UZALANIE SIE NAD SOBA

Hasiok.

UZALANIE SIE NAD SOBA

przez DEPRES 14 mar 2009, 01:44
Depresanci,lękowcy,obsesyjni,hipochondrycy i wiekszosc neuropsychotykow.Wiekszosc z Was ,ktorzy na tym forum sa, od dluzszego czasu tak naprawde nic nie robia,zeby poprawic swoja sytuacje psychiczna a tylko rozczulaja sie nad soba i czekaja na rajski,kosmiczny zloty srodek,ktory jak w bajce za dotknieciem zlotej różczki zmieni Wasze zycie.Niestety,ale nie ma szans na to.Leki w jakis tam procentach lagodza objawy,ale nigdy nie zlagodza i nie wylecza zrodla powstawania tych objawow.A to sa tylko naturalne,swoje,wlasne uczucia,ktorych nie wiem czemu sie tak boicie i uwarzacie za coc nieziemskiego.Chcialbym uprzedzic,ze dazenie do usuwania tych emocji laczy sie z tzw.wyobcowaniem z gatunku natury prawdziwego czlowieczenstwa,gdzie skutkiem w pozniejszym okresie zycia moze byc odczuwanie i zachowywanie sie jak cos w rodzaju spętanego zwierzecia.Wiec nie leki a wieksze checi poznania szerszego ciebie,swojej psychiki,rzeczywistosci i swiata,a w pozniejszym okresie zaakceptowaniu i pogodzeniu sie z tym wszystkim,ale na wyzszym poziomie.Proponuje dla wszystkich,ktorzy sa na poziomie agonii,rozpaczy i kresu sił,aby sie poddali terapii behawio-poznawczej(polski odpowiednik to terapia dezintegracyjno-rozwojowa św.pamieci Kazimierza Dabrowskiego) .Z cala odpowiedzialnoscia twierdze,ze jest to jedyny sposob na odzyskanie w dluzszym,pozniejszym okresie terapii,rownowagi psychicznej z jej pozytywnymi elementami.Szukajcie w poblizu swojego miejsca osrodkow i terapeutow z tego typu umiejetnosciami psychoterapeutycznymi(choc wiem ze jest ich niewiele) a bedzie dobrze.A leki moi drodzy,to w niektorych przypadkach nic innego jak biznes.Hay
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

przez DEPRES 15 mar 2009, 00:38
No... no... tak dalej. Pani Agu,nie wroze Pani dobrej przyszlosci.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez samotna_zagubiona 15 mar 2009, 17:19
A kto ci dał DEPRES prawo do obrzucania nas błotem? Taki mądry jesteś? Zapene z ciebie czlowiek zdrowy i wszystko rozumiejący, umiejący sobie radzić z własnymi problemami.
Leki to biznes, ale sami decydujemy czy z nich korzystać czy też nie. Jeśli ktoś je bierze to znaczy, że już naprawde nie może bez nich funcjonować, więc daj spokój swoim prztykom bo twoje wywody i tak zapewne nikomu nie pomogą. Chocbyś nie wiadomo jak wiele razy wykrzyczał komuś w twarz, że nic ze swoim życiem nie robi tylko narzeka.
"and I don't want the world to see me, coz' I don’t think that they’d Understand ... "

a thousand broken hearts carried by a thousand broken wings
Posty
119
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 mar 2009, 02:55
Ale hardkor :smile: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

przez DEPRES 16 mar 2009, 03:47
Halo tu ziemia.ziemia czy jest tu jakis czlowiek?
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez scrat 16 mar 2009, 05:16
Nie zauważyłem żeby DEPRES obrzucał innych błotem. Napisał w trochę kontrowersyjny sposób, ale co do meritum to się zgadzam - złotego środka nie ma i jeżeli ktoś może poprawić nasze życie, to tylko my sami...

Za to nie przeceniałbym terapii behawioralno-poznawczej (i nie łączył jej z dezintegracyjno-rozwojową, ale to osobny temat). Terapia powinna być dobrana do indywidualnych potrzeb. W wielu przypadkach rzeczywiście behawioralno-poznawcza jest najskuteczniejsza (i wtedy też sam ją polecam), ale nie we wszystkich.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez scrat 16 mar 2009, 05:35
aga8420 napisał(a):Spieprzaj wszystkowiedzący kretynie.

Powstrzymaj argumenty personalne.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez scrat 16 mar 2009, 05:51
Mimo wszystko można używać argumentów merytorycznych...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez Ropi7 16 mar 2009, 07:29
DEPRES życzę Ci abyś do końca życia był zdrowy i nic Ci nie dolegało i żebyś nigdy nie miał problemów............ale wiesz że to chyba nie mozliwe.
Jest coś czego nie mogę zatrzymać - to czas.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
15 mar 2009, 23:50
Lokalizacja
Przemyśl

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez laguna 16 mar 2009, 08:55
ja na przyklad uwazam ze troche sie nad soba uzalam i wrecz bardzo lubie to robic, lubie jak kazdy widzi moja krzywde i proboje mi pomoc. trzeba zyc dalej, i wziac sie w garsc.

nie tyczy sie to oczywiscie kazdego typu zaburzenia, ale u mnie akurat mozna tak powiedziec ze lubie sie uzalac nad soba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez Vitalia 16 mar 2009, 10:46
No, fakt lubimy się porozczulać nad sobą, ale to nie znaczy, że nie chcemy sobie pomóc, gdy ktoś bierze leki to chce sobie pomóc ( inna sprawa, czy pomoże) bo w przeciwnym wypadku po co poszedł by do lekarza?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez laguna 16 mar 2009, 11:06
wyglada to troszke w ten sposob, ze gdy siedzimy w dole dluzszy czas to podswiadomie tak sie przyzwyczajamy do tego ze nie ma sily sie z niego wygrzebac, i zaczyna nam to pasowac... z reszta nie mowie ogolnie o wszystkich, mowie tylko o sobie, bo po czasie obserwacji widze, ze tak mi sie spodobalo jeczenie jakie to zycie jest okrutne i jak mnie wszyscy skrzywdzili, ze zapominam o koncu tego, ze trzeba sie wziac w garsc i zapomniec, trzeba zyc dalej i zyc chwila obecna, przyszloscia nie przyszloscia.

jednakze jezeli ktos ma lęki, boi sie wyjsc do ludzi, boi sie roznych rzeczy to to juz nie ma zastosowania..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

przez ferrariowner 14 kwi 2009, 16:18
W pelni popieram kolege DEPRES'a. A ze prawda kole w oczy to normalne. Sam przez 9 lat czekalem na zloty srodek, leczac sie na rozne sposoby, od leków ( które sa totalnym gównem - chociaz oczywiscie jesli ktos chce je brac to przeciez nikt nie zabrania, jesli komus pomagaja to swietnie) po najrózniejsze psychoterapie itd. przez blisko 9 lat. To co powiedzial DEPRES to taka mini esencja. Niestety w wielu przypadkach leki to pójscie niby latwiejsza droga, myslenie, ze wezme leki i jakos to bedzie. W dalszym ciagu jest to próba ucieczki przed emocjami i lek przed poznaniem siebie. Niestety to lezy w naturze ludzkiej, ze czesto wybieramy te droge, która wydaje nam sie prostsza. Kiedy zmienicie podejscie do swoich emocji, o czym miedzy slowami mówi DEPRES, przestaniecie z nimi walczyc i powtarzac ''to nerwica, ta straszna choroba, która zamienila moje zycie w pieklo, zabiera mi wszystkie sily do walki, jak mam stawic czola sytuacjom zyciowym skoro tak mi dokucza itd '' znajdziecie nowy sposób patrzenia na wlasne problemy. Proponuje zamienic slowo nerwica na emocje, wasze wlasne emocje. Ogólnie spoleczenstwo uzywajac slowa nerwica nastawia sie na walke z nia. Dlatego swietnym zamiennikiem jest slowo ''emocje''. Kiedy zaczniecie byc ciekawi wlasnych emocji a nie bedziecie przed nimi uciekac zobaczycie koniec wlasnych problemów na horyzoncie.

Pozdrawiam
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
27 paź 2008, 01:55

Re: UZALANIE SIE NAD SOBA

Avatar użytkownika
przez LucidMan 14 kwi 2009, 17:23
Można by powiedzieć, że DEPRES przemawia do nas z innego świata, innym językiem. Wydaje mi się, że mało kto go tu rozumie. Nawet powiedziałbym, że niektórzy się go boją!
Zdaję sobie sprawę, że DEPRES przeszedł długą drogę samorozwoju i patrząc na nas, czytając nasze posty załamuje ręce. Jest stanowczy, konkretny, trafia wprost w sedno sprawy.

Przeważnie tak jest, że boimy się JEDNOSTEK, które mówią inaczej niż masa. Które są inne. Kopernik, Jezus i wiele innych, która w owych czasach głosiła herezje, a teraz są to wielkie prawdy.

Społeczeństwo śpi, śni o życiu sen koszmarny. Przebudzenie boli. Jest to długa droga samopoznania, ale komu się chce wstawać z ciepłego łóżka?

Powiem tak, nie bójcie się prawdy, swojej prawdy.
Wiele bym dał, żeby zdobyć, osiągnąć taki punkt widzenia, jaki ma DEPRES. To wszystko.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do