AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Agorafobia

przez Kofi 06 kwi 2009, 21:04
justynaczarna84 napisał(a):Na początku mojej choroby dostałam takiego lęku że przez prawie pół roku nie wychodziłam z domu bo bałam się że zemdleję.dopiero z czasem zaczęlam po woli wychodzić ze znajomymi na imprezy ale tam i tak z początku wpadałam w panikę.dziś mam chłopaka ,5lat żyję już z tą chorobą,tabletki biorę tylko w razie potrzeby bo dawniej życia nie wyobrażałam sobie bez nich.ale pozostał jeden problem mam do dziś fobię związaną z kościołem.na samą myśl o kościele dostaję takich nerwów że masakra.ledwo stanę i to na samym końcu korytarza kościoła zaczyna się zawroty głowy ,kołatanie serca i uczucie słabnięcia,moje mięśni robią się całe napięte i w oczach mi się robi ciemno,ręce drżą i wpadam w panikę.mam pytanie niech ktoś mi doradzi bo chciałabym się kiedyś hajtnąć z moim chłopakiem ale panicznie boję się stania przed ołtarzem bo chyba bym wyszła z kościoła.przez te nerwy najlepiej wziełabym ślub w kościele ale bez towarzystwa gości.myślałam nawet żeby zapytać się księdza czy w plenerze udziela ślubu ale chyba polska to nie ameryka.naprawde mam poważny problem bo stanie w kościele to dla mnie jest koszmar a co dopiero przed samym ołtarzem i gośćmi w tle. :(




Wiem co czujesz ... Mam ten sam problem :/ Nie chodzę do kościoła już chyba trzeci rok ... nie wiem jak kiedyś wezmę ślub Z chorobą borykam się od ponad czterech lat ...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 kwi 2009, 17:25

Re: Agorafobia

przez asiulek107 06 kwi 2009, 21:53
ja sie panicznie boje wychodzic z domu ostatnio bo boje sie ze zamiast ludzi bede widziec pooowtory. i za chiny ludowe nie wejde do szpitala.
wniosek:
NIE CZYTAĆ O SHIZIE!!!
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
05 mar 2009, 02:10

Re: Agorafobia

przez justynaczarna84 09 kwi 2009, 21:57
kofi,ja chodzę jeszcze do kościoła ale odkąd zachorowała to stoję cały czas na polu na mszy nieraz to czuję się okropnie mam ochotę pojść za kościół już kilka razy naszły mnie myśli że w przyszłości pewnie też nie będę chodzić do kościoła albo bardzo żadko.nie wyobrażam sobie wogole mojego ślubu prędzej padnę przed ołtarzem.a sama myśl o tym że goście nie wiedzą że mam nerwy chore jeszcze bardziej to spotęguje.przez to wszystko pogubiłam się w swoim życiu nie wiem czego chcę mam okropny lęk jakby miał nadejść dzień mojego ślubu nawet nie chcę o tym myśleć.zdrowa panna młoda cieszyłaby się tym dniem a dla mnie byłby to najgorszy dzień w moim życiu związany ze stresem.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
06 kwi 2009, 19:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Agorafobia

przez mateuszzzz90 13 kwi 2009, 10:26
Moje myśli nerwicowe akurat bardzo szybko sie zmieniają po przeczytaniu pewnego posta przestraszyłęm sie ze strach sparalizuje mnie przed matura i wogole na nia nie pojde staram sie sobie tlumaczyc ze to tylko nerwicowe mysli ale to wraca ,wogole mam takie mysli przed wyjsciem z domu ze strach mi nie pozwoli nigdzie wyjsc .Nigdy czegos takiego nie miałem zawsze wyjscie z domu do znajomych było dla mnie jak lekarstwo a teraz wbijam sobie takie myśli .Najgorzej boję sie ze mysli zwiazane z matura mogą sie sprawdzić ...ktoś ma jakieś rady ??bo sam nie wiem czy to tylko myśli czy rzeczywiście sie boje dodam ze tylko ze przed jakimś wyjściem mam takie myśli ale i tak wychodze i wszystko jest wporzadku
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez katie124 26 kwi 2009, 14:46
Czy ktoś z was to przeżył, albo przeżywa? Nie wiem jak sobie mam z tym poradzić, jutro rano mam jechać do psychologa, a na samą myśl wyjścia z domu czuję lęk, bo jak jestem na dworze to robi mi się słabo. Jak mam to pokonać? Jak sobie przetłumaczyć? Nie wiem czy mam iść do psychiatry po leki, nie wiem już co robić!!! Mój psycholog powiedział, że poradzę sobie bez leków, ale jest gorzej zamiast lepiej!!! Co ja mam zrobić, żeby normalnie funkcjonować??????? Pomóżcie mi, podpowiedzcie jeśli możecie, błagam.

[Dodane po edycji:]

nikt mi nic nie doradzi? jestem załamana!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 26 kwi 2009, 20:07
katie124, to samo przerabiałam co ty przez to zaszyłam się na prawie 2 lata w domu :shock: ale fakt tylko moja mobilizacja mi pomogła chociaż zacząć jakoś sobie z tym radzić Otóż na sam początek zanim zdecydowałam się iść do psychiatry to postanowiłam jakoś sama zacząć walkę o wychodzenie z domu Najpierw wychodziłam przed blok siadałam na ławce i tak czekałam około 5 minut i wracałam do domu Wtedy jak uzmysłowiłam sobie że nadal żyje powoli zaczęłam podnosić sobie barierkę Zaczęłam wynosić śmieci (niby śmieszne ale wtedy to był dla mnie koszmar pokonać drogę 15-20m od domu :shock: Póżniej jak już to opanowałam to zaczęłam chodzić na około bloku ;) A jak już zdecydowałam się na wyjście np. do sklepu to brałam mp3 i słuchawki do uszu aby odgonić głupie myśli i tak powoli powoli drobnymi kroczkami udawało mi się wiem że jest bardzo ciężko Zajęło mi to mnóstwo czasu ale udało się Co prawda nie wychodzę jeszcze aż tak daleko ale wychodzę i to nawet na kilka godzin ;) Życzę wytrwałości bo będzie ci bardzo potrzebne ;) POWODZENIA !!!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez george_pomaga 26 kwi 2009, 20:43
Katie uważam, że potrzebujesz psychoterapii razem z wspomagaczem w postaci farmakologii. Inaczej, będziesz miała problemy z wychodzeniem nawet do terapeuty. Tak więc proponuję poszukać jeszcze psychiatry.
Jeśli masz problemy zapraszam:
pomoc w problemach
pomoc
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 19:59

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 26 kwi 2009, 20:51
george_pomaga, tak psychoterapia jest ważna ale problem teraz tkwi jak tam dojść :?: Ja zanim już w miarę mogłam dojść do psychiatry czy psychologa to minęło wiele czasu i koszmaru, bo żeby móc w miarę normalnie dotrzeć do nich musiałam się wiele natrudzić a psychiatrę mam dosłownie obok bloku którego mieszkam czyli góra 50m :oops: Ale fakt najpierw udałam się do psychiatry aby dowiedzieć się co jest nie tak ze mną że nie mogę normalnie wychodzić tak jak każdy Od razu otrzymałam receptę na leki, które póżniej zaczęły dawać efekty ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez katie124 26 kwi 2009, 21:30
Dziękuję wam za odpowiedź!!! Wiecie co...boję się tych leków, bo ludzie tu piszą, że są po nich jeszcze gorsze lęki i że można się od nich uzależnić!!! A co do psychoterapii to jak najbardziej jestem do niej przekonana!!!
Gosiulka, a jaki lek Ty brałaś i jak się po nim czułaś? Dobrze, że nie jestem sama wiesz, dziękuję Ci, że napisałaś, nawet nie wiesz jak mi to pomogło!!! Zrobiłam właśnie tak jak TY, wyszłam przed blok i usiadłam na ławce i trochę się cała trzęsłam ale przeżyłam.

[Dodane po edycji:]

george_pomaga, problem w tym, że mam mały lęk przed braniem leków, bo boję się skutków ubocznych tych leków
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 26 kwi 2009, 22:00
katie124, na początku sama z tym walczyłam w taki sposób jak ci opisałam bo myślałam że to tylko chwilowe sfiksowanie i minie za jakiś czas, ale jak okazało się że wcale nie jest tak pięknie jak mi się wydawało to na własną rękę zaczęłam zażywać Magnez i kwasy Omega3, a dopiero po jakimś czasie postanowiłam pójść do psychiatry. Lekarzowi dokładnie opisałam co czuje, że ciężko mi było nawet do niego dojść gdzie to jest kawałek drogi bo jak pisałam około 50m od domu :oops: i wtedy przepisał mi Spamilan, który jest lekiem przeciw lękowym. Oczywiście opowiedziałam mu tez o obawach zażywania leków psychotropowych ale uspokoił mnie tym że on jest nie uzależniający i dobry. Po około miesiącu brania tego leku zaczęłam czuć jego efekty a co do skutków ubocznych to wcale ich nie miałam i co najważniejsze nadal biorę ten lek od ponad 2 lat i jest o wiele wiele lepiej ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez aldara.35 26 kwi 2009, 23:01
Witam,ja ja to dobrze znam... :( Jedyne co moge napisac to poprzeć słowa Gosiulki,trzeba wychodzić na siłę !!! Mi tez zajęlo to sporo czasu.Czasem nawet przez 3 tygodnie nie wychodziłam z domu ani na krok.Dopiero terapeuta uzmysłowił mi ze zadne leki ani psychoterapia nie spowoduja ze nagle lęk minie na tyle ze tanecznym krokiem wyjde z domu.Ze jest to proces długotrwały a leki mają w tym tylko pomoc.
Jedyne co mogę radzic to probowac i codziennie pokonywac chociaz kawalek drogi.Na drugi dzien bedziesz pamiętac (wiedziec) ze poprzedniego dnia sie udalo,więc dzis rowniez sie uda.
Powodzenie! Wiem jakie to trudne :(
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez katie124 26 kwi 2009, 23:42
aldara.35, dzięki:) jakoś tak jestem dobrej myśli, ale wiem,że najwięce zależy od mojego samozaparcia, pójdę do tego psychiatry i psychologa i zobaczę co będzie, a Ty już wyszłaś z tego? Gosiulka, a ja słyszałam, że te wszystkie leki niby otępiają bo są psychotropami:/ i uzależniają:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 27 kwi 2009, 07:34
katie124, nie wszystkie leki takie są Powiedz psychiatrze jakie masz obawy i czego się boisz ;) A tak na marginesie zacznij też brać magnez, który jest nam bardzo potrzebny bo każdy nerwicowiec ma go za mało ;) aaaa czyli jednak sama zauważyłaś, że jak posiedziałaś sobie chwilę na ławce to nic się nie stało no oprócz tej trzęsiawki ale to normalne. Nadal żyjesz i masz się dobrze i tak powoli powoli małymi kroczkami aż uda ci się w miarę normalnie wychodzić. Do tego wizyty u psychologa i i wszystko powinno iść ku lepszemu. Tylko czasami nie rezygnuj z wizyt u niego-niej bo terapia jest bardzo ważna ;) Powodzenia!!!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Strach przed wyjściem z domu, POMÓŻCIE!!!!!

przez aldara.35 27 kwi 2009, 11:13
W moim przypadku to wygląda to tak ze w duzej mierze pokonalam ten lęk ,ale sama na większe odleglosci nadal nie wychodze.Czasami zastanawiam sie czy to nie jest juz jakies przyzwyczajenie :) A z osoba towarzysząca ide wszędzie i nie ma znaczenia odleglosc.
Odstawiam powoli benzodiazepine (uzalezniającay lek) i zostaje tylko na Efectinie ktory baaardzo mi pomogl !!!
Musisz isc do terapeuty i nie rezygnuj bo sama sobie nie dasz rady,wiem bo tez dlugo wytrzymywalam bez lekow (balam sie ich) a dzis zaluje bo byl to stracony czas...
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 17 gości

Przeskocz do