Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Hurricaner27

Użytkownik
  • Zawartość

    56
  • Rejestracja

  1. Jakoś taki smutny i przygnębiony :(
  2. Jest źle i to bardzo lęk o życie, zdrowie szczęścia. Brak bliskości, natrętne myśli itd.
  3. Myślałem żeby pójść. Na początek może na jakiś masaż erotyczny. Kurde ale też trochę się boję przez tą pandemie. Dobija mnie wszystko:(
  4. Czuję niemoc. Chciałbym przestać istnieć:(
  5. Smutno trochę. Boję się chorób, covida. Niestety jestem na końcu w kolejce do szczepienia. I znów cały rok niepewności, strachu, leku o swoje zdrowie,bezradności, samotności, bez szans na jakikolwiek inne rozrywki oprócz pracy. Znów kolejny rok z młodości w plecy. Pewnie w międzyczasie zachoruje i będę miał ciężkie powikłania. Tak czy tak kolejny rok będzie zmarnowany.
  6. Chodzi mi o to że nie chce żyć na tym świecie i w tej sytuacji. Od dawna żałuję że się urodziłem i nikt się mnie nie pytał o zdanie czy chce się urodzić czy nie. Wiem że nigdy nie będę szczęśliwy dlatego zastanawiam się czy nie przerwać tego cyrku zwanego życiem
  7. Chciałbym pójść na taki masaż teraz ale nie wiem czy to jest bezpieczne teraz. Z drugiej strony ta pandemia to się nawet nie skończy do końca tego roku to też nie chcę tyle znowu czekać.
  8. Ale to wszystko jest dziwne. Żyje jak we mgle. Dodatkowo męczy mnie samotność i depresje i poczucie zmarnowanego życia
  9. Dlatego właśnie nie wiadomo jak żyć żeby było dobrze. Boję się cieżkiego przebiegu choroby, lęku o zdrowie i życie, szpitala. Potem mogą być ciężkie powikłania, to już wtedy się całkiem załamie. Ta sytuacja jest beznadziejna, bo co bym nie zrobił to i tak będzie źle. Siedzę w domu i się załamuje. Nie złapałem wirusa i tracę resztki swojej młodości. Jak złapię wirusa to też będzie źle. Dobija mnie ta sytuacja. Wszystko jest bez sensu. Szkoda coś planować. Tęsknie za miłością, bliskością kobiety, której nigdy nie miałem. Tracę resztki swojej młodości. Wszystko jest niepewne. To wegetacja a nie życie.
  10. znienawidziłem ten świat mam dość życia w tej sytuacji. Mam dość życia w lęku przed chorobą cierpieniem, tego życia w niepewności. pandemia zabiera mi radość życia. Pierdole ten zjebany świat. Chce się zabić z pogardy dla tego świata, dla Boga jeżeli istnieje, dla ciepieni, chorób.
  11. Tak, wyszło mi że mam łagodną depresję
  12. Ja boję się z jednej strony covida, z drugiej strony boję się nieprzezytego życia, które w ogóle nnie wiem jak przeżyć żeby było dobrze. Nie mam żadnych pomysłów na życie. Znajomi się ode mnie odwracają bo już nawet nie mam o czym z nimi gadać. Po pandemii jeśli przeżyje to nawet nie będę już wogole miał z kim wychodzić. Czasem nawet się boje tego końca pandemii bo wiem, że ludzie będą wtedy wychodzić i żyć a ja zostanę dalej w domu a moja jedyna rozrywką będzie praca o ile bedzie. Powstaną w mojej głowie kolejne blokady i to wszystko się będzie tak ciaglo.
  13. Niby racja ale jest we mnie poteżny strach i jakaś niechęć do wszystkiego. Zacznę gdzieś wychodzić, będzie źle bo zachoruje, będę uważał, stracę kolejny rok na siedzeniu w domu. Zresztą przed pandemią też nic ciekawego się w moim życiu nie działo. Po drugie siedzę praktycznie cały czas w robocie na drugich zmianach. Żyję z dnia na dzień, tracę resztki moich kontaktów towarzyskich a o nowych to mogę zapomnieć. Chyba czas się pogodzić ze swoją samotnością i zaakceptować życie z dnia na dzień, innego wyjścia nie mam
  14. Relacje z ludźmi z pracy są poprawne. Większość to mężatki z małymi dziećmi więc raczej ciężko spędzać wolny czas z takimi osobami. Dogaduje się ze współpracownikami ale oprócz pracy to nie mamy nic wiele wspólnego ze sobą. Mieszkam ze współlokatorami, to tacy koledzy w sumie. Każdy z nich ma swoją pracę, swoje zajecia itd. Dogadujemy się nawet dobrze. Jednak ostatnio to tak jakoś czuje się bardzo samotny i zdołowany. Oprócz nich nie mam żadnych innych znajomych. Żadnego hobby, żadnej pasji. Chciałbym zacząć coś ćwiczyć ale coraz częściej słyszę o ciężkich przypadkach covida u młodych ludzi i o długiej rekonwalescencji, a jestem chorowity więc po co mi zaczynać jak i tak potem przez długi czas będę chorować więc bez sensu zaczynać.
×