Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez kamm 23 gru 2009, 21:12
Waleczna napisała: "Odbieram egzystencje jako coś ekstremalnie nieprzyjemnego". I to jest te zdanie które podsumowuje to jak od jakiegoś czasu sie czuję. Normalnie dawno nic nie zrobiło na mnie takiego wrażenie jak to, strzał w dziesiątkę, mam wreszcie to słowo którego tak długo szukałem i "wymyślałem" sobie inne jego wersje, żeby sam dla siebie jakoś wytłumaczyć ten stan. A stan to bardzo nieprzyjemny, bo odbiera całkowicie każdą, nawet najmniejszą przyjemność wynikającą z życia, a przecież te mamy tylko jedno :)
Pozdrawiam.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
02 lis 2009, 19:08

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 23 gru 2009, 21:18
kamm napisał(a):Waleczna napisała: "Odbieram egzystencje jako coś ekstremalnie nieprzyjemnego". I to jest te zdanie które podsumowuje to jak od jakiegoś czasu sie czuję. Normalnie dawno nic nie zrobiło na mnie takiego wrażenie jak to, strzał w dziesiątkę, mam wreszcie to słowo którego tak długo szukałem i "wymyślałem" sobie inne jego wersje, żeby sam dla siebie jakoś wytłumaczyć ten stan. A stan to bardzo nieprzyjemny, bo odbiera całkowicie każdą, nawet najmniejszą przyjemność wynikającą z życia, a przecież te mamy tylko jedno :)
Pozdrawiam.


Ale dlaczego??? Z jakiego powodu to dla Ciebie coś ekstremalnie nieprzyjemnego? Przepraszam, że tak pytam wprost... (jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj...)
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez waleczna 23 gru 2009, 23:29
Dzięki za odp. miło tak sobie pogadać. Od razu mi lepiej. Tymczasem życzę Wam wszystkim roku lepszego niż ten mijający. Obyśmy wszyscy wkroczyli w niego z nowymi siłami i już nie nadzieją ale pewnością i determinacją do wyzdrowienia:)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 paź 2009, 22:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 24 gru 2009, 09:06
waleczna napisał(a):Dzięki za odp. miło tak sobie pogadać. Od razu mi lepiej. Tymczasem życzę Wam wszystkim roku lepszego niż ten mijający. Obyśmy wszyscy wkroczyli w niego z nowymi siłami i już nie nadzieją ale pewnością i determinacją do wyzdrowienia:)


Po to tu jesteśmy, żeby się wzajemnie jakoś wspierać, nawet poprzez kilka słów - wtedy jest trochę łatwiej, raźniej, lżej...

Życzę Wam Wszystkim wspaniałych, magicznych, pogodnych, przepełnionych radością, wolnych od lęków i niepokoju Świąt!!!
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez polakita 24 gru 2009, 10:42
Nawzajem - życzy wam wasza Mikołajka :)
polakita
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez mieszanka 24 gru 2009, 11:58
dziękujemy ;)
ja życzę przede wszystkim siły, aby wyjść z tego cholerstwa i znowu cieszyć się życiem tak jak wcześniej.
aby spełniły Wam się wszystkie marzenia.
abyście w nowy rok weszli z uśmiechami na twarzy i nadzieją, że wszystkie złe chwile miną i nie wrócą już nigdy.
wesołych świąt! ;)

[Dodane po edycji:]

święta, święta i... po świętach.
ostatni dzień, a i tak czuję się jakby to był normalny, zwykły dzień. :(
w dodatku lęki się dzisiaj nasiliły. :( a dokładniej to od wczoraj wieczorem. stało się coś co nadal uważam za dziwne... pierwszą myślą było to, że mam schizę i że lekarz najwidoczniej się pomylił. otóż wczoraj położyłam się spać dość późno. i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że dosłownie w pewnym momencie usłyszałam jakiś głos. usłyszałam jakby ktoś powiedział moje imię, wyraźnie grubym i zmienionym głosem, którego chyba nigdy nie słyszałam. aaaaaaaaaaaaa! nadal jak sobie to przypominam to się cała trzęsę. nieeee! ;( ja nie chcę miec schizy no. :/ weźcie mną potrząśnijcie albo skopcie mi tyłek, żebym nie panikowała ;(
"z losem wygrać w to w co gram..."
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2009, 12:58

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez normalny będe 27 gru 2009, 18:45
mieszanka uspokój się, mi czasami się zdarza w pracy że ktoś mnie woła, raz poszedłem się zapytać co chcieli ale nikt mnie nie wołał. :( Czasami jak ludzie rozmawiają a ja stoję gdzieś dalej to myślę że o mnie gadają. Do tego dochodzą lęki i po zawodach.
Odchodzę z forum jako zwycięzca. Bo tak naprawdę nic mi nie było. Ale wszystko temu potworowi co siedział mi w glowie i jest u każdego człowieka, zniszczyłem go jego własną bronią. Obojętnie co nie zrobię będe szczęśliwy, w granicach rozsądku, bo przecież nie zabiję człowieka. :) Pokój wam.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 paź 2009, 18:54

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martenzyt 27 gru 2009, 19:52
Spokojnie! Omamy przysenne (tzw. hipnagogiczne) wystepują u zdrowych ludzi! Tez czasem jak usypiam to slyszę jakieś fragmenty dialogów itd. Mówiłem o tym psychiatrze i powiedział że to nie schizofrenia:)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 lip 2009, 01:53

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Joaśka 28 gru 2009, 10:34
mieszanka napisał(a):święta, święta i... po świętach.
ostatni dzień, a i tak czuję się jakby to był normalny, zwykły dzień.


Ja też w drugi dzień Świąt nie miałam świątecznego nastroju - przeleżałam go w łóżku, bo znowu odezwały się moje zatoki, echhh... :(

Martenzyt ma rację, takie stany się zdarzają przy usypianiu, to nie jest stan chorobowy. Tak więc Mieszanka nie wkręcaj sobie żadnej schizofrenii! Najlepiej o niej nie czytaj w ogóle w necie, nie myśl, nie zastanawiaj się. Zajmij się czymś, tylko nie wyszukiwaniem chorób, bo to pogarsza sprawę... Pozdrawiam i dobrego dnia!
Joaśka
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez mieszanka 28 gru 2009, 15:26
normalny będe, martenzyt, Joaśka, dzięki Wam ;) już czuję się lepiej, lęków jak na razie też nie mam ;)

a jak tam Wasze samopoczucie?
"z losem wygrać w to w co gram..."
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2009, 12:58

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez martenzyt 29 gru 2009, 01:01
U mnie to raz lepiej, raz gorzej. Tydzień temu miałem jeden taki okropny dzień... byłem pewien na 100% że za chwilę zwariuję. No i nie zwariowałem... Sam już nie wiem co o tym myśleć. Ja to mam tak, że jak mam taką mocną derealizację albo depersonalizację, to jestem wtedy pewien że sytuacja jest beznadziejna i że nie ma z niej wyjścia. Nachodzą mnie wtedy najczarniejsze myśli. Kiedy z kolei jest w miarę ok (tak jak teraz) to znowu myślę sobie, że da się to pokonać i że nie jest tak źle:) Kurde mam zapisane SSRI ale jeszcze się wstrzymuję. Już wytrzymałem 10 miesięcy i jest lepiej niż na początku, więc mam nadzieję, że samo przejdzie. Fajnie, że wspieramy siebie wzajemnie, bo ktoś kto czegoś takiego nie przeżył, nie może sobie wyobrazić takich rzeczy jak na przykład uczucie, że wszystko to sen albo uczucie pustki. Trochę to smutne. Ale tak sobie myślałem, że jakbym z tego kiedyś wyszedł, to będę wdzięczny za takie doświadczenie. Tak na prawdę, to jest to swego rodzaju lekcja. Uczy nas co jest w życiu ważne. Zmusza do szukania sensu życia. Po wszystkich myślach egzystencjalnych doszedłem do wniosku, że życie jest piękne a cały świat został idealnie zaprojektowany. Tylko, że nie raz bardzo ciężko jest walczyć z każdym nowym dniem. Jak w piosence Dżemu:) Razem musimy dać rade!!
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 lip 2009, 01:53

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tracer 29 gru 2009, 23:57
Ja mam derealizacje rok równy. Przez maryche ;/.
Czytałem dużo o tym ostatnio i są różne zdania , że tego się nie da wyleczyć lub się da.
Ja staram się nie na kręcać , wieć . Zaczołem biegać , siłka , ograniczyłem kompa tv.
Chcialbym pojsc do psychologa ale się boje.;/
Co byście mi doradzili?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 gru 2009, 22:04

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gringo 30 gru 2009, 01:01
Pojdz do psychologa.
Gringo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 30 gru 2009, 01:10
tracer, myślę że dd można wyleczyć, jak się tobie objawia to dd, masz to non stop? powoduje u ciebie lęki ten stan? Zależy jak bardzo dd twoje jest nasilone, czy miewasz ataki paniki np z tego powodu?
Dobrze, ze robisz już coś w tym kierunku, jak wiesz bardzo wiele osób miało to po narkotykach, i znam pare które się z tego wyleczyły, jedni sport inni leki, niektrym po trawce po jakimś zcasie stan dd sam zanikał. Zależy jak silne masz tą derealke.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do