Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Venus 07 lut 2009, 22:08
Victorku nie pisz, że jesteś wariatem...tylko po prostu nadwrażliwcem i do tego się trochę w życiu pogubiłeś. :smile: Ale jak czytam to co piszesz to przyznam szczerze, że się cieszę, że nie wzięłam tego Paromercku :shock: a jak napisałeś: jestem tym kimś, kto też powinien go brać. :lol:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 lut 2009, 22:18
Venusik nie sugeruj się w żadnym wypadku tym że na mnie ten lek tak dziwnie zadziałał a może nie dziwnie, może tak być musi, ale jak by nie było wielu czytałem że pomógł ten lek i nie mieli żadnych objawów nieporządanych, tak więc niech nikt nie bierze tego do siebie, w oóle nie powinienem o tym pisać że źle na mnie zadziałał ale musiałem to gdzieś wyrzucić:)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Venus 07 lut 2009, 22:19
Victorku spokojnie :smile: nie mow tez, że źle zadziałał bo być może to jest sygnał ze on właśnie działa na Ciebie i za jakiś czas może akurat będzie wszystko dobrze :D oby, trzymam za to kciuki :D
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 07 lut 2009, 23:08
Victorek, myślę, że może być dokładnie tak jak mówi Venus, może to sygnał, że lek właśnie działa...nie jesteś wariatem i nie mów tak nawet, wiem jak się czujesz, ja też nieraz patrzę na moich bliskich, na chłopaka, który robi co może żeby mnie zrozumieć i wesprzeć i aż mi się chce płakać (zresztą ja często płaczę) kiedy sobie pomyślę, jak mogłoby być pięknie gdybym tylko była taka jak kiedyś, zdrowa...ale nie jesteśmy wariatami!poprostu mamy tego pecha w życiu, że jesteśmy zbyt wrażliwi, że byliśmy zbyt wrażliwi, a teraz jest jak jest, musimy walczyć o normalne życie, o takie samopoczucie jakie mieliśmy przed chorobą!skonsultuj się z lekarzem Viktorku jeśli ten stan będzie się powtarzał, a narazie się nie martw, będzie dobrze zobaczysz!powodzenia!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 08 lut 2009, 17:46
Dzięki wam za słowa otuchy, dzisiaj lepszy dzień ale nie połnąłem tego leku, może bym i połknął ale co zrobię jutro? musze iść do pracy, nie mogę wziąć wolnego, nie wiem czy od następnego tygodnia nie wezmę urlopu ze dwa tygodnie i jakoś może wyłykam to świństwo wspierając się cloranxenem albo lorafenem, bo w sumie ten lorafen miałem brać razem z tym Paromerckeim może tu był błąd.
W każdym bądź razie czekam na tą terpię też może to bedzie ten strzał w dychę, po wczorajszym, nawet dzisiaj ta derealizacja nie jest taka straszna :) ale wiadomo to długo nie potrwa :)
Dzięki jeszcze raz i za was też trzymam kciuki, Wiola pisz jak bedzie u tego psychologa jutro :)
pozdro
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 08 lut 2009, 18:58
Victorek, no jasne, że napisze, jutro mam też psychiatrę, a co sobie będę żałować :D nie wiem jak to przeżyję, ale dzisiaj miałam fajne samopoczucie więc o tym nie myślałam za bardzo...nie dziękuj Viktorku, wszyscy tu musimy się nawzajem wspierać :smile: a co do leków to mogłeś rzeczywiście wziąć ten lorafen...pozdrawiam!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 08 lut 2009, 22:07
Słuchajcie a mam pytanie do wszystkich z tą dd, czy czujecie czasem jak by do was nie docierało wszystko z zewnątrz? jakbyście bodźcy nie odczuwali jak powinno być? albo gorzej nawet zupełnie tak jakbyście postradali rozum, i logiczne myślenie?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Venus 08 lut 2009, 22:11
Victorku ja mam tak non stop i często mi się wydaje czy ja juz nienormalna jestem, czy w ogole mi mózg nawali. Czasami to mam wrażenie, że tracę świadomość :shock: a wtedy to już lęk na maksa.
Albo bodźce odczuwam za mocno albo za słabo, normalnie bzikuję :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 08 lut 2009, 22:13
hmmm wiesz, że często mam różne takie dziwne wrażenia, tak jak z tym słuchem co pisałam wcześniej, czasem nic do mnie nie dociera nawet jak ktoś coś do mnie mówi, zresztą o tym też pisałam...to wszystko wina nerwicy niestety...z logicznym myśleniem podobnie, czasem nie potrafię poskładać nawet swoich myśli logicznie:/

[*EDIT*]

z bodźcami tak samo np barwy czasem wydają mi się jaskrawsze niż w rzeczywistości, to jest okropne uczucie...

[*EDIT*]

od razu mam dreszcze, zawroty głowy itp a za tym idą chore myśli i przypisywanie przyczyn tego wszystkiego, że wiesz, że o choroba psychiczna albo opętanie....

[*EDIT*]

no więc tak, byłam dzisiaj u tego nowego psychologa i psychiatry i jestem bardzo zadowolona, Pani psycholog w miarę fajna, Pani psychiatra świetna babka, w życiu nie spotkałam takiego świetnego lekarza, dała mi nowy lek i kazała powoli wychodzić z tego lorafenu, wszystko mi dokładnie wyjaśniła także jestem o wiele spokojniejsza. Zdiagnozowała u mnie zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne czy jakoś tak, w każdym razie jest to nerwica natręctw,powiedziała, że jednym z zasadniczych objawów jest właśnie depersonalizacja i wogole jak jej to wszystko opowiedziałam to stwierdziła, że mam wszystkie objawy, które do tego pasują, nie mam żadnej choroby psychicznej, jeżeli to miałaby być schizofrenia to już dawno by się to inaczej objawiało. Na wszelki wypadek jednak obie kazały mi się przebadać u neurologa i laryngologa żeby wykluczyć jakiekolwiek podłoże somatyczne także znowu łażenie po lekarzach, ale dam rade :smile: pozdrawiam!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Skal 09 lut 2009, 16:03
Nie należy walczyć ze strachem tylko z tym co go powoduje,a skoro wy nie macie czego się bać (strach przed lękiem)to uświadomić sę należy to że wkręcacie się .Dlatego do tego doszło bo wcześniej byliście w jakimś stanie który doprowadził was do dd.

http://www.youtube.com/watch?v=gDY8gIQPAds
Też miałem to niesłyszenie jak toś do mnie mówił ale dlatego nie słyszałem bo tak bardzo byłem tym przejęty(dd).
czasami nawet wzrok jakby się wyłanczał na 1 sek. ale to było tylko mrugnięcie byłem tak przejęty że jak mrugnełem to nie rozpoznałem tego jak mrunięcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
09 sty 2009, 17:39
Lokalizacja
Wrocław

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 09 lut 2009, 22:44
ale mam dzisiaj dziwnie ciężką głowę...jakby ze 100 kilo ważyła:/
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Skal 10 lut 2009, 19:04
Nie gadajcie o problemach tylko o czymś dobrym starajce się nie myśleć o ty tylko o czymśdobrym oglądaliście the secret?pomaga troche świadomość że ma się panowanie nad swojmi myślami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
09 sty 2009, 17:39
Lokalizacja
Wrocław

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pajak 10 lut 2009, 20:34
no ja oglądałem, trochę w tym racji na pewno jest. Trzeba uważać co wkładamy do głowy, tym żywi się nasz umysł. Z drugiej strony nie możemy też non toper o tym myśleć.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez najsilniejszy 10 lut 2009, 21:01
witam wszystkich serdecznie.dzisiaj dotarło do mnie po przeczytaniu paru tematów że tak na prawdę to ciężko znależć jakiś dobry lek na nasze dolegliwości. każdy pisze że brał to czy tamto a skutki marne. piszę i choć ręce mi się strasznie trzęsą i nie trafiam w klawiaturę tam gdzie chcę a moje ręce od dwóch dni są jakby nie moje i ogólna słąbość, przerąbane jednym słowem. dotało do mnie jedno że do całkowitego wyleczenia należy zapomnieć całkowicie o tym co nam w głowie siedzi. inni nie potrafią nas zrozumieć no bo jak w jaki sposób skoro oni tego nie odczuwają. jak mam powiedziweć lekarzowi że czuję się jakbym wyskoczył ze swego ciałą, jakbym widział jakoś inaczej, nie da się. jedyną obcją według mnie to nie być tego świadomym, to teraz pytanie jak do tego doprowadzić. pracuję ile wlezie, chodzę na siłownię. tylko po takim solidnym ataku jak jakoś minię nie czuję się dobrze bo mój organizm jest tak wykończony jak po jakiejś bitwie. robię wszystko na siłę, a każda porażka czy jaki coś mi nie wychodzi przypisuję chorobie.nie brałem do tej pory żadnego leku bo wydaje mi się że się poddam biorąc go. choś jeden doby dzień samopoczucia dałby mi sił na walkę przez kolejny miesiąc tylko że go nigdzie nie ma.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 gru 2008, 00:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do