Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez lojantka 08 gru 2014, 19:12
Cognac napisał(a): taka cykliczność w zachowaniu - mam czas, że ludzi po prostu niesamowicie potrzebuję, szukam przyjaciół, wciąż się chcę spotykać, czasem się z tego jak widać robi jakaś głęboka znajomość, a potem NAGLE przesyt, obrzydzenie - zamykam się w domu, zrywam relację (potrafię być wtedy taka bezwzględna, przeraża mnie to)


mam dokładnie tak samo i też mnie to przeraża, bo nie wiem, z czego wynika. choć podejrzewam, że największe 'obrzydzenie' i wstręt połączone z chęcią ucieczki odczuwam względem osób, z którymi się zaprzyjaźniłam, a one zaczynają chcieć więcej i więcej i zacieśniają kontakt coraz bardziej. wtedy dostaję do głowy i nie przebieram w słowach, nieraz kazałam w amoku komuś 'wyp*erdalać', bo moje nerwy były już w strzępach na myśl, że ktoś mi burzy 'bezpieczną' niewymagająca zaangażowania samotność. a najlepsze jest to, że po jakimś czasie zdaję sobie na powrót sprawę, że te osoby są całkowicie okej i te moje reakcje były jakieś z dupy :?
lojantka
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 08 gru 2014, 20:00
święta nie rysują się już tak strasznie, wigilię spędzę sama ale pierwszy i drugi dzień świąt będę miała gości :) i ugotuję coś dobrego :)
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 08 gru 2014, 20:52
Arhol napisał(a):
Tylko skąd mam wiedzieć, o co mi chodzi, skoro to irracjonalna, fizyczna reakcja, "płynąca z samych trzewi", kompletnie pozarozumowa i poza moją kontrolą. Ot nagle zaczęłam reagować na człowieka typowo nerwicowo - ścisk w żołądku, panika w sercu, a w głowie jedno wielkie: "UCIEKAJ!". Ciut liczyłam, że ludzie stąd może rozumieją, o co chodzi?

Czyli typowe "świrowo",czy raczej lęki,objawy choroby..cóż dla mnie i wielu innych świrów coś takiego jest już jasne i nie dziwne ; ).
Aczkolwiek dla nie-świra może być trudne do zrozumienia ;<

Ja mam troche inne zdanie na ten temat to nie sama choroba ale strach przed nią. Znam wiele osób(jestem także jedną z nich) które boją się angażować nawet w znajomości bo boją się dezakceptacji lub czegoś wyżej. Może to mieć także podłoże tego co było w przeszłości jak ktoś dozna bólu np fizycznego bo załóżmy tak się wypieprzy na rolkach,koniu czy czymś w tym rodzaju może już bać się wsiąść na konia lub dalej uczyć jeździć na rolkach bo zawsze wie jak to cholernie boli i z tym właśnie mu to się będzie kojarzyło tak samo z ludźmi jak coś się spieprzy i zaboli jak siekiera w plecach to zawsze będzie miał opór przed tym a różnica w tym taka że niektórzy potrafią się podnieść a inni nie.
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Harry Haller 08 gru 2014, 21:03
Follow_ napisał(a):święta nie rysują się już tak strasznie, wigilię spędzę sama ale pierwszy i drugi dzień świąt będę miała gości :) i ugotuję coś dobrego :)


Coś mi się wydaje, że chyba też samotnie Wigilię spędzę (nie licząc dwóch szczurek). Zazdroszczę umiejętności gotowania...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 14:32
Lokalizacja
Kraina Chichów

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 08 gru 2014, 21:04
Może to mieć także podłoże tego co było w przeszłości jak ktoś dozna bólu np fizycznego bo załóżmy tak się wypieprzy na rolkach,koniu czy czymś w tym rodzaju może już bać się wsiąść na konia lub dalej uczyć jeździć konno bo zawsze wie jak to cholernie boli i z tym właśnie mu to się będzie kojarzyło tak samo z ludźmi jak coś się spieprzy i zaboli jak siekiera w plecach to zawsze będzie miał opór przed tym a różnica w tym taka że niektórzy potrafią się podnieść a inni nie.

No to własnie jest ten lęk przed odrzuceniem.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Cognac 08 gru 2014, 21:08
Semir napisał(a):Ja mam troche inne zdanie na ten temat to nie sama choroba ale strach przed nią. Znam wiele osób(jestem także jedną z nich) które boją się angażować nawet w znajomości bo boją się dezakceptacji lub czegoś wyżej. Może to mieć także podłoże tego co było w przeszłości jak ktoś dozna bólu np fizycznego bo załóżmy tak się wypieprzy na rolkach,koniu czy czymś w tym rodzaju może już bać się wsiąść na konia lub dalej uczyć jeździć na rolkach bo zawsze wie jak to cholernie boli i z tym właśnie mu to się będzie kojarzyło tak samo z ludźmi jak coś się spieprzy i zaboli jak siekiera w plecach to zawsze będzie miał opór przed tym a różnica w tym taka że niektórzy potrafią się podnieść a inni nie.

Doszłam do wniosku, że panicznie boję się tego, że ten znajomy jakby ciut manipuluje i wkręca mi jakieś dziwne rzeczy, słowem - odrealnia mi ciutkę nie tylko naszą znajomość (tekstami, że nie pamiętam czegoś, że było zupełnie inaczej, wmawianiem mi, że kłamię itp.), ale i inne rzeczy, o których z nim rozmawiałam (wmawianie mi, że mój związek się rozpadnie, zostanę sama na bruku itp, mimo że żadne racjonalne przesłanki tego nie pokazują) :/ Więc się zaczynam zastanawiać, czy to aby na pewno do końca moja wina, bo ja się nie boję odrzucenia, akurat w tym przypadku mam to "gdzieś" (bo mam teraz czas izolowania się od ludzi...). Boję się raczej tych jazd, jakie gość urządza, bo coś mi one nie do końca wyglądają "w porządku".
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 08 gru 2014, 21:20
Harry Haller napisał(a):
Follow_ napisał(a):święta nie rysują się już tak strasznie, wigilię spędzę sama ale pierwszy i drugi dzień świąt będę miała gości :) i ugotuję coś dobrego :)


Coś mi się wydaje, że chyba też samotnie Wigilię spędzę (nie licząc dwóch szczurek). Zazdroszczę umiejętności gotowania...


Fajnie jak ma się dla kogo...
Chciała spróbować dziczyzny ale dla mnie samej nie chce mi się...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 08 gru 2014, 21:33
Abbey, no nie zanudzasz, bynajmniej :) Rozumiem, takie znajomości rzeczywiście potrafią nieźle nas nakręcić, zwłaszcza, jeśli potrzebujemy zainteresowania. Tylko trzeba jakoś próbować zachować w tym wszystkim dystans. Wiem, że łatwo się mówi, ale mimo wszystko...

Follow, to dobra wiadomość :) Masz kota?
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez Harry Haller 08 gru 2014, 21:36
Follow_ napisał(a):
Harry Haller napisał(a):
Follow_ napisał(a):święta nie rysują się już tak strasznie, wigilię spędzę sama ale pierwszy i drugi dzień świąt będę miała gości :) i ugotuję coś dobrego :)


Coś mi się wydaje, że chyba też samotnie Wigilię spędzę (nie licząc dwóch szczurek). Zazdroszczę umiejętności gotowania...


Fajnie jak ma się dla kogo...
Chciała spróbować dziczyzny ale dla mnie samej nie chce mi się...


To wpadaj do mnie do Torunia. Zawsze chętnie coś spałaszuję :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 14:32
Lokalizacja
Kraina Chichów

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 08 gru 2014, 22:11
kardamon, mam :) właśnie sie bawimy :)

Harry Haller, zapraszam do Gdyni :)
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 08 gru 2014, 22:24
Follow, super :D Jak się wabi?
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 08 gru 2014, 22:27
zle mi jest i to bardzo
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 08 gru 2014, 22:29
:mrgreen: Behemoth :) a Ty masz zwierzaka?

<tula Tahelę>
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 08 gru 2014, 22:47
Tahela, co się stało? <łapie za łapkę>

Follow, właśnie wyobraziłem sobie takiego duuużego kota :D Niestety swojego zwierzaka nie mam.
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do