BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 29 lip 2008, 09:36
JA TEŻ GŁĘBOKO W TO WIERZĘ ,ŻE W KOŃCU SIĘ PRZEŁAMIESZ ALE MUSIMY CI DAĆ NA TO(i Ty sama sobie też) POPROSTU WIĘCEJ CZASU.

Widzisz mala defetystka aż rok musiała walczyć ze sobą tylko o to aby wykręcić ten cholerny numer do lekarza.Tak więc głowa do góry i bądź dobrej myśli.W końcu dla Ciebie też nadejdzie ten dzień ,że się przekonasz o słuszności takiej wizyty i tez złapiesz za słuchawkę i załatwisz to jak należy!!!
Trzymam mocno kciuki :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

przez panna_nikt 29 lip 2008, 22:53
mariogangsta, no wiesz ja sie zbieram w porownaniu do mała defetystka, krotko, bo jakos ponad mc ok 2.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 31 lip 2008, 09:30
Ja zawsze powtarzam,ze nie ma sie co spieszyć.Jak się to mówi lepiej to zrobić "małą łyżeczką",małymi kroczkami,powoli ale do celu.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

przez panna_nikt 01 sie 2008, 00:03
no tak ale wsumie to jak sie nie spieszysz to choroba moze sie poglebiac...
mam tak kochanego chlopaka, ze zadzwoni za mnie, znalezlismy jedna psychiatre jak wroci z urlopu to mnie umowi, zreszta widze jak on cierpi przez to ze jest tak jak jest ze mna. :( i mam jeszcze wieksze wyzuty sumienia.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

przez Misiek 17 wrz 2008, 22:05
Nie ma się czego bac... Przecież to też lekarz.. :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

przez panna_nikt 17 wrz 2008, 23:20
byłam tam... myślałam że zejde z nerwów.. przypominania sobie tego wszytskiegp kosztowało mnie to naprawde wiele zdrowia
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez t.w.i.l.i.g.h.t 18 wrz 2008, 16:15
To całkiem normalne - skoro ''wykształciłaś'' takie szkodliwe reakcje na jakieś sytuacje i Twoja duszyczka reaguje tak na kolejne, nowe, które Cię spotykają, co masz czuć, gdy przełamujesz to ''z rozpędu''? Najważniejsze, by się nie zniechęcić...
Obrazek
"Crucify" - Tori Amos
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
29 maja 2008, 17:44
Lokalizacja
Poznań

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

przez Misiek 19 wrz 2008, 14:45
dokładnie... trzeba ciągle iśc do przodu... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez fleenia 19 wrz 2008, 23:51
Hej, jeśli możesz, napisz jak się czujesz. Wiesz, tak bywa (a po pierwszej wizycie szczególnie), że nagle po paru godzinach czy dniach od rozmowy ze specjalistą czujemy się bardziej zdołowani niż przed. Psycholog tłumaczyła mi to tak, że dotyka się ran, oczyszcza je, czy po prostu "grzebie", naciska - wtedy bardziej boli. Ale jak się oczyści, wtedy rana może się dobrze zagoić.

Życzę Ci powodzenia. Pisz jesli chcesz i nie uciekaj przed pomocą specjalisty - idź na następną wizytę :) Głowa do góry, pierwszy krok zrobiony. Trzymaj się.
fleenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 wrz 2008, 00:46

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

przez panna_nikt 21 wrz 2008, 00:08
no właśnie to jest rozdrapywanie ran, jeszcze bardziej... nie mogę sie wogule pozbierać. z każdym dniem jest tylko coraz gorzej i gorzej...
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez gabriel 21 wrz 2008, 12:40
Proponuję finiszować. Poważnie. Chcę ci pomóc, jeżeli jesteś tak pewna pomóc sobie, zrób to!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

przez panna_nikt 21 wrz 2008, 15:37
co masz na myśli ? gabriel,
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez gabriel 21 wrz 2008, 16:19
No jeżeli jest coraz gorzej i gorzej i tragiczniej i koszmarniej no to jakie masz wyjście?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

przez panna_nikt 21 wrz 2008, 17:11
dobrze to w takim razie dziekuję wszytskim za pomoc i znikne raz na zawsze. już nikogo nie będę irytowały moje słowa (bo tak własnie odczuwam wasze komentarze do tego co tutaj pisze) czuje się atakowana. a nie mam siły żeby się bronić. myślalam że chociaż tutaj ktoś nie zrozumie a nie tylko uważał że jego problem to koniec śwaita a inych jeszcze bardziej dobijać. ale cóż ludzie włąśnie tacy są... najlepiej wymagać a nic od siebie niedać!. być może istenieją ludzie "dobrzy''? niestety ja takich na swoej drodze nie spotkałam a więc mam takie zdanie a nie inne.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do