Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 23 kwi 2010, 23:06
Shadowmere napisał(a):Yennefer, tutaj generalnie panuje troche idealistyczne moralizatorstwo.i slogany typu" wygląd sie nie liczy".Jakoś jednak sie liczy skoro miliony dziewczyn wpadają w anoreksje,bulimie i obsesje na punkcie swojego wyglądu.Znikąd sie to nie wzięlo cóż...


Podpisuję się pod tym, każdą z moich kończyn. Wygląd - jest bardzo ważny, a to co się komu podoba to już całkiem inna bajka... Poza tym uważam, że brzydcy ludzie nie istnieją. Ktoś ma np. piękne włosy, kto inny piękny uśmiech itd... itd.

Koronna zasada - żeby się podobać, należy o siebie zadbać. Niekoniecznie trzeba mieć twarz Brada, a ciało Davida B.

Warto mieć na uwadze słowa - "z pięknej miski się nie najesz, z brzydkiej nie będzie smakowało" - a co jak "stuningujemy" domniemanie brzydką miskę? :mrgreen:
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez yans 23 kwi 2010, 23:45
Natascha napisał(a):Wzięło się z medialnej inwazji wizerunków idealnych(czyt. retuszowanych)kobiet.

A mi, w mojej karierze parę takich pań zdarzyło się "spreparować" (gdy jeszcze pracowałem w agencji reklamowej). Mam wyrzuty sumienia. Będę musiał z tym żyć już do końca swoich dni :hide:

Swoją drogą, faceci w tej kwestii mają jednak lepiej, prawda? Właściwie wszelkie walory urody jakie kobiety cenią u mężczyzn można poprawić względnie łatwo. Wysportowana sylwetka, zadbane dłonie (moja zmorrrrra - paznokcie obgryzam obrzydliwie), schludny wygląd no i jakiś tam niewyszukany ale jednak STYL ubierania się. Czytałem nawet (i potwierdza to doświadczenie) że panowie łatwiej i szybciej zrzucają dodatkowe kilogramy. Nie masz równości płci ;)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Sorrow 24 kwi 2010, 00:07
yans napisał(a):
Natascha napisał(a):Wzięło się z medialnej inwazji wizerunków idealnych(czyt. retuszowanych)kobiet.

A mi, w mojej karierze parę takich pań zdarzyło się "spreparować" (gdy jeszcze pracowałem w agencji reklamowej). Mam wyrzuty sumienia. Będę musiał z tym żyć już do końca swoich dni :hide:

A jak się pracuje w agencjach reklamowych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez yans 24 kwi 2010, 00:20
nie do końca rozumiem pytanie...? Jak się pracuje jako grafik komputerowy to czasem trzeba zdjęcie modelki podrasować, co by wyglądała idealnie.
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Sorrow 24 kwi 2010, 00:34
Jakie konkretnie umiejętności są potrzebne by dostać się do takiej pracy i jak taka praca wygląda? Tzn. właśnie kończę policealną reklamy i za 2 miesiące muszę znaleźć pracę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez yans 24 kwi 2010, 00:37
chętnie Ci napiszę parę swoich spostrzeżeń ale pracowałem tylko w małych agencyjkach. W każdym razie odezwę się na priv i już nie dziś bo pora spać. NataliaSelena ma już pewnie dość tych offtopów ;)
"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."
Frederic Bastiat
Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
21 kwi 2010, 01:18

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez onegdaj 24 kwi 2010, 18:31
NataliaSelena napisał(a):Wątek zbaczył na złą drogę.

Stanów kolorowo nie widzę.Nie jestem dziewczynką zakochaną w Stanach.Gadanie BZDURY.Stereotypowe bzdury.Każdy człowiek jest inny.Każdy Amerykanin jest inny a to że zbierze się gromada naziolów oznacza,że wszyscy tacy są?Pfff...

Tak,zamierzam skończyć te chore liceum i wyjechać ZA GRANICĘ.Wiem,że mogłabym tolerować polskę,gdybym mieszkała w dużym mieście.


Nie oceniam ludzi z góry.Skoro idę z kumpelą a oni nas wyzywają od brudnych dziwek tak ot bo nie lubią naszego stylu,to ich problem.


NIE FOTOSZPUJĘ ZDJĘĆ tylko mam aparati komorkowy..Ale bez przesady,przecież ja na tym zdjęciu jestem,bez przesady...


Nie mozesz tolerowac Polski, bo jej nie szanujesz i tylko chcesz sie z niej wyrwac. "Amerykannin" piszesz z duzej litery, a "Polska" juz z malej. Jak to niby ma swiadczyc o Tobie ? Prawo do krytyki ma kazdy, ale tylko do konstruktywnej krytyki. Ja sam wkolo wnerwiam sie na ludzi zarzadzajacych krajem, ktorzy przesuwaja kolejne terminy budowy odcinka autostrady, traca pieniadze z dotacji, i ktorzy uniewazniaja przetargi i tym samym wyrzucaja do kosza ciezkie pieniadze. Ale kocham Polske i mam to prawo do konstruktywnej krytyki, bo dzieki temu pokazuje, ze mi zalezy. Ty mowisz, ze w Polsce jest syf i to juz nie jest konstruktywna krytyka, ani milosc do kraju ogolem. Ty nienawidzisz kraju, bo trafilas do jakiegos pipidowka. Jestes bardzo niedojrzala przede wszystkim. Ale coz, w USA Cie na pewno pokochaja, bo tam uwielbiaja ludzi, ktorzy zapominaja o swoich korzeniach.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
20 kwi 2010, 18:29

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Lolita 25 kwi 2010, 11:14
onegdaj napisał(a):
Nie mozesz tolerowac Polski, bo jej nie szanujesz i tylko chcesz sie z niej wyrwac. "Amerykannin" piszesz z duzej litery, a "Polska" juz z malej. Jak to niby ma swiadczyc o Tobie ? Prawo do krytyki ma kazdy, ale tylko do konstruktywnej krytyki. Ja sam wkolo wnerwiam sie na ludzi zarzadzajacych krajem, ktorzy przesuwaja kolejne terminy budowy odcinka autostrady, traca pieniadze z dotacji, i ktorzy uniewazniaja przetargi i tym samym wyrzucaja do kosza ciezkie pieniadze. Ale kocham Polske i mam to prawo do konstruktywnej krytyki, bo dzieki temu pokazuje, ze mi zalezy. Ty mowisz, ze w Polsce jest syf i to juz nie jest konstruktywna krytyka, ani milosc do kraju ogolem. Ty nienawidzisz kraju, bo trafilas do jakiegos pipidowka. Jestes bardzo niedojrzala przede wszystkim. Ale coz, w USA Cie na pewno pokochaja, bo tam uwielbiaja ludzi, ktorzy zapominaja o swoich korzeniach.


Też kocham Polskę i nie chciała bym mieszkać gdzie indziej. :)

[Dodane po edycji:]

Wiele osób wyjeżdża za granicę ponieważ sądzą iż w Polsce się nie da żyć. A ja sądzę że da się żyć, tylko trzeba chcieć.
Owszem fajnie jest wyjechać , zwiedzać itp. ale nikt tam nie czeka na nas z otwartymi rękami.
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez linka 25 kwi 2010, 11:29
Shadowmere napisał(a):Yennefer, tutaj generalnie panuje troche idealistyczne moralizatorstwo.i slogany typu" wygląd sie nie liczy".Jakoś jednak sie liczy skoro miliony dziewczyn wpadają w anoreksje,bulimie i obsesje na punkcie swojego wyglądu.Znikąd sie to nie wzięlo cóż...


Podpisuję się pod tym, każdą z moich kończyn. Wygląd - jest bardzo ważny, a to co się komu podoba to już całkiem inna bajka... :mrgreen:
Tylko, że bulimia i anoreksja nie wynikają z przesadnego dbania o urodę......to są problemy emocjonalne i niestety mają głębsze dno....nie wzieło się to z tego, że wszędzie są miliony szczupłych laseczek i teraz ja nie jestem to wpadnę w tą chorobę z rozpaczy...... bulimia i anoreksja to raczej zepchnięcie swoich emocjonalnych problemó wgłąb siebie a skupienie się na zewnętrznej powłoce. :Skoro jestem popaprana emocjonalnie, to przynajmniej zrobię wszytsko żeby być idealna fizycznie" - a co jest ideałem....tu już każdy inaczej myśli.


Troszkę też śmieszy mnie ten American dream :lol: - chyba nie znasz nikogo kto tam był ...... tu jest be a tam cacy - z takim nastawieniem wszędzie wszystko będzie do dupy :lol: :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Shadowmere 25 kwi 2010, 12:07
linka, tak,ale gdyby nie bylo chudych dziewczyn,modelek,aktorek,dziewczęta skupialy by jednak sie na czyms nieco innym by odsunąć spaprane wnętrze.cierpię na zaburzenia odżywiania od wielu lat.Anoreksja nie ma kilkuwiecznej etiologii,zwróć uwagę.Jest plagą TEGO wieku.depresja i nerwica znane są od starożytności,a to jest mimo wszystko calkiem nowe.
Ale oczywiście zgadzam sie,że wszystkie zaburzenia,wśród nich rownież te związane z fizycznością(ana,trichotilloomania,uzależnienie od operacji plastycznych,nadmierne wyciskanie i rozdrapywanie niedoskonałości skórnych(bo jest rownież i cos takiego)) to zawsze tylko przykrywka dla głębszych problemów emocjonalnych..coraz to nowe formy autoagresji.
Rozumien autorkę postu,mimo wszystko.To straszne czuć do siebie odrazę,wstręt i teksty typu:"najważniejsze jest wnętrze",tylko cie wk***iają",skoro czujesz sie obrzydliwa i zadzrościsz wszystkim powierzchowności.
Shadowmere
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 25 kwi 2010, 12:22
linka napisał(a):
Shadowmere napisał(a):Yennefer, tutaj generalnie panuje troche idealistyczne moralizatorstwo.i slogany typu" wygląd sie nie liczy".Jakoś jednak sie liczy skoro miliony dziewczyn wpadają w anoreksje,bulimie i obsesje na punkcie swojego wyglądu.Znikąd sie to nie wzięlo cóż...


Podpisuję się pod tym, każdą z moich kończyn. Wygląd - jest bardzo ważny, a to co się komu podoba to już całkiem inna bajka... :mrgreen:
Tylko, że bulimia i anoreksja nie wynikają z przesadnego dbania o urodę......to są problemy emocjonalne i niestety mają głębsze dno....nie wzieło się to z tego, że wszędzie są miliony szczupłych laseczek i teraz ja nie jestem to wpadnę w tą chorobę z rozpaczy...... bulimia i anoreksja to raczej zepchnięcie swoich emocjonalnych problemó wgłąb siebie a skupienie się na zewnętrznej powłoce. :Skoro jestem popaprana emocjonalnie, to przynajmniej zrobię wszytsko żeby być idealna fizycznie" - a co jest ideałem....tu już każdy inaczej myśli.


Troszkę też śmieszy mnie ten American dream :lol: - chyba nie znasz nikogo kto tam był ...... tu jest be a tam cacy - z takim nastawieniem wszędzie wszystko będzie do dupy :lol: :lol:


Widzę, że padł tu cytat z mojej wypowiedzi. :mrgreen:

Anoreksja i bulimia - z tego, co mi wiadomo w większości przypadków zaczynają się właśnie od "przesadnego dbania o urodę". Oczywiście czynniki takie jak rozchwianie emocjonalne, także temu towarzyszą. Dziewczyny chcą wyglądać jak dreamgirls z okładek pism. Czytałam kiedyś, że dziewczyna głodziła się, żeby upodobnić się do Victorii Beckham, w wyniku czego zmarła.

Nie powiem, żebyś nie miała racji of course. Jednak istnieje coś takiego jak kult "szczupłej sylwetki".
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Joaśka 25 kwi 2010, 12:25
To prawda, anoreksja jest plagą tego wieku. Jednak już w wieku XIX opisano tą chorobę, istniała więc dużo wcześniej...
Moim zdaniem być może powierzchownie wiąże się ona z chęcią podobania się i bycia szczupłą, ale to tylko przykrywka. Przechodziłam anoreksję dwukrotnie. Nigdy nie byłam gruba. Ba, nie mogę powiedzieć nawet, że byłam szczupła, bo zawsze byłam chuda, miałam niedowagę chociaż jadłam normalnie (panie pielęgniarki na bilansach szkolnych zawsze były w szoku, pytały czy ja w ogóle jem), odchudzanie nigdy nie było mi w głowie! Czułam się wręcz dziwnie odstając od innych, bo zawsze był ze mnie taki mikrus drobnej kości. A jednak zachorowałam na anoreksję. Dwukrotnie. Zaczęłam widzieć w lustrze, że jest mnie za dużo choć jednocześnie widziałam, że jestem zbyt chuda w stosunku do innych. Chciałam zniknąć. Miałam (i mam nadal) poważne problemy emocjonalne, nigdy nie akceptowałam swojej osoby - tego jaka jestem w środku. Anoreksja była próbą poradzenia sobie z samą sobą i udowodnieniem sobie, że jestem coś warta.
Joaśka
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

przez Natascha 25 kwi 2010, 13:03
Przykro mi dziewczyny ale wcale nie rozumiecie istoty anoreksji. No może poza Linką, która trochę rozumie problem.
Jestem byłą anorektyczką i na leczeniu poznałam wiele dziewczyn z tą chorobą. Anoreksja jest wyłącznie chorobą emocji i zdjęcia modelek nie maja wiele do rzeczy. Ta choroba wynika przede wszystkim ze źle wyrażonej chęci przejęcia kontroli nad swoim życiem, ciałem. Bierze się też z lęku przed dorastaniem i kobiecością albo z poczucia bezradności co do sytuacji w jakiej się dziewczyna znajduje, poczucia stłamszenia, chęci spełnienia oczekiwań(sport, balet, modeling).
Szukanie zdjęć wychudzonych modelek i stron pro any zaczyna się później, kiedy jest juz się chorą. Nigdy nie uwierze, ze dziewczyna zagłodziła się na śmierć bo napatrzyła się na zdjęcia Victorii Beckham. Musiała już wcześniej być chora a jej rodzina to przeoczyła i teraz próbuje zrzucić odpowiedzialność na obca kobietę. Wiadomo łatwiej obwinić innych niz przyznac, ze samemu cos się schrzaniło i nie zapobiegło się śmierci bliskiej
osoby.
Natascha
Offline

Re: Ja-czyli beznadziejna istota i mój wygląd

Avatar użytkownika
przez linka 25 kwi 2010, 13:18
Anoreksja i bulimia - to (ja tak to widzę) klasyczna nerwica natręctw - coś ci każe nie jeść, coś ci każe wymiotować - jeśli złamiesz te zasady sama będziesz się karać .....i tak jak natręctwo mycia rąk nie wynika z tego że kiedyś chciało się mieć bardzo czyste łapki, bo miewało się brudne - tak anoreksja nie polega na tym że od zawsze chciałam być szczupła.......
Najpierw jest problem, choroba a później pojawia się natręctwo - u kobiet częściej pada na ciało bo jest większe parcie na to....ale u mężczyzn wcale nie jest lepiej..... :-|
Niestety u nas w społeczeństwie tak jak nerwica, depresja, tak i na anoreksję i bulimię zawsze jest najlepsza rada: weź się w garść.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do