotyczy mniejszości. Moim zdaniem jest odwrotnie (raniona jest większość), tyle, że większość ludzi potrafi się szybciej po takowej otrząsnąć. Nam to zajmuje dużo więcej czasu, no i gorzej sobie z tym radzimy.
rotten soul
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kanashi i 21 gości

Przeskocz do