poranne zwątpienie

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

poranne zwątpienie

przez okularnica 15 lip 2011, 20:26
Witajcie:)
Czy Wy też tak macie, że w którejś porze dnia czujecie się gorzej? Ja w ciągu dnia czuję się w miarę dobrze( chociaż to zależy), jednak jak się budzę to czuję się strasznie. Kilka porannych godzin jest dla mnie przykrych... Jak sobie z tym radzić? Macie może jakieś sposoby na to? Przeczytałam teraz w jednym z tematów żeby nie pokonywać tego, co mnie zdziwiło...
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
31 paź 2009, 16:54

poranne zwątpienie

przez Misiek_NL 15 lip 2011, 21:25
Ja też tak mam że rano czuje sie gorzej... ale nie mam na to sposobu...
Misiek_NL
Offline

poranne zwątpienie

Avatar użytkownika
przez Korba 15 lip 2011, 21:46
Kiedyś było tak, że rano było najgorzej, a popołudniu i wieczorem lepiej.
Teraz jest źle 24 h na dobę.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

poranne zwątpienie

Avatar użytkownika
przez brid 16 lip 2011, 23:16
okularnica napisał(a): Przeczytałam teraz w jednym z tematów żeby nie pokonywać tego, co mnie zdziwiło...


czy mogłabyś rozwinąć swoją myśl ??

ja mam coś takiego, że zaaszesze, albo prawie zawsze po przebudzeniu czuje się źle, depresujnie. jak się rozruszam, trochę kawy, to już bywa lepiej.

teraz pracuje w nocy, więc nie mam ciężkich poranków, ale jak odsypiam nocki, to później bywa, że jestem nie do życia. prawie nigdy nie odbieram telefonu po przebudzeniu, bo bym się nie dogadał.

jednak ja wolałbym to zmienić, a nie nic nie rozbić z tym...
"czy zrobiłaś/eś wszystko co możliwe aby się wyleczyć ze swoich zaburzeń?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lip 2011, 02:41

poranne zwątpienie

przez buu 17 lip 2011, 11:27
Ja też rano zwykle czuje się źle. Najgorzej jest w dni wolne, kiedy nie mam żadnych planów. Czasem też w nocy jak się przebudzę. Zauważyłam, że jak wstaje wcześniej jest trochę lepiej.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

poranne zwątpienie

przez pathfinder 22 lip 2011, 10:04
Ja rano zwykle czuję się zaspany i skołowaciały.
I teraz dwa przypadki:

1. Dzień pracujący:
Po pół godzinie jest dobrze, w pracy kawa, w zależności od dnia - kawa mija dobrze, albo milcząco :shock: Od "wyniku" tej kawy (atmosfery) zależy dalszy dzień, raz jest dobrze, innym razem już cały dzień mam skopany. Potem koło południa dopada mnie mega-senność, ale na szczęście już niedługo koniec pracy. Po pracy zupełnie nie wiem co ze sobą zrobić, szukam sobie jakiegoś zajęcia żeby nie myśleć, najgorsze są wieczory, bo praktycznie każdy wieczór to gonitwa myśli, nerwy. Przyzwyczaiłem się już do tego, że zawsze na noc włączam sobie jakiś film, żeby odwrócić uwagę, żeby "wyjść trochę na zewnątrz". Potem już tylko rano się budzę, wyłączam kompa i znowu szykuję się do wyjścia do pracy.

2. Dzień wolny (albo np na zwolnieniu):
Rano zaspany (jak na początku), gdzieś do 15 jest w miarę znośnie (pod warunkiem, że mam się czym zająć, bo ostatnio wszystko mi obrzydło), potem znowu zaczyna się nerw i gonitwa myśli :evil: Jak już nie wytrzymuję to wypijam piwo, włączam film i się kładę.

Czasem zdarza mi się, że cały dzień mam ok. Ale to ostatnimi czasy wielka rzadkość. Zwykle jest tylko źle.

Czuję się jak w "Dniu świra", albo "Dniu świstaka" - dzień w dzień wszystko tak samo, i to samo.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 lip 2011, 21:50

poranne zwątpienie

przez Sebastian90 23 lip 2011, 19:46
okularnica napisał(a):Witajcie:)
Czy Wy też tak macie, że w którejś porze dnia czujecie się gorzej? Ja w ciągu dnia czuję się w miarę dobrze( chociaż to zależy), jednak jak się budzę to czuję się strasznie. Kilka porannych godzin jest dla mnie przykrych... Jak sobie z tym radzić? Macie może jakieś sposoby na to? Przeczytałam teraz w jednym z tematów żeby nie pokonywać tego, co mnie zdziwiło...


Mam podobnie. Bezpośrednio po przebudzeniu bardzo często dopada mnie zły nastrój. Czasem w ogóle budzę się na chwilę znacznie wcześniej (np. o 5 rano) i same złe, depresyjne myśli się kłębią w głowie.
Na szczęście wszystko szybko wraca do normy po wstaniu.

Nie wiem od czego to zależy, ani jak to zwalczać. Wiem tylko, że kiedyś, jak byłem młodszy, to tego nie miałem.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 maja 2010, 15:18

poranne zwątpienie

Avatar użytkownika
przez elwe07 26 lip 2011, 23:28
Ja też tak mam.Jak otworze oczy rano to choćby Słoneczko świeciło i ptaszki śpiewały to klnę na czym świat stoi...depresja,lęki,natręctwa.Jak wstanę i się ogarnę to jest lepiej,ale generalnie najlepiej czuję się wieczorem i w nocy.Wtedy ta k**** nerwica ustępuje jakoś...dziwne...
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

poranne zwątpienie

Avatar użytkownika
przez Raffuss 27 lip 2011, 09:33
elwa07 być może to dzięki ciszy która zapada dookoła..

Mam dokładnie tak samo.. z rana (!sic), nawet mojego rana (czyli circa 13-14) zazwyczaj czuję się albo doskonale albo fatalnie. Wiele zależy od dnia wcześniejszego i nadciągającej większej ilości problemów niż zwykle.
Jeśli jestem zmuszony do wstania jak dzisiaj o 6 rano, dzień mam fatalny..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

poranne zwątpienie

przez czarnulka33 03 sie 2011, 00:34
U mnie także dużo zależy od dnia wcześniejszego a najbardziej tego czy akurat pokłóciłam się ze swoim mężem o jakąś bzdurę a po przebudzeniu moja pierwsza myśl to *znowu cały dzień w kłótni* i tak mam od rana nastawienie do niczego. Nic mnie nie cieszy nie mam ochoty na spotkania z ludźmi ani na rozrywkę. Wszystko dołuje mnie bardziej bo nie pracuje ponieważ jestem w 6 miesiącu ciąży i martwię się o dzidzie. Ogólnie wszystko jest na nie i nie widzę powodów do zadowolenia... Do tego mój mąż już nawet nie próbuje się pogodzić bo męczy go kolejna kłótnia i podchodzi do tego w ten sposób że i tak będzie ok ale narazie nie ma na to ochoty i tak się to ciągnie...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 sie 2011, 23:49

poranne zwątpienie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2011, 00:41
czarnulka33, Warto byłoby się zastanowić nad tym od czego ta złość i jej wybuchy, nad którymi nie panujesz. Czy obserwujesz to u siebie od czasu kiedy jesteś w ciąży, czy wcześniej. Bo to może być od "huśtawki hormonalnej" lub z powodu innych przyczyn.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

poranne zwątpienie

Avatar użytkownika
przez darkMary 03 sie 2011, 01:07
Po przebudzeniu (nie ważne czy rano , czy w nocy) dre morde na wszystkich i wszystko wokół :evil:
Czasami po jakimś czasie to mija a czasami utrzymuje się przez cały dzień :evil:
W sumie to myślałam , że to normalne , że to mój głupi charakter :?
Ale widać się pomyliłam :shock:
Świat jest dziwny , więc dlaczego ja mam być normalna?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
05 lip 2011, 18:50
Lokalizacja
Lubelskie

poranne zwątpienie

przez czarnulka33 03 sie 2011, 06:59
Też sobie tłumaczę że to mój głupi charakter, raczej miałam tak od zawsze ale ostatnio strasznie się z tym męczę...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
02 sie 2011, 23:49

poranne zwątpienie

Avatar użytkownika
przez chory 14 sie 2011, 03:18
okularnica, Hej mam to! budzę się spocony, serce mi łomocze czuję się niepewnie, jak tylko wstanę i zapalę jest jeszcze gorzej. Ale tylko przez pewien czas po ok godzinie jest ok.
powiedz TAK transplantologii, ja powiedziałem.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
583
Dołączył(a)
17 mar 2010, 01:51
Lokalizacja
Lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do