Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 07 gru 2014, 10:26
Arhol, Trzymam Cię za słowo ;)
Abbey, Wiem o czym mówisz, rozumiem to. Ja nauczyłam się tworzyć powierzchowne relacje w tym celu. Ale wiadomo, nie stworzsz związkui z mężczyzną w ten sposób. Dlatego też czasem obrywam i bardzo ciężko to przeżywam (depresja i te inne). Zaczynam to przerabiać na terapii.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez Mae 07 gru 2014, 11:26
Chyba zostanę sama na całe życie. Odnoszę wrażenie, że przez pewną bliską mi osobę zaczęłam być traktowana jak warzywo.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

Samotność

przez sethkane 07 gru 2014, 13:00
czy jest tu ktoś kto chciałby ze mną porozmawiać ?, tak prywatnie ? czuję sie bardzo samotnie, źle się czuję, teraz jak tak myślę to pewnie przez zimową depresję, ciężko samemu się żyje w czterech ścianach. Sens życia też gdzieś ucieka.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 gru 2014, 12:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 07 gru 2014, 14:19
najgorsze jest to, że sama dobrze wiem, że to JA jestem problemem. I to ja sobie czasem za dużo wyobrażam po 'zwykłej' znajomości. A o tym, że wbrew pozorom flirciara ze mnie czasem ostra i nakręcamy się wzajemnie w relacji, a potem żadne z nas nie wie o co chodzi nie wspomnę.

Jejku, bardzo bym chciała przerobić ten temat, ale póki co zupełnie inną dziedzinę życia roztrząsnęłam i to ją muszę dokończyć.

Ciekawe kiedy teraz się odezwie. echhh
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 07 gru 2014, 15:22
Od paru dni mam myśli s. Mam również 3 nienaruszone opakowania leków- psychiatra wypisał z góry na 2 miesiące.
Izoluję się od ludzi, a jednocześnie chciałabym żeby ktoś do mnie zadzwonił czy wyciągnął rękę. Wiem że to żałosne i samolubne, więc sama się nie odzywam bo nie chce zawracać innym głowy.
Dlaczego to mnie spotkało i w tak młodym wieku? Nie zniosę tego dłużej. Mam kolejny nawrót choroby. Nigdy z tego nie wyjdę. Nikt mnie nie zechce takiej jak teraz, a to się nie zmieni. Miałam chłopaka ale mnie wykorzystał i zostawił. A ja i tak wspominam ten przelotny romans jako najlepszą rzecz jaka mnie w życiu spotkała.
Jestem potwornie zaburzona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Samotność

przez silvo 07 gru 2014, 15:26
Abbey, jak człowiek jest sam przez dłuższy czas to takie są tego skutki ... szybciej się po prostu przyzwyczaja do drugiego człowieka, poznajesz kogoś z kim Ci się dobrze rozmawia, miło spędza czas, przyzwyczajasz się, ta osoba wypełnia pewną pustkę w Twoim życiu itd.
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Cognac 07 gru 2014, 19:42
bedzielepiej, słuchaj, trzymaj się mocno! Ciężko Ci w to teraz uwierzyć, ale może spróbuj - to minie - miesiąc, dwa, trzy, a nawet jeśli rok, dwa czy pięć, to wszystko potrafi minąć i znów się odwrócić...
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 07 gru 2014, 20:16
Jest taka dziewczyna... Wredna, niezbyt ładna i w dodatku typowa z niej tępa idiotka. Często chodzi na imprezy na których chleje, a potem odwala i chce się bić z innymi (np kiedyś ze mną). No i nie potrafię zrozumieć tego, że była przez kilka lat w związku z takim świetnym chłopakiem, miły, przystojny, inteligentny. Niedawno zerwali, no ale znowu widzę, że ma nowego. Tego już nie znam, ale też jest mega przystojny. Stąd moje pytanie. Faceci... poważnie interesują was tylko takie dziewczyny?... Ten świat jest tak niesamowicie niesprawiedliwy, że brak mi słów. Ja już nie mam sił mieć jakiejkolwiek nadziei, że kiedykolwiek ktokolwiek się mną zainteresuje. Zdechnę w samotności... :( W dodatku za niedługo stracę pracę, znowu będę się stresować szukaniem nowej, rozmowami kwalifikacyjnymi, początkami w nowej pracy... o ile mnie gdzieś przyjmą. A jak nie to nie będę mieć za co dojeżdżać na studia. Zresztą sesje też zawale. Zabijcie mnie
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

przez izaa 07 gru 2014, 20:41
Indifference1, nie ma co się interesować życiem innych ludzi, można zdrowie stracić :D zazdrość nie jest niczym dobrym. Sama nie pojmuję wielu rzeczy, wielu ludzi, czemu mają lepiej, bla bla bla. Może wcale nie mają lepiej, a ja wiem że tracę energie na głupoty, zamiast wziąć się za coś pożytecznego. Czasem porównuje swoje życie do innych. Widzę pełno niesprawiedliwości, ale co ja mogę zrobić? Robić swoje, nie patrzyć na pozostałych.
Może tamta laska nie jest taka glupia jak ci sie wydaje. A może skoro jest to oni też są głupi? Albo jest łatwa? Wygadana? Ja też znam laskę, co urodą nie grzeszy, działa mi na nerwy, nie lubie jej, nigdy jako męzczyzna bym na nią nie "spojrzał". Ale wiem że ma dobre cechy, które sprawiają za co cenią ją inni. Z każdym tak jest. Każdy kogoś lubi bardziej/ mniej, tak samo nie ma osoby, którą by lubił dosłownie każdy kto ją zna.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez schatten 07 gru 2014, 20:48
Zaprzyjaźnij się z kimś. Przywiąż się. A potem z dnia na dzień po kilku latach usłysz, że ktoś nie ma ochoty na dalszą znajomość "bo tak, nie musisz znać powodu, odp... się ode mnie". :evil:
No love left in me, no eyes to see the heaven beside me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
10 mar 2012, 18:02
Lokalizacja
50°N 22°E

Samotność

Avatar użytkownika
przez Absinthe 07 gru 2014, 21:01
silvo, nieprawda,nie zawsze.Im dłużej jestem sama czyt.nie w związku,czyli już jakieś 3 lata,tym nazwijmy to "dziwniejsza jestem".Nikogo nie chce do siebie dopuścić,jak ktoś sie chce do mnie zbliżyć to najpierw mu na to pozwalam,a gdzies tak w połowie rodzą sie negatywne odczucia,odechciewa mi się jestem wredna chamska i złośliwa.Chcem ale nie umiem,to tak w skrócie.
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez Indifference1 07 gru 2014, 21:03
Zazwyczaj nie gadam o innych i mnie oni nie interesują, no ale jak zobaczyłam jej zdjęcie na facebooku z nowym chłopaczkiem to mi się cierpliwość skończyła. Znam dość dobrze tą dziewczynę i jej byłego chłopaka. 2 całkiem inne osoby. Nie wiem jakie pozytywne cechy może ona posiadać. Jest wygadana owszem, ale ja też do milczków nie należę. Ehhh nieważne. Owszem, robię swoje i nie patrzę na innych. W tygodniu chodzę do pracy, po południami się uczę, weekendy spędzam na uczelni. Ale przychodzi taki moment jak teraz kiedy zastanawiam się po cholerę to wszystko, po co ja się uczę, zdobywam wykształcenie, doświadczenie w pracy skoro i tak życie spędzę sama? Zwiedzę trochę świata za te ileś tam lat i mogę się spokojnie zabić żeby nie zgnić ze samotności.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Samotność

przez izaa 07 gru 2014, 21:11
Indifference1, Ciesz się, że się kształcisz, czy pracujesz. Jesteś młoda i póki co nie powinnaś twierdzić że będziesz całe życie sama. To, że ona ma kolejnego-trudno. Nie sądze by czyniło to jej życie lepszym. Lepiej czekaj na kogoś odpowiedzialnego i mądrego, bo pierwszego lepszego można tak naprawdę wyrwać od tak. Pójść do klubu, zakręcić tyłkiem. :P
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 07 gru 2014, 21:12
Abbey, a tak czysto hipotetycznie... Wiesz, że szybko się przywiązujesz. A może mogłabyś spróbować nie poświęcać się od razu w całości tej znajomości? I jak czujesz, że coś idzie za szybko, to pierwsza ją przerywać? Wiem, że bardzo łatwo się mówi, ale może jednak warto spróbować?

bedzielepiej, trzymaj się, pisz tutaj, zaglądaj na forum, a na pewno poradzisz sobie. Tutaj sami swoi :)

Indifference1, dla samej siebie, robisz to dla samej siebie, dla nikogo innego. Wiesz, o gustach się nie dyskutuje, najwidoczniej ci faceci mają taki, a nie inny.
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], MSNbot Media i 14 gości

Przeskocz do