Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez lampka1 16 maja 2008, 15:19
A ja w poniedziałek mam USG brzucha... czekam już od tygodnia i doczekać się nie mogę... przeszkadza mi, że mam nierównomierny brzuch... z jednej strony uwypuklenie,z drugiej zaś dołek... orkopnie się boję! Myślałam już nawet, że może to rak albo przepuklina... zobaczymy... a może to ZNÓW objawy hipochondri? bo gdy o tym myślę zaczyna boleć... :/
lampka1
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez viviana 16 maja 2008, 22:31
lamka1 , objaw hipochodndrii jak nic . Mnie dzisiaj ugdryzła meszka i już zaświatła mi w głwowie myśl , czy aby na pewno nic mi się nie stanie ?
A tak wogóle , to Witam Panie po mojej nieobecności, ale zapiernicz mam w domu niesamowity i padam na pysk :) Bużka :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez julie 18 maja 2008, 10:12
a ja skłonności do hipohondrii thanx (?) nie mam ;)
czasami tylko, jak targają mną emocje lub gdy nie wiem co już mam robić zastanawiam się czy obym nie zwariowała :roll: zresztą, w tych chwilach mam wrażenie, że może całe życie jestem jakaś "walnięta", a tylko chwilami objawia mi się to aż tak, że sama zauważam :roll:
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kolba 20 maja 2008, 21:20
Witajcie.
Jakoś się tu pusto zrobiło, ale to chyba dobry znak :D
Ja na razie nie biore leków, jestem przeziebiona doś poważnie i mój żołądek odmówił posłuszeństwa.
Czuję się psychicznie :shock: dobrze, nic sobie nie wmawiam.
Badanie hist-pat wyszło dobrze, znamie było ok.
No cóż kochani, odezwijcie sie jak tam u Was.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 17:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Fifi 20 maja 2008, 22:00
To ja może podzielę się króciutko moimi doświadczeniami. W moim domu moja babcia i moja mama miały nerwicę i ze strachu przed nią pojawiła się i u mnie.Wygląda to tak ze każdy ból analizuje i czytam jak najwięcej o nim po sieci by wykluczyć najgorsze.Myślę że śmiało mogłabym ze swoją aktualną wiedzą iść na medycynę) Oprócz wmawiania sobie chorób cierpię na paniczny strach przed utrata przytomności np na studiach,w kościele itp i przez sam ten strach wywołuje u siebie nerwice która ma naprawdę niefajne objawy. Wstydzę się tego dlatego z nikim o tym nie rozmawiam bo odkąd pamiętam boje się ze jestem psychiczna ;) Czasami wystarczy ze sie lekko denerwuje, ktos mi sie zaczyna przyglądać i to się nasila. Schudłam z tego wszystkiego dobre 15kg i niedługo ze mnie nic nie będzie. Przez około 2 lata udało mi sie to względnie opanować a mianowicie rzadko się to oddzywa, zawsze wtedy gdy o tym myślę bo czasami tego nie kontroluje albo zwyczajnie sobie to wmawiam. Ostatnio np z nerwów czułam się "dziwnie" i zaczynam z dnia na dzień mieć dołki ze w tych chwilach gdy dopadają mnie nerwy jestem jakby "w swoim świecie" i mogę kiedyś z niego nie wrócić. Zaczęłam sie nawet zastanawiać nad swoimi myślami i nad tym czy może jestem psychiczna skoro uciekam tak w te swoje myśli a na dobra sprawe mógłby tak robic kazdy a nie robi. Przepraszam za totalny brak składni ;) Ratunku, czy ja jestem świrnięta czy tak ma każdy nerwus? :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 maja 2008, 21:47

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 20 maja 2008, 22:58
echm jeszcze wczoraj myslalam ze mam raka płuc... :/ a dzisiaj dopadla mnie chrypka ktora mam juz od jakiegos czasu+ suchość w gardle i albo musze chrząkać albo kaszlec. oczywiscie weszlam od razu na google i wpisalam "chrypka" no i wyskoczylo- pierwszy objaw raka krtani!!!!!!! kurcze!! juz nie moge i za chwile chyba dostane jakiegos szalu!;( czy to moze byc rak krtani?? prosze o szybka odpowiedz!!!!
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Fifi 20 maja 2008, 23:10
Na 500% nie masy raka krtani!!!!
Ja miałam kiedyś przez miesiąc chrypkę i robiłam wszelkie możliwe badania które nic nie wykazały a juz powoli zastanawiałam sie z kim by się tutaj pierwszym zegnać ;) Naprawde nie masz sie czym martwic. Ktos mi kiedys powiedział ze nerwica/hipochondria to choroba osób skupionych za bardzo na sobie i w 100% sie z tym zgadzam. Moja recepta: zajęcie w kazdej chwili gdy dopadaja mnie złe mysli i duzo przebywania z ludźmi bo najczesciej gdy jestesmy sami + sami z własnymi myślami przybieramy sobie do głowy. Będzie dobrze!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 maja 2008, 21:47

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 20 maja 2008, 23:21
dzieki, dzieki, dzieki!!!!!!!! nawet nie wiesz jak mi jest teraz lepiej.... :)
ale i tak oczywiscie poprosze mojego lekarza o skierowanie na badania etc.. :twisted:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Fifi 21 maja 2008, 00:10
Rada numer 2: skończ z tymi badaniami :) Ja gdy mi zaczyna odbijac i wciąż bym chciała się badac by stres minał staram sie zawsze myślec że przez takie osoby jak ja moze braknąć lekarzy którzy będą kierować na badania osoby które tego naprawdę potrzebują <ale długie zdanie> :roll:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 maja 2008, 21:47

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kajusia 21 maja 2008, 07:49
kitty suchosc w gardle to sa objawy nerwicowe.tez tak mialam :)musialam odchrzakiwac 50 razy zanim wypowiedzialam jedno zdanie.a prawda jest taka ,ze im czesciej o tym myslalam tym czesciej sie tak dzialo.typowy objaw nerwicowy.kupilam sobie w aptece jakis taki spray na suchosc gardla i przeszlo.ale najwazniejsze jest ,ze juz o tym nie mysle.wiec sama widzisz jak podstepna jest ta nerwica.
nie szukaj w necie objawow bo to najwieksza glupota.ja ze swoja wiedza moglabym spokojnie obronic sie na medycynie ale teraz juz nie uwazam ,ze siec jest miarodajna wyrocznia i nie szukam tam nic.jak cos boli to boli -jak nie przestaje to ide do lekarza a nie szukam w necie.kiedys wydawalo mi sie ,ze moge umrzec na zapalenie ucha poniewaz wyczytalam w necie o powiklaniach itd.to jest smieszne.
podsumowujac-wszystkie bole,ktore teraz odczuwasz (najbardziej charakterystyczny jest bol w klatce piersiowej-i to nie jest rak bo pluca nie bola raczej ) to bole nerwicowe i chrypka rowniez,czyli -radze sie wybrac do psychologa lub psychiatry.mi pomoglo i uwazam ze tzreba walczyc z ta nerwica bo sama raczej nie mija...pozdrawiam i zycze powodzenia
chce zeby bylo doooooobrze,nareszcie dobrze
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
03 lut 2008, 17:25
Lokalizacja
Londyn

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 21 maja 2008, 08:21
dziękuje kochani:* moja przyjaciolka studiuje medycyne dlatego zawsze ja mecze moimi objawami i na co jestem chora etc, chlopakowi wole nie gadac tak non stop (codziennie jakis nowy objaw!) ale i tak mi mowi zebym poszla do psychiatry bo skoro mam teraz 20 lat to co bedzie za nastepne 20? hmm tylko ze ja oczywiscie mysle ze nastepnych 20 lat juz nie dozyje(rak itd..) :twisted:
a najgorsze jest to ze dzisiaj rano sie obudzilam oczywiscie z chrypka i chrzakam caly czas od rana, ale poza tym jeszcze z bolami w klatce piersiowej wlasnie(cos mnie caly czas wszedzie kluje:/) i wyslalam mame z ranca do lekarza zeby mi numerek w przychodni wyjela i co?! juz sie nie moge nawet na dzis zapisac bo nie ma miejsc! takie wlasnie sa publiczne osrodki. (a wczoraj bylam sama i pani tez juz powiedziala w recepcji ze nie ma miejsc i sie mnie pyta czy cos mi jest - ja mowie ze tak! ale co? - no ogolnie chcialabym sie zobaczyc z moja lekarka! -to prosze przyjsc jutro...<przeciez nie bede mowic przy ludziach co mi jest..>)
Ale teraz jak przeczytalam te Wasze wiadomosci od razu mi ulzylo, i juz stracilam ochote isc do lekarza!
Acha i jeszcze mam pytanie - jak sie nazywa ten spray po ktorym zniknela chrypka? :P
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kolba 21 maja 2008, 12:26
Witajcie.
Dziewczyny, jeśli chcecie zyc normalnie, to zapiszcze się do psychiatry lub psychologa.
Ja sama moge Wam powiedzieć, jak cudnie jest mysleć o tym co się zrobi na obiad następnego dnia, albo sprzątać mieszkanie i mysleć o d.... marynie.
Do czasu leczenia miałam też wszystkie choroby (raki), bo innych chorób się nie boję, choć teraz wiem, że jak panowała sepsa, to przesadnie dbałam o córkę (wczesniej tego nie zauważałam) zabraniałam jej się spoufalać z koleżankami i kolegami i nalepiej w ogóle ich nie dotykać.
Teraz od kilku dni nie biorę leków, bo biorę antybiotyki i wiele innych leków i mój organizm sie zbuntował, ale jak tylko odstawie antybiotyk za kilka dni, to powracam do leków, bo w końcu moge normalnie funkcjonować, cieszyc się z drobnostek.
Wczoraj oglądałam program o kobiecie chorej na raka szyjki macicy i wiem, że gdybym nie brała leków, już siedziałabym w kibelku i dokładnie się badała, a lepiej to jakbym wsadziła sobie głowe w środek, na szczęście obyło się bez paniki, nawet rozmawiałam z mężem o tej chorobie i nie czułam strachu:)
Powiem jeszcze tylko, że żałuję, że wcześniej nie poszłam do lekarza, bo żal mi tego zmarnowanego czasu. W tylu miejscach przez te chorobę nie byłam, tylu fajnych rzeczy nie widziałam i tyle cennego czasu straciłam.
Trzymajcie się ciepło.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 17:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 22 maja 2008, 14:39
kolba , a mozna wiedziec do jakiego chodzisz? prywatnie czy nie? ile kosztuje wizyta i jak czesto trzeba chodzic do psychiatry? acha no i najwazniejsze, jesli mieszkasz w warszawie to podaj namiary jak mozesz, bo ja wlasnie szukam kogos dobrego :lol:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ziomekzos 23 maja 2008, 10:11
ten cholerny atak serca, przerodził mi się w raka płuc. Jak o tym nie myślę, zajmę sie czymś innym to jest ekstra, ale zaraz potem myśle ze mnie nie boli to mnie zaczyna boleć. Wybieram sie do lekarza, ale cos mi ciezko, za bardzo sie boje ze cos mi jest, a jestem przekonany ze cos jest :D jak zwykle zresztą, tylko ze teraz na 1000 procent. Boje się dwóch rzeczy, boje się ze strace swoje życie, które wyprostowałem niedawno, od jakiegos czasu układa mi się tak, że lepiej nie może. Ciekawa dobra praca, dziewczyna z która mi sie dobrze mieszka, znaczaca zmiana trybu życia i generalnie mojej osoby. Druga rzecz której się boje, to jest ta pieprzona nerwica/hipochondria, bo jeżeli potrafie sobie "wkręcić taki ból w klatce, albo taki ból potrafi moja psychika wywołać to jestem przerażony. Do tego dochodzą narkotyki, które na pewno chorobe podkręciły, a dragów nie używałem "raz na jakiś czas", ale dobre 5 lat poza światem wliczając w to ponad 2 letni ciąg amfetaminowy. Jak na 19 latka to jest niezły staż. Nie wiem czy mnie rozumiecie, ćpun, który od 3 miesięcy jest innym człowiekiem, pracującym, odpowiedzialniejszym, generalnie szczęśliwszym, może stracic nagle wszsytko przez chorobe. Wlasnie teraz, kiedy mozna powiedziec zaczynam uczyć się żyć. ten strach nie daje mi normalnie funkcjonowć, a jeszcze te pieprzone płuca tak bolą Zatrudniając sie do pracy mialem oczywiście badania lekarskie, które wypadły bardzo dobrze, nie mialem tylko przeswietlenia płuc. mysle ze dzis załatwie tą sprawe. Nie wiem na co liczyć, ale cholernie sie boje. jade do lekarza u którego byłem 2 razy w ciągu 2 miesięcy z krytycznym i beznajdziejnym przypadkiem :D no i jak zawsze, prazyjeżdzam do lekarza przygotowany i z odpowiednia diagnozą. :D mam nadzieje ze jeszcze nie umre
wiecznie.chory.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 kwi 2008, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do