Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 27 sie 2013, 10:29
amelia83 napisał(a):ja oststnio mam tak w znanym dobrze mi miejscach mam uczucie, że jestem pierwszy raz i do tego ciągły lęk że coś się stanie, że nie trafię, że się zgubię...wszystko wydaje mi się obce, nieznane takie inne


Jakbym siebie czytał;)

ladywind depersonalizacji chyba nie mam, bardziej do mnie pasuje derealizacja - choc i tu niemam wszystkich objawów ale powiedzmy większość

-- 28 sie 2013, 12:14 --

macie też tak jak Ja, że czasami jak za dużo na raz chcę powiedzieć to zaczyna mi brakować tlenu, pojawia się zaraz silny zawrót głowy, a po tym lęk i kołatanie serca? Od czasu nerwicy tak mam, wcześniej może tylko mi się lekko by w głowie zakręciło
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oliwka242 28 sie 2013, 17:15
Masakra..znowu wszystko wróciło..a było tak dobrze..nerwicę lękową mam już 20lat,od 8 leczoną..biorę 5lat rexetin,przez 4lata w dawce 10mg.,tak mnie postawił na poczatku na nogi,że wiedziałam,że żyję,4 lata były naprawdę super,ani jednego ataku paniki..ale po 4latach nastąpił nawrót,moja psychiatra podniosła wówczas mi dawkę do jednej tabletki czyli do 20mg. i nastąpiła poprawa na kolejne pół roku..teraz niestety tak mnie powaliło,że czuję się tak jak z początku choroby,jakbym tego rexetinu w ogóle nie brała..cały czas czuję się jakbym się nałykała jakiś prochów,non stop odczucie odrealnienia,nawet na moment nie mam poczucia rzeczywistości..co prawda nie mam ataków paniki,ale to uczucie odrealnienia jest okropne..mam spowolnione ruchy,zero apetytu,nie mogę pracować..a za tydzień szkoła,muszę dzieci przygotowywać do szkoły,a ja jestem do niczego...byłam wczoraj u psychiatry,kazała znowu zwiększyć lek z 20mg.na 30mg..boję się aż tak dużej dawki..dzisiaj zwiększyłam tylko o 5mg...bo boję się,że jeszcze się pogorszy jak to bywa przy powiększaniu dawki na początku..i czy pomoże rexetin na to uczucie derealizacji?Przecież w takim stanie jakbym była na prochach nie da się funkcjonować...to jest okropne...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 sie 2013, 16:51

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 28 sie 2013, 23:03
oliwka242 napisał(a):Masakra..znowu wszystko wróciło..a było tak dobrze..nerwicę lękową mam już 20lat,od 8 leczoną..biorę 5lat rexetin,przez 4lata w dawce 10mg.,tak mnie postawił na poczatku na nogi,że wiedziałam,że żyję,4 lata były naprawdę super,ani jednego ataku paniki..ale po 4latach nastąpił nawrót,moja psychiatra podniosła wówczas mi dawkę do jednej tabletki czyli do 20mg. i nastąpiła poprawa na kolejne pół roku..teraz niestety tak mnie powaliło,że czuję się tak jak z początku choroby,jakbym tego rexetinu w ogóle nie brała..cały czas czuję się jakbym się nałykała jakiś prochów,non stop odczucie odrealnienia,nawet na moment nie mam poczucia rzeczywistości..co prawda nie mam ataków paniki,ale to uczucie odrealnienia jest okropne..mam spowolnione ruchy,zero apetytu,nie mogę pracować..a za tydzień szkoła,muszę dzieci przygotowywać do szkoły,a ja jestem do niczego...byłam wczoraj u psychiatry,kazała znowu zwiększyć lek z 20mg.na 30mg..boję się aż tak dużej dawki..dzisiaj zwiększyłam tylko o 5mg...bo boję się,że jeszcze się pogorszy jak to bywa przy powiększaniu dawki na początku..i czy pomoże rexetin na to uczucie derealizacji?Przecież w takim stanie jakbym była na prochach nie da się funkcjonować...to jest okropne...


Nie chce Cię straszyć ale poczytaj sobie na ulotce skutki uboczne paroksetyny, na pewno jest napisane, że może wywoływać derealizację ;)
Miałem to samo, brałem 20mg rok czasu było ok potem nagle derealizacja, powiedziałem o tym lekarce i stwierdziła, że to może być po paroksetynie i kazała odstawić. Pół roku nie biorę a czasami jeszcze mam derealkę no ale w porównaniu do tego co wtedy to nie ma porównania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 28 sie 2013, 23:04
oliwka242 zapisz się po prostu na dobrą psychoterapie, bo u Ciebie objawy zaleczasz tylko objawowo na jakiś czas, podczas gdy psychika zostaje taka sama i po pewnym czasie wszystko wraca -jak dla mnie normalna rzecz
Ostatnio edytowano 28 sie 2013, 23:07 przez bvb25, łącznie edytowano 1 raz
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 28 sie 2013, 23:05
bvb25 napisał(a):macie też tak jak Ja, że czasami jak za dużo na raz chcę powiedzieć to zaczyna mi brakować tlenu, pojawia się zaraz silny zawrót głowy, a po tym lęk i kołatanie serca? Od czasu nerwicy tak mam, wcześniej może tylko mi się lekko by w głowie zakręciło


Bo zazwyczaj w nerwach za szybko mówimy, trzeba się na tym łapać i starać się zwolnić, wtedy się bardziej uspokajasz i inny Cię lepiej zrozumieją ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez bvb25 29 sie 2013, 12:14
wczoraj grałem 2h w piłkę nożną - pierwszy raz do 1,5 roku jak mi się nerwica pojawiła i jakoś dzisiaj się czuje lepiej psychicznie, polecam wszystkim wysiłek fizyczny na sprawy nerwicowe, w piątek też gram:)
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez nerwa 30 sie 2013, 11:13
no mnie dzisiaj tez derealizacja zawrocila z drogi do pracy :( doszlam do wniosku, ze i tak sie na niczym nie skupie tam, co zaczął się lęk pojawiac - zaluje troche, ze nie wzielam z rana bezno, moze byloby lepiej.
Ale powiem wam, ze jak w domu siedze, to derealka mi tak az nie przeszkadza.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dżejmson 30 sie 2013, 15:32
bvb25, mnie na sprawy nerwicowe to też pomaga, najlepiej bieganie ;)
Sertralina działa przeciwlękowo coraz lepiej, poziom derealizacji opada.
Dżejmson
Offline

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 31 sie 2013, 15:12
Ja jestem 2 tygodnie na Wellbutrinie i niestety powoduje on zawroty głowy i uczucie takiej dezorientacji, otumanienia co w połączeniu z derealizacją jest prawdziwą katorgą, na prawdę.. męczarnia taka, że ch... :roll: a tak poza tym to żadnych skutków na plus, pomęczę się jeszcze trochę, ale coś czuję, że rzucę w cholerę ten lek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez zima 01 wrz 2013, 09:56
na mnie setra miała zbawienny wpływ po 6 tygodniach stosowania.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oliwka242 01 wrz 2013, 16:24
Majkel86 napisał(a):
oliwka242 napisał(a):Masakra..znowu wszystko wróciło..a było tak dobrze..nerwicę lękową mam już 20lat,od 8 leczoną..biorę 5lat rexetin,przez 4lata w dawce 10mg.,tak mnie postawił na poczatku na nogi,że wiedziałam,że żyję,4 lata były naprawdę super,ani jednego ataku paniki..ale po 4latach nastąpił nawrót,moja psychiatra podniosła wówczas mi dawkę do jednej tabletki czyli do 20mg. i nastąpiła poprawa na kolejne pół roku..teraz niestety tak mnie powaliło,że czuję się tak jak z początku choroby,jakbym tego rexetinu w ogóle nie brała..cały czas czuję się jakbym się nałykała jakiś prochów,non stop odczucie odrealnienia,nawet na moment nie mam poczucia rzeczywistości..co prawda nie mam ataków paniki,ale to uczucie odrealnienia jest okropne..mam spowolnione ruchy,zero apetytu,nie mogę pracować..a za tydzień szkoła,muszę dzieci przygotowywać do szkoły,a ja jestem do niczego...byłam wczoraj u psychiatry,kazała znowu zwiększyć lek z 20mg.na 30mg..boję się aż tak dużej dawki..dzisiaj zwiększyłam tylko o 5mg...bo boję się,że jeszcze się pogorszy jak to bywa przy powiększaniu dawki na początku..i czy pomoże rexetin na to uczucie derealizacji?Przecież w takim stanie jakbym była na prochach nie da się funkcjonować...to jest okropne...


Nie chce Cię straszyć ale poczytaj sobie na ulotce skutki uboczne paroksetyny, na pewno jest napisane, że może wywoływać derealizację ;)
Miałem to samo, brałem 20mg rok czasu było ok potem nagle derealizacja, powiedziałem o tym lekarce i stwierdziła, że to może być po paroksetynie i kazała odstawić. Pół roku nie biorę a czasami jeszcze mam derealkę no ale w porównaniu do tego co wtedy to nie ma porównania.



czytałam ta ulotkę,owszem jako objaw działań niepożądanych jest również depersonalizacja...teraz się wystraszyłam na dobre,ponieważ ten lek uratował mi życie,dzięki niemu nie odczuwam napadów paniki,a miałam je codziennie..nie wychodziłam z domu,nie byłam w stanie nic zrobić,a po rexetinie wszystko mi minęło...teraz mam zwiększoną dawkę..psychiatra kazał zwiększyć o 10mg.,na razie jednak zwiększyłam o 5mg...u mnie ten objaw depersonalizacji pojawił się w momęcie pominięcia jednej dawki,skończył mi się akurat lek i na noc nie wziełam,tylko dopiero rano jak kupiłam..ale rano już własnie wstałam z tym okropnym uczuciem depersonalizacji..dodam iż depersonalizacja jest bardzo uciążliwa,ponieważ nie opuszcza mnie nawet na moment,zasypiam z nią i jak tylko rano otworzę oczy to już ją mam..i tak calutki dzień..a odnośnie odstawienia rexetinu to zapytałam swojej psychiatry czy może być tak iż choroba wróciła,bo jednak tak długo już biorę ten rexetin,że może przestał działać i mi pomagać..a psychiatra powiedział,że te leki nie przestają działać i,że nie może w tym momencie go odstawić bo skoro jest takie pogorszenie,to po odstawieniu nie dałabym w ogóle rady sobie poradzić..ot i takie błędne koło:(

-- 01 wrz 2013, 16:26 --

acha..i psychiatra powiedział,że ten objaw depersonalizacji to objaw nerwicy i,że dawkę trzeba zwiększyć...i bądż tu mądrym..:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 sie 2013, 16:51

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 01 wrz 2013, 18:57
zima, a na mnie nie, nawet po wielu miesiącach stosowania :P a cierpiałaś wcześniej na d/d?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Amanda3 01 wrz 2013, 19:00
Jesteście wszyscy mną a ja wami ja jużnawet nic nie pisze wyręczacie mnie dobrze ze nie jestem sama w tym wszystkim ale i tak postepuje choroba , ja mam jeszcze takie cos ze jak jest ponizej 15 stopni to juz zamarzam oczy mi zamarazją i trace wzrok palce robia sie niebieskie i trace czucie . Akiedys miałam takie dobre krążanie :( :( . Dusi mnie ciezko oddychać DD dopierdala za dwóch nawet mam pustke i nie wiem co pisac pustke w glowie tak bazmyslnie bym mogla siedziec po 12h i sie nie ruszac , od 2 tyg nie umiem słyszec muzyki chyba dopamina spadła /cenzura/ wie :/ światło razi źrennice małe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 lut 2013, 20:02
Lokalizacja
śląsk

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oliwka242 01 wrz 2013, 20:37
oj..jest ciężko...tyle lat z tym paskudztwem się męczyć..ja już nawet sama w domu nie zostaję,albo mąż,albo mama przyjeżdza jak mąż w pracy..powiem szczerze,gdyby nie to,że mam dwójkę wspaniałych dzieci,które nie zasną bez buziaka od mamy na dobranoc już dawno bym chyba z mostu skoczyła,taka jestem umęczona tą chorobą już..a teraz ta okropna depersonalizacja..nie odpuszcza,non stop 24h na dobę mnie męczy:(nic tylko płakać się chce:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 sie 2013, 16:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do