Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez papillon24 14 maja 2014, 19:16
dread, a badania tarczycy masz zrobione,czy wszystko ok? To chudnięcie nagłe jest niepokojące i może być objawem. Ja jem wręcz więcej, i słodkie słodkie słodkie,od tych kilku dni,kiedy nie mam w zasadzie ani chwili odpoczynku od nerwicy, ciągle jem:D
Ataki na zasadzie jest mi słabo, zemdleje, kołatanie serca przechodzę po cichu. Staram się rozmawiać, mówić do ludzi i udawać że jest ok,choć to cholernie trudne. Gorsze dla mnie jest to,że od kilku dni nie mam na nic siły, czuje scisk na wysokości mostka,do tego naraz dopada mnie mega senność. Oczywiście o wyjściu z domu nie ma mowy,jedynie do pracy,skąd szybko mogę wrócić i jestem tam tylko kilka godzin. (choć w autobusie też bywa ciężko;/)Ale póki nie mam silnych ataków, to nie narzekam.
"Just one year of love
Is better that a lifetime alone"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
11 maja 2014, 09:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez VaultHunter 14 maja 2014, 19:19
Zawału-najmniejsze ukłucie lub dyskomfort w klatce i koniec ,panika. Że się uduszę ,oszaleję. Często mam wrażenie utraty władzy na ciałem. Przede wszystkim cały czas kontroluje swoje ciało czy wszystko jest w porzadku ,to jest najgorsze.

Najgorzej miałem na początku. Wsiadając do autobusu drętwiał mi jezyk ,ręce,nogi. CZułem sie jakby mi słoń stanął na klatcie piersiowej. Jakbym był w innym świecie. A potem wychodziłem z autobusu i jak ręką odjął
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
12 maja 2014, 15:57
Lokalizacja
WWA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dread 14 maja 2014, 19:59
Też ciągle kontroluje swoje ciało, nawet zwyklym wymachem reka.
Mialam robione badania krwi i wszystko wyszlo idealnie :) jestem w 90 % pewna, ze to przez stres, bo nie ma chyba 5 min abym nie myslala o tym jak sie czuje;
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
04 maja 2014, 17:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mifune85 14 maja 2014, 20:30
dread napisał(a):Też ciągle kontroluje swoje ciało, nawet zwyklym wymachem reka.
Mialam robione badania krwi i wszystko wyszlo idealnie :) jestem w 90 % pewna, ze to przez stres, bo nie ma chyba 5 min abym nie myslala o tym jak sie czuje;


Każdy nerwicowiec kontroluje swoje ciało. Ja nie mam strachu przed chorobami ale gdy jest źle to ta kontrola powoduje, że nie mogę się skupić i mam zawroty głowy
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
11 lip 2012, 11:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 14 maja 2014, 20:33
Dziś mam chyba nerwicowy dzień. Mniej spać - idealna diagnoza... Jeszcze wczoraj zapomniałam o leku. Dziś rano było super, potem połaziłam po sklepach i jak dotarłam już do domu to myślałam, że mi głowę rozwali. Ostatnio jak boli mnie głowa to dopadają mnie mdłości. Martwi mnie to, bo nigdy tak nie miałam... Wzięłam swój lek i apap extra i trochę to minęło, ale dalej czuję się taka do niczego. A teraz jeszcze w dodatku czuję, że ten paskudny ból wraca sobie znowu... Myślę, czy wziąć jeszcze jeden apap, prysznic i iść spać...
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez barbieturan 14 maja 2014, 21:29
moje radzenie sobie polega na tym, że uciekam od razu do domu, czy to jestem u kogoś, czy stoję w kolejce w sklepie, jakby to miało jakoś pomóc a przeciez nawet tam nie czuje sie bezpiecznie ale jest dobrze chociaż przez chwile
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 14 maja 2014, 22:23
najgorszy mój poczatek nerwicy ( nie wiedzialem jeszcze o niej ) to bardzo mocne bicie serca dusznosci brak apetytu biegunka i zawroty glowy . to bylo najgorsze co moglo mnie spotkac moje zycie zmienilo sie o 360 stopni , bylem bez zycia nie mialem sily isc po jedzenie czy sie nnawet wykapac jak wstawalem bo mdlałem wciągu tygodnia dzwonilem 3 razy na pogotowie bo myslalem ze cos mam z sercem ... takie jazdy mialem ze masakra teraz jest lajt :) poza bezsennoscia
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 14 maja 2014, 22:48
Hey wszystkim.:)
Boże jak czytam wasze wpisy to widzę siebie niemal w każdej opisywanej sytuacji:) Barbie też zawsze uciekam do domu jak przerażony zająć do nory:) w domu najbezpieczniej:) mimo iż często właśnie w domu mam ataki:)
Ostatnio zauważyłam u siebie ze przed atakiem robi mi się gorąco bardzo i już czuje w jelitach i robi mi się słabo lekko dziwnie i oczywiście trzesawki się zaczynają:( nienawidzę tego uczucia tak się tego boję i przez to właśnie to mam:( chciałabym obudzić się wolna i zdrowa :( jak się czujecie jak rano wstajecie? Ja mam niemal zawsze tak jakbym nie wyspana była i ciężka głowę jakbym się dobudzic nie mogła okropnosc:(
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 14 maja 2014, 23:00
co do trzesawek to ogolnie nie masz sie czego bac bo to objawy nerwicy . mi sie rece trzesa od 2 gimnazjum teraz mam 17 lat i dalej to mam wiec mi sie nic nie dzieje takiego. jak rano wstaje to jest zazwyczaj git ale poczatki byly najgorsze spalem po 3h dziennie wiec ataki mialem przez miesiac 24/24 bylem przekrecony na maxa
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 14 maja 2014, 23:25
Ja mam atak taki drgawkowy. Zaczyna się to od nóg a potem atakuje całe ciało pi prostu spina się teraz gdy miałam nawrót znów nerwicy pierwszy atak był tak straszny ze mimo iż wiedziałam co to jest byłam jyz gotowa dzwonić na pogotowie:( pi pprostu myślałam już ze mnie to udusi:( masakra:( odkąd pamiętam tzn odkas miałam 14-15 lat zaczęły się te drgawki na tle nerwowym:( miałam nawet eeg robione ale nie wykryto nic. Nerwica ma koszmarna twarz:(
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 15 maja 2014, 15:01
Eh, ale masakra :/
Od mojego bardzo silnego ataku paniki w marcu sytuacja zrobiła się po prostu dramatyczna. Kilka razy w tygodniu teraz mam ataki i jeden gorszy od drugiego... Wracałam dzisiaj ze spaceru i poczułam nagle ból w klatce piersiowej, starałam się jakoś nie nakręcać, ale nie dało się, straciłam poczucie własnego ciała, ledwo mogłam kontrolować członki, myślałam, że zaraz padnę jak tak szłam i myślałam tylko o tym, żeby dojść do domu. Udało się. Chwilowy spokój. Usiadłam przed komputerem, zaczęłam coś przeglądać i znowu się zaczęło... Całe moje ciało uderzyło zimno, a potem jeszcze zaczęła mi drętwieć lewa ręka... Już mam tego naprawdę dosyć.
Zrobiłam kilka badań, w tym EKG i wyszło ok. Idę jeszcze jutro do lekarza, chcę dostać skierowanie do neurologa:/ I kardiolog też by się przydał.
Dopiero 2 czerwca mam wizytę u psychiatry...
Obawiam się, że do tego czasu zdążę zwariować.
Mam tylko nadzieję, że jakieś leki mi pomogą :(
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mifune85 15 maja 2014, 18:11
lony napisał(a):Eh, ale masakra :/
Od mojego bardzo silnego ataku paniki w marcu sytuacja zrobiła się po prostu dramatyczna. Kilka razy w tygodniu teraz mam ataki i jeden gorszy od drugiego... Wracałam dzisiaj ze spaceru i poczułam nagle ból w klatce piersiowej, starałam się jakoś nie nakręcać, ale nie dało się, straciłam poczucie własnego ciała, ledwo mogłam kontrolować członki, myślałam, że zaraz padnę jak tak szłam i myślałam tylko o tym, żeby dojść do domu. Udało się. Chwilowy spokój. Usiadłam przed komputerem, zaczęłam coś przeglądać i znowu się zaczęło... Całe moje ciało uderzyło zimno, a potem jeszcze zaczęła mi drętwieć lewa ręka... Już mam tego naprawdę dosyć.
Zrobiłam kilka badań, w tym EKG i wyszło ok. Idę jeszcze jutro do lekarza, chcę dostać skierowanie do neurologa:/ I kardiolog też by się przydał.
Dopiero 2 czerwca mam wizytę u psychiatry...
Obawiam się, że do tego czasu zdążę zwariować.
Mam tylko nadzieję, że jakieś leki mi pomogą :(


Skoro EKG wyszło dobrze to po co do kardiologa. Neurolog nigdy nic nie znajduje, bo każdy z nas gdy miał pierwsze silne ataki paniki, zalicza wizytę u neurologa. Ale zbadać się warto. Leki pomogą bo zawsze pomagają tylko trudno jest to oczekiwanie
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
11 lip 2012, 11:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez martusia1979 15 maja 2014, 22:06
dread napisał(a):Też ciągle kontroluje swoje ciało, nawet zwyklym wymachem reka.
Mialam robione badania krwi i wszystko wyszlo idealnie :) jestem w 90 % pewna, ze to przez stres, bo nie ma chyba 5 min abym nie myslala o tym jak sie czuje;





To nerwica radze leczyć można nad tym zapanować psychoterapeuta da ci wskazówki jak to robić powiem tak to rozregulowany organizm i z czasem nauczysz się nad tym panować tylko wymaga to ogromnej pracy.Obserwacja własnego organizmu to najgorsze co moze być wiem to po sobie walcze z tym. Przez to wpadłam w depresję hipohondryczną! Nie poddawaj się dodam,że najlepszym rozwiązaniem jest wysiłek fizyczny wiem ,że to w tej chwili niewyobrażalone ale naprawdę pomaga i budujesz własną pewność swojego ciała!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
14 maja 2014, 18:31

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 15 maja 2014, 22:24
mam nerwice i mialem isc na rezonans i powiedzial ze nie ma takiej potrzeby bo nie mam jeszcze takich objawow bo tylko przyjmuja z guzem mózgu i czym tam . 150 km na marne . jak na 17 latka dobrze radze sobie z nerwica bez zadnej pomocy jedynie bardzo kumple mi pomagaja da sie z nimi pogadac . zadni lekarze nic z poczatku tylko bylo u mnie 3 x razy w tygodniu pogotowie jak jeszcze nie wiedzialem o nerwicy myslalem ze serce mi wybuchnie . da sie to ogarnac bez zadny terapii lecz leki tylko na uspokojenie
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do