Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 sie 2013, 20:15
A tak wracając do tematu,to naprawde zazdroszcze facetom którzą mają naturalną potrzebe zmieniania lasek,nie chcą się wiązać i skaczą to tu to tam.Do pewnego wieku obawiam się że mężczyzna powinien taki być.Tyle że ja nie potrafie.Za mało testosteronu?
To po pierwsze a po drugie obawiam się że trzeba być mega aktrakcyjnym żeby móc robić coś takiego inaczej nie będzie sie miało z kim kochać bo wszystkie dziewczyny pozajmowane,a żeby jakas w klubie namowic na noc to troche miszyn imposibul w Polsce,choc moze ja nie mam doswiadczenia.
Niby tyle dziewczyn sie puszcza piszą w gazetach,a ja pytam gdzie one są:P:P Bo jak patrze to wiekszosc moich rowieśnic ma chłopaków,narzeczonych i nawet jak sie gdzięś ogląda za hiszpańskim ogierem to po cichu i rzadko.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez polnormalny 11 sie 2013, 20:17
psyche.,Nawet przed administracją samego Chrystusa :lol:

-- 11 sie 2013, 20:20 --

( Dean )^2, Taki kraj, podejścia nie zmienisz sam, to musiałby być szeroko zakrojony plan ;) Poza tym mówisz że z pewnościa siebie u Ciebie lepiej. Nie wiem po czym wnioskujesz,że jesteś nieprzystojny :silence: Gejem nie jestem ale branie będziesz miał jak tylko się otworzysz i zaczniesz przejmować inicjatywę.AMEN. :twisted:
polnormalny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 sie 2013, 20:26
Nie o to mi chodzi po prostu zdaje mi sie że większość dziewczyn jest w związkach,że trudno spotkać jakąś wolną dziewczynę wsio zajęte.
Tak jak sie rozglądam to nawet gówniary mają już chłopaków co dodatkowo mnie dobija bo stary kon a 0 doświadczenia.
Do burdelu nie chce iśc bo drogo,dzień pracy w upale na budowie za godzine seksu,to upokarzające płacić tyle ;)
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez polnormalny 11 sie 2013, 20:27
ja mam 26 lat i identyczną sytuację. Kto ma gorzej???
polnormalny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 sie 2013, 20:31
Nie zaczynaj ze mną gry w "kto ma gorzej " bo jestem w niej wytrawnym graczem.

I w sumie to miałem nadzieję że zaprzeczysz temu że wsio zajęte :P Widać mam racje ale to jeden z tych sukcesów ktore nie cieszą.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez polnormalny 11 sie 2013, 20:32
Myślę, że trafiłeś w niej na godnego przeciwnika :twisted:
polnormalny
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 11 sie 2013, 20:36
Generalizujecie na moje. Ja mam dużo koleżanek w związkach, ale także dużo wolnych.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 sie 2013, 20:37
Szkoda że nie jesteś z KrK bo zniszczyłbym Cie na otwartym polu,wirtualne zwyciestwo nie cieszy już takiego starego wyjadacza jak ja. :pirate:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

przez Bukowski 11 sie 2013, 20:50
Opowiem wam coś.... Pewnego dnia moje oczy na­potkały pewną niewiastę. To był ciepły skąpany w słonecznych promieniach dzień o rześkim delikatnym wietrze. Stała przy okien­ku do kios­ku. Wiatr odsłania jej twarz ok­rytą włosa­mi, z delikatnie jasną cera, pięknie ciemnymi oczami, ze źrenice i tęczówki zdawały się być jak jeden wielki komponent. Słon­ce muskało jej po twarzy. Podszedłem do kolejki w celu zakupienia biletu.
Po chwili...
- Przep­raszam upuściła pa­ni. Proszę. - Po­wie­działem do sta­ruszki stojącej za ,,nią'', po­dając hartowaną chusteczkę... Uśmiechnąłem się bo takie chusteczki w dzisiejszej dobie wydawały mi się być przeżytkiem.
- Dziękuję Panu-odparła.
Właśnie w tej chwi­li zrobiłem nieświadomie pier­wszy krok aby zwrócić jej uwag na sobie. Zauważyła mnie. Ba! obróciła się i momentalnie na jej twarzy wymalował się uroczy uśmie­chem.
Potem... Kupiła bilet i obserwując ją odwiodłem wzrokiem jak powoli odeszła na przystanek obok, ustała bokiem. Szybko kupiłem bilet i zro­biłem dwa kro­ki w bok odchodząc od kiosku. W głowie po­jawił mi się uśmiech. Czułem to, czułem jej spoj­rze­nie na sobie. Obróciłem się udając, że wyglądam autobusu. Tak, pat­rzyła na mnie i po chwi­li zaś i uśmiech. Pat­rzyła coraz to znacznie dłużej tak jak by w głębi spojrzenia chciała coś powiedzieć. Taka enigmatyczna treść subtelności wypływała z jej twarzy.
Pod­szedłem bliżej. Znacznie bliżej... jeszcze krok bliżej
- Hej, jestem Krystian. -Po czy podałem rękę- Dotyk to bezpośredniość, a takie delikatne uściśnięcie dłoni według mnie nastraja otwartość.
- A ja Ania- odparła.
Roz­mo­wa zaczęła rozwijać się. Zaciekawiłem ją a ona mnie...nasze autobusy odjechały, są następne a taka chwila niepowtarzalna. Cóż było wyjątko­wo. Daw­no nikt nie wy­dał mi się tak in­te­resujący i in­te­ligen­tny jed­nocześnie.
Na ,,do widze­nia'' pop­ro­siłem o nu­mer te­lefo­nu. Bez na­mysłu dała mi go . Nie była ty­pem dziew­czy­ny, którą można zba­jero­wać by­le gównem. Urze­kała to­nem głosu, spo­sobem by­cia i śmie­chem.
Wieczorem chciałem ją usłyszeć i umówić się, prze­cież roz­sta­liśmy się bez szan­sy na ko­lej­ne spot­ka­nie. Jed­nak roz­legł się tyl­ko pus­ty głos ?nie ma ta­kiego nu­meru?. Podawała mi go z pamięci i może się pomyliła a na miejscu nie oddzwoniłem by sprawdzić. A może spławiła ale to raczej niemożliwe. Nie to pewne.. Chodzę czasem na ten sam przys­ta­nek o tej sa­mej porze. Czekam...wypatruje. Sam złapałem się na tym, że przes­taję rac­jo­nal­nie myśleć i kieruję się emoc­ja­mi, których zaz­wyczaj nie chciałem oka­zywać.
Bukowski
Offline

Samotność

przez kolekcjoner snów 11 sie 2013, 22:00
Messiah, no i na koniec zrobiła Cie w konia ;)
kolekcjoner snów
Offline

Samotność

przez Bukowski 11 sie 2013, 22:07
kolekcjoner snów, nie, nie wierze w to...
Bukowski
Offline

Samotność

przez kolekcjoner snów 11 sie 2013, 22:10
Messiah, bo sobie wkręciłeś bajeczkę...
kolekcjoner snów
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Nameless 13 sie 2013, 02:17
@Messiah

Obrazek
Trust me, I'm an engineer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
578
Dołączył(a)
17 sty 2013, 23:54
Lokalizacja
Małopolska

Samotność

przez Mikro. 13 sie 2013, 02:49
Straszne, ta historia pokazuje tylko, jak powierzchowni są mężczyźni :(
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
28 lut 2013, 19:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do