Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

poszkodowany

Użytkownik
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Wczoraj miałem rozprawę. Jak na początek był tylko sędzia i moi rodzice, no i oczywiście Pani która notowała rozmowę na komputerze. Wynikło z tego tyle, że przyznali mi adwokata, a do tego zostanie powołany biegły. Mam czekać na następną rozprawę (ostatnią? czy będzie się ciągło... sam nie wiem) do 04.11, wtedy wypada termin. (Miało być nawet 29.10, ale przesunęli) Więc pewnie wszystko będzie zależeć od adwokata i biegłego.
  2. poszkodowany

    12-14 h snu

    @zielona-welonka A jakie leki pomogły się ustabilizować? I co ogólnie wyszło z tego badania?
  3. Co mi może dolegać? Kładę się gdzieś tak po 22, a budzę o 12:00, nie przyjmuję żadnych leków. A później to odczuwam tylko zmęczenie. Miał ktoś tak samo? (nie wiem czy temat jest w dobrej kategorii)
  4. poszkodowany

    kosz

    Dysponujecie linkami do for o podobnej tematyce?
  5. A szpital psychiatryczny mogę sobie wybrać?
  6. @Lusesita Dolores To była sprawa z wniosku tak jak moja i musiałaś trochę czekać zanim Cię umieszczą w szpitalu czy mówisz o innej sytuacji w której zostałaś przywieziona do szpitala i na miejscu nie podpisałaś zgody na leczenie i tam przebywając musiałaś czekać na rozprawę sądową?
  7. To było tak, że parę lat temu wylądowałem można powiedzieć że przez przypadek w szpitalu, nie wchodząc w szczegóły. Na zakończenie leczenia zmusili mnie, żebym podpisał zgodę na ZLŚ (Zespół Leczenia Środowiskowego). A tam zastrzyki podają. Tak to jest jak lekarz jest ordynatorem oddziału szpitala, a w dodatku dość mocno pokręconym i chce wszystko kontrolować, do zbyt miłych osób to on też nie należy. Edit: Jakie brak współpracy, jak ja w szpitalu byłem. To nieźle muszą mieć w głowach.
  8. Może i zastrzyki są pewniejsze, ale czy mam nadal wybór? Jeśli np. chciałbym się leczyć tabletkami, a nie zastrzykami... to mogę?
  9. @Dryagan Powiem jedno. Ten lekarz jest taki pokręcony, że mnie straszył wcześniej, że sam takie pismo złoży, ale musiało przez rodzinę bo inaczej się nie da.
  10. Ale tak czy inaczej nadal mam wybór czy będę brał zastrzyki czy tabletki? Zespół Leczenia Środowiskowego to jest taki minus, że na tym są chyba tylko zastrzyki. To musiałbym się udać prywatnie do psychiatry żeby tabletki przepisywał?
  11. Cały ten cytat o artykule 29 i 30 z niepewnego źródła zaciągłem, więc nawet nie wiem co tam jest źle napisane jeśli o to Ci chodzi.
  12. No dobrze, a jeśli chodzi o tą ustawę o ochronie zdrowia psychicznego to nie mógłbyś streścić najważniejszych praw? Bo nadal nie wiem czy przykładowo jeśli się zakwalifikuję się na leczenie sądowe czy np. po opuszczeniu szpitala będę zmuszony do brania zastrzyków, bo pewnie w zaleceniach tak czy inaczej będę miał żebym brał zastrzyki. @Dryagan Ty byłeś 5 miesięcy, bo coś w domu narozrabiałeś i karetka Cię przewiozła do szpitala czy też sprawa z wniosku i musiałeś czekać?
  13. Podobno lekarz im zagroził że jak nie złożą tego, to później będą za to odpowiadać np. kara grzywny czy coś takiego albo że do więzienia mogą iść, nie wiem. Czyli co wychodzi na to że jak ktoś ma diagnozę schizofrenii paranoidalnej to z automatu musi się leczyć lekami i nie ma wyboru? A najlepiej zastrzykami. To mam prawo decydować o swoim leczeniu czy nie? Pacjenci mają wybór co do formy leczenia? Ja nie chcę i mam dość zastrzyków! Nie można po prostu chodzić do psychiatry żeby tabletki przepisywał? "Choroba" = musisz się leczyć w takiej formie w jakiej chce państwo i nie możesz przerywać leczenia (zastrzyki)??? Chore... To jak np. funkcjonują Ci którzy są w remisji? Oni też leki muszą brać?
  14. Nie, jestem spokojny w domu. To pewnie przez tego lekarza, dyktował im albo nie wiem. On jest pokręcony, wcześniej sam mnie straszył, że takie pismo złoży. Za co takim ludziom płacą, że im zależy nie mam pojęcia. Jak to? Ale pozbawiony tylko na czas leczenia? Czyli co wtedy już nie mam wpływu na leki jakie mi mogą podać i w jakich dawkach? Jak długo przeważnie ustalają czas takiego leczenia albo warunki jakie trzeba spełnić żeby zakończyć przymusowe leczenie? A niedałoby się tego wycofać jak sprawa jest już w toku. Wcześniej niby się rodzice pytali na miejscu jak sprawa poszła w sądzie czy można wycofać. (Chcieli) Jak już zostałem zawiadomiony itd. to teoretycznie teraz mogą ten wniosek cofnąć? Czy trzeba czekać do 17.09 albo oni muszą być wezwani?
×