Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
panna_nikt

BOJĘ SIĘ WIZYTY U PSYCHOLOGA

Rekomendowane odpowiedzi

mam pewne problemy napisalm juz w temace "czy to jest depresja" zdecydowałam się iśc do psychologa chociaz mam napradę bardzo duże wątpliwości. boje sie ze zacznie mnie winic za wszytsko, mowic ze cos sobie wyolbzymiam, boje sie strasznie sie bjoe tam isc. mam numer do sprawdzonej psycholorzki podobno jest bardzo fajna, lecz jednak sie boje, obawiam sie tego jak mnie potraktuje, jaka diagnoze mi postawi.

chciala bym sie tam umowic, lec moj lek przed tym jest silniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyne rozwiązanie to przełamać ten lęk.To naprawdę ciekawe doświadczenie i nie ma sie czego bać-uwierz!

A zobaczysz jaką ulge poczujesz po takiej wizycie(rozmowie).Ja zawsze po wyjsciu z psychoterapii czuje sie jakby oczyszczony,nowo narodzony,mam chęć na nowe wyzwania,chce mi się życ....Zobaczysz,po pierwszej wizycie na 100% poczujesz ulgę,pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy krok to wizyta - a pozniej bedzie z górki. Początki są najtudniejsze ale warto to zrobić aby odmienić swoje życie - naprawić błędy. Gdy występuje problem to 10 % to faktyczny ciężar problemu 90 % to nasze nastawienie. Przełam się - zrób to dla najwspanialszej osoby jaką znasz czyli siebie, bo nikt inny tego nie zrobi. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie nazwala bym siebie najwspanialsza osoba... wrecz odwrotnie...

ja mam ten problem (czyli kolejny....) ze moje nastawienie stanowi prawie polowe tego wszystkiego.

zna ktos moze jakiegos psychologa i psychiatre ? we wrocławiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeszcze chciałam o jedna bardzo wazna zecz zapytac. jesli zdecyduje sie isc do psychiatry pominac psychologa (jeszcze nigdy nie bylam na zadnej wizycie anie u jednego ani u drugiego lekarza). moje objawy sa bardzo silne. i czuje ze nie ma na co czekac z ta wizyta poniewarz nie niszcze zycia tylko sobie ale tez i mojemu (jedyna osoba ktora naprawde kocham i na ktora moge liczyc) chłopakowi. jak wogule wyglada wizyta u psychiatry a jak u psychologa. i czy trzeba miec ukonczone 18 lat zeby psychiatra mogl wypisac leki bez wczensijeszego skonsultowania sie z rodzicami ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to latwiejsza wizyta niz dentysta;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja już napisałem co myślę o psychiatrach ale powinnaś pójść może pomoc, ludziom to pomaga, ciekawe kto mi pomoze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli będziesz chciał to zawsze mozesz pogadac. na mnie zawsze mozesz liczyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zna ktos moze jakiegos psychologa i psychiatre ? we wrocławiu.

 

hej ja jestem z wroclawia i lecze sie w CPP (http://cpp.info.pl/), poelcam bardzo!

chodze tam do psychiatry na NFZ i na terapie prywatnie (80zl/h).

psychiatra przyjmuje w czwartki na nfz, bezplatnie, a w poniedzialki prywatnie. pryznajmniej ten moj bo nie wiem jak inni.

to nr telefonu do tego osrodka: 362 11 77

jesli chodzi o lekarza to polecam ci Pawła Chludzińskiego, mlody fajny facet, latwo z nim nawiazac dobry kontakt i ogolnie jak od niego wychodze chce mi sie zyc serio, ma fajne naturalne podejscie. i moje wizyty trwaja zwykle kolo godzinya nie trzy minuty jak to zwykleludzie sie zala

a co do niepelnoletniosci to mozesz miec problem bo ogolnie jest takie prawo ze lekarz nie moze zaczac zadnego leczenia bez zgody rodzicow wiec nie wiem jak to bedzie.

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziekuje ci bardzo, za namiary napewno zadzwonie i zapytam... mozesz mi cos opowiedziec jak wyglada taka wizyta, co daja leki itp. i czy to naprawde tak pomaga ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wizyta polega (pierwsza ) na dokładnym(jeśli jest naprawde dobry) wywiadze przeprowadzanym przez lekarza.Pyta co Ci sie dzieje ,jak sie czujesz,od jak dawna masz takie objawy,poprostu prześwietla Cie na wylot ale oczywiście tylko pod kątem choroby-bo to go powinno interesować.

Napewno nie będzie pytał ile razy w miesiącu np.sypiasz ze swoim chłopakiem bo to nie dotyczy choroby(i to go nie powinno interesować).

Ot,zwykłe pytania dotyczące nastroju,samopoczucia,czasem środowiska w jakim żyjesz.

To tak jakbyś poszła do internisty(on pyta o fizyczne dolegliwości) a psychiatra o psychiczne-i wtedy wystawia diagnozę,wypisuje leki.

Starałem sie jak mogłem opisać Ci tę pierwszą wizytę-naprawde nie ma sie czego bać,bo po wyjściu (od lekarza)tak na 99% stawiam na to ,że bedziesz zadowolona z tego ,że zrobiłaś ten pierwszy krok.

No cóż ,życzę powodzenia i pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem juz zdecydowana. dowiedzialam sie ze ta psycholog do ktorej mam namiary (sprawdzona) jest rowniez psychiatra. dzisiaj zadzwonie chociaz bardzo sie tego boje. nie tylko diagnozyale i tego czy bedzie mnie oceniala, czy niebedzie miala pretensji do mnie (jestem bardzo przewrazliwiona poniewaz wszyscy maja do mnie jakies ale).

dziekuje ci bardzo i rowniez pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

możecie opisać jak mniej więcej wygląda wizyta u psychiatry ? jak to wszytsko wygląda.

 

bardzo proszę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na pozątku wchodzisz i mówisz dzień dobry:)

wiesz dla mnie takie wizyty zawsze są stresujące ale da się przeżyć

siadasz sobie na krzesełku na przeciw pani doktor i mówisz po co przyszłaś np; źle się czyje (i tu wymieniasz co Ci jest)

pani doktor zada Ci jakieś pytania potrzebne do postawienia jakiejś diagnozy

na pewno zapyta Cię też o rodzine, czy ktoś z nich chorował np na depresje

podrąży troszkę w temacie tego jak się czujesz

i tyle

uszy do góry, będzie dobrz trzymam kciuki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele osó mówi lekarz to lekarz, jednak tutaj chodzi o cos innego... boje sie ze nawet on mnie bedzie krytykowal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychiatra nie ma prawa Cię krytykować, naprawdę o to się nie bój

zapewniam CIę, że skoro siedzi on za swoim biurkiem i tytułuje sie lekarzem psychiatrą to widział on już nie jeden przypadek i nie jedno słyszał

pani doktor nic złego sobie o Tobie nie pomyśli

Masz jakiś problem i idziesz do specjalisty to całkiem normalne

gdy boli Cię ząb to przecież nie wstydzisz się iść do dentysty, prawda?

Rozumiem, że to nowa sytuacja w dodatku dość intymna strach i niepewność są w niej zupełnie normalne

nie daj się tym uczuciom sparaliżować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaczynam udwawać przed samą sobą ze jest dobrze.. choć wiem, że nie jest.. zaczynam sama siebie oszukiwać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

weź głęboki oddech albo nawet kilka i postaraj się uspokoić

masz prawo się bać i stresować to nic złego

czego najbardziej się boisz w tej wizycie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reakcje nerwicy czy depresji niemal zawsze maskują coś, czego nie pozwalamy sobie czuc, co chcemy zagluszyc. Może boisz się odkrycia tego, taka odruchowa obawa, reakcja, wcale nie tak odległa o tych, gdy pozornie ''bez powodu'' pojawiają się nerwowe reakcje? Pomyśl, to to samo - już to znasz. Będzie dobrze - trzymam kciuki mooocno, aż szczernieją :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

boje sietego ze ona mnie nie zoruzmie. i ze moi rodzice sie dowiedza.. a strasznie tego niechce. boje sie ze trafie na nieodpowiedniego i wtedy sie zraze... i juz nic nie zrozbie ze soba..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli nie sprobujesz, to się nie dowiesz. Jezeli sądzisz, żę mogloby CI to pomoc, to zrob to z milości do siebie. Jesteś kimś ważnym i Twoje problemy rownież, Jezeli czujesz taką potrzebę, nie powinnaś zwlekać, pokonaj swoj stracg i swoje obawy. Pomusl też, jak to się dalej potoczy, jeżeli nie pojdziesz. Jezeli przypuszczasz, żę gorzej, to idz, proszę. A jesli chodzi o rodzicow, to po prostu KOMBINUJ tak, co by się nie dowiedzieli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej!

 

Wiesz, wizyta u psychologa jest stresująca na początku, zanim się wejdzie. Jak już to zrobisz i zaczniesz mówić, to ten stres opada, czujesz ulgę, która jeszcze w jakiś czas po spotkaniu się utrzymuje.

 

Boisz się, że Cię będzie krytykował / ała, ale wątpię, żeby taki czarny scenariusz miał się sprawdzić. Od tego jest, żeby właśnie o Twoich problemach i tym jak sobie z życiem nie radzisz posłuchać i pomóc Ci. Wiesz - to, że się tak martwisz i obawiasz krytyki, to jest jeden z problemów, którym się będziesz pewnie chciała z nią zająć i tak o nim myśl, nie inaczej.

 

Poza tym na pierwszej wizycie zada Ci sporo pytań z formularza, który ma obowiązek wypełnić. Będą tam pytania o próby samobójcze, o to, czy ktoś z rodziny się leczył psychiatrycznie, czy jesteś uzależniona od alkoholu, narkotyków, czy masz jakieś choroby przewlekłe, itd. itp. Na mojej pierwszej wizycie niewiele mówiliśmy o problemie, z którym przyszedłem, a tym bardziej o żadnej krytyce nie było mowy!

 

Ja długo zwlekałem z wizytą i raz nawet się rozmyśliłem rano, w drodze do przychodni. Okazało się, że to był błąd, nie było warto tego odkładać. Może Ci to tylko pomóc, więc nie bój się i nie wahaj. To co mówisz w gabinecie zostaje między Tobą a psycholog, więc rodzice się o niczym nie dowiedzą, dopóki sama im tego nie powiesz.

 

Radziłbym najpierw wizytę u psychologa niż u psychiatry. Po pierwsze, do tego drugiego trzeba mieć chyba skierowanie, a po drugie zanim się zdecyduje, że chce się tabletki (a psychiatra właśnie głównie wypisuje recepty), to trzeba spróbować mniej inwazyjnych metod. Rozmowa o problemach ma naprawdę bardzo dużą moc i to zaskakujące jak bardzo potrafi pomóc - pewnie się sama zdziwisz :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
boje sietego ze ona mnie nie zoruzmie. i ze moi rodzice sie dowiedza.. a strasznie tego niechce. boje sie ze trafie na nieodpowiedniego i wtedy sie zraze... i juz nic nie zrozbie ze soba..

 

Psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa. Jeżeli sobie tego nie życzysz, nikt nie dowie się o tym co powiesz podczas wizyty. Psychologowie, terapeuci są różni i faktycznie nie każdy musi Ci podpasować. Jednakoż jest ich tylu że z powodzeniem znajdziesz takiego, z którym w kontakcie czuć się będziesz najlepiej.

 

Dobry psycholog świadom jest obaw z jakimi przychodzą do niego ludzie; warto jest podjąć ten temat na samym początku tak aby od samego początku relacja psycholog-klient była satysfakcjonująca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Panno Nikt:)

masz 18 lat? jeśli tak o psychiatrze rodzice się nie dowiedzą. Jeśli nie hmm wwwarto spytać lekarza czy to co mówicie pozostanie między wami.

Na nieodpiwiedniego specjaliste można trafić ale przeciez mozesz trafic tez na kogos bardzo dobrego w swoim fachu.

A jeśli będziesz miała pecha ... cóż psychiatrów Ci u nas dostatekk zawsze można zmienić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To normalne, że się boisz.

Jak jesteś chora idziesz do rodzinnego, on pyta, bada, stawia diagnozę, przepisuje leki i mówi co masz robić by stanąć na nogi. Tak samo jest z psychiatrą! To lekarz taki jak każdy inny. A co powiedzieć o ginekologu czy proktologu?

U psychiatry musisz się tylko otworzyć i powiedzieć coś co tłumisz w sobie- nie jest to łatwe ale dasz radę!

Ja nie spałam przed wizytą, a jak weszłam do gabinetu to po kilku zdaniach rozpłakałam się i trzęsłam jak galareta.

A lekarka ( chodzę do psychiatry dziecięcego) powiedziała: spokojnie, to normalne, że żyję w ogromnym stresie i zdrowy człowiek by tego nie wytrzymał a co dopiero ja. Kamień spadł mi z serca, pomyśłałam - wreszcie ktoś mnie rozumie. Leki, psychoterapia, pomoc przyjaciół, praca nad sobą i tak powoli do wyzdrowienia!

 

Za niedługo idę do kontroli i strasznie się cieszę jak wejdę do mojej lekarki uśmiechnięta i z podniesioną głową!

 

Głowa do góry! Będzie dobrze! Trzeba tylko zrobić pierwszy krok i zawalczyć o SIEBIE!

Powodzenia! Trzymam kciuki! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×