Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez AnnaR 29 wrz 2006, 00:05
Kretko, podejście optymistyczne - skoro udało ci sie przez 4 lata to i teraz sie uda :D ale spróbuj się zmobilizować do jakichś małych prób- to z pewnością ułatwi ci pierwszy start na uczelnię.popieram pomysł radia w komórce czy innej muzyki - świetnie odwraca uwagę od strachów.trzymam kciuki.Ania
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
15 sie 2006, 21:00
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez peace-b 29 wrz 2006, 00:06
To już takie zamknięte koło. U mnie w mojej nerwicy bóle somatyczne zaczęły występować od około pół roku. Jeszcze nie zaczęłam z ich powodu się prześwietlać i łykać rurek, co nie znaczy że nie zacznę robić tego w przyszłości gdy owe bóle będą powracać. Np. na poczatku lata nadwyrężyłam nogę i coś chrupnęło mi w kolanie. Potem gdy więcej chodziłam zauważyłam że odczuwam w nim ból. Oczywiście przy mojej hipochondrii: rak kości - mięśniak. Gdy tylko po nadwyrenżeniu kolana znów pojawiał się lekki ból ja od razu się nakręcałam na myślenie o tym i nie mogłam przestać. Oczywiście wtedy zaczynało boleć mnie jeszcze bardziej. Chyba już my nerwicowcy jesteśmy na to skazani... :(
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2006, 00:10
U mnie jest tak,że bóle przychodzą wieczorem po bardzo nerwowym<jak zawsze >dniu,albo wtedy kiedy zajmuję się czymś strasznie mnie pobudzającym nerwowo.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kitty_21 29 wrz 2006, 00:17
ja mam podobnie( z wiekszym lub mniejszym nasilneniem,ale ciagle niestety to uczucie mi towarzyszy) wiec sie nie przejmuj.... :smile:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 lis 2005, 16:35
Lokalizacja
krakoof

Avatar użytkownika
przez peace-b 29 wrz 2006, 00:19
Nie wiem ale chyba nie :| Jak nawet siedzę przy komputerze to co chwilę wstaję aby przejść się po pokoju. Specjalnie nalewam też sobie picie na dno szklanki aby zaraz mieć powód do ruszenia się i pójścia do kuchni. No i oczywiście siedząc też ciągle zmieniam pozycje :roll:
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez AnnaR 29 wrz 2006, 00:22
Peace-b masz rację co do tego koła.czasem sie udaje je przerwać jakimś pozytywnym zdarzeniem, coś ktos powie....ale najczęściej to po prostu nas wykańcza :( z kolanem też miałąm podobne jazdy :D 2 lata temu uszkodziłam sobie kolano na nartach, ostatniego dnia, i jak sie wybierałam na narty w tym roku zimą to miałam tak silny lęk, że bałam się w ogóle chodzić. w końcu poszłąm do lekarza a on na to, ze na ten moment nic nie widzi i żebym jechałą na narty i jak mi coś trachnie to sie najwyżej zrobi operację.niezłe, co? :D prawie mu tam zmdlałam ze stresu.ale pojechałam w lękach strasznych na te narty, no bo już wycieczka ustalona no i do tego wiedziałam, że w domu i tak będę się denerwowała, więc już lepiej martwić sie w górach. :D oczywiście okazało się, ze nic poważnego mi nie jest, jak tylko zaczęłam śmigać na nartach.tzn. mam trochę słabsze kolano ale to nic takiego.tak się bałam, że pędziłam szybko w dól stoku żeby zapomnieć o strachu.a jak zjechałam to uświadomiłam sobie, że to nie może być nic poważnego skoro jechałam jak szalona. :D i tak mi minęly obawy.co do kolana oczywiście.szkoda, że na żołądek nie mam takiego patentu leczniczego.
wśrod nerwusków to by można chyba zrobić taki plebiscyt na najciekawszą chorobę :D każdy z nas ma taką bujną wyobraźnie i tyle doświadczeń :D pozdrawiam.Ania
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
15 sie 2006, 21:00
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2006, 00:26
Ja mam problemy z sercem tzn.bóle w klatce piersiowej oraz opisywany wcześniej przypadek zatrzymania bicia serca na 1-2sekundy po czym nagle serce wali jak szalone :twisted:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez peace-b 29 wrz 2006, 01:29
Oj wiem coś o tych doświadczeniach :smile: Jak podsumowywuję ile chorób wmawiałam sobie w ciągu ostatnich 3 miesięcy to mój bilans jest zastraszający 8) Masz rację że te nasze lęki są w stanie przerwać tylko jakieś pozytywne zdarzenia lub jak powód lęku sam minie. Odkąd moje kolano przestało mnie boleć ja przestałam o nim myśleć.

Tak to już jednak jest że gdy coś sobie nadwyrężymy lub doznamy kontuzji sportowej to potem nawet nieświadomie oszczędzamy tą "chorą" kończynę aby przypadkiem jej nie uszkodzić, a nie jest to dobre bo może doprowadzić do późniejszych zwyrodnień.

Pozdrawiam :)
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez malmag 29 wrz 2006, 05:58
mam dokladnie to samo!nie moge jednej rzeczy zrobic spokojnie na kompie,co chwila znajduje powod zeby wtsac i cos zrobic.hehe a jak klade sie do lozka to z godzine sie wierce strasznie zanim zasne bo nie moge si eprzestac ruszac,nawet noga macham w lozku do zasniecia paranoja :D !!!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
26 wrz 2006, 05:42
Lokalizacja
nowy sacz

Avatar użytkownika
przez Lusi 29 wrz 2006, 10:17
Muszę jeszcz napisać coś śmiesznego. Któregoś dnia wyszłam wieczorem na balkon, było już ciemno, i widze światełka na niebie - samolot kołuje nad lotniskiem, widzę jego bok. I nagle on zapala przednie światła prosto na mnie. Byłam przerażona. Byłam przekonana, że to UFO, że na pewno mnie porwą. Moje serce wybiegło z ciała a ja za nim, do mieszkania. Pierwsza myśl: zabrać córkę i uciekać do piwnicy. Zaczęłam się miotać po mieszkaniu i nagle się opamiętałam: k..wa, pier...nięta jesteś??? Jak będziesz się tak dawać to od razu moszesz dzwonić po kaftany. I wiecie co zrobiłam? Wyszłam spowrotem na balkon. Bałam się jak cholera ale wyszłam. Moje UFO jeszcze było na niebie. Stałam i patrzyłam jak spokojnie leci na lotnisko a potem usłyszałam jak ląduje. Usiadłam i nie mogłam uwierzyć, że jestem taka głupia, że wkręciłam sobie aż taką jazdę. Teraz się z tego śmieję i opowiadam znajomym żeby sie też pośmiali. Nikt nie mówi, że jestem nienormalna, tylko, że mam wyobraźnię, albo się czegoś najarałam. Trzeba nauczyć się podchodzić z humorem do swoich jazd. To trudne ale wykonalne.

PS. Jak UFO będzie chciało mnie porwać to wyciągnie mnie nawet z piwnicy. :)))
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez zea 29 wrz 2006, 11:22
no fajnie, fajnie :D
z każdym dniem coraz lepiej =)
Avatar użytkownika
zea
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 16:25
Lokalizacja
olsztyn

Zapalenie jelit (colitis) a nerwica lękowa

przez Moniczka 29 wrz 2006, 15:33
Od razu zaznaczam,ze nie jest to temat dotyczacy syndromu nadwrazliwego jelita,ktory byl juz niejednokrotnie poruszany.
Od tygodnia mam krwisto-sluzowate,specyficznie smierdzace biegunki z
okropnymi skurczami i bolami podbrzusza.Po wykluczeniu w szpitalu i na innych badaniach zatrucia,schorzen urologicznych,zapalenia wyrostka i przydatkow postawiono wstepna diagnoze: zapalenie jelit (colitis). Spowodowala je najprawdobodobniej antybiotykoterapia lekiem dalacin (ktory bralam ostatnio przy zakazeniu palca). Rodzaj zapalenia ma okreslic badanie kolonoskopowe,ktore mam po niedzieli.Lekarz gastroenterolog przepisal mi na razie duspatalin retard,metronidazol oaz trilac (bakterie mlekowe)Obecnie nie widze poprawy po tych lekach.Zaczynam niepokoic sie swoim stanem:ciagle bole,biegunka i temperatura w granicy 38 stopni.Naczytalam sie,ze zapalenia jelit moga ciagnac sie latami,nawracac,sa dokuczliwe,przyczyniaja sie do powstania polipow,owrzodzen,nawet przebicia jelita czy raka.Czy ktos z was
przeszedl taka chorobe i moglby mi udzielic wiecej informacji?czy nerwica lekowa mogla przyczynic sie do takiego stanu jelita?Jestem zrozpaczona...
:cry:
Moniczka
Offline

przez kretka 29 wrz 2006, 18:48
Łażę do śmietnika, dookoła bloku i myślę pozytywnie. Cały czas wyobrażam sobie jak sobie pomyślnie radzę z podróżowaniem na uczelnię. No i wypróbowałam połóweczkę xanaxau, już wiem, że trochę mi po tym lepiej, więc w kryzysowej sytuacji zawsze mogę się tym poratować. Zwykle jednak staram się przezwyciężyć lęk sama...
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez peace-b 29 wrz 2006, 18:58
Dasz radę! Wiedz że wszyscy będziemy trzymać kciuki :)
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do