Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 17 sie 2010, 17:07
gandzia40 napisał(a):Pytam z ciekawości, czy boicie się siedzieć w nocy przy zgaszonym świetle?
Ja raczej nie, chyba że np. zaczynam myśleć o złych snach albo potworach, to wtedy przechodzą mnie dreszcze.
Ostatnio oglądałem w internecie bardzo drastyczne zdjęcia z wypadów drogowych, i przeraziło mnie jedno szczególnie.


Nie :P Chyba, że obudzę się po jakimś złym śnie/koszmarze to wtedy nawet stopy poza kołdrę nie wysunę :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przy

przez gandzia40 17 sie 2010, 17:28
Ja kiedyś miałem koszmary zawsze jak spałem na prawym boku,i jak wtedy czułem że we śnie zaczyna się coś dziać niedobrego to wtedy przewracałem się na drugą stronę, i spałem dalej,czasami siedzę 2 w nocy i tylko jak zaczynam myśleć o jakiś potworach czy np. w myśli usłyszę utwór cisza to wtedy mam gęsią skórkę, nawet teraz ją mam.
Tak ogólnie to noc jest ok.

Jak checie zobaczyć ten film:ALE UWAGA JEST PRAWDZIWY I DRASTYCZNY:
http://video.google.com/videoplay?docid ... 467547840# [+18]
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 22:12

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 17 sie 2010, 19:25
A ja znowu wkręciłam sobie choróbsko "kobiece" pomimo badan pare miesiecy temu i niemysle juz o niczym innym :(
to straszne...dlaczego mój umysł mi to robi ?? dodam,że weszłam na dr google i oczywiście w pierwszej kolejności pojawiły sie RAKIII ......i inne cuda:/
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez gandzia40 17 sie 2010, 23:43
A ja dziś miałem na dach iść, ale wyszedłem kawałek i zaraz mi się w głowie zakręciło i musiałem zrezygnować
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 kwi 2010, 22:12

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agusiowaaa 18 sie 2010, 07:18
hej Wam :* pamiętacie mnie jeszcze;>??

ja o Was nie zapomniałam, co jakiś czas wchodzę na forum i patrzę jak się czujecie;p

co u mnie?

rozpoczęłam psychoterapię :) mam spotkania co tydzień ,aż do końca roku ;p
jak moja nerwica???
powiem wam,że lepiej, ale nadal mam ataki paniki...
ostatnio chorowałam na zatoki- okropne uczucie, bo doszedł mi przy tym ból gardła, szyi...
przez miesiąc mnie trzymało...nie mogłam nigdzie wychodzić, bo od razu czułam,że mam zapchany nosek...
nie mogłam przez to biegać, a zaczęłam...najlepiej wyładować nerwy na bieganiu ;p
myslałam,że zwariuje siedząc non stop w domu;p

dzisiaj w nocy serduszko mi strasznie waliło, nie mogłam zasnąć, coś strasznego...
rano też....niesttey do uczucia niepokoju doszły nudności...kiedy się zdenerwuje robi mi się niedobrze:(

każdego dnia coś nowego;p


pozdrawiam gorąco:*
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 09:52
Lokalizacja
Pabianice

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Bazylek 18 sie 2010, 15:01
Witam.

Mam pewien problem i chciałabym Was tutaj zapytać, czy ktoś się z tym spotkał.

Od półtorej tygodnia boli mnie szczeka, a w zasadzie tylko prawa strona - tak jakby zawiasy szczeki.
Rano jak wstaje ledwo mogę otwierać usta, w ciągu dnia jak już się buzia rozrusza, to nie ma dramatu, ale przy szerokich otwarciach buzi, boli, jak gryzę-to muszę przodem, bo przy gryzieniu lewa czy prawa strona boli przy zaciskaniu zębów - żuciu pokarmu itp.
Kichanie sprawia ból, gdy mam napięte mięśnie twarzy, również boli.
Dopiero dziś zaczęłam smarować voltarenem żelem - może minimalnie jest lepiej, ale ogólnie dalej czuje dyskomfort, szczeka mam jakaś taka sztywna, pewnie od tego ze nie mogę swobodnie jej używać i może się zastaje czy coś.
Wertowałam internet i znalazłam, ze może to być: Schorzenia stawów skroniowo - żuchwowych. jednakże nie mam większości tych objawów, jedynie te które opisałam. Nic mi nie strzela w szczęce.
Nie wiem nawet od czego to się zaczęło-obudziłam się pewnego ranka i już bolało...
Pisza,ze może to być przyczyna zgrzytania zębami w nocy, nigdy nie zgrzytałam z tego co wiem.
Pisza,ze to może być efekt stresów, nerwicy itp. Ostatnio mam baaardzo nerwowy okres, ale żeby od razu szczeka mnie bolała ??
Nie wiem już co mam zrobić. Do lekarza nie mam czasu pójść, poza tym nie mieszkam w Polsce, wiec było by trudniej.
Nie jest to tez ból zęba, tylko ewidentnie jakiś staw, ja wiem- nie potrafię dokładnie opisać.

Czy ktoś z was miał coś takiego?
Jak to wyleczyliście?
Proszę o pomoc- strasznie mi to życie uprzykrza.

Pozdrawiam
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez polo 18 sie 2010, 15:28
Bazylek-ja miałem coś zbliżonego ze szczęką; jak bylem maly, to znajomy ortodonta, powiedzial mi, że ogólnie zgryz ok, ale "jak chce miec idealny" to powinienem taki aparacik na noc nosic. Nosilem go pare tygodni, nic oczywiscie nie mogl w tym czasie naprawic czy zepsuc, ale ogolnie byl to wlasnie czas rozwijania sie mojej nerwicy i przez to zacząłem zwracać na moj zgryz, a bradziej żuchwe, wiekszą uwage. A że nerwica atakuje zwykle czesci ciala ktore sa najslabsze lub na ktore najbardziej zwracamy uwage, to od pewnego momentu zaczelo mi sie wydawac, że zuchwa wysuwa mi sie zamoistnie do przodu i że caly czas mam napiete stawy skroniowo-zuchwowe (jeszcze zaznacze, ze to nie tak, ze wydawalo mi sie-rzeczywsicie tak bylo, ale przez myslenie o tym nakrecalo sie jeszcze bardziej); Zjezdzilem duza liczbe ortodontow, chirurgów szczekowych i wszystko ok bylo. Dopiero jak dowiedzialem sie, ze nerwice mam, psychiatra powiedzial mi ze to jej objaw. Trudno mi bylo w to uwierzyc, ale w koncu mnie przekonal. Przestalem o tym myslec (nie bylo to wcale latwe,bo jak sie czlowiek stara o tym nie myslec to jest jeszcze gorzej, to musi byc plynny proces) i po dluzszym czasie przestalo mi przeszkadzac, potem ustapilo.
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Bazylek 19 sie 2010, 11:57
Nie Polo to raczej nie to co opisujesz... zauważam albo minimalna poprawę od stosowania voltarenu żelu,albo powoli zaczynam się przyzwyczajać do tego bólu itd... :(
Jednakże nie mogę zacisnąć szczeki go końca, bo boi, nie mogę ziewać z rana naturalnie, nie mogę się nawet w pełni przeciągnąć, bo jak napnę mięśnie twarzy,to boli :(:(:(:(

Dodatkowo boli mnie prawa jedynka górna, pewnie od gryzienia ciągle przodem :(
Idzie się pochlastać ... :( mam nadzieje,ze to minie bo wizyta u jakiegokolwiek lekarza mnie przeraza, a na myśl o dentyście dostaje palpitacji serca :(
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 19 sie 2010, 19:21
Bazylek, a zeby mądrości Ci nie rosną?
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Bazylek 20 sie 2010, 11:40
disgusted nic mi na ten temat nie wiadomo. Nie potrafię nawet odpowiedzieć na pytanie, czy je posiadam ... nie czuje,aby mi coś rosło, boli mnie ewidentnie mięsień/ścięgno w żuchwie ... na pocieszenie dodam, ze po rozmowie z -asia- w temacie Bóle szczęki.. kurcze trochę się uspokoiłam, no i dziś o dziwo odczulam poprawę - rano jak w stałam, mogłam szczękę otwierać, nie musiałam jej najpierw rozruszać, czuje dalej się tak nienaturalnie sztywno i odczuwam dyskomfort, ale jest o wiele lepiej ... tylko jednak chyba szczekam zębami,bo dziś w nocy uderzyłam się górna jedynka o dolne zęby,aż się obudziłam... :(
Zapisałam się na pon. do dentysty - dzień sadu :(... pewnie dowiem się coś więcej ... :zonk: :zonk: :zonk:
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez koszatniczka 23 sie 2010, 20:45
hej, nie wiem z czym powiązać swoją wczorajszą przygodę, ale proszę o radę bo troszkę sie zmartwiłam...(mam nerwicę lękową). jak już wczesniej pisalam pisałam bardzo lubię sport- spacery, pływanie, rower.... pokochałam intensywny styl życia, nie lubię siedzenia w domu. dietę tez mam zdrową (chce zachować szczupłą sylwetkę i generalnie chcę odżywiać sie zdrowo). ostatnio schudłam 5kg- przez soprt bo ciągle jestem w ruchu i nawet podobało mi się to bo teraz moja sylwetka jest git ale wczoraj jak zasypiłam położyłam ręke na biodrze i wyczułam wystające biodro... no wlasnie przeraziłam się że jestem na dobrej drodze do anoreksji, że zachoruję na bulimie albo na coś jeszcze innego... normalnie tak się wystraszyłam że potem jeszcze nie mogłam zasnąć przez dobrą godzinę z obawą że to już może anoreksja (cała sie spociłam choć nie było żadnego napadu lęku ani niczego takiego, ale wydaje mi sieze to jednak moja nerwica sie odezwala a nie zadna anoreksja bo przecież w anoreksji chyba nie ma czegostakiego jak obawy ze sieza dużo schudnęło??) tak siewkręciałm, że od razu wyobraziłam sobie siebie jak nie mogę niczego zjeść z obawy przed przytyciem, że poszłam do kuchni po brzoskwinie zeby to sprawdzić.... przy okazji napiłam sie melisy i poszłam spać... dziś wstalam i tak samo bałam sie ze moze to już anoreksja , jakiś lęk przed jedzeniem i zrobiłam sobie śniadanie z "duszą na ramieniu" że nie będę w stanie tego zjeść (bo mam jakiś lęk przed przytyciem, choć nie wydaje mi się żeby był) ale spokojnie zjadłam , nic sie nie działo, potem ciastko bo jeszcze zostało z urodzin prosze o radę, bo mnie to wygląda na nerwicę a nie na anoreksje albo bulimie mimo wszystko , tylko chcę uslyszec jakieś obiektywne głosy :) dodam jeszcze że dzisaij na przykład zjadłam więcej niż do tej pory z obawy żeby "oszukać lęk", żeby sobie uświadomic ze to nie anoreksja; nawet będąc dziś u przyjaciółki zjadłam ciastko na które nie miałam ochoty, bo jakbym odmówiła to bym sie zaczęła zastanwiać dlaczego odmówiłam, ze to pewnie jakieś zaburzenie odżywiania i jem wiecej niz do tej pory, chociaz sie nie objadam . czy według Was to nerwica?? np. dzis w nocy byłam strasznie przerażona, ale na przykłąd teraz już ta obawa o te zaburzenia jest mniejsza, zjadłąm kolacje i sie nei zastanwiam nad tym, moze to jednorazowy wybryk?? boję sie tylko żeby to nie był kolejny lęk który sie bedzie ciagnął latami... już doszło do tego ze nie chce wychodzic na rower zeby przypadkiem nie schudnąć bardziej , jakaś paranoja, ale mam nadzieje ze tak szybko jak to siezaczęło tak szybko zniknier, bo generalnie chodzi w tym wszystkim o to , że boje sie ze wejdę na ściezke anoreksji któa zaczyna sie od chudniecia....
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
12 sie 2009, 13:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez HAniaa 27 sie 2010, 02:38
Ja myślę, że to typowe dla nerwicy:) JA z kolei chwilowo noc spędzam na komuterze, bo tylko to odciąga mnie od skupiania sie na przełykaniu i oddychaniu. To jest jedyny sposób, chyba od lat tak robię, który pozwala mi przetrwać ciężką noc.
Ostatnio głównie się dławię i duszę, ale mam już też za sobą:

zawał serca
raka mózgu,
raka węzłów chłonnych,
raka piersi,
białaczkę,
psychozy,
raka jajników,

Większość przechodziłam kilka razy. A teraz mam jeszcze jakies obawy o jelita, żołądek i trzustkę...

:) )

PS. Anoreksji jeszcze nie miałam, ale nie zdziwię się, jak kiedyś się pojawi:) A sposób, o którym mówisz, że np. specjalnie idziesz coś zjeść, uważam za dobry. Ja też juz iwele razy w różnych okolicznościach robiłam różne rzeczy na przekór natręctwom. I jak się okazuje, że można coś spokojnie zrobić, to robi się lżej:))
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
19 cze 2007, 22:45
Lokalizacja
WROCŁAW

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 27 sie 2010, 08:00
Ja tez mam coś z jelitami na dzień dzisiejszy i przewlekle bolą mnie plecy...miałam kiedyś zdjęcie dość dawno, wyszło mi jakieś zwyrodnienie w okolicy lędzwiowej ale teraz bolą mnie całe i sie zaczynam martwić :(
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez rikarika 27 sie 2010, 12:04
Ja potrafię sobie uroić:

guza mózgu
raka
że zaraz będę miała zawał ;/
każdą chorobę, o jakiej usłyszę
ostatnio nawet opętanie (!)
Tylko wariaci są coś warci ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
26 sie 2010, 19:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 33 gości

Przeskocz do