BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy buspiron pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
17
55%

Nie
10
32%

Zaszkodził
4
13%

 
Liczba głosów : 31

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

przez beladin 16 lis 2012, 18:59
Chyba pomaga. Biorę dopiero od trzech dni więc jeszcze trudno powiedzieć tak na 100%.
Nie nastawiaj się na buspiron do paro. Paro nie potrzebuje przeciwlękowej pomocy. Do sertraliny jak najbardziej - ona może powodować nadmierne pobudzenie, napięcie itd u osób podatnych.
beladin
Offline

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez elfrid 16 lis 2012, 19:23
Oby na tym zestawie Ci się udało. I niech Miko weźmie przykład - że czasem ze względu na różnorodność dokuczających objawów, tych podstawowych ale też tych po leku, trzeba dołączyć drugi.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez depas 16 lis 2012, 19:33
:) nie prowadzę żadnej propagandy buspironu, ani nie dostaję kasy od producenta (a szkoda, przydałaby się;), chciałbym jedynie podzielić się pozytywnym doświadczeniem co do faktycznej skuteczności leku, i tym samym być może dać komuś takiemu jak ja - kompletnie opornemu na wszelkie anksjolityki - jakąś nadzieję że kiedyś uda się trafić na coś co pomoże (wcale nie musi to być buspiron). Mam tylko nadzieję że działanie utrzyma się jak najdłużej, i nie będę zmuszony za jakiś czas pisać że jednak sorry, porażka, wcale nie działa... Ale jestem dobrej myśli, biorę tylko 20mg i jeszcze można tutaj dłubać przy dawce, gdyby była taka potrzeba.

Elfrid, potwierdzam że naprawdę pomogło na lęk uogólniony właśnie, jak nic przedtem w mojej ponad dziesięcioletniej karierze w branży psychotropowej. Już nie tak znacząco jednak na społeczny i sytuacyjny. Pozdro.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez elfrid 16 lis 2012, 19:37
Ja nie mam społecznego ani sytuacyjnego, raczej wolnopłynący. A po jakim czasie zauważyłeś pozytywne działanie buspironu?
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

przez beladin 16 lis 2012, 20:18
deeeepppaaaaasss Jak długo bierzesz ten buspiron???
Po jakim czasie odczułeś stałe, pozytywne działanie? Są jakieś dodatkowe skutki/bonusy oprócz przeciwlękowego działania?
My tu techniką brania się zajmujemy. Musimy obczaić co, ile i jak trza brać :D

elfrid Jeśli chodzi o nerwy to jest lepiej. Nie chodzę non stop na wk..wie jak wcześniej. ..a ogólnie taki jakiś zamotany jestem. Biorę od kilku dni więc pewnie działanie buspironu się nie unormowało. Może depas powwie coś więcej.
beladin
Offline

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez elfrid 16 lis 2012, 20:29
Czekamy z niecierpliwością, żeby wiedzieć co i trzea brać i mądrzejszym od lekarzy być :D
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez depas 16 lis 2012, 23:36
Technika brania, ok ;)
Stałe, pozytywne działanie leku pojawiło się po ok. miesiącu i utrzymuje się na satysfakcjonującym poziomie, bez wachnięć.
Tymczasem pierwsze pozytywne odczucia pojawiły się już po kilku dniach, ale razem ze zwiększoną nerwowością i pobudzeniem. Do tego silne mdłości, problemy ze snem. To pierwsze działanie przeciwlękowe po tygodniu zniknęło niestety, a następnie lęk nasilił się. Psychiatra zwiększył mi wtedy dawkę do 20mg/dz. i stopniowo w ciągu dwóch tygodni doszedłem do całkiem przyzwoitego stanu który opisałem w postach powyżej.
Dodatkowe skutki/bonusy? Raczej nie, chociaż z drugiej strony na pewno mam lepszy nastrój, co w sumie oczywiste kiedy człowiek pozbędzie się tego jeb_nego uczucia strachu które non stop gdzieś się czai w środku. To właśnie długotrwały, oporny na leki i niemożliwy do opanowania lęk doprowadził mnie do próby samobójczej.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

przez Abrado 17 lis 2012, 01:00
1) Narazie nie zaproponował mi podniesienia dawki paro, ponieważ prz pierwszej wizycie po 4 latach brania paro zasygnalizowałam jedynie nasilenie się lęku antycypacyjnego i szukalam takiego leku/ połaczenia leków, ktore jakos ten lęk zniwelują :>. Ponieważ ten lęk antycypacyjny raczej utrudnia mi samorealizacje i spełnianie marzeń celów, następstwem niego jest depresja i brak wiary w siebie :).

2)A wiec z paroksetynką, tiaaaa... Na początku brania dawki był to dla mnie lek-cud- poczynając z wyleczenia z bezsenności, jak i pozbawienia mnie lęków które mnie gnębią. To, co było dla mnie kwestią ambicji, zachowania twarzy czy przymusu, stało się dla mnie przyjemnością- te czynności, którym towarzyszył lęk, stały sie źródłem mojej przyjemności. Tak jak wczesniej miałam poważne problemy z koncetracją, teraz- potrafiłam się szybko uspokajac a moja kondycja intelektualna wzrosła niemożebnie... taaaak :) Póżniej im bardziej zaczęłam sobie podnosić poprzeczkę w samorealizacji- lęki znowu się pojawiły- w postaci narazie utrudniającej, a teraz już niestety paraliżującej :>. Czy możliwe jest w ciągu 4-ech lat takie szybkie przyswyczajenie się do dawki? Teraz nie czuje jakby paro mi wogóle pomagała..... I ciekawe, takie odczucie pojawilo się własnie wtedy, kiedy zaczelam pomocniczo zażywać buspiron....

3) Elfid- myśle że relacja między lękiem a depresją przybiera czasami postac błędnego koła. oczywiście że neurastenia jest efektem działania długotrwałego i silnego bodźca lękowego. Ale znajdowanie sie w stanie neurastenii również może pogarszać depresję- załóżmy że nerwica jest przeszkodą do osiągnięcia jakiegoś celu-jeśli ten ce zostanie przez nerwicę zniweczony- czujemy beznadzieję, brak satysfakcji, marazm, uczucie błędnego koła. Wydaje się nam ze taki stan pozostanie na zawsze. Zaczynamy sobie wmawiać że lęk sie znowu pojawi- i zazwyczaj od nowa. Błędne koło się toczy, a choroba zbiera swoje żniwo ;]

-- 17 lis 2012, 01:00 --

1) Narazie nie zaproponował mi podniesienia dawki paro, ponieważ prz pierwszej wizycie po 4 latach brania paro zasygnalizowałam jedynie nasilenie się lęku antycypacyjnego i szukalam takiego leku/ połaczenia leków, ktore jakos ten lęk zniwelują :>. Ponieważ ten lęk antycypacyjny raczej utrudnia mi samorealizacje i spełnianie marzeń celów, następstwem niego jest depresja i brak wiary w siebie :).

2)A wiec z paroksetynką, tiaaaa... Na początku brania dawki był to dla mnie lek-cud- poczynając z wyleczenia z bezsenności, jak i pozbawienia mnie lęków które mnie gnębią. To, co było dla mnie kwestią ambicji, zachowania twarzy czy przymusu, stało się dla mnie przyjemnością- te czynności, którym towarzyszył lęk, stały sie źródłem mojej przyjemności. Tak jak wczesniej miałam poważne problemy z koncetracją, teraz- potrafiłam się szybko uspokajac a moja kondycja intelektualna wzrosła niemożebnie... taaaak :) Póżniej im bardziej zaczęłam sobie podnosić poprzeczkę w samorealizacji- lęki znowu się pojawiły- w postaci narazie utrudniającej, a teraz już niestety paraliżującej :>. Czy możliwe jest w ciągu 4-ech lat takie szybkie przyswyczajenie się do dawki? Teraz nie czuje jakby paro mi wogóle pomagała..... I ciekawe, takie odczucie pojawilo się własnie wtedy, kiedy zaczelam pomocniczo zażywać buspiron....

3) Elfid- myśle że relacja między lękiem a depresją przybiera czasami postac błędnego koła. oczywiście że neurastenia jest efektem działania długotrwałego i silnego bodźca lękowego. Ale znajdowanie sie w stanie neurastenii również może pogarszać depresję- załóżmy że nerwica jest przeszkodą do osiągnięcia jakiegoś celu-jeśli ten ce zostanie przez nerwicę zniweczony- czujemy beznadzieję, brak satysfakcji, marazm, uczucie błędnego koła. Wydaje się nam ze taki stan pozostanie na zawsze. Zaczynamy sobie wmawiać że lęk sie znowu pojawi- i zazwyczaj od nowa. Błędne koło się toczy, a choroba zbiera swoje żniwo ;]
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 paź 2012, 12:33

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez elfrid 17 lis 2012, 01:31
To przetrzymaj na tym Spamilanie tak jak napisał depas miesiąc, dwa i zobacz czy się poprawi. Ewentualnie zaproponuj lekarzowi podniesienie dawki paro.
Ale nie rozumiem, skoro dopiero przy Spamilanie pojawił się ten tzw. lęk antycypacyjny, to po co go włączałeś skoro wcześniej było ok.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez Stifler19 17 lis 2012, 04:38
Witam serdecznie. Ja również biore paro i też po 3 latach brania działanie bardzo słabo odczuwam podobnie jak Abrado. Próbowałem Buspironu przez 10 dni w dawce 1x 5mg w połączeniu oczywiście z paro. Plusy były takie że troche tak jakby osłabiał przewodzenie lęku, spłycał go, ale to mało wyczuwalne, dostrzegłem lekką poprawe w zakresie emocjonalności/kruchości emocjonalnej/załamywania sie - w tym aspekcie zadziałał na plus, byłem też mniej zmęczony, myśli delikatnie uspokajał, pewnie dlatego że troche zmniejsza dopamine jak neuroleptyk. No a z minusów to właśnie tej dopaminy troche odczuwałem brak, tak jakos troche zmulony sie czułem, pozatym płytki sen miałem, na samej paroksetynie to po 14 godzin moge spac a jak wezme buspiron to jakos płytko sie śpi. Przypominam że brałem tylko 10 dni a więc lek raczej sie nie rozkręcił. Z tego co czytałem na różnych forach to na pełne działane buspironu trzeba poczekać, niektórym nawet po miesiącu dopiero zaczynał pomagać. I dlatego za jakiś czas spróbuje go znów dodać do paroksetyny ale tym razem na dłuższy czas(4-5 tygodni) :)
Paroksetyna 60 mg Nikotyna
Clonazepam 0.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
21 cze 2012, 02:18

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

przez beladin 17 lis 2012, 09:44
Abrado Opuść poprzeczkę.
beladin
Offline

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez elfrid 17 lis 2012, 09:56
Samorealizacja i podnoszenie poprzeczki, to naturalny odruch zdrowego człowieka. Nie skupiającego się na lęku, swoich ewentualnych chorobach i reakcji na leki, tylko na życiu i wyzwaniach, a nie zagrożeniach, jakie przed nim stoją.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

przez beladin 17 lis 2012, 19:59
elfrid Zwykle tylko pozornie zdrowego.
Przykład: "Już wiem co jest moją pasją i co będę robił w życiu. Będę fotografem. To fascynujące zajęcie"
Rzeczywiste motywy: "Dzięki temu poczuję się lepiej. Urosnę w oczach innych. Pokażę im wszystkim. Już nie będę musiał się martwić, że mają mnie za kompletne zero. Będę w ich oczach wyjątkowy." ..itd.
Samorealizacja owszem pod warunkiem, że nie służy temu by "nakarmić" lęk i zagłuszyć obawy.

Podnoszenie poprzeczki ..jestem jak najbardziej za pod warunkiem, że czerpie się zadowolenie z procesu a nie ślepo dąży do celu. Większość osób, które ciągle podnosza poprzeczkę, nie jest w stanie zaspokoić swojego "głodu" sukcesu. Nie potrafią cieszyć się chwilą obecną, tym kim są, co już osiągneli, tylko ciągle patrzą przyszłość z nadzieją, że może być jeszcze lepiej i to wlaśnie wtedy osiągną pełnię szczęścia. Takie podejście prowadzi do nieuchronnej klęski.

"Nie wymagać od życia zbyt wiele" - to jest moim zdaniem jedyna recepta na satysfakcjonujące życie.
beladin
Offline

BUSPIRON (Buspirone,Buxal,Buspar,Bespar,Mabuson,Spamilan)

Avatar użytkownika
przez elfrid 17 lis 2012, 20:07
Tak to już chyba jest w życiu. Że polega na czekaniu, dążeniu do czegoś co będzie, nawet kosztem radości z chwili obecnej. Ale to chyba po to aby nie czuć, że wszystko co najlepsze ma się już za sobą a teraz już tylko rutyna i przechodzący w coraz szybszą fazę proces starzenia.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do