Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez zalezna 04 lip 2016, 14:41
Tukaszwili,
kup sobie septosan i płucz nim jamę ustną , jest dobry na stany zapalne, oczyszcza etc. oraz szczoteczkę tylko do czyszczenia języka.
Jeśli to nie pomoże spróbuj z gastroskopią, przynajmniej będziesz wiedział czy z żołądkiem wszystko w porządku. Żółty nalot na języku to częsta dolegliwość przy nadkwasocie( mogą ją powodować nerwy, stres etc).
zalezna
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 04 lip 2016, 15:46
zalezna, mieszkam w UK, robilam na nhs czyli angielski fundusz zdrowia, bo prywatnie tu rezonans to koszt 600 funtow w gore...

czekalam rowno miesiac...

najpierw powiedziano mi, ze dostane tylko stopery, ale powiedzialam im, ze czytalam o mozliwosci sluchania muzyki i pielegniarka poszla zapytac lekarza i sie zgodzil hehe ;)

inaczej nie wiem jak bym wytrzymala z moimi napadami lekowymi- wynik ma byc za 2-3 tygodnie.

a teraz bylam u lekarza i stwierdzil, ze ta wysypka i swedzenie to alergia od leku ktory biore na tarczyce, przepisal mi jakis antyhistaminowy lek i powinno pomoc.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 04 lip 2016, 15:48
Zółty język jest również spowodowany piciem kawy i herbaty :P a ja codziennie wypijam z dwie kawy, trzy herbaty. Oprócz tego masę wody. W sobotę mam wizytę u gastroenterologa. Jutro planuję wykonać próby wątrobowe. Tak jak wcześniej wspomniałem - nie mam praktycznie żadnych objawów ze strony żołądka, oprócz periodycznej zgagi od czasu do czasu, jeśli zjem coś "zgagotwórczego", np. cebulę, która zawsze powodowała u mnie rewolucje zgagową. Mój ojciec też ma stale żółty język, bo ostatnio jak o tym mówiłem, to potwierdził takoż u siebie taką barwę, aczkolwiek nie przejmuje się tym w ogóle, bowiem nie ma pstra w głowie jak jego syn :D Przed chwilą natomiast podjrzewałem u siebie zawał, bowiem kuło mnie w klatce piersiowej po obydwu stronach, tak jakby pod piersiami. Skończyło się wzięciem Lorafenu i krążeniem po biurze oraz otwarciem okna celem nabrania kilku głębokich wdechów.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 05 lip 2016, 00:54
Tukaszwili, czesto mialam taki nalot od papierosow i kawy...

pozniej dlugo szorowalam jezyk kazdego dnia szczoteczka- oddzielna niz do zebow i plukalam jame ustna corsodylem... od tej pory mam jezyk idealny...

a moze poprostu pijasz za malo plynow w dzien ?? kawa i herbata odwadniaja... zabieraja duzo pierwiastkow... a jak u Ciebie z piciem czegos poza nimi/
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 05 lip 2016, 09:53
Piję codziennie ok. 3 litrów wody niegazowej. Zdrowo się odżywiam i wypijam masę płynów :) dodatkowo łykam magnez.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez joha 05 lip 2016, 10:29
Od czasu do czasu mam silne bóle w klatce piersiowej połączone z uczuciem osłabienia. Do tego dochodzą opuchnięte wargi. Badanie EKG niczego nie wykryło, więc to musi być nasilająca się nerwica. Kurde, zawsze walczyłem z depresją a z nerwicą jakoś szło, teraz dochodzi i ona. Szkoda, myślałem, że mam chore serce i umrę na raka a tu nic :bezradny:
joha
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 05 lip 2016, 16:26
a miewal ktos z was takie ogolne oslabienie i mega zmeczenie (w rękach, nogach itd.) ?

Mnie ostatnio dopadło cos takiego. Jak mysle, że cos mam podnieść, czy przejsc kawalek - to wydaje mi sie, że nie dam rady. Oczywiscie jak zaczynam cos robić to robie (wiec troche to jest takie subiektywne). A jak siedze i nic nie robie - odczuwam to najbardziej. To jest takie i zmeczenie i troche odczucie jak po ciężkim treningu, nogi jak z waty itp. Tyle, ze ja specjalnie nic nie robilam caly dzien, spalam tez ok - a dalej jest to samo.
Jakbym byla jakos ciezko chora :(

Najgorsze jest to, ze w ciagu ostatnich kilku lat, mialam tak nie raz (ciagnelo sie pare dni), az w koncu zaczynalam to olewac (robic wszystko pomimo zmeczenia) i mijalo. Ale tym razem wydaje mi sie, ze jest gorzej :-/ I nie umiem nie zwracac na to uwagi.
W dodaktu jest to połączone z lękiem, wiec juz pewnie jedno nakreca drugie i siedze niedosc że oslabiona, to jeszcze zdenerwowana....
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 06 lip 2016, 09:19
nerwa, chyba dość normalne, też tak miałem przy początkach nerwicy. do dziś czasem dopada mnie cholerna słabość, że nic tylko kłaść się spać.

dziś rano natomiast zbudziłem się z "zawałem" serca. wczoraj przeszedłem 5 km, zrobiłem 50 pompek, 100 brzuszków i pomachałem hantlami. kręgosłup po ćwiczeniach lekko doskwierał, a dziś po wstaniu z łóżka zaatakował mnie silny ból pod lewą piersią. taka klasyka, którą doskonale znam, ale lęk się uruchomił. w zależności od pozycji albo się nasilał, bądź słabł. typowy ból międzyżebrowy, nieprzyjemny jak pocieranie kaktusem o odbyt. postanowiłem wziąć Dexax, lek, który ongiś zapisał mi lekarz na moje bóle w krzyżu. po jakiś 30 minutach przeszło, ale do teraz coś tam lekko zakłuwa. już sobie wkręcałem, że pewnie wątrobę mam tak chorą, że już przeniosło się na serce. ale nie dam się złamać! plan, aby iść na SOR, który mam zaraz obok, porzuciłem :D. siedzę w pracy, piję kawę, zjadłem 3 kanapaki smaczne, teraz oszamię rogala z kajmakiem i będę funkcjonował jak normalni ludzie!
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 06 lip 2016, 23:22
Tukaszwili, znam ten bol miedzyzebrowy- nie raz sie zastanawialam czy to napewno nie serce itp... z czasem juz przywyklam do tego ...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez neon 07 lip 2016, 11:57
Mnie już w rejestracji dzisiaj zdiagnozowano, jest pan młody i zdorwy niech pan sobie nie wmawia chorób. Moje konkretne dolegliwości zostały zbyte milczeniem, a głównodowodzący lekarz dał mi złotą radę- niech pan nabierze dystansu. No niestety biorą nasz wszystkich sztampowo, a potem trafia sie wyjątek, że coś naprawde miał a został olany, ale co to lekarza obchodzi jak w sądzie mu nikt krzywdy nie zrobi.
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5757
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 07 lip 2016, 15:50
Ja pamietam jak poszlam kiedys do lekarki (tez chyba z oslabieniem), ta spojrzala na mnie, powiedziala ze nie da mi skierowania na rzadne badanie tylko zebym zaczela wiecej jesc najpierw.
Tak sie wkurzylam!!!! Ale szczerze mowiac, jak wyszlam, to mi od razu przeszlo oslabienie ;)

Ehhh a teraz męczy mnie oslabienie juz od tygodnia. Nogi i rece jak z waty... Przeraza mnie to. Ale nawet nie mam sily isc w takim stanie do lekarza :(
Kiedys jak tak mialam to mijalo szybko, staralam sie normalnie funkcjonowac, i jak tak robilam to wszystko przechodzilo.
Ale teraz nie daje rady , więc boje się, ze to cos powaznego... :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez neon 08 lip 2016, 09:21
A mi jak nie dali skierowania w publicznej, to kazałem rodzinnemu to zaadnotować w karcie pacjenta zrobić ksero i mi dać, następnie zrobiłem prywatnie badanie i wtedy cos tam wyszło i przy kolejnej wizycie zrobiłem im afere, byłem u wicedyrka u dyrektorki , jątrzyłem wśród pacjentów na korytarzu. Oczywiscie nikt nic groźnego nie widział, rekompensata czy zwrot za badanie też mi sie według nich nie należała, ale teraz dostaje skierowania bez szurania. Druga sprawa że pewnie mnie juz tam uwazaja za swira hipochondryka :P
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5757
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez cytrynka251 08 lip 2016, 20:10
Ja teraz mam czerniaka i chloniaka. Przedszedl mi rak trzustki. Masakra jakaś. Ale do rzeczy. W ciągu miesiąca zrobiłam USG żył ,dwa razy usg brzucha, rtg klatki piersiowej,zatok,kręgosłupa ledzwiowego i piersiowego. Morfologia z rozkazem crp i ob po dwa razy, profil tarczycowy, lipidowy, próby watrobowe, toxoplazmoze, helicobacter, mononukleoze i 3 razy byłam i internisty. Byłam u dermatologa a w środę idę do chirurga bo mam dwa znamienia do wycięcia jedno barwnikowe na głowie szaro czarne pojęcia nie mam skąd tam się wzięło bo wcześniej nie kojarzę. Dopiero po akcji u fryzjera zepsute spalone włosy i mega podrażniona skóra głowy to zobaczyłam. Bo szukalam czerwonych wyborczym które pojawiły się u fryzjera. Myślałam że to farba bo tak wygląda. Malutkie około 2 mm równe raczej. Taka kropka. Dermatolog kazała usunąć bo to głową i mogę podrazniac. Drugie znamię na nodze atypowe. No i ja już mam wizję czerniaka. Chociaż dermatolog powiedziała że z wizytą i chirurga się nie spieszy i ze spokojnie na NFZ mogę iść. Węzły mam powiększone. Wczoraj podczas usg brzucha doktor zetknął na te węzły Ale nic niepokojącego nie znalazł. Teraz sobie myślę że pewnie głowice USG nie przyłożył tam gdzie ten węzeł powiększony. I po niedzieli jeszcze pójdę na USG węzłów takie pełne. Wracaac do moich badań to tylko cholesterol podwyższony , zwyrodnienia kregoslupa i w zatokach szczekowych zgubienia śluzówki po obu stronach. Ciągle mam uczucie wpływania po gardle. Kombinuje jeszcze ze może te węzły od popsutych zębów w marcu miałam stan zapalny i leczenie kanałowe tylko to ząb po przeciwnej stronie niż wyczuwalny węzeł.
Dzisiaj mam wrażenie że nadobojczykowe czuję takie malutkie kilku milimetrowe kuleczki. Czyli znowu chloniak. Ech wykoncze się.Po za tym nic mi nie jest ;-)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lip 2016, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Ewela270490 10 lip 2016, 22:36
Wmawiałam sobie chłoniaka, ziarnice, raka płuc... A dziś stwierdziłam ze mam raka krtani... po czym prypomniało mi się ze w maju byłam u laryngologa i tamten nie stwierdził nic niepokojącego... eh idzie zwariować. Lekarze patrzą już na mnie jak na głupią... :-( czy wy też tak macie?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
10 cze 2016, 20:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do