Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 11 cze 2016, 13:20
a mi się marzy poznanie jakiejś samotnej, zagubionej dziewczyny, tylko nie wiem gdzie taką spotkać :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Samotność

przez ahoj 11 cze 2016, 15:01
Alicja92 napisał(a):Unikam kontaktu z ludźmi, bo się boję. Ludzie to widzą. Przedwczoraj byłam na ognisku, nikt ze mną nie rozmawiałam, sama nie miałam odwagi, więc jak widzisz nikt nie próbuje do "młodej dzieczyny" zagadać. Zmiana w wyglądzie nic nie da, jeżeli się nie zmieni podejścia do ludzi i do siebie, a to jest bardzo trudne.


Nikt nie zagadał, bo mnie tam nie było :D Może masz minę w rodzaju ićstont? To demotywuje większość facetów. Czasami wystarczy się do kogoś uśmiechnąć. O tak, uśmiech to zaproszenie do rozmowy w miłym towarzystwie.

Michellea napisał(a):
ahoj napisał(a):Nie wierzę, że do młodej dziewczyny (rocznik 1992?) nikt nie próbuje zagadać.

A do ilu młodych dziewczyn dzisiaj zagadałeś?

Rozmawiam z Alicją. Nie widzisz? :)
ahoj
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 11 cze 2016, 15:52
Jeśli jęzor zdrewniały,asocjalność,gówniana samoocena,marazm,emocjonalna karuzela i inne ciążą ci nad łbem jak jebany pęk mieczy damoklesa,to nawet wygląd Adonisa czy innego boskiego clowna nic nie da :mrgreen: .
Poczucie wartości musi być zdrowe,granice na co innym się pozwalać też muszą być ustalone. Nie potrafiąc dbać o siebie (nie mówie o skrajnym egoizmie/egocentryzmie) człowiek nie utrzyma żadnej relacji w zdrowej formie,coś się rozyebie,albo z twojej strony,albo z 2 strony,w każdym przypadku to się rozpadnie na kawałki bez warunków powyżej.
A przynajmniej takie jest moje zdanie :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Alicja92 11 cze 2016, 15:59
ahoj napisał(a):Może masz minę w rodzaju ićstont? To demotywuje większość facetów. Czasami wystarczy się do kogoś uśmiechnąć. O tak, uśmiech to zaproszenie do rozmowy w miłym towarzystwie.


Mam minę chyba w stylu "zachowaj dystans" i czasem się uśmiecham. Próbowałam Ci tylko wytłumaczyć, że wygląd nie wystarczy, żeby kogoś poznać, bo tak odebrałam Twoją wypowiedź. Mnie nie dziwi, że nikt prawie ze mną nie rozmawia, wina tkwi we mnie i choć chciałabym coś zmienić, to na razie nie potrafię.

Arhol napisał(a):Jeśli jęzor zdrewniały,asocjalność,gówniana samoocena,marazm,emocjonalna karuzela i inne ciążą ci nad łbem jak jebany pęk mieczy damoklesa,to nawet wygląd Adonisa czy innego boskiego clowna nic nie da :mrgreen: .


Dokładnie.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2015, 18:47

Samotność

Avatar użytkownika
przez Lucyfer 11 cze 2016, 16:31
Ale na co wygląd i poczucie samotności jak się odpycha wszystkich i kreuje na ofiarę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
24 maja 2016, 00:11

Samotność

przez brzydas 11 cze 2016, 16:52
Przecież dziś jak sie do młodej dziewczyny zagada to ona od razu myśli, że facet ja che zaciągnąć do łóżka.... po co się w ogóle wysilać.
Coś sie wam w główkach pokręciło dlatego ta wszech obecna samotność i strachu przed ludźmi / chłopakami.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 gru 2015, 23:17

Samotność

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 cze 2016, 17:08
Lucid Dream napisał(a):a mi się marzy poznanie jakiejś samotnej, zagubionej dziewczyny, tylko nie wiem gdzie taką spotkać :(

Myślę, że na tym forum jest co najmniej kilka takich :P

ahoj napisał(a):
Michellea napisał(a):
ahoj napisał(a):Nie wierzę, że do młodej dziewczyny (rocznik 1992?) nikt nie próbuje zagadać.

A do ilu młodych dziewczyn dzisiaj zagadałeś?

Rozmawiam z Alicją. Nie widzisz? :)

Odwracasz kota ogonem. To się nie liczy :roll:

ahoj napisał(a):Nikt nie zagadał, bo mnie tam nie było :D Może masz minę w rodzaju ićstont? To demotywuje większość facetów. Czasami wystarczy się do kogoś uśmiechnąć. O tak, uśmiech to zaproszenie do rozmowy w miłym towarzystwie.

Ja chyba nie mam takiej miny, kompletnym brzydalem nie jestem, ubieram się jak większość dziewczyn w moim wieku, a nikt do mnie nie zagaduje :P
Chodzi o uśmiech jak na amerykańskich filmach? Że ja na niego spojrzę na ulicy, on spojrzy na mnie, ja się uśmiecham i on wtedy podbija do mnie?

Arhol napisał(a):Jeśli jęzor zdrewniały,asocjalność,gówniana samoocena,marazm,emocjonalna karuzela i inne ciążą ci nad łbem jak jebany pęk mieczy damoklesa,to nawet wygląd Adonisa czy innego boskiego clowna nic nie da :mrgreen:

Zgadzam się :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2223
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez ahoj 11 cze 2016, 17:23
Michellea napisał(a):Ja chyba nie mam takiej miny, kompletnym brzydalem nie jestem, ubieram się jak większość dziewczyn w moim wieku, a nikt do mnie nie zagaduje :P

No to muszę Was obie wziąć na randkę :P
ahoj
Offline

Samotność

przez Sleepless83 12 cze 2016, 00:01
Cześć wszystkim. Jestem nowa na tym forum. Wybrałam właśnie ten dział, bo jest mi najbliższy.
Mam 33 lata.Choruję od dawna na depresję, biorę leki. Na co dzień jednak tego nie widać, bo jestem uśmiechnięta i sypię dowcipami.
Pracuję, ale mieszkam z rodzicami. Miałam okazję sie wyprowadzić, ale nie umiem rozstać się z psem, którego bardzo kocham. Teraz przerwa na wasz śmiech.
Czuję się cholernie samotna, mam paru znajomych z pracy i paru starych znajomych, którzy jednak daleko mieszkają i bardzo rzadko się spotykamy.
W pracy ze znajomymi kontakty mamy dość powierzchowne.
Nigdy nie podobałam się facetom.
Parę lat byłam na bezrobociu (pomimo wyższego wykształcenia) i dorobiłam się wtedy sporej nadwagi.
Widzę jak każdy się z kimś wiąże, jakoś spędza weekend, ma się do kogo przytulić, a ja OD ZAWSZE NIC.
Czuję w środku straszną pustke, jedynym ujściem dla tej pustki jest pisanie wierszy. Kilka lat temu przyjęłam chrzest, wiara w Boga jakoś pozwala mi przetrwać, mówię sobie, że właśnie przechodząc przez ciemność i cierpienie człowiek tak naprawdę poznaje siebie. Ale ostattnio nawet to nie pomaga. Choć zależy kto co rozumie przez pomaganie.
Tak więc może jestem słaba. Ale ja naprawdę na zewnątrz dość dobrze się trzymam i staram się nie zatruwać nikomu życiaswoimi problemami.
Jednak perspektywa bycia samemu do śmierci mnie dobija.
To tyle, dziękuję za uwagę.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 cze 2016, 23:47

Samotność

przez szrama 12 cze 2016, 00:09
Witaj, chodź jestem młodszy bo mam 24 lata rozumiem co czujesz bo sam przez to przechodzę. Nie martw się, może tutaj uda Ci się kogoś poznać i zamienić tą znajomość w realną.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 12 cze 2016, 00:25
Lucid Dream napisał(a):a mi się marzy poznanie jakiejś samotnej, zagubionej dziewczyny, tylko nie wiem gdzie taką spotkać :(

Tak jak było zaznaczone już wcześniej - dużo tu takich.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez ahoj 12 cze 2016, 00:44
Sleepless83 napisał(a):Nigdy nie podobałam się facetom.

Co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Taki los.
Widzę jak każdy się z kimś wiąże, jakoś spędza weekend, ma się do kogo przytulić, a ja OD ZAWSZE NIC.

Nie każdy. Odpady atomowe siedzą na forum i zamulają. Szczęście w nieszczęściu, że jest tyle różnych sposobów na zabicie nadmiaru wolnego czasu :)
ahoj
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 12 cze 2016, 00:47
Sleepless83, powiedz, że Ty też nienawidzisz pięknej pogody...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Sleepless83 12 cze 2016, 09:50
czy nie lubię ładnej pogody? Myślę, że pogoda nie ma tu wielkiego znaczenia.
Wczoraj byli goście i przez pół dnia prowokowałam niczym torsje sztuczną wesołość.
Az sama uwierzyłam, że wszystko jest ok.
A potem jak to wszystko opadło wieczorem to masakra.
Czyzby po prostu należało być sobą? Odkrycie na miarę Kopernika.

Z drugiej strony jednak myślę, że trochę sama się też nakręcam.
Ostatnio oglądałam na youtube filmik Ojca Adama Szustaka, który radzi, aby samotność przekuć na tęsknotę.
On tak robi, wychodzi w nocy w miasto, unosi ręce do nieba i emanuje swoją nieokreśloną tęsknotą ku Stwórcy.
Ogarnia go dziwny pokój.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 cze 2016, 23:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do