Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 12 gru 2014, 11:25
Hipochondrycy nie żyją, a wegetują niestety. Ja nie chcę tak żyć, chciałbym ,żeby wszystkie objawy mi już ustąpiły i mam nadzieje, że pewnego dnia to nastąpi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 12 gru 2014, 11:34
to o nich nie myśl, wiesz, że to hipochondria i tak sobie wmawiaj! tak trzeba a objawy ustąpią :)
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 12 gru 2014, 11:48
Paulag24 DOBIŁAŚ WSZYSTKICH TYM POSTEM !!!
Każdy z nas wchodzi na to forum rozpaczliwie szukając wytłumaczenia swoich dolegliwości i ZAPRZECZENIA że ma raka.
Pocieszamy się, wspieramy i niech tak zostanie.
Proszę nie pisz więcej w ten sposób. Przeraziłaś i ściągnęłaś w dół przynajmniej kilkoro z nas.
Chyba będzie lepiej dla większości, gdy nie będziemy opowiadać sobie takich historii ...

-- 12 gru 2014, 10:53 --

paulag24 napisał(a):Hej kochani, parę dni temu po b długim czasie zajrzalam na to forum opisujac swoje kolejne objawy choroby....w sumie trwa to juz 3 lata, jak mam hipochondrię, pamiętam jak 3 lata temu na roczek sredniego synka ryczalam ze mam anpewno mięsaka, parę dni temu na roczku najmlodszego w glowie tylko przerzuty na kosci od nierozpoznanego raka....TA MYSL MNIE NAJWIEJCEJ PRZESLADUJE
Mam tylko chwilkę czasu na pisanie...
Ostatnio kłuje mnie w prawym zebrze i myśli że to napewno osteoliza rakowa, i boli mnie ramię....plus dzis wyniki z rezonansu, siedze jak na szpilkach

Moje badania z ostatnich 3 lat

2 razy kolono
gastroskopia
rezonans glowy
usg j brzusznej ok 7 razy
erzonans kregoslupa
rezonans kolana
tk stawow biodrowych
badania krwi niezliczone
usg ginekolog parę razy
cytologia 3 razy
usg piersi 2 razy
usg tarczycy
usg szyi

Niestety mam swiadomosc ze badania te sa akutalne tylko przez chwilę,a będąc mama trojki dzieci niestety nie mam wogóle czasu by chodzic po specjalistach:(( I pozostaje ten nieprzerwany lęk w głowie i myslenie co we mnie siedzi
Ostatni rok byl dla mnie beznadziejny....tata zachorowal na raka jelita grubego, to był dla mnie szok, płacz, niedowierzanie, ejst po operacji bierze chemię, smieje sie ze ja jestem jego lekarzem bo na wszystkich sprawach emdycznych sie znam...
Jestem obciazona r jelita grubego taty ojciec na to zmarr, tata na to choruje, siostra tatty tez miala raka jelita grubego.....
Wiec wiecie ajkie jest ryzyko u mnie i lęk....

Dodatkowo siostra taty 13 lat temu miala raka jajnika, usuneli jej wszystkie narządy przeszla chemię i było ok...2 miesiace temu zaczal bolec ja brzuch poszla na usg i szok..w brzuchu gdzie miala jajniki urósł odrodzil się bagatela 25 cm guz!!!!!
Od tego zcasu zyla miesiąc, opiekowalam się nią, widzialam jak pzrez ten miesiąc choroba ją zżarła, nie było juz dla niej leczenia, umarla przy mnie...

MOję lęki sięgają apogeum, tak duozo historii naczytalam sie o raku ktory zrobil przerzuty a nie idzie go odszukac, nie widoczny w badaniach...
to moje najgorszy lęk...
od 2 miesiecy boli mnie kolo kosci ogonowej jak siedze i zaciskam posladki, byłam u ortopedy mówi ze to stawy krzyzowo biodrowe, zrobiłam rezonans tych stawów, w opisie :zmiany zwyrodnieniowe większe po stronie lewej, tam własnie gdzie mnie boli, a ja zastanawiam sie czy lekarz radiolog napewno nie pomylil sie ze zmiananymi rakowymi...
wiem to beznadziejne...

Wszystko cierpi na moim samopoczucicu, nie mam ochoty nawet rozmawiac z mężem, z nikim sie spotykac, czuję sie jakw rak, przed ciążą bralam leki na depresje ale nic nie pomoglly na moja hipochondrię...

Obwiniam sie ze jestem zla matka, tak czesto niepanuje nad nerwami, krzycze na dzieci....:((
i wyrzucam sobie ze jestem wyrodna matka...

objawy raka u taty: bladosc, skurczowe bole brzucha z prawej strony

Aha nie sugerujcie sie badaniami krwi, ciocia miala 25 cm guza w brzuchu i OB miała dobre, tata tak samo

Pralinko, pamiętam Cię z forum, widze ze nie jestem jedyna która tu wraca....
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 12 gru 2014, 11:54
jejeu znowu coś. wyczułam powiekszony węzęl po pacha. dodatkowo strasznie boli :why: :why: nie dość ,że czuje sie jakby mnie cos łamało, bolą mnie stawy no maskara!!!!!!!!!1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez hipochondryczka777 12 gru 2014, 11:58
Prakseda napisał(a):Alice, hipochondryczka, możecie zdradzić dokładną nazwę leku, którym "częstowałyście" Wasze nosy? Ja swego czasu dopieszczałam swój kichol Avamysem - bez żadnych skutków ubocznych. Też odstawiłam, ale z innych powodów niż Wasz ;)


nasometin

-- 12 gru 2014, 12:03 --

Alice in wonderland napisał(a):hej, nie ma mnie bo dziś mam jakiś dzień dobroci od organizmu :)

Hipochondryczka
, odpiszę na szybko, pytałaś o moje zatoki - nie wiem które mialam chore bo nigdy nie miałam rtg ani tk zatok. Tyle ze kiedys czulam wyraznie ze to czolowe i szczękowe a teraz nie czuję. Brałam sterydy do nosa. Głowa bolała mnie wtedy OKRUTNIE !!!! Musiałam az przestac je brac. Zgłaszałam laryngolog że boli a ona na to, że dziwne...kazała zmniejszyc dawke. To zredukowałam do zera bo juz wzesniej brałam 1/2 tego co kazała. Nie dałam rady tego spikac, nie ma mowy....A czemu pytasz o to? czemu boli głowa przy sterydach??

A, ps: na 16 stycznia mam umówione Tk zatok na nfz. Miałam isc prywatnie juz dzisiaj ale zdecydowałam poszekac, nie tracic kasy na moja hipochondrie. Jestem z siebie dumna!


jak juz wspominałam mam odwieczny problem z gardłem i sądzę,że zatokami także...laryngolog przepisała mi właśnie sterydy których nie jestem w stanie brać właśnie z powodu potwornego bólu głowy...do niej wizytę mam dopiero na 5 stycznia...steryd także miałam już zmieniony na inny i efekt dokładnie taki sam...ból głowy...
dziś wybieram się do laryngologa (wizyta prywatna do ordynatora oddziału laryngologicznego...)
biorę ze sobą kartotekę od lekarza rodzinnego i niech określi ów pan co ze mną dalej...bo branie antybiotyku co 2 miesiące to nie jest wyjście z sytuacji...boję się PRZEOKROPNIE ,ze stwierdzi ze migdały do usunięci-umrę chyba wtedy...
zobaczymy...dziś popołudniem mam nadzieję,że się coś wyjasni...
-pozdrawiam-
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 12 gru 2014, 12:05
Chyba nie będę już wchodzić na to forum. Czytanie, że bladość, bóle brzucha i prawidłowa morfologia krwi mogą oznaczać raka mija się w moim przypadku z celem. Nie będę się bardziej nakręcać i tak jestem dostatecznie przerażona i zalekniona. Przykro mi, że już nigdzie nie ma azylu ...
Proponuję podzielić się przepisami na świąteczne ciasta i ciasteczka oraz propozycjami na prezenty.
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fuzzystone 12 gru 2014, 12:12
Pralinka wiem, że masz rację, ale...


Mnei dzisiaj z rana odwaliło. Wczoraj wizyta u laryngologa, dzisiaj mam biały nalot na języku i jakieś takie cośmi na nim powychodziło. Jestem przerażona, że mój układ odpornościowy nie działa prawidłowo, że umrę. Mam czarne myśli.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:55
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 12 gru 2014, 12:14
Mam siniaki na udach nie wiem od czego :/ nie biłem się, nie upadłem dodatkowo dotknąłem szczęki po lewej stronie i jest bolesna, jakby był tam guz. Szlag mnie trafi w końcu :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Krwiozercza_Mysz 12 gru 2014, 12:17
Ja również kończę z tym tematem bo ono tylko pogłębia chorobę i dodatkowo nakręca i dołuje. Jakby ktoś chciał pogadać nie tylko o chorobach to zapraszam na pw..
Krwiozercza_Mysz
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez hipochondryczka777 12 gru 2014, 12:20
fuzzystone napisał(a):Pralinka wiem, że masz rację, ale...


Mnei dzisiaj z rana odwaliło. Wczoraj wizyta u laryngologa, dzisiaj mam biały nalot na języku i jakieś takie cośmi na nim powychodziło. Jestem przerażona, że mój układ odpornościowy nie działa prawidłowo, że umrę. Mam czarne myśli.

też mam nalot na języku...do tego wyszły mi na nim pleśniawki o których poczytałam ...masakra...
a co laryngolog ci na to powiedział?
ja mam wizytę dziś..
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fuzzystone 12 gru 2014, 12:23
Nic nie powiedział, bo wczoraj u niego byłam, a to pojawiło sie dzisiaj rano.

Krwa, normalny człowiek by to olał, a mnie odwala.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:55
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez hipochondryczka777 12 gru 2014, 12:28
fuzzystone napisał(a):Nic nie powiedział, bo wczoraj u niego byłam, a to pojawiło sie dzisiaj rano.

Krwa, normalny człowiek by to olał, a mnie odwala.


a może jest to stan przed infekcją gardła?może płucz tantum verde...?
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 12 gru 2014, 12:32
Przez tamten post dostąłem ataku nerwicy, jestem niespokojny, mysli o raku sie nasilily, zamiast sobie pomagac to mi to pogorszylo wrr. Po co robic badania jak i tak mozemy miec raka?;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 12 gru 2014, 13:02
Ostatnio lekarka ( ginekolog ) , która zna moje problemy bo prowadzi mnie od wielu lat powiedziała, że nawet jakbyśmy codziennie robili badania to i tak nie jesteśmy fizycznie w stanie bo to niemożliwe mieć pod kontrolą całego naszego organizmu. Zebyśmy nie wiem co robili jeśli mamy zachorować to zachorujemy - tak powiedziała.
Więc nie ma sensu ciągle o tym myśleś i cały czas się bać. To tak samo jakbyśmy codziennie płakali i zamartwiali się z tego powodu, że kiedyś umrzemy - bo przecież to jest nieuniknione. ,, Normalni,, ludzie żyją codziennymi sprawami nie zaprzątając sobie głowy śmiercią i chorobami. Nawet jeśli coś im jest, zwlekają z wizytą u lekarza ... I to właśnie oni najczęściej zapadają na poważne choroby ( zaniedbanie, niezdrowy styl życia, przemęczenie ) ale chociaż do tego czasu mają przyjemniejsze życie. Nie boją się, nie trzęsą, nie zamartwiają - żyją normalnie. My mamy przesrane ... Wiem, że bardzo trudno to sobie przetłumaczyć bo sama też nie potrafię. Od tego są psychoterapie, psycholodzy itd. Korzystajmy z nich ile się da i próbujmy wrócić do normalności. Bo strasznie smutne i trudne takie życie w lęku.

-- 12 gru 2014, 12:05 --

Jeśli mamy zachorować to i tak kiedyś zachorujemy. Do końca nie mamy na to wpływu. Tylko od nas zależy jak przeżyjemy ten czas, który został nam dany
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do