Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 02 kwi 2014, 14:20
wszystko robie w takim stanie ciagle mnie jeszcze do tego zamracza i kreci sie w glowie z roku na rok bardziej ja niewiem jak ja wogole zyje staram sie jeszcze zeby jakos wyglądać ....

-- 02 kwi 2014, 13:23 --

ale chyba w te lato na rower juz nie dam rady do tego nogi strassznie miękkie luzne kolana i biodra ehhh :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 02 kwi 2014, 14:24
Amanda3, pracujesz?uczysz sie?aż sie dziwie jak Ty to ogarniasz? nie masz leków tylko dereALKĘ?
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 02 kwi 2014, 14:29
nic nie ogarniam już:( jem anafranil czasem bzdiaz. lęk cały czas przed kazda czynnością i takie bloki ale zmuszam sie do wszystkiego staram sie ciagle czyms interesować na siłe . do tego mam pelno dolegliwosci jelitowo żolądkowych i jescze zerową odporność :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 02 kwi 2014, 14:37
Amanda3, czyli anafranil Ci nie pomaga.....próbowałas innych leków? bo ja też juz wszystkie przetestowałam...pracujesz? pomagają Ci najblizsi...u mnie z funkcjonowaniem też kiepsko pomaga mi mąz bo samej to kiepsko...mam silną agorafobię..
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 02 kwi 2014, 14:39
po fluoksetynie koszmar , po sulpirydzie koszmar , paroksetyna jeszcze bardziej mnie pozaciskało strasznie ,po spamilanie dostałam w nocy omamów ranperidon gorsza deprecha niedowład w nogach i na oczy nic nie widzialam psychicznie tez gorzej

-- 02 kwi 2014, 13:48 --

żyjemy z mamą z niskiej wypłaty ojca , a mama z rakiem po mastektomi tez zle sie czuje ma depresje , ja nie pracuje nie umiem dziennie po 8h niewyobrazam sobie z moimi dolegliwosciami kiedys podejmowałam proby ale zawsze zostałam potraktowana jak zero , bo kazdy widzie ze cos jest nie tak ze mna pozatym dolegliwości cielesne są juz za bardzo zaawansowane zeby pracowac dziennie zwłaszcza jelita i żołądek , w użedzie pracy nic nie rozumią a trzeci psychiatra z kolei który mnie leczy też nie grzeszy jakimś szerszym pomysłem wrecz stara się juz jak najszybciej mnie pozbyc z gabinetu

-- 02 kwi 2014, 14:01 --

anafranil mnie podtrzymuje przy zyciu jak raz odłozylam na tydzien to potem nie umiałam wogole chodzić nie czułam nóg nie umiałam oddychac a wszystkie dolegliwosc poglębiły się o 200%
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 02 kwi 2014, 15:28
Amanda3, to rzeczywiscie kiepsko,tak jak u mnie....i co zrobić? jak cieszyć się życiem? jak mieć nadzieję? a anafranilu ile bieżesz? kiedyś brałam,ale mi nie pomagał..
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 02 kwi 2014, 15:36
rano jedna w poludnie jednai wieczoram jedna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 02 kwi 2014, 15:39
Amanda3, ale jaka dawkę? ja doszłam do 175 ale i tak mi nic nie pomógł...może zwiększ dawke...
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 02 kwi 2014, 18:13
3 x 75
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 02 kwi 2014, 18:37
Amanda3, czyli praktycznie wszystko na Twojej głowie...anafranilu też dawka spoko...a benzo Ci cos pomaga? ale i tak Cię podziwiam że to ogarniasz...
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 03 kwi 2014, 15:32
Amanda3 pink_hope właśnie miałem Was pytać jakie dolegliwości macie zdiagnozowane i czy nie macie czasem właśnie agorafobii?..Podejrzewam,że lekarze zmieniają temat,bo nie wiedzą jak tą derealizację leczyć, tak jak wspomniałem wcześniej, kiedyś jak nie wiedziałem co mi jest, a pojawiła się paskudna derealizacja, to nie wiedziałem kompletnie co mam zrobić..teraz wiem trochę więcej, od paru lat chodzę na psychoterapię do psychologa klinicznego (pod opieką psychiatry też jestem) i dowiedziałem się kilku rzeczy, że po1. derealka to po prostu objaw bardzo silnego lęku, a właściwie jeden z objawów, takich jak napięcie mięśniowe w różnych partiach ciała, tachykardia, bóle głowy, szybkie tentno, bóle brzucha, biegunka, a nawet wymioty, słabość nóg, potliwość, kłopoty z koncentracja i pamięcią itd itd po 2. że derealizacja ponoć często właśnie występuje w agorafobii, ale nie tylko, bo także ponoć razem z objawami abstynencyjnymi w trakcie odstawiania benzodiazepin po długim okresie, występuje też często w trakcie napadu paniki..

Ja mam zdiagnozowaną przez psychologa fobię społeczną, z wtórną od niej agorafobią, czyli z tego co zrozumiałem jak wyleczę fobię społeczną to razem z nią zniknie i agorafobia..Razem z tymi fobiami występuje u mnie zespół lęku uogólnionego, czyli taki jakby stały lęk i napięcie przez cały dzień (nie napadowy). Po odstawieniu leków (5 lal temu) miałem tak silną derealizację, że po prostu, jak tu ktoś już pisał chyba w 1 poście totalny "Matrix" !! :( naprawdę miałem poczucie, że to nie dzieje się wcale w mojej głowie, tylko coś z tym światem się porobiło:( niby taki sam, a był tak dziwny, po prostu makabra..Piszę o tym dlatego,że wciągu tych kilku lat regularnego uczęszczania na psychoterapię mój lęk i jego siła z poziomu w skali 80-90% ( 1 rok po odstaw. benzo) stopniowo słabł w ciągu kolejnych lat a wraz z nią derealizacja, teraz ten lęk utrzymuje się w granicach średnio w zależności od dnia 40-50% i derealizacji prawie nie ma lub czasem taka jest lekka
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pink_hope 04 kwi 2014, 13:03
Przemek_44, ja mam silna agorafobię z silnymi lękami i napadami paniki,przez to włączyła sie depresja...myśli natrętne :(
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 05 kwi 2014, 01:24
pink_hope No to współczuję i witaj w klubie (niestety) :(..a od dawna masz tą agorafobię? a można zapytać, czy w ogóle nie wychodzisz z domu? Czy w jakichś sytuacjach, czy warunkach tak? czy twoja agorafobia jest związana z jakimś wydarzeniem z przeszłości (?) pojawienie się jej z czymś wiążesz? Ja po odstawieniu leków nie wychodziłem prawie w ogóle przez dwa lata, tylko wtedy kiedy naprawdę musiałem, ale u mnie tak jak napisałem wiąże się to z fobią społeczną, tylko że mechanizmy psychiczne płatają nam czasem takie figle, że np w moim przypadku to przez pierwsze dwa lata ja w ogóle nie czułem (nie zdawałem sobie sprawy) że mam fobie społeczną i że to tak naprawdę główna moja dolegliwość, czułem natomiast objawy agorafobii, która jest wtórna, a fobia społeczna była jakby "pod nia" zamaskowana

pink_hope a oprócz leków próbowałaś jakichś innych form leczenia, np psychoterapii? ponoć najlepsze efekty daje łaczenie jednego z drugim
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 08 kwi 2014, 21:42
Jeszcze mnie tu nie było a cierpię od lat na derealizację. Czasem jest większa, czasem mniejsza. Dopiero dziś o niej tak na prawdę poczytałam i co nie co wiem, ale i tak się tego boję. Okropne uczucie. Bardzo przeszkadza mi w życiu i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Chodzę do psychiatry i na psychoterapię, ale na razie zeszłam na samo dno i nie mogę się od niego odbić. Nie mogę przez to niczym się zająć, zacząć pracować, uczyć się...

Macie jakieś sposoby na derealkę? Co robić w momencie "ataku" derealizacji?

Przemek_44, mam rozumieć, że aby pozbyć się DPD to należy znaleźć i wyeliminować przyczynę?

Przy okazji wspomnę że cierpię na nerwicę lękową. Biorę Hydroxizynę na noc. Próbowałam Tianeptyny i Sertraliny - oba poszły w odstawkę i więcej nie wrócę do tego typu leków. Nie pomogły w moich problemach...:(
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do